Księga Zohar (rozdział Korach, s. 2, komentarz Sulam, p. 4) wyjaśnia frazę: „I wziął Korach”[1]. (Zohar) pyta: Co znaczy: „I wziął”? I odpowiada: „Skorzystał[2] z złej rady: ten, kto goni za cudzym, to mu umyka. I nie tylko to: i to, co ma, także traci. Korach pogonił za cudzym, swoje stracił, a cudzego nie zyskał”.

I należy zrozumieć w odniesieniu do pracy duchowej, o czym można powiedzieć, że należy do człowieka, to znaczy można powiedzieć, że to jest jego, a o czym autorzy Zoharu chcą powiedzieć, że to do niego nie należy. Przecież Księga Zohar mówi o Korachu, który pogonił za cudzym i swoje stracił. Na co wskazują nam te rzeczy w pracy duchowej, aby człowiek mógł uchronić się przed karą Koracha?

Wiadomo, że głównym elementem nowości w stworzeniu jest pragnienie otrzymywania, jak powiedziano (Talmud dziesięciu sfirot, cz. 1, Wewnętrzne spostrzeganie): „Jego pragnienie, by nieść dobro swoim stworzeniom, jest więzią między Stwórcą a stworzeniami, ponieważ On stworzył właściwość braku, to znaczy pragnienie i dążenie, by [człowiek] pragnął otrzymać nasłodzenie i przyjemność, a inaczej nie da się niczym nasłodzić”.

Wiadomo, że nie można mówić o tym, co było przed stworzeniem. A wszystko, o czym mówimy, mówi się tylko w ramach „z Twoich czynów poznaliśmy Ciebie”[3]. To znaczy mówimy o tym, co jest w stworzeniach, ale dlaczego Stwórca uczynił właśnie taką rzeczywistość, przecież mógł uczynić inaczej – o tym mówić nam nie wolno.

I widzimy naturę wpisaną w stworzenie, że niczym nie da się nasłodzić, jeśli nie ma ku temu pragnienia. Co więcej, dążenie do danego przedmiotu określa miarę przyjemności z nasłodzenia, które możemy odczuć z tego przedmiotu, do którego dążymy. I dlatego uważamy, że to kli, zwane „pragnienie otrzymywania przyjemności i nasłodzenia” i jest to kli stworzone przez Stwórcę. I nie mamy ani władzy, ani możliwości anulowania tego kli i zepsucia tego pragnienia otrzymywania.

A po tym, jak to kli zostało stworzone i otrzymało to wypełnienie, które Stwórca chciał mu dać, kli poczuło, że jego korzeniem jest Dający, a ono – otrzymujący, i nie ma tu podobieństwa form. Dlatego kli zapragnęło być oddającym, podobnie jak jego korzeń. I dokonało skrócenia na miarę otrzymywania, w której kli pozostanie otrzymującym, a Stwórca – Dającym. A ono powiedziało, że będzie otrzymywać tylko w takiej mierze, w jakiej potrafi otrzymywać w celu oddawania.

To kli, które otrzymuje tylko w formie „dla oddawania”, odnosimy do stworzenia, ponieważ to działanie przeciwne temu, co stworzył Stwórca. Stwórca stworzył tak, by niższy rzeczywiście otrzymywał, co jest celem stworzenia, zwanym „Jego pragnienie, by nieść dobro swoim stworzeniom”, aby stworzenia się nasłodziły. A niższy czyni działanie odwrotne, ponieważ chce, aby Stwórca się nasłodził. I to stanowi jego miarę, i nie myśli o sobie, o tym, aby sam się nasłodził. I przed każdym działaniem dokonuje rachunku – czy warto mu wykonać to działanie, czy nie. To znaczy, jeśli z tego wyjdzie nasłodzenie dla Stwórcy – zrobi to, a jeśli nie widzi, że z tego wyjdzie nasłodzenie dla Stwórcy – unika wykonania tego działania. To znaczy wszystkie rachunki, które wykonuje przed każdym działaniem, opierają się na tej mierze, w jakiej będzie mógł nasłodzić Stwórcę.

