W traktacie Szabat (23:72) napisano: „Powiedział Rabbi Pszita: «Jeśli mam wybierać między świecą domową a chanukową, świeca domowa ma pierwszeństwo z powodu pokoju w domu»”. A oto komentarz Rasziego: „Świeca domowa – to świeca na Szabat. Jest biedakiem i nie ma możliwości kupić oliwy na dwie świece. Pokój w domu, jak powiedziane dalej, przeważa spokój duszy. Chodzi o zapalanie świec szabatowych, aby domownicy nie byli zasmuceni, siedząc w ciemności”.
Ale świeca chanukowa nie służy ustanowieniu pokoju w domu, ponieważ zakazane jest korzystać z jej światła, jak mówi się po zapaleniu świec chanukowych: „Te świece – to świętość, i nie mamy prawa korzystać z ich światła, lecz możemy jedynie na nie patrzeć”. I trzeba zrozumieć:
- Dlaczego podaje się powód, że świeca szabatowa jest ważniejsza od świecy chanukowej ze względu na pokój w domu? Ta kwestia wymaga wyjaśnienia. Czy to wystarcza, by anulować świece Chanuki, które są tak ważne z powodu świętości, jaka w nich jest? Do tego stopnia, że, jak mówią mędrcy, zakazane jest korzystać z ich światła? Jak powiedzieliśmy wyżej: „Te świece – to świętość, i nie mamy prawa korzystać z ich światła, lecz możemy tylko na nie patrzeć”. A zatem dla pokoju w domu, który dotyczy spraw materialnych, anuluje się to przykazanie?
- W ogóle trzeba zrozumieć, jaki związek istnieje między świecą szabatową a pokojem w domu, jak uczymy się ze słów: „i wzgardzi domowym spokojem”. To oznacza zapalanie świec w Szabat.
Aby zrozumieć powyższe, najpierw należy wyjaśnić trzy pojęcia:
- Czym jest Szabat?
- Czym jest pokój w rodzinie?
- Czym jest Chanuka?
W modlitwie wieczornej Szabatu jest napisane: „Ty uświęciłeś dzień siódmy dla Imienia Twego – celu stworzenia nieba i ziemi”. Tutaj pojęcie „cel” oznacza, że jest to cel, dla którego zostały stworzone niebo i ziemia.
Wiemy, że celem stworzenia jest pragnienie Stwórcy, by nasłodzić swoje stworzenia. To nazywane jest „celem stworzenia”. A co mamy przed osiągnięciem celu? To czas pracy. Można zapytać: jeśli celem jest dawanie dobra, to po co mam pracować, by to osiągnąć? Odpowiedź jest znana: aby nie odczuwać wstydu, dana nam została praca, która nazywa się „naprawa stworzenia”. To oznacza, że dzięki tej naprawie będziemy mogli otrzymać dobro i nasłodzenie, ponieważ wtedy będzie u nas podobieństwo właściwości do Stwórcy – stworzenia będą chciały dawać Stwórcy tak, jak Stwórca chce dawać stworzeniom. Wynika z tego, że ponieważ człowiek pracuje z zamiarem oddawania Stwórcy, nie odczuwa już wstydu.
Zgodnie z tym wynika, że pojęcie pracy, która została nam dana, dotyczy naprawy stworzenia, a nie celu samego w sobie. Bo celem stworzenia jest nasłodzenie się, a nie praca. A to, co jest nam potrzebne dla naprawy, nie zawiera w sobie nasłodzenia, jakie Stwórca daje jako cel stworzenia. Lecz aby dobro i nasłodzenie, które otrzymamy, było doskonałe, ta doskonałość polega na tym, że możemy je otrzymać bez odczuwania wstydu. I właśnie to zapewnia praca, która polega na tym, byśmy zmienili nasze kli – pragnienia, otrzymane z natury, nabywając inne kli, zwane „pragnieniem oddawania”. Wtedy nie będziemy już odczuwać wstydu podczas otrzymywania nasłodzenia od Stwórcy.
