Pytanie: Co daje nam zasada „kochaj bliźniego swego”?
Odpowiedź: Dzięki wypełnianiu tego przykazania możemy osiągnąć miłość do Stwórcy.
Pytanie: Skoro tak, to co daje nam przestrzeganie pozostałych sześciuset dwunastu przykazań?
Odpowiedź: Przede wszystkim trzeba wiedzieć, czym jest ta zasada „kochaj bliźniego swego”. Wiadomo, że zasada opiera się na wielu szczegółach i bez tych szczegółów nie może istnieć. Na przykład, modlitwę „Kedusza” można wypowiadać tylko w minjanie, to znaczy gdy zebrało się co najmniej dziesięciu Żydów. W księdze Zohar powiedziano, że tam, gdzie zebrali się dziesięciu ludzi, już istnieje miejsce na przejawienie się boskiej obecności – Szechiny.
Przykazanie „miłuj bliźniego swego jak siebie samego” opiera się na pozostałych sześciuset dwunastu przykazaniach. To znaczy, że kiedy przestrzegamy wszystkich sześciuset dwunastu, możemy zbliżyć się do wypełnienia przykazania „kochaj bliźniego”. Wynika z tego, że szczegóły, elementy dają nam możliwość przestrzegania tej zasady. A gdy już będziemy mogli przestrzegać tej zasady, wówczas będziemy mogli osiągnąć miłość do Stwórcy, jak powiedziano w Tehilim (84): „Z utęsknieniem zapragnij Stwórcy”.
Człowiek nie może przestrzegać wszystkich sześciuset dwunastu przykazań sam. Na przykład – przykazanie „wykupienia pierworodnego”. Jeśli człowiekowi najpierw urodzi się córka, to nie może wypełnić tego przykazania. Kobiety zaś w ogóle są zwolnione z przestrzegania przykazań związanych z określonym czasem.
Ale ponieważ wszyscy są ze sobą powiązani, to okazuje się, że wszyscy razem wykonują wszystkie przykazania. Dlatego, dzięki wypełnianiu sześciuset dwunastu przykazań, można zbliżyć się do przestrzegania zasady „kochaj bliźniego jak siebie samego”[1].
[1]Zob. w księdze 6 „Przedmowa do Talmudu Dziesięciu Sfirot” o poziomach „612” i „613” – poziomach osiągnięcia Stwórcy.