I to wyższe dobro, które rozprzestrzenia się w to kli, zwane „dla oddawania”, nazywa się „światłem linii”. Oznacza to, że to światło świeci zgodnie z linią i miarą, w jakiej otrzymujący może zbudować zamiar dla oddawania, co stanowi podobieństwo form. Natomiast na swoje własne nasłodzenie nie patrzy, ponieważ pragnie zjednoczenia. I dlatego stąd wynika, że całe mnóstwo światów, parcufim i sfirot powstało z powodu otrzymujących.

Oznacza to, że gdy światło świeciło w kli Stwórcy, zwanym „pragnienie otrzymywania dla otrzymywania”, które nazywa się „Malchut”, to kli miało zdolność przyjąć dobro i nasłodzenie zawarte w zamyśle stworzenia. Ponieważ nie ma wątpliwości, że zgodnie z miarą dobra i nasłodzenia, które On pragnie dać, tak też stworzył wielkość kli. I jakkolwiek by było, ono przyjęło całe światło, i była tam tylko jedno proste światło, jak powiedziano w księdze Drzewo życia, że „przed skróceniem proste wyższe światło wypełniało całe stworzenie”[4]. Innymi słowy, całe dobro, które On chciał dać, przyjęła Malchut, zwana pragnieniem otrzymywania. Ponieważ to kli pochodzi od Stwórcy, On bez wątpienia uczynił kli doskonałym, zdolnym do przyjęcia wszystkiego, co On chce dać.

Inaczej rzecz ma się później, gdy Malchut powiedziała, że nie pragnie otrzymywać w kli należące do Stwórcy, lecz że ma swoje własne kli, to znaczy takie, które stworzyła sama. I ponieważ niższy, to znaczy stworzenie, nie jest zdolne, jak Stwórca, uczynić kli natychmiast, gdyż ograniczone jest tym, że musi to uczynić, to kli powstawaje bardzo stopniowo. To znaczy, w tej mierze, w jakiej jesteśmy w stanie zbudować zamiar dla oddawania.

I stąd mamy wiele stopni. Innymi słowy, światło świeci zgodnie z gotowością kelim niższych. I podobnie wyjaśnia to Baal Sulam (Talmud dziesięciu sfirot, cz. 1) to, co powiedziano w Drzewie życia, że światło rozprzestrzeniało się stopniowo. Pyta: „Jak można mówić «stopniowo» o duchowym, przecież tam nie ma czasu, a «stopniowo» oznacza czynnik czasu?” Wyjaśnia tam w Or Pnimi[5], że „stopniowo”, czyli że światło rozprzestrzenia się nie natychmiast, lecz według poziomów stopni, zgodnie z tym, ile niższy może przyjąć dla oddawania. To określa się jako „stopniowo”.

I z powiedzianego wynika, że mamy dwa kli:

  1. Kli, które odnosimy do Stwórcy – i to kli zwane „pragnieniem otrzymywania dla otrzymywania”; to kli zostało stworzone w doskonałej formie, ponieważ od Stwórcy jest w nim doskonałość;
  2. Kli, które odnosimy do stworzenia – i to pragnienie oddawania; to kli ustanawia się stopniowo, ponieważ niżsi nie są w stanie uczynić tego kli w jednym momencie.

I należy wiedzieć, że cała nasza praca opiera się tylko na jednym punkcie, czyli Tora i przykazania, które nakazano nam wykonywać, [przeznaczone są] po to, abyśmy mogli osiągnąć kli, które mamy zbudować. I to kli można zbudować jedynie dzięki Torze i przykazaniom. Jak mówi rabbi Chananija ben Akaszja: „Stwórca chciał oczyścić (również: uczynić godnym) Israel, dlatego dał im Torę i przykazania, jak powiedziano: «Stwórca chciał dla swojej sprawiedliwości uczynić Torę wielką i wspaniałą»”. I jak powiedziano we Wprowadzeniu do nauki kabały: „I wiadomo, że «sprawiedliwość» (lub «czystość») pochodzi od słowa «oczyszczenie». I to jest, jak powiedzieli nasi mędrcy, że przykazania zostały dane tylko po to, by oczyścić nimi Israel”.

