Nasi mędrcy powiedzieli (traktat Awot, Miszna 5:14): „Są cztery rodzaje idących do domu nauki: ten, kto idzie, ale nie czyni – otrzymuje nagrodę za drogę; ten, kto czyni, ale nie idzie – otrzymuje nagrodę za działanie; ten, kto idzie i czyni – jest sprawiedliwym; ten, kto nie idzie i nie czyni – jest grzesznikiem”.

I należy zrozumieć (co następuje). Dlaczego o tym, kto idzie i czyni, nie powiedziano, że ma nagrodę za drogę i działanie, lecz po prostu nazywa się go sprawiedliwym? Powiedziano, że są cztery rodzaje idących do domu nauki, jednak ten, kto nie idzie i nie czyni, uważany jest za jeden z rodzajów idących do domu nauki. Ale przecież on nie wykonuje żadnego działania – dlaczego więc zalicza się go do liczby czterech rodzajów?

I najpierw należy zrozumieć, dlaczego mówi się o nagrodzie za drogę i nagrodzie za działanie, skoro wiadomo, że nie należy pracować dla nagrody. Jak powiedzieli nasi mędrcy: „Służcie swemu Panu nie dla otrzymania nagrody”[1]. Jednak należy zrozumieć słowa (traktat Awot, Miszna 2:1): „Zestaw stratę z powodu niewykonania przykazania z nagrodą za jego (wykonanie)”, czyli że jednak trzeba pracować dla nagrody. I jak powiedziano: „Jeśli dużo uczyłeś się Tory, otrzymasz wielką nagrodę. I wiarygodny jest twój Pracodawca, że opłaci twoje trudy”[2].

Widzimy, że cały świat pracuje dla nagrody, jednak nagroda niekoniecznie oznacza pieniądze, które daje się jako wynagrodzenie za trud, lecz wszystko, cokolwiek człowiek otrzymuje jako kompensatę za swoją pracę to, co jest mu niezbędne i co prowadzi go do szczęśliwego życia i to nazywa się nagrodą. Dlatego widzimy, że człowiek pracuje, wkładając wysiłki, aby otrzymać pieniądze, ale oprócz tego bywa, że człowiek rezygnuje z pieniędzy i szacunku, aby otrzymać życie. To znaczy, nagrodą nazywa się to, co jest niezbędne człowiekowi, jak powiedziano: „Wszystko, co ma człowiek, odda za życie swoje”[3].

I z powiedzianego wynika: czym jest nagroda, o której można powiedzieć, że można ją otrzymać za wypełnianie Tory i przykazań? Należy powiedzieć, że jest to zlanie się ze Stwórcą. Jak powiedziano: „Czego Stwórca, Wszechmogący twój, (żąda od ciebie)?[4] I zlania się z Nim”[5]. I jak powiedziano w „Dar Tory” (s. 125): „Wiadome jest, że pożądanym celem w pracy w Torze i przykazaniach jest zlanie się ze Stwórcą, jak powiedziano: «I zlania się z Nim»”[6].

A zlanie nazywa się powrotem, ponieważ człowiek z natury stworzony jest z pragnieniem otrzymywania dla siebie, a to, jak wiadomo, nazywa się oddzieleniem z powodu różnicy formy, innymi słowy, z tego powodu człowiek oddalony jest od Stwórcy. A żeby dojść do podobieństwa formy, zwanego zlanie się, powinien on włożyć wielkie wysiłki w walkę ze swoją naturą pragnienia otrzymywania dla siebie, a nie oddawania. A miara oddawania, do której człowiek musi dojść, to „całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim istnieniem”[7], nie pozostawiając dla siebie żadnego własnego istnienia, do tego stopnia, że nie jest w możliwościach człowieka dojść do podobieństwa formy własnymi siłami. A to, co człowiek jest zobowiązany uczynić, to jedynie znajdować się w właściwości „przychodzącego oczyścić się”. Innymi słowy, człowiek powinien przygotować kli i potrzebę, aby Stwórca mu pomógł. A jak wiadomo, nie ma światła bez kli, i według tego wynika, że miara wysiłków polega na tym, że człowiek powinