Pojęcia „gałąź” – skutek i „korzeń” – przyczyna: Ziemia Israela jest gałęzią sfiry Malchut. Malchut nazywana jest „naczyniem”, które zostało stworzone przez Stwórcę do przyjmowania dobra – światła, którym Stwórca zamierzał i pragnie nasłodzić stworzenia.

Na początku Stwórca stworzył pragnienie otrzymywania wyłącznie dla siebie, jedynie dla własnej korzyści. Następnie dokonano naprawy: otrzymywanie do takiego naczynia, do takiego pragnienia – zostało zakazane. Po tym nastąpiła kolejna naprawa – warunek, w którym naczynie może otrzymywać światło, czyli pragnienie może być napełnione nasłodzeniem. Stało się to możliwe pod warunkiem intencji sprawienia radości dającemu, czyli intencji obdarzania (nasłodzenia), sprawienia przyjemności, a nie – by samemu się nasycić; intencja, by otrzymać nasłodzenie, ale nie dla siebie, nie na swój użytek.

Ta naprawa jest niezbędna, aby zneutralizować poczucie wstydu, które powstaje u tego, kto otrzymuje coś, na co nie zasłużył. To poczucie wstydu tak bardzo upokarza stworzenie (w jego własnych oczach), że woli ono nic nie otrzymywać. Poczucie wstydu towarzyszące otrzymywaniu zamienia przychodzące nasłodzenie w ból, upokorzenie, cierpienie.

Ale po naprawie tej intencji, jeśli stworzenie cieszy się tylko z powodu radościdającego, może ono otrzymywać dobro bez najmniejszego wstydu – bo otrzymuje nie dla siebie, ale dla dającego – Stwórcy, sprawiając Mu tym radość – i tylko dlatego.

Jeśli stworzenia otrzymują dla siebie, to znaczy dla własnej korzyści, są zmuszone przyjmować tylko ograniczoną ilość dobra, ponieważ odczuwają wstyd i przyjmują tylko to, co absolutnie konieczne. Ponieważ wobec rzeczy niezbędnych do istnienia – nie ma wstydu. Przecież stworzenie nie ponosi winy za to, że musi oddychać, jeść, spać.

Ale otrzymywanie ponad to, co niezbędne, wywołuje wstyd. Dlatego takie otrzymywanie od Stwórcy jest ograniczone. A Stwórca pragnął stworzyć stworzenie, które mogłoby otrzymywać bez ograniczeń. Dlatego stworzył „skrócenie” (cimcum) i „ekran” (masach) – aby stworzenia mogły otrzymywać nie dla siebie, nie odczuwając przy tym wstydu, a zatem – bez ograniczeń.

To stworzenie, na którym dokonano naprawy – ustanowienie skrócenia i ekranu – nazywa się „Malchut”. Wszystko, co zostało stworzone, wszystko w rzeczywistości poza Stwórcą, to Malchut lub jej poszczególne części. Z tej Malchut, Malchut świata Nieskończoności, w dół, do świata Acilut, schodzi gałąź zwana Malchut świata Acilut, która nazywana jest „Erec” (ziemia). „Erec” pochodzi od słowa racon – pragnienie.

Nazywana jest „Świętą Ziemią”, świętym pragnieniem, ponieważ tutaj, w Świętej Ziemi, istnieją specjalne naprawy – przykazania związane z ziemią, które należy wypełniać tylko w Israelu, w pragnieniu skierowanym do Stwórcy („Israel” od słów jaszar el – prosto do Stwórcy), a nie w innych krajach, nie w innych pragnieniach.

Istnieją także odrębne duchowe korzenie dla ziem (pragnień), które otaczają Israel: Zajordanii, Syrii, Babilonii, Libanu i wszystkich pozostałych krajów razem (zob. Talmud Dziesięciu Sfirot, część 16).

Tak więc „święte miejsce” znajduje się właśnie w Świętej Ziemi, czyli w Ziemi Israela, po tym jak została uświęcona – naprawiona altruistyczną intencją. Przedtem, zanim naród Israela (intencja dla Stwórcy) wszedł do tej ziemi (połączył się z pierwotnym egoistycznym pragnieniem), mieszkało tu siedem narodów (siedem egoistycznych pragnień, zwanych goim).

Mówiąc w pojęciach „korzeń – gałąź”, korzeniami tych siedmiu narodów było siedem sfirot z nieczystego, egoistycznego systemu, który jest przeciwieństwem systemu świętości – altruistycznego. To oznacza, że te narody, pragnienia, pochodzą z systemu, w którym Malchut nie ma ekranu, który zmienia intencję „nasłodzić się” na intencję „nasłodzić”.

Najpierw przychodzi siedem narodów, które odnoszą się do Malchut – siedem pragnień, które tworzą wspólne egoistyczne pragnienie – Malchut, która jeszcze nie ustanowiła dla siebie ekranu, czyli zanim zaczęła swoje naprawienie. A następnie dokonuje się jej naprawa – na jej pragnienia pojawia się ekran, altruistyczna intencja na to samo pragnienie, jak powiedziano: że Israel przyszedł i zdobył tę ziemię.

To samo dzieje się w sercu człowieka: najpierw osiedla się tam jecer ha-ra (złypoczątek – pragnienie otrzymywania wyłącznie dla siebie), a następnie zostaje ono wypchnięte przez jecer ha-tow (dobrypoczątek – pragnienie otrzymywania wyłącznie dla Stwórcy).

