Księga Zohar (rozdział Waiszlach, s. 21, komentarz Sulam, p. 70) przytacza dowód na to, że modlący się powinien dokładnie wyjaśniać swoje słowa, ze słów Jakowa, który powiedział: „Wybaw mnie”[1]. W Księdze Zohar jest powiedziane: „Jak powiedziano: «Wybaw mnie z ręki mojego brata, z ręki Esawa, bo boję się go, by nie przyszedł i nie zabił mnie, i matki z dziećmi»[2]. Stąd wynika, że modlący się powinien dokładnie wyjaśniać swoje słowa. Przecież powiedział: «Wybaw mnie». I na pierwszy rzut oka to wystarczyło, bo nie potrzebował niczego poza wybawieniem. A mimo to powiedział Stwórcy: «Być może powiesz, że już wybawiłem cię od Lawana». Dlatego wyjaśnił: «Z ręki mojego brata». «A jeśli powiesz, że inni krewni również nazywani są braćmi, jak powiedział Lawan do Jakowa: „Czy dlatego, że jesteś moim bratem, masz mi służyć za darmo?”[3]». Dlatego wyjaśnił: «Z ręki Esawa». Dlaczego? Ponieważ należy to dokładnie wyjaśnić itd. «A jeśli powiesz: dlaczego potrzebuję wybawienia? Bo boję się go, żeby nie przyszedł i nie zabił mnie». I wszystko to po to, by wyjaśnić tę sprawę w górze, jak należy, i nie pozostawiać jej niejasną”.
I to jest bardzo trudne do zrozumienia: kiedy człowiek modli się do Stwórcy, który zna myśli człowieka, czy naprawdę trzeba dokładnie wyjaśniać swoje słowa? A inaczej, On, nie daj Boże, nie wie, czego człowiekowi brakuje? Jednak należy to rozumieć w odniesieniu do człowieka. Czyli sam człowiek powinien wiedzieć, czego mu brakuje, i wyjaśnić każdy brak (chisaron) osobno, a nie tak, żeby mówił ogólnie, że jest z nim coś nie w porządku i chce, żeby Stwórca mu pomógł. A przyczyną tego jest zasada, że nie ma światła bez kli, nie ma napełnienia bez chisaronu. Dlatego człowiek powinien dla samego siebie rozłożyć na części wszystkie elementy, których mu brakuje. Innymi słowy, wybawienie z rąk Lawana nie jest tym samym, co wybawienie z rąk Esawa, i tym podobne.
I to można zrozumieć zgodnie ze słowami mojego mistrza, ojca i nauczyciela (Baal Sulama) na temat wersetu o Lawanie, który powiedział Jakowowi: „I odpowiedział Lawan i powiedział do Jakowa: «Córki – to moje córki, a dzieci – to moje dzieci, i bydło – to moje bydło, i wszystko, co widzisz, – to moje»”[4]. A o Esawie, kiedy rozmawiał z Jakowem, powiedziano odwrotnie: „I powiedział (Esaw): «Co to za cały ten obóz, który spotkałem?» I powiedział (Jakow): «Aby znaleźć łaskę w oczach mojego pana». I powiedział Esaw: «Mam dużo, bracie mój; niech twoje będzie twoim». Ale Jakow powiedział: «Przyjmij mój dar z mojej ręki»”[5].
I (Baal Sulam) powiedział, że zły początek czasem obłacza się w szaty Lawana[6], który jest sprawiedliwym i nosi białe szaty. A czasem obłacza się w szaty Esawa, który mówi, że człowiek już zrobił[7] wszystko doskonale i nie ma nic do dodania, i wpaja mu ducha pychy. A porządek jest taki, że przed wykonaniem działania ono (czyli zły początek) mówi mu, że nie warto, żeby wszedł do pracy w liszma, ponieważ to trudne i nie jest to jego praca, i wszystko, co robi, wszystko to – dla mnie, i nie możesz nic skierować dla niebios. I przy pomocy tego, czyli przy pomocy takich argumentów, zły początek może nie pozwolić człowiekowi zajmować się Torą i przykazaniami na drogach prawdy. I to jest przed wykonaniem działania. I to jest, jak powiedział Lawan: „Córki – moje córki…” i tak dalej.