Wynika z tego, że musimy jedynie zbudować kli, które nazywa się „oddające kli”. A poza tym nie brakuje nam niczego. I to tak, jak powiedziano: „I błogosławił cię we wszystkim, co uczynisz”[6]. Wyjaśnienie: „uczynić”, czyli kli. A jeśli zbudujemy kli, Stwórca napełni je dla nas błogosławieństwem, czyli wyższym dobrem, zwanym „Jego pragnienie, by nieść dobro Swoim stworzeniom”.

A otrzymujące kli jest dla nas gotowe – zarówno w sercu, jak i w rozumie. I to dlatego, że otrzymujące kli dał nam Stwórca. Dlatego mamy pragnienie, by wszystko pojąć własnym umysłem. To pragnienie dało nam tęsknotę za poznaniem mądrości, co z kolei wywołuje w nas dążenie, by zrozumieć Torę i przykazania. Ale równocześnie mamy pragnienie, by pojąć wyższe sterowanie, ponieważ człowiek analizuje, jak Stwórca postępuje z nim w ramach sterowania „Dobry i czyniący dobro”. I tu trzeba wierzyć ponad wiedzę. A ponieważ w ciele osadzone jest pragnienie, by rozumieć i poznawać, zrozumiałe jest samo przez się, że w człowieku budzi się pragnienie zrozumienia dróg Stwórcy. Jednak o tym pragnieniu poznania mówi się w odniesieniu do Tory, a nie w odniesieniu do wyższego sterowania.

Mój pan, ojciec i nauczyciel (Baal Sulam) pewnego razu wyjaśnił na prostym poziomie to, co mówimy w błogosławieństwie: „(Błogosławiony jesteś Ty, Stwórco nasz, Królu świata), który stworzyłeś człowieka (w mądrości) i uczyniłeś w nim jamy i otwory. Jawne i znane przed Tronem chwały Twojej, że jeśli jedno z nich się otworzy albo jedno się zamknie – nie można będzie istnieć i stać przed Tobą (ani jednej godziny)”[7]. Powiedział, że różnica między „otworami” a „jamami” polega na tym, że otwór należy zamknąć, natomiast jama musi pozostać pusta.

Wyjaśnienie polega na tym, że są kategorie „prawo” i „sąd”.

„Prawem” nazywa się to, co należy przyjąć jako prawo ponad wiedzę. I to jest właściwość wiary, a przyjęcie wiary musi być ponad rozumem. Wynika z tego, że brak wiedzy, zrozumienia i pojmowania tematu pozostaje jako pusta przestrzeń, bez wiedzy. I za każdym razem człowiek powinien się wystrzegać, by ta jama nie została wypełniona. I to jest, jak mówimy w błogosławieństwie „Stworzył człowieka”: „…albo zamknie się jedno z nich – nie można będzie istnieć”. Ale jamy, to znaczy miejsce braku wiedzy, nie może być wypełniane, lecz należy zawsze iść ponad wiedzę. I to nazywa się „właściwość mózgu” (mocha) (w pracy) na oddawanie.

Natomiast właściwość sądu, albo właściwość Tory, to właśnie to miejsce, w którym człowiek powinien starać się zrobić wszystko, co w jego mocy, by zrozumieć Torę. Przecież Tora nazywa się „imionami Stwórcy”. I jesteśmy zobowiązani je zrozumieć i pojąć. I tutaj, to znaczy w Torze, ten brak, który nazywa się „otworem”, należy zamknąć. Innymi słowy, aby nie było żadnego braku (chisaronu). „A kto mnoży – jest chwalony”[8].

Dlatego mówimy: „jeśli otworzy się – nie będzie można istnieć”. „Otworzy się”, czyli otworzy się „otwór”, czyli brak i niedobór w zrozumieniu Tory. Wtedy człowiek nie ma istnienia ani możliwości trwania, i powinien natychmiast dopilnować, by ten brak został napełniony światłem Tory, „ponieważ światło w niej sprowadza z powrotem do źródła”, przecież to jest kli zdolne przyjąć wyższe dobro. I wtedy przychodzi do niego światło, odziane w Torę, zwane „sześćset trzynaście wkładów”, jak powiedziano w Zohar Hakdama (s. 242).

