Święty Zohar wyjaśnia sprawę zwiadowców, których Mosze posłał na zbadanie ziemi, w odniesieniu do ziemi duchowej (Szlach, komentarz Sulam, pkt 56–58). Oto jego słowa:
„Powiedziano, że Święty, błogosławiony On, mówi im: «Wznieście się tędy do Negewu» – czyli czyńcie wysiłki w Torze, i przez Nią poznacie tamten świat. «I obejrzyjcie tę ziemię, jaka ona jest» – czyli stamtąd zobaczycie tamten świat, do którego was prowadzę.
«I lud, który na niej mieszka» – to sprawiedliwi w ogrodzie Eden. «Czy jest silny, czy słaby?» – zobaczycie w niej, czy dostąpili tego wszystkiego dlatego, że z mocą przezwyciężyli swój zły początek i go złamali, czy też w słabości, bez trudu. Czy umocnili się w Torze, zajmując się nią dniem i nocą, czy osłabili w niej swoje ręce, a mimo to dostąpili tego wszystkiego.
«Czy jest ich mało, czy wiele» – czy wielu jest takich, którzy, zajmując się służbą dla Mnie i wzmacniając się w Torze, zasłużyli na to wszystko, czy nie? «I jaka jest ta ziemia – czy żyzna, czy jałowa» – przez Torę poznacie, jaka jest ta ziemia, czyli jaki jest tamten świat: czy obfituje w wyższe dobro dla swoich mieszkańców, czy czegokolwiek w niej brakuje.
«I wznieśli się do Negewu, i przyszedł aż do Chewronu». «I wznieśli się do Negewu»[1] znaczy, że ludzie wznoszą się w niej, w Torze. «Do Negewu» – z leniwym sercem, jak ktoś, kto trudzi się na próżno, w suchości, sądząc, że nie ma w niej nagrody. Widzi, że z jej powodu przepadło bogactwo tego świata, i myśli, że wszystko jest stracone.
„Do Negewu” – to znaczy, jak powiedziano: „wody wyschły”. „I doszedł do Chewronu” – czyli doszedł do zjednoczenia z Torą[2]. „A Chewron został zbudowany siedem lat [wcześniej]” – chodzi o siedemdziesiąt obliczy Tory.
„I przyszli do doliny Eszkol” – to słowa agady i wykładu interpretacyjnego, zależne od wiary. „I odcięli stamtąd gałąź” – nauczyli się stamtąd głównych zarysów, zasadniczych treści. Ludzie wiary radują się tymi słowami; słowa te są w nich błogosławione. Widzą, że są jednym korzeniem i jedną podstawą i nie ma między nimi oddzielenia. Ci zaś, którzy nie są ludźmi wiary i nie uczą się Tory liszma, oddzielają wiarę, czyli Malchut, od ZA, ponieważ nie wierzą, że są jedną podstawą i jednym korzeniem.
O tym napisano: „I nieśli ją na drążku we dwóch” – dokonali oddzielenia między Torą pisaną i Torą ustną. „I z granatów, i z fig” – umieścili te rzeczy całkowicie po stronie sitra achra, po stronie odstępców i oddzielenia. Granaty (rimmonim רימונים) wywodzi się bowiem od odstępców (minim מינים), a figi (teenim תאנים) od słów „I AWAJa sprawił, że wpadło mu to w ręce”, czyli od przypadku[3]. Nie wierzą w sterowanie i o wszystkim mówią: to przypadek. Oddzielają Stwórcę od świata.
„I wrócili z badania tej ziemi”. „I wrócili”, czyli wrócili do zła i zeszli z drogi prawdy, mówiąc: „Co nam z tego przyjdzie? Do dziś nie widzieliśmy dobra w świecie. Pracowaliśmy w Torze, a nasz dom jest pusty. Siedzieliśmy wśród najniższych ludu. A tamten świat – kto go osiągnie i kto do niego wejdzie? Lepiej było nie wkładać tyle wysiłku”.
„I opowiedzieli mu, i powiedzieli”: trudziliśmy się i uczyliśmy, aby poznać udział w tamtym świecie, jak nam poradziłeś. „I rzeczywiście opływa mlekiem i miodem” – dobry jest ów wyższy świat, jak poznaliśmy w Torze. Ale kto może go dostąpić? „Jednak silny jest lud”. Silny jest lud, który dostąpił tamtego świata i w ogóle nie cenił tego świata, by zajmować się nim dla zdobycia wielkiego bogactwa. Kto potrafi tak postąpić, aby go dostąpić?