Istnieje jednak różnica między sercem człowieka a Ziemią Israela, chociaż obie te gałęzie pochodzą z jednego korzenia – Malchut. Każdy duchowy obiekt ma stronę zewnętrzną i wewnętrzną. Wewnętrzną stroną Ziemi Israela jest władza Stwórcy. Zewnętrzną stroną – sama ziemia, terytorium Ziemi Israela, czyli pojęcie fizyczne.

Dlatego, aby zasłużyć na poziom „władza Stwórcy”, czyli Ziemię Israela, wcale nie trzeba fizycznie przebywać na terytorium Israela. Jak wiadomo, wielu największych żydowskich mędrców osiągnęło Stwórcę i dostąpiło zjednoczenia z Nim (objawienia Szchiny), przebywając poza Ziemią Israela.

I przeciwnie – ci, którzy mieszkają w Ziemi Israela, mogą być zatwardziałymi grzesznikami, i Święta Ziemia w żaden sposób na nich nie oddziałuje, nie zmusza ich do naprawy – do nauki Tory i przestrzegania przykazań. To oznacza, że zewnętrzna strona duchowego obiektu nie może wpływać na stronę wewnętrzną. Czyli zewnętrzna strona Ziemi Israela (jako terytorium) nie wpływa bezpośrednio na serce człowieka (wewnętrzną stronę tego obiektu).

Ale czasami zewnętrzna strona wpływa na wewnętrzną. Na przykład – nie można wypowiadać „Kadisz” (błogosławieństwa), jeśli nie ma minjanu, czyli dziesięciu dorosłych z narodu Israela zgromadzonych w jednym miejscu. Co więcej, jeśli obecnych jest dziesięciu prostych (niewykształconych) Żydów – mogą odmawiać „Kadisz”, czytać zwój Tory itd., ale dziewięciu sprawiedliwych – już nie. Ponieważ przykazania dotyczą zewnętrznej, a nie wewnętrznej strony.

We „Wstępie do Księgi Zohar”, punkt 69, powiedziano, że nie wolno spierać się z dawnymi żydowskimi mędrcami w kwestiach „jawnej” Tory. Ponieważ we wszystkim, co dotyczy praktycznego wykonywania przykazań, zrobili oni niewspółmiernie więcej niż późniejsze pokolenia, w tym nasze.

Poziom praktycznego wykonania wynika z naczyń – sfirot, które są zewnętrzne względem światła, które się w nich znajduje. Światło zaś stanowi wewnętrzną część duchowego systemu. Tajemnice Tory i wewnętrzny, ukryty sens każdego przykazania, duchowego działania – pochodzą od światła, które wypełnia sfirę. Stąd wynika, że jawna część Tory, czyli jej praktyczna strona, odnosi się do zewnętrznej strony duchowego systemu.

Dlatego w praktyce istnieją przykazania, które można wykonywać tylko na terytorium Ziemi Israel. Na przykład – Świątynię można budować tylko w Ziemi Israel. Ale z punktu widzenia strony wewnętrznej – czyli gdy mowa o sercu człowieka – człowiek nie jest zobowiązany przebywać na terytorium ziemi Israela, mimo że obie te rzeczy (serce i ziemia) mają wspólny korzeń – Malchut (nazywana Ziemią Israel).

Ale są jednostki, wyjątkowe osoby, które dążą do zjednoczenia strony zewnętrznej i wewnętrznej – i mogą to uczynić tylko przebywając na terytorium Erec Israel.

Istnieją trzy pojęcia: „świat” – miejsce, „rok” – czas, „dusza” – mieszkaniec świata, znajdujący się w określonym miejscu i czasie. Aby zjednoczyć te trzy pojęcia, należy spełnić jednocześnie wszystkie trzy warunki. Oznacza to, że musi istnieć konkretne miejsce – „świat” (np. Święte Świętych w Świątyni), konkretny czas – „rok” (np. JomKipur), oraz konkretna „dusza” (np. Kohen Gadol – arcykapłan). Tylko wspólne połączenie tych trzech elementów może wywołać określone duchowe działanie.

Z wewnętrznego punktu widzenia, gdy mowa o sercu człowieka, mamy na myśli pracę ukierunkowaną na wyjście spod władzy egoizmu, który nazywa się „ziemia narodów świata”, „ziemia siedmiu narodów” – osiągnięcie takiego stanu pragnień, w którym człowiekiem całkowicie rządzi tylko miłość do Stwórcy – i to nazywa się „wprowadzenie narodu Israela na terytorium Erec Israel” (czyli – do własnego serca).

I wtedy można mówić o duchowym pojęciu „dzień” i „noc”: „dzień” – to wewnętrzny stan człowieka, gdy ma dobry nastrój i nie potrzebuje żadnej naprawy – jakby świeciło słońce i człowiek nie musi nic robić, żeby ono nadal świeciło. Wystarczy, by tylko „nie przeszkadzał” słońcu świecić.

„Noc” natomiast – to stan, w którym człowiek musi coś zrobić, aby mieć światło. Na przykład – w świecie materialnym człowiek zapala lampę albo świeczkę. A jeśli nie zrobi nic, czyli nie przeprowadzi pewnych „napraw” – to nie będzie miał żadnego światła.