Jednak w świecie przyjęte jest odwrotnie. Czyli jarzmo niebiańskiego sterowania, które trzeba przyjąć ponad wiedzę – właśnie tu każdy chce zrozumieć, jak Stwórca steruje stworzeniami, i ludzie chcą to zrozumieć w wiedzy. Natomiast w odniesieniu do Tory – tutaj są skłonni iść ponad wiedzę, nie przykładając wagi do tego, by w dostatecznym stopniu ją pojąć.

W Księdze Zohar (rozdz. Chukat, s. 1, komentarz Sulam, p. 2) powiedziano: „(Tutaj napisano:) «To jest prawo Tory»[9]. I napisano: «I to jest Tora»[10] – bez słowa «prawo». «To jest prawo Tory» powiedziano, by wskazać, że wszystko jest jedną jednością i aby włączyć Kneset Israel, to znaczy Malchut, w Stwórcę – w Zeir Anpina, aby wszystko stało się jednością i niepodzielnością. «We-zot» („i to וזאת”) – to ogólne i szczególne razem, czyli zachar i nukwa razem. Ponieważ «waw ו» – to zachar, czyli Zeir Anpin, czyli ogólność, a «zot זאת» – to nukwa, czyli Malchut, czyli szczegół. Natomiast «zot» bez dodatku «waw» – to prawo Tory. To znaczy, że to z pewnością Malchut, zwana «prawem», i wychodząca z Zeir Anpina, który nazywa się «Tora», (i to) jedynie sąd Tory, roztrzygnięcie Tory, to znaczy Malchut”.

I należy zrozumieć, co oznacza, że Zeir Anpin nazywa się „Torą”, „ogółem”, „zachar” i „waw”, podczas gdy Malchut nazywa się „sądem Tory”, „roztrzygnięciem Tory”, „szczegółem”, a także „Nukwą” i „Kneset Israel” (Zgromadzeniem Israela).

I z powiedzianego wyżej można wyjaśnić, że Stwórca nazywa się Zeir Anpinem – zgodnie z tym, co mówi Ari, że sterowanie światem odbywa się w właściwości Zeir Anpin i Malchut, gdzie Zeir Anpin nazywa się „ogółem”. Czyli z niego pochodzi wszystko, jednak otrzymujący bierze od niego zawsze tylko elementy szczegółowe. To znaczy, że każdorazowo objawia się od niego tylko część ogólności jako szczegóły. I dlatego Malchut nazywa się „Zgromadzeniem Israela”, ponieważ zawsze zbiera w sobie cząstki Israela, które nazywają się Zeir Anpin. I to dlatego, że Malchut jest przyjmującą wyższe dobro od Zeir Anpina.

Jest jednak inne wyjaśnienie. Malchut nazywa się „Zgromadzeniem Israela”, ponieważ jest wspólnotą wszystkich dusz. I w tym sensie można wyjaśnić, że Malchut bierze dobro od Zeir Anpina i przekazuje je duszom Israela. Należy jednak odróżnić wpływ Zeir Anpina, zwanego Torą, od wpływu Malchut, zwanej „sądem Tory” lub „roztrzygnięciem Tory”, która nazywa się „prawem”.

Wiadomo, że Malchut nazywa się „wiarą”, to znaczy, że niebiańskie sterowanie (malchut) należy przyjąć jako prawo ponad wiedzę. Ponieważ takie jest roztrzygnięcie Tory, że trzeba przyjąć wiarę ponad wiedzę. I to, jak powiedziano wyżej, odnosi się do właściwości „rozumu” (mocha). W właściwości „serca” (liba) również trzeba iść ponad wiedzę i nie patrzeć na to, jak ciało tłumaczy nam, co warto czynić, a czego nie – wszystko powinno być ponad wiedzę.