„Jednak z pewnością silny jest lud, zamieszkujący ją”. Kto chce zasłużyć na Nią, musi być silny w bogactwie, jak powiedziano: „a bogaty odpowiada zuchwale”. „I miasta wielkie, warowne” – czyli domy pełne wszelkiego dobra, i nie brakuje im niczego. A także: „i widzieliśmy tam także potomków olbrzyma”, czyli ciało musi być silne i potężne jak u lwa, bo Tora osłabia siły człowieka – któż zdoła na Nią zasłużyć?
„Ponadto Amalek mieszka w ziemi Negewu”. Nawet jeśli człowiek powie, że mimo tego wszystkiego zdoła przezwyciężyć, „Amalek mieszka w ziemi Negewu”: zły początek, oskarżyciel występujący przeciw człowiekowi, stale znajduje się w ciele. Tymi słowami „zniechęcili serce synów Israela”, ponieważ rozgłosili o niej złą sławę.
A co powiedzieli ludzie wiary? „Jeśli AWAJa ma w nas upodobanie, da nam ją”. To znaczy: kiedy człowiek czyni wysiłek pragnieniem serca ku Świętemu, błogosławiony On, dostąpi jej, ponieważ On nie chce od niego niczego poza sercem.
„Tylko przeciw AWAJa się nie buntujcie” – nie należy buntować się przeciw Torze, ponieważ Tora nie potrzebuje bogactwa ani naczyń srebrnych i złotych. „I wy nie bójcie się ludu tej ziemi” – jeśli rozbite ciało zajmie się Torą, znajdzie uzdrowienie we wszystkim, a wszyscy oskarżyciele występujący przeciw człowiekowi staną się jego pomocnikami”.
Zohar rozpatruje epizod ze zwiadowcami w odniesieniu do wejścia człowieka w wewnętrzną pracę, którą nazywamy przyjęciem na siebie jarzma królestwa niebios. Tą drogą zasługuje się na otrzymanie Tory, jak to miało miejsce u stóp góry Synaj, kiedy synowie Israela powiedzieli: „Uczynimy i usłyszymy”. Podobnie każdy, kto chce dostąpić Tory, musi przejść czas zwany właściwością „uczynimy”, a potem może dostąpić właściwości „usłyszymy”.
Kategoria „uczynimy” dzieli się na wiele stopni, ale ogólnie można ją podzielić na dwie części:
- Jawna część Tory – gdy człowiek w działaniu wykonuje Torę i przykazania, studiując je dniem i nocą. Przestrzega przykazań we wszystkich szczegółach i niuansach tak, że nic nie można dodać do jego działania. A jego intencją jest czynić wszystko dla Stwórcy – wykonywać przykazania Króla, za co ma nadzieję otrzymać nagrodę w tym świecie i w świecie przyszłym. I z tego punktu widzenia nazywa się sprawiedliwym.
- Część ukryta. Jest to ukryta część Tory, czyli intencja: to, co człowiek zamierza w czasie czynu, jest ukryte przed ludźmi, a przede wszystkim przed nim samym. Praca ta musi bowiem być ponad wiedzę. Wiedza nie może więc sprawdzić jego pracy: czy idzie drogą wznoszącą ku przylgnięciu do Stwórcy, czyli drogą „z intencją oddawania”, nazywaną „nie dla otrzymania nagrody”. Jest to ukryte: ponieważ pracuje bez nagrody, nagroda jest przed nim ukryta. Człowiek pracujący za nagrodę wie, że pracuje właściwie, gdyż otrzymuje nagrodę. Kto zaś pracuje z intencją sprawiania zadowolenia swojemu Stwórcy, aby Stwórca czerpał przyjemność, nie może zobaczyć, czy Stwórca czerpie przyjemność z jego pracy. Musi wierzyć, że tak jest. Zatem także nagroda nazywana „z intencją oddawania” jest ponad wiedzę.