Jednak po wykonaniu działania przychodzi Jakow i mówi mu: „Teraz widzę twoją rację, czyli że wszystkie moje myśli były tylko dla ciebie”, czyli w lo liszma. W takim przypadku teraz powinienem prosić Stwórcę, aby dał mi odpowiedź, żeby miał siły pracować dla niebios. Przychodzi zły początek i obłacza się w szaty Esawa – od słowa „działanie”, czyli że naprawdę wszystko robiłeś dla niebios, i jesteś wielkim sprawiedliwym, i nie jesteś podobny do swoich przyjaciół. Wtedy Jakow mówi mu: „Przyjmij mój dar z mojej ręki”[8]. To znaczy, że powiedział: „Mam wszystko”[9] – cała praca, którą wykonał do tego momentu, była dla ciebie. A Esaw odpowiedział mu: „Niech twoje będzie twoim”, czyli nie pracowałeś dla mnie.
I z powiedzianego można zrozumieć, dlaczego trzeba wyjaśniać, kiedy się modli, że „powinien dokładnie wyjaśniać swoje słowa”. Chodzi o to, że człowiek sam powinien wyjaśnić porządek swojej pracy, aby dokładnie wiedzieć, o co się modli. Ponieważ zdarza się, że modlitwa człowieka jest przeciwieństwem tego, czego mu brakuje, ponieważ modlitwa to objawienie braków człowieka, przecież brak (chisaron) nazywa się „kli”, a nie ma światła bez kli. Dlatego człowiek powinien modlić się, aby mieć kli, które Stwórca mógłby napełnić. A jeśli kli (naczynia) nie ma, to nie można mówić o tym, że Stwórca napełni brak.
I to jest tak, jak modlimy się w modlitwie nowiu księżyca, żeby Stwórca spełnił pragnienia naszych serc ku dobru, a pragnieniami nazywane są kelim, a gdy są kelim, to można mówić, że Stwórca napełni te kelim. I w tej modlitwie błogosławieństwa nowiu należy zrozumieć, dlaczego mówimy, żeby Stwórca spełnił pragnienia naszych serc ku dobru. Na co wskazuje to, że dodajemy wyrażenie „ku dobru”? Czyżby człowiek miał prosić na złe?
I możemy to zrozumieć z powiedzianego w Księdze Zohar, że „modlący się powinien dokładnie wyjaśniać swoje słowa”[10]. Jak powiedziano: „Wybaw mnie z ręki mojego brata”[11]. Przecież również Lawan nazywany jest „moim bratem”, jak powiedziano, że Lawan powiedział do Jakowa: „Czy dlatego, że jesteś moim bratem…”[12]. Dlatego wyjaśnił on: „z ręki Esawa”. I jak wyjaśnił mój mistrz, ojciec i nauczyciel, że czasem zły początek nazywane jest Lawanem, a czasem – Esawem. A różnica w tych nazwach polega na tym, że jedno jest przed działaniem, a drugie – po, ponieważ przed działaniem nazywa się Lawanem, a po działaniu – Esawem.
I stąd należy wyjaśnić, że gdy człowiek modli się do Stwórcy, aby On mu pomógł, i chce uczynić jakiś dobry uczynek, ale czuje, że nie ma siły przezwyciężania, i w tym momencie nie należy modlić się o to, aby Stwórca pomógł mu (uratować się) „z rąk Esawa”. Czyli nie należy myśleć, że robi wszystko nie dla niebios i że jego działanie nic nie jest warte. A (należy) prosić Stwórcę, aby pomógł mu uratować się od słów Esawa, który mówi: „Naprawdę, twoje czyny są godne i bardzo ważne w Górze, i nie zamierzałeś pracować dla mnie”, czyli dla złego początku, które nazywa się teraz właściwością „Esaw”. On przecież chce, aby Stwórca pomógł mu poczuć, że robi wszystko nie dla niebios i żeby teraz zobaczył prawdę, że jego czyny nie są ważne.
Wychodzi na to, że jeśli człowiek naprawdę poczuje, że jego czyny nic nie znaczą, to co zyska, jeśli otrzyma taką pomoc od Stwórcy? Na pewno nie będzie w stanie uczynić żadnego dobrego uczynku, ponieważ człowiek nie może pracować na próżno i musi widzieć jakąś korzyść ze swojej pracy.