Natomiast Tora to właściwość „ogółu”. Innymi słowy, wszystko pochodzi z niej, co oznacza właściwość „nieść dobro swoim stworzeniom”, czyli dobro i nasłodzenie, które zawarte są w Jego oddziaływaniu. Także siła umożliwiająca przyjęcie ponad wiedzę jest również zawarta w Dającym. Innymi słowy, Zeir Anpin, który nazywa się „Święty Błogosławiony”, musi dać tę siłę tak, by niższy miał moc przezwyciężenia swojego poznania i pójścia ponad wiedzę. Bo ta siła nazywa się „światłem”, a każde światło pochodzi z Wyższego, i tylko kli odnosi się do niższego. A kli nazywa się „chisaron” (brak), i chisaron należy do niższego. Innymi słowy, jeśli niższy czuje, że brak mu tej siły, czyli że chce iść ponad wiedzę, ale nie może – to nazywa się naczyniem (kli). I o tym powiedziano: „Nie ma światła bez kli”. Jak wiadomo: „Nie ma napełnienia bez potrzeby”.

W tym znaczeniu można nazwać Zeir Anpin słowem „ogół” (klal), ponieważ zawiera on wszystko. Czyli i właściwość wiary ponad wiedzę daje on, i właściwość Tory, która nazywa się „imionami Stwórcy”. I już mówiliśmy, że „imiona Świętego Błogosławionego” oznaczają „dobro i nasłodzenie objawiające się za pomocą Tory”, bo ogólne imię Stwórcy to „Dobry, czyniący dobro”. A w Torze wyjaśnia się, jak w każdej literze Tory objawia się szczególne światło. I ta właściwość nazywa się „Tora, Israel i Stwórca są jednością”.

I z powiedzianego rozumiemy, dlaczego Zeir Anpin nazywa się słowem „Tora”. W sensie „imion Stwórcy”. I to nazywa się „Tora pisana”, do której nie można nic dodać ani ująć. Ponieważ w Dającym, zwanym „Święty Błogosławiony”, nie ma żadnego osiągnięcia. I dlatego nie ma nic do dodania ani ujęcia. A wszystko, co jest w Dającym, objawia się w otrzymującym. Innymi słowy, po otrzymującym poznaje się, co jest w Dającym.

Niemniej jednak, nie wszystko, co jest w Dającym, objawia się w otrzymującym, lecz za każdym razem w otrzymującym objawia się kolejny element. I dlatego Malchut, będąca kli otrzymującym, nazywa się „szczegółem” (prat), a Zeir Anpin nazywa się „ogółem” (klal). I dlatego Malchut nazywa się „Torą ustną”, gdzie „usta” oznaczają objawienie, czyli że ona objawia to, co znajduje się w Torze pisanej, zwanej „Zeir Anpin”.

Jednak Malchut nazywa się „sądem Tory”. Co oznacza, że cała właściwość Tory, która objawia się w Malchut, podlega osądowi, czy można ją objawić. Innymi słowy, ponieważ Malchut nazywa się „otrzymującą”, a na kli otrzymujące był wydany sąd, że można otrzymywać tylko w takim stopniu, w jakim można zbudować zamiar dla oddawania, dlatego w Malchut następują wzniesienia i upadki. I nazywa się „prawem”, ponieważ z punktu widzenia wiary jest to prawo bez wiedzy. A jeśli zapytamy: dlaczego wiara musi być właściwością prawa, to odpowiedź brzmi: tak postanowił Stwórca, byśmy służyli Mu ponad wiedzę. I dlatego jest to prawo.

Z tego punktu widzenia Malchut nazywa się „roztrzygnięciem Tory”, czyli Tora postanowiła, że taki będzie porządek pracy w odniesieniu do pracy ponad wiedzę. I jak wyjaśnia Raszi do wersetu: „To jest prawo Tory”[11] – „Ponieważ szatan (oskarżyciel) i narody świata rzucają wyzwanie Israelowi, mówiąc: «Cóż to za przykazanie i jaki jest w nim sens?» – dlatego powiedziano o nim «prawo» – to jest Moje roztrzygnięcie i nie masz prawa go podważać”[12]. Dlatego tutaj również nie ma pytania, dlaczego Stwórca pragnie, byśmy Mu służyli ponad wiedzę. Innymi słowy, także na to pytanie odpowiedź brzmi, że to ponad wiedzę.