Są też inne powody nazwania jej „częścią ukrytą”. Praca ta należy do jednostek, nie do całego ogółu, jak mówi Rambam w zakończeniu Praw tszuwy (Miszne Tora, Prawa tszuwy, 10:5): „Mędrcy powiedzieli: niech człowiek zawsze zajmuje się Torą, nawet w lo liszma, ponieważ z lo liszma dochodzi się do liszma. Dlatego kiedy naucza się dzieci, kobiety i ogół ludzi niewykształconych, uczy się ich jedynie pracy z bojaźni i dla otrzymania nagrody. Aż ich wiedza się pomnoży i nabędą wielkiej mądrości, stopniowo ujawnia się im tę tajemnicę i łagodnie przyzwyczaja ich do niej, aż ją osiągną i poznają, i będą Mu służyć z miłości”.
Historia ze zwiadowcami zazwyczaj zaczyna się ujawniać u człowieka wtedy, gdy chce on iść drogą zjednoczenia ze Stwórcą, czyli drogą „oddawania”. Wtedy przychodzą do niego „zwiadowcy” ze swoimi – według ich rozumu – słusznymi twierdzeniami i przekonują go, że z racjonalnego punktu widzenia mają rację.
Jak mówi Zohar: „Człowiek to świat w miniaturze, zawierający w sobie siedemdziesiąt narodów świata i kategorię Israel”. Tłumaczy się to tym, że istnieje siedem kategorii, czyli siedem sfirot, którym odpowiada siedem właściwości w sitra achra, a każda z nich dzieli się na dziesięć, co razem daje siedemdziesiąt. Każdemu narodowi odpowiada jego własne pragnienie, i każdy naród chce, by jego pragnienie zwyciężyło nad innymi. Narodowi Israel w człowieku również odpowiada szczególne pragnienie – pragnienie zjednoczenia ze Stwórcą.
Jednak istnieje prawo, zgodnie z którym człowiek nie jest w stanie walczyć sam ze sobą. Do tego potrzebne są szczególne siły, które pozwalają człowiekowi iść wbrew własnemu rozumowi. Jednocześnie, jeśli człowiek jest przekonany o prawdziwości swojego zdania, to ma siły do walki z przeciwnikiem, czyli z drugim człowiekiem. I nigdy nie ustąpi cudzej opinii.
A jeśli rzeczywiście siedemdziesiąt narodów siedzi wewnątrz samego człowieka, czy może on oprzeć się samemu sobie? Gdy górę bierze jedno z tych siedemdziesięciu pragnień, człowiek wpada pod władzę odpowiadającego mu pożądania. W swoich myślach postrzega to pragnienie jako swoje własne i nie podejrzewa, że to jeden z siedemdziesięciu narodów próbuje go podporządkować. Myśli, że to on sam. A jak wiadomo, walka z samym sobą jest niezwykle trudna.
Dlatego człowiek powinien wyobrazić sobie, że w jego ciele siedzi siedemdziesiąt narodów świata i naród Israela, i musi określić, do którego narodu należy. Bo istnieje zasada, zgodnie z którą każdy człowiek kocha swoją ojczyznę i gotów jest walczyć dla jej dobra. Dlatego powinien zdecydować, czy należy do narodu Israela, czy do jednego z siedemdziesięciu narodów. A jeśli zdecyduje, że należy do narodu Israela, to będzie miał siły, by przeciwstawić się siedemdziesięciu narodom za każdym razem, gdy zobaczy, że chcą przeciwko niemu walczyć.
Widzi wtedy, że siedemdziesiąt narodów chce zgładzić naród Israela, jak napisano w Hagadzie pesachowej: „I to stało przy naszych ojcach i przy nas: nie tylko jeden powstał przeciw nam, aby nas zgładzić, lecz w każdym pokoleniu powstają przeciw nam, aby nas zgładzić, a Święty, błogosławiony On, ratuje nas z ich rąk”.
I jeśli sam człowiek wie na pewno, że należy do narodu Israela, to znajdzie w sobie siły, by stawić opór siedemdziesięciu narodom, ponieważ sama natura daje mu siłę, by walczyć za ojczyznę. I ponieważ jest pewien, że jest Israel, a siedemdziesiąt narodów chce go zgładzić – widzimy, jakby dwa ciała walczyły ze sobą. W takiej sytuacji człowiek ma siły, by stawić opór.