Te dwa aspekty, które wyjaśniają cel stworzenia osiągnięty w jego doskonałości, rozpatrywane są w dwóch stanach:
1. Porządek naprawy stworzenia polega na tym, że zajmujemy się Torą i przykazaniami z zamiarem oddawania. Szczególność tej pracy polega na tym, że pracujemy z altruistycznymi pragnieniami. To oznacza, że są działania i są intencje. W tym stanie używamy altruistycznych działań, którymi są Tora i przykazania. Działania te polegają na tym, że człowiek wykonuje je zgodnie z powiedzeniem: „Jak Stwórca jest miłosierny – tak i ty bądź miłosierny”. To znaczy, że człowiek chce oddawać Stwórcy na podobieństwo tego, jak Stwórca chce dawać stworzeniom. Dlatego, jeśli człowiek postępuje tak jak Stwórca, to znaczy, że chce, by Stwórca dał mu zapłatę za jego pracę na rzecz stworzeń. Lecz istnieje jeszcze praca z intencją, która zakłada, że intencja powinna być zgodna z działaniem. Ponieważ czasami zdarza się, że działanie polega na oddawaniu, lecz intencja jest inna. A więc przyczyna oddawania jest taka, aby później otrzymać coś w zamian. I to nazywa się „nie dla Stwórcy”.
Dlatego potrzeba wielkiej pracy, jeśli człowiek chce dokonać altruistycznego działania. A to, co zmusza go do wykonywania takich działań, to obecność określonej przyczyny, zmuszającej go właśnie do oddawania, a nie do otrzymywania. Taka sytuacja znana jest również w naszym świecie – ten, kto kocha, odczuwa w sercu pragnienie dawania ukochanemu, ponieważ w tym wyraża się miłość jednego do drugiego. I względem ważnej osoby w sercu drugiego człowieka pojawia się podobne uczucie, gdy objawia się mu miłość w rezultacie tego, że ten ktoś dał mu dar. I to nazywa się „usta i serce zgodne” – to znaczy, że jego działanie i intencja są jednością, i nie ma w sercu intencji różnej od działania, ponieważ przyczyną działania jest intencja oddania. I to nazywa się „dla Stwórcy”.
2. Drugi stan, cel stworzenia, polega na tym, że wtedy możemy już używać naszych egoistycznych pragnień. To znaczy, że będziemy otrzymywać nasłodzenie. Ale przyczyną tego, że chcemy otrzymywać nasłodzenie, nie jest chęć napełnienia własnych egoistycznych pragnień, pragnąc gorączkowo tych nasłodzeń, które chcemy natychmiast otrzymać. Jest tu całkowicie inna przyczyna, przeciwna naszemu działaniu, polegająca na tym, że z całego serca pragniemy dawać wszystko Stwórcy, a dla siebie samych zupełnie nie chcemy przyjmować nasłodzenia do wnętrza swojego pragnienia, ponieważ to jest przyczyną naszego oddzielenia od Stwórcy. Ale co możemy dać Stwórcy, by On się tym nasłodził? I o czym można powiedzieć, że właśnie tego Mu brakuje? I odpowiedzieć można jedynie: że On stworzył stworzenia, by je nasłodzić, dlatego właśnie chcemy otrzymać to nasłodzenie, aby wypełnić to Jego pragnienie – nasłodzić swoje stworzenia.
Zatem teraz możemy zrozumieć, czym jest Chanuka. Zgodnie z naszym wyjaśnieniem, pierwsze pojęcie to praca nad naprawą stworzenia, która jest konieczna, aby nabyć altruistyczne pragnienia, dzięki którym można osiągnąć cel stworzenia. To można określić jako duchowe, ponieważ człowiek nie chce wykonywać żadnego działania dla siebie, lecz wyłącznie dla Stwórcy. Jak powiedzieli mędrcy: „Wznosi się ofiara dla Stwórcy – to wszystko duchowe”. Tak więc cud Chanuki był określony jako duchowy, jak mówimy w błogosławieństwie: „Gdy powstało niegodziwe królestwo Grecji przeciw Twojemu ludowi, Israelowi, by zapomniał o Twojej Torze i by odciągnąć go od Twoich ustaw. A Ty, w swoim wielkim miłosierdziu, wystąpiłeś przeciw nim w tej dla nich złej godzinie”.
Zgodnie z naszym wyjaśnieniem wynika, że duchowość to używanie altruistycznych pragnień. A pojęcie „władzy Greków” odzwierciedla stan, w którym Grecy nie pozwalali jehudim zajmować się niczym, co dotyczyłoby tych altruistycznych pragnień, ponieważ mieli władzę nad wykonywaniem Tory i przykazań. Dotyczyło to zewnętrznej strony. Natomiast wewnętrznie panowali nad myślą, tak by Israel nie miał nawet najmniejszej możliwości intencji „dla Stwórcy”, ale żeby lud Israel pogrążył się w swoim egoizmie i w rezultacie tego był oddzielony od Stwórcy. A oddalenie i oddzielenie przejawiają się tylko z powodu niepodobieństwa właściwości.