Bo prosty rozum podpowiada, że gdyby nasza praca była w ramach wiedzy, czyli gdyby ciało rozumiało drogi sterowania Stwórcy stworzeniami, nie byłoby możliwości, by odstępcy i ateiści oddalili się od świętości, a wszyscy byliby sługami Stwórcy. I o tym powiedziano (Jeszajahu 55:8): „Bo Myśli Moje – nie są myślami waszymi, a drogi wasze – nie są drogami Moimi, mówi Stwórca”.

I jak mówi Księga Zohar: dlatego napisano „I to” (וְזֹאת) z literą waw (czyli „i”), by wskazać, że wszystko jest jedną jednością, i aby włączyć Kneset Israel – Malchut, w Stwórcę – Zeir Anpina[13]. Należy wyjaśnić, że wiadomo, iż jedność to podobieństwo form. I dlatego, kiedy niżsi zajmują się Torą i przykazaniami z zamiarem oddawania, powodują tym, że każdy w korzeniu swojej duszy, to znaczy w Malchut, staje się również dla oddawania, w podobieństwie do Zeir Anpina, który nazywa się zachar, czyli dającym.

I to jest, jak powiedziano: „i włączyć Kneset Israel, to znaczy Malchut, w Stwórcę, to znaczy Zeir Anpina” – i w ten sposób wyjaśnia się, co zawarte jest w ogólności (klal) Zeir Anpina, przekazywanej Malchut, czyli otrzymującej Nukwie. I dzięki jedności w Malchut za każdym razem objawia się szczegół (prat). Dlatego Malchut nazywa się „szczegółem”.

I z powiedzianego zrozumiemy to, co pytaliśmy: czym jest osobista własność, o której można powiedzieć, że należy tylko do tego człowieka? Jak wyjaśniliśmy, człowiek ma na świecie jedynie te kelim, które sam stworzył, i które nazywają się „kelim oddające”. I tylko one należą do człowieka. Natomiast to, co wchodzi w kelim otrzymujące, nie należy do człowieka, ponieważ to kli stworzył Stwórca. Dlatego wszystko, co wchodzi w te kelim, również nie należy do człowieka. I człowiek ma tylko to, co umieścił w kelim oddających.

Dlatego Korach, który chciał otrzymać w cudze kelim, czyli w kelim otrzymujące, i swoje kelim, to znaczy kelim pragnienia oddawania, które miał, także utracił.


[1] Tora, Bemidbar, 16:1. „I wziął (na siebie) Korach, syn Icchara, syna Kehata, syna Lewiego, oraz Datan i Awiwam, synowie Eliawa, i On, syn Peleta – synowie Reuwena”,

[2] Dosłownie: „wziął na siebie”.

[3] Źródło nieznalezione.

[4] Ari, Drzewo Życia, brama 1, część 1.

[5] Dosłownie: „Światło wewnętrzne”. Nazwa działów w księdze „Talmud dziesięciu sfirot”, będącej komentarzem Baal HaSulama do księgi „Drzewo Życia” Ari.

[6] Zmieniony cytat z Tory, Dwarim, 15:18. W oryginale: „I pobłogosławi cię Stwórca, twój Bóg, we wszystkim, co będziesz czynił”.

[7] „Aszer Jacar” („Ten, który uformował człowieka”) – błogosławieństwo wypowiadane po spełnieniu potrzeb fizjologicznych.

[8] Haggada na Pesach – Nakazano nam opowiadać o wyjściu z Micraim (Egiptu). A ten, kto mnoży opowieść o wyjściu z Micraim, ten jest godny pochwały.

[9] Tora, Bemidbar, 19:2. „To jest ustawa Tory, którą nakazał Stwórca, mówiąc: Powiedz synom Israel, aby wzięli do ciebie jałówkę czerwoną, bez skazy, na której nie ma żadnego defektu, i na którą nie włożono jarzma”.

[10] Tora, Dwarim, 4:44. „A to jest Tora, którą wyłożył Mosze przed synami Israel”.

[11] Tora, Bemidbar, 19:2.

[12] Komentarz Rasziego do Bemidbar, 19:2.

[13] Zohar, rozdział Chukat, punkt 2.