Kiedy mówimy o pracy Stwórcy, „naród Israela” oznacza jaszar-El, „prosto do Stwórcy”: chce przylgnąć do Stwórcy i pragnie Malchut, czyli przyjęcia jarzma królestwa niebios. Malchut nazywa się „El”, jak napisano w świętym Zoharze (Korach, komentarz Sulam, pkt 14): „I El gniewa się każdego dnia” – jest to Malchut. Siedemdziesiąt narodów w człowieku sprzeciwia się temu i walczy z obecną w nim właściwością Israel, chcąc wszelkimi podstępami unieważnić i zgładzić właściwość Israel znajdującą się w jego ciele.
Ale kiedy człowiek pracuje nad swoją intencją, czyli stara się ukierunkować swoją intencję „na oddawanie” – zaczynają działać argumenty zwiadowców, omówione w Zoharze. Opierając się na słowach Tory, Zohar interpretuje te argumenty w taki sposób, że zwiadowcy nie zgadzają się z kategorią Israel w człowieku i walczą z nią, chcąc ją zetrzeć z powierzchni ziemi. Aby nawet nie wyobrażał sobie, że kiedykolwiek osiągnie to, czego pragnie.
I posługują się wszelkiego rodzaju argumentami w swojej walce przeciwko Israelowi, ponieważ siedemdziesiąt narodów opiera się na pragnieniu otrzymywania, podczas gdy kategoria Israel opiera się na pragnieniu anulowania siebie przed Stwórcą, nie oczekując za to żadnej nagrody.
Dlatego, gdy człowiek chce iść wbrew ich opinii, wtedy szczególnie podnoszą głos, swoimi argumentami dając człowiekowi do zrozumienia, że nie ma najmniejszych szans osiągnąć tego, czego pragnie.
A czasami zwiadowcy podpowiadają człowiekowi myśl, która jest cięższa niż wszystkie ich inne argumenty, mówiąc mu: „Wiedz, że Święty, błogosławiony On, nie może pomóc takiemu nędznemu człowiekowi jak ty”. I to jest najcięższe, bo zawsze, gdy człowieka spotyka nieszczęście, ma możliwość się modlić. Ale gdy tłumaczą mu, że jego praca jest daremna, bo Stwórca nie może mu pomóc, wtedy odbierają mu możliwość modlitwy. I co wtedy mu pozostaje? Do kogo ma się zwrócić o pomoc?
W świętym Zoharze (Szlach, komentarz Sulam, pkt 82) napisano: „Rabbi Josi powiedział: postanowili rozgłaszać złą sławę o wszystkim. Co znaczy «o wszystkim»? O ziemi i o Świętym, błogosławiony On. Rabbi Icchak powiedział: o ziemi – słusznie, lecz skąd wiemy, że o Świętym, błogosławiony On? Odpowiedział mu: wynika to ze słów «jednak silny jest lud», czyli kto im podoła? «Silny jest lud» – właśnie tak: nawet Święty, błogosławiony On, im nie podoła. Rozgłosili więc złą sławę o Świętym, błogosławiony On”.
Na wszystkie argumenty zwiadowców, które pojawiają się w człowieku, nie powinien odpowiadać drogą rozumową i nie powinien czekać, aż znajdzie ich obalenie, pozostając przez cały ten czas pod ich władzą. Powinien zrozumieć, że nigdy nie zdoła obalić ich argumentów zewnętrznym rozumem. Tylko gdy posiądzie wewnętrzny rozum, wtedy otrzyma język, którym będzie mógł im to wyjaśnić. Na razie zmuszony jest iść ponad rozum, mówiąc: „Chociaż rozum jest ważny, to jednak wiara jest ważniejsza od rozumu”.
Człowiek powinien iść nie za rozumem, lecz za wiarą, wierząc w to, co powiedzieli nasi mędrcy, czyli człowiek powinien przyjąć na siebie jarzmo królestwa niebios, idąc ponad wiedzę. Wtedy nie ma miejsca na argumenty zwiadowców, ponieważ wszystkie one zbudowane są wyłącznie na wiedzy w ramach zewnętrznego rozumu.
To właśnie Israel powiedział podczas przygotowania do otrzymania Tory: „Uczynimy”, a potem „usłyszymy”. „Czynienie” oznacza działanie bez rozumu zewnętrznego, lecz w oparciu o Nakazującego, który z pewnością wie, co jest dla człowieka dobre, a co nie.