I to właśnie, jak mówi Księga Zohar, że trzeba dokładnie wyjaśniać swoje słowa, ponieważ człowiek powinien wiedzieć, czego mu brakuje, aby mógł wypełniać Torę i przykazania. Dlatego jego modlitwa powinna brzmieć: „Wybaw mnie z rąk Lawana”, czyli od tego, że Lawan dawał mu do zrozumienia: „wszystko, co widzisz, należy do mnie”. Innymi słowy, Lawan twierdził, że wszystko, co on robił, było tylko dla jego dobra, to znaczy dla dobra złego początku, i że jego (człowieka) czyny nie są nic warte. I wtedy on modli się, aby Stwórca dał mu odczucie i pokazał, że wszystkim, co robi, Stwórca się nasładza. I że każda najmniejsza rzecz w duchowości jest bardzo ważna, a my nie jesteśmy w stanie ocenić wielkości tej ważności. W takim wypadku ma siły do pracy, ponieważ teraz pracuje dla celu. Innymi słowy, przez tę swoją pracę czyni wielką rzecz dla całego świata. Jak powiedzieli nasi mędrcy (traktat Kiduszin, 40b): „Rabi Elazar, syn Rabi Szymona, mówi: «Ponieważ świat sądzony jest według większości, a człowiek według większości, to ten, kto spełni jedno przykazanie, jest szczęśliwy, ponieważ przechylił siebie i cały świat na szalę zasługi»”. A gdy ma takie odczucie, to bez wątpienia otrzymuje siły do swojej pracy. Natomiast jeśli będzie prosił: „Wybaw mnie z rąk Esawa” – to obróci się przeciw niemu. A ponieważ nie ma światła bez kli, człowiek, gdy się modli, powinien dokładnie wyjaśniać swoje słowa. Co znaczy „dokładnie” (dosł. „w sposób godny”)? Czyli że jego modlitwa jest godna przyjęcia, ponieważ jest dla niego na korzyść.
Jednak po działaniu człowiek powinien przejść na lewą linię. Czyli powinien krytycznie przeanalizować i sprawdzić, czy rzeczywiście jego działanie było w całkowitej doskonałości. I sprawdzić, czy ma coś do naprawienia, aby przez Torę i przykazania, które wykonuje, dojść tak jak pragnie do zlania się ze Stwórcą. W tym momencie zły początek obłacza się w szaty Esawa, jak powiedziano wyżej, i mówi mu: „Nie masz żadnego braku, o którym ktokolwiek mógłby coś powiedzieć. Przecież nie ma wątpliwości, że wszystko, co robisz – wszystko to tylko dla niebios”. I to nazywa się „Esaw” od słowa „asija”[13] (działanie). Innymi słowy, twoje działanie nazywa się doskonałe i nic nie trzeba do niego dodawać. I wtedy pojawia się modlitwa: „Wybaw mnie z rąk mojego brata Esawa, ponieważ chcę mieć siły do krytycznego spojrzenia, aby naprawdę zobaczyć, co muszę naprawić”. A jeśli w tym momencie, po działaniu, będzie prosił: „Wybaw mnie z rąk argumentów Lawana”, który twierdził, że wszystkie działania, które on wykonuje, (wykonywane są) nie dla niebios, lecz dla własnej korzyści, czyli dla panowania złego początku, i to w rezultacie znajdzie się pod władzą Esawa. Czyli że (jakoby) robi wszystko dla niebios. W takim przypadku zawsze pozostawałby ze swoim brakiem, ponieważ Esaw twierdzi, że nie ma nic do naprawienia, i że wszystko robi dla niebios. I nigdy nie byłby w stanie zobaczyć prawdy.
I to właśnie, jak mówi Księga Zohar: że trzeba dokładnie wyjaśniać swoje słowa. Czyli człowiek powinien dojść do właściwego kli, aby mogła do niego wejść właściwa pomoc, jak powiedziano wyżej, że nie ma światła bez kli.
I stąd zrozumiemy to, o co zapytaliśmy: co znaczy, że mówimy, aby Stwórca spełnił pragnienia naszych serc na dobro? Czyżby człowiek prosił Stwórcę o coś złego? Ale rzecz w tym, jak powiedziano wyżej, że każda modlitwa powinna być na swoim miejscu.
[1] Tora, Bereszit, 32:12. „Wybaw mnie z ręki mojego brata, z ręki Esawa, bo lękam się go: aby nie przyszedł i nie zabił mnie – matki z dziećmi”.
[2] Tamże.
[3] Tora, Bereszit, 29:15.
[4] Tora, Bereszit, 31:43.
[5] Tora, Bereszit, 33:8–10.
[6] „Lawan” (hebr.) – biały.
[7] Imię „Esaw” zapisuje się tak samo jak słowo „uczynili” (ajin-sin-waw). W oryginale: „uczynili” (w liczbie mnogiej).
[8] Tora, Bereszit, 33:10.
[9] Tora, Bereszit, 33:11. „Przyjmij proszę moje błogosławieństwo, które zostało ci przyniesione! Bo obdarzył mnie Stwórca, bo mam wszystko. I nalegał na niego, i przyjął”.
[10] Zohar, rozdział Wajiszlach, punkt 70.
[11] Tora, Bereszit, 32:12.
[12] Tora, Bereszit, 29:15.
[13] Słowo „Esaw” i słowo „asija” (działanie) wywodzą się z jednego rdzenia – „ajin-sin-hej”.