Baal Sulam wyjaśniał pytanie mędrców (traktat Szabat 21:72): „Czym jest Chanuka?”, że „chanu” (zatrzymali się) i „ka” (tutaj – litery kaf i hej; także liczba 25). To znaczy, 25 dzień miesiąca Kislew nie był końcem wojny, lecz jedynie czasowym zatrzymaniem. Jak wtedy, gdy armia przygotowuje się do nowego potężnego ataku, i daje się jej odpoczynek, by zebrali siły i kontynuowali walkę. I są głupcy, którzy otrzymawszy rozkaz nie posuwać się naprzód, lecz odpocząć, uważają, że wojna się skończyła i już nie ma potrzeby, aby pokonać wroga. Tak więc Chanuka – to nie jest jeszcze ostateczne osiągnięcie celu, a jedynie stan naprawy stworzenia. Gdy dające kli są naprawione, to oznacza istnienie działań skierowanych na oddawanie.
Zgodnie z powyższym, istotą Chanuki nie jest jeszcze doskonałość celu, ale jedynie naprawa stworzenia, naprawa altruistycznych pragnień poprzez wykonywanie czynów „dla oddawania Stwórcy”. A korzystanie ze światła Chanuki jest zabronione, ponieważ jego użycie to działania ukierunkowane na otrzymywanie, a cud dotyczył wyłącznie działań altruistycznych – tak, by można je było wykonywać z intencją oddawania, czyli „dla Stwórcy”. I to był cud, który polegał na tym, że wyszli spod władzy Greków i mogli teraz iść wiarą ponad wiedzę. Lecz gdyby nieczyste egoistyczne siły Greków miały władzę nad Israelem, nie mogliby wykonać nawet najmniejszego działania, jeśli nie wiedzieliby, po co, i jaką korzyść z tego działania uzyskają. I w każdym działaniu nie byliby w stanie iść z intencją wiary ponad rozum.
Zgodnie z naszym wyjaśnieniem wynika, że świeca chanukowa to wskazanie na duchowy cud, polegający na tym, że naród Israela wyszedł na wolność spod władzy Greków, lecz jednocześnie to było tylko połowa pracy. Ponieważ jedynie altruistyczne pragnienia zostały naprawione dzięki cudowi Chanuki. I to nazywa się „naprawą stworzenia”, ale nie celem stworzenia.
Podczas gdy Szabat, który odpowiada „przyszłemu światu” lub celowi „stworzenia nieba i ziemi” – to cel stworzenia, czyli to, co się objawi w Końcu Naprawy (Gmar Tikun). I to źródło świeci w Szabat. Dlatego Szabat to czas otrzymywania nasłodzenia, czyli dozwolone jest również użycie egoistycznych pragnień, ale należy ich używać z intencją „dla oddawania”. O tym mówi się, że wszyscy, którzy przychodzą na ten świat, muszą osiągnąć ten poziom, „bo nikt nie będzie przeze Mnie odrzucony, lecz wszyscy osiągną doskonałość celu”, czyli otrzymanie nasłodzenia, lecz będzie ono z zamiarem oddawania Stwórcy.
A teraz możemy wyjaśnić pytanie: jaka jest zależność między pojęciami szabatu a „pokojem w domu”? Wiadomo, że „domem” nazywa się Malchut, która otrzymuje wyższe nasłodzenie dla Stwórcy. Jednak Malchut ma wiele imion. Imię „dom” wskazuje na doskonałość, jak to napisano u Baal Sulama (Noach, 249): „I musisz wiedzieć, że w czasie, gdy człowiek znajduje się w pełni doskonałości – uważa się, że mieszka w domu… Jednak w czasie, gdy człowiek potrzebuje naprawy, ponieważ nie osiągnął jeszcze doskonałości – potrzebuje ochrony, by nie uchwyciły się go nieczyste, egoistyczne siły, skłaniające go do grzechu. Dlatego musi «wyjść z domu», bo zabronione jest dla niego otrzymywanietego wyższego światła-nasłodzenia z obawy, że otrzyma je dla siebie. I dlatego powinien wyruszyć na drogę Stwórcy, czyli otrzymywać niezbędne dla niego naprawy”.