Pojawia się pytanie: po co Stwórca obdarzył nas zewnętrznym rozumem, którego używamy we wszystkim, skoro w pracy duchowej musimy iść wbrew temu rozumowi, który otrzymaliśmy przy urodzeniu, a nie zgodnie z nim? Odpowiedź: ponieważ Stwórca chciał, abyśmy prosili Go o pomoc, a pomocą, którą On nam daje, jest światło Tory. A gdybyśmy mogli obejść się bez pomocy Stwórcy, to nie potrzebowalibyśmy światła Tory. Jak powiedzieli mędrcy: „Stworzyłem zły początek i stworzyłem Torę jako przyprawę dla niego”. I właśnie po to, by człowiek potrzebował światła Tory, dana została mu praca we właściwości ukrycia dotyczącego intencji – tak, by człowiek odczuwał potrzebę wewnętrznego rozumu. Ponieważ zewnętrzny rozum został stworzony przez Stwórcę w taki sposób, że wcale nie pomaga człowiekowi w pracy duchowej, a raczej przeszkadza mu pracować „dla oddawania”.
Jak napisano w świętym Zoharze (Noach, komentarz Sulam, pkt 63): „Jeśli człowiek przychodzi się oczyścić, pomagają mu świętą neszama, oczyszczają go, uświęcają i nazywa się świętym”. Dzięki temu człowiek potrzebuje dostąpić NaRaNHaJ właściwych korzeniowi jego neszama.
Dlatego też dokonano naprawy, zwanej ukryciem, tak, aby wiedza, czyli zewnętrzny rozum człowieka, przeszkadzała mu w pracy „dla Stwórcy”. I dlatego wszystkie rozważania człowieka, oparte na wiedzy w ramach zewnętrznego rozumu, mówią mu, że nie warto pracować na oddawanie.
Ale jeśli on walczy z tym i nie ucieka z pola bitwy, lecz modli się, aby Stwórca pomógł mu iść ponad wiedzę, czyli wyjść spod władzy pragnienia otrzymywania, wtedy, w chwili gdy Stwórca mu pomaga, otrzymuje wewnętrzny rozum, czyli wewnętrzną wiedzę.
Dzięki tej wiedzy ciało zgadza się już pracować z intencją sprawiania zadowolenia Stwórcy, jak napisano: „Gdy AWAJa ma upodobanie w drogach człowieka, także jego wrogów godzi z nim” (Pisma, Miszlej, 16:7) – to znaczy zły początek.
Kiedy zaś człowiek idzie wewnątrz wiedzy, czyli jego własny rozum mówi mu, że warto wykonywać tę pracę, wtedy potrafi wkładać wysiłki w tę pracę. Dlatego zewnętrzny rozum zobowiązuje człowieka do pracy z intencją „dla otrzymywania” i to nazywa się „wewnątrz wiedzy”. A kiedy zasługuje na wewnętrzny rozum, czyli wewnętrzną wiedzę, wtedy jego rozum zobowiązuje go do pracy dla oddawania, by sprawić zadowolenie Stwórcy.
[1] Przyp. tłum. Tora, Bemidbar, 13:22. Negew to południowa, sucha kraina. Zohar wykorzystuje skojarzenie tej nazwy z suchością do opisania nauki bez odczuwanej żywotności i nagrody. Wersety w tym przytoczeniu pochodzą przede wszystkim z: Tora, Bemidbar, 13:17–29 i 14:8–9.
[2] Przyp. tłum. Chewron (חברון) i lehitchaber (להתחבר – połączyć się) zawierają rdzeń chet, bet, resz. Werset Bemidbar, 13:22 mówi, że Chewron został zbudowany siedem lat przed Coan w Egipcie; Zohar wykorzystuje liczbę siedem w objaśnieniu siedemdziesięciu obliczy Tory.
[3] Przyp. tłum. Zohar łączy brzmienie rimmonim z minim, a teenim z ina (אינה – sprawił zdarzenie). Nie są to zwykłe słownikowe definicje owoców. Drugi zwrot nawiązuje do: Tora, Szemot, 21:13. Werset ma imię Elohim; przytoczenie w hebrajskim artykule używa określenia odczytanego tu jako AWAJa. Skrót sitra achra oznacza sitra achra.