Wynika z tego, że należy rozróżniać dwa stany:
- stan nazywany „domem”;
- stan nazywany „wędrowcem”.
Dopóki człowiek nie osiągnął stanu doskonałości, musi wyjść w stan „wędrowca”, na drogę Stwórcy, by otrzymać naprawy, dzięki którym dojdzie do doskonałości. Dlatego tacy ludzie nazywani są „przechodniami”, „wędrowcami drogi”, ponieważ są jeszcze w drodze i nie dotarli do celu, który mają osiągnąć. Nawet sprawiedliwi, tacy jak Noach, który był doskonałym sprawiedliwym, ale nadal miał pewien brak, ponieważ naprawił tylko kli oddawania, nazywane „duchowe kli”. Taki stan, jak już wspomniano wcześniej, nazywa się „naprawą stworzenia”, ponieważ w nim człowiek może oddawać z intencją oddawania, i to nazywa się liszma. I dzięki temu jest jasne, że świeca święta „Chanuka” (jak wyjaśniono wcześniej) wskazuje, że to tylko przystanek, a nie koniec pracy. Dlatego nie można korzystać ze światła świecy chanukowej, ponieważ cud zdarzył się dla duchowych kli, jak wcześniej wyjaśniono. I nie może być mowy o tym, by otrzymać nasłodzenie ze światła w kli otrzymujące. Dlatego na te świece można „tylko patrzeć”.
Inaczej jest z świecą szabatową, ponieważ Szabat – to „cel stworzenia nieba i ziemi”.I odpowiada on „przyszłemu światu”, który nazywa się „celem stworzenia” – dać nasłodzenie stworzeniom, by otrzymali dobro i błogość. To światło, które przyjmowane jest w pragnienia otrzymywania, a proces ten nazywa się „otrzymywanie dla oddawania”. To oznacza użycie egoistycznych pragnień dla Stwórcy. I to nazywa się właściwością „dom”. A słowa „mądrością zbuduje dom” w języku kabały oznaczają, że Malchut, będąca korzeniem dusz i nazywana „Zgromadzeniem Israela” (Kneset Israel), otrzymuje wyższe nasłodzenie dla dusz w czasie, gdy stworzenia są godne otrzymać światło Hochma, które nazywa się „Światłem Szabatu”. I to światło Hochma – to światło celu stworzenia. Z tego wniosek, że świeca chanukowa i świeca szabatowa oznaczają dwa stany, zupełnie różne od siebie.
A teraz wyjaśnijmy odpowiedź na pytanie, które wcześniej zadaliśmy:Jaki jest związek między szabatem a „pokojem w domu”, o czym powiedzieli mędrcy, że jego świeca „jest ważniejsza niż świeca Chanuki”?
Sefira Jesod nazywa się „pokojem w domu”, ponieważ jest dającą względem Malchut, będącej korzeniem dusz. A gdy Malchut jest w stanie „kropki”, oznacza to, że nie świeci, i wtedy dusze nie otrzymują wyższego nasłodzenia, które im się należy. To nazywa się „Szchina na wygnaniu”. I wtedy klipot, nieczyste egoistyczne siły, wzmacniają się i chcą panować nad świętością, i w tym tkwi wielka praca stworzeń, i przez to następuje walka między świętością a ciemnością.
A gdy światło z Jesod przekazuje wyższe nasłodzenie Malchut, czyli daje jej światło Hochma, wtedy powstaje „pokój w domu”. Dlatego Jesod nazywa się „pokojem”, bo tworzy „pokój w domu”, wtedy anulują się nieczyste siły, jak o tym jest napisane: „Gdy drogi człowieka podobają się Stwórcy, nawet jego wrogowie pojednają się z nim” (z wieczornej modlitwy szabatowej). Wynika z tego, że „dom”, czyli Malchut, gdy otrzymuje wyższe nasłodzenie szabatu, zamienia się w pokój, i cała surowość sądu oddala się od niej.
Dlatego świeca szabatu wskazuje na nasłodzenie ostatecznej naprawy, podczas gdy świeca chanukowa wskazuje na światło, osiągane w procesie pracy. Dlatego świeca szabatowa nazywana jest „pokojem w domu” dzięki nasłodzeniu, które przychodzi od Jesod do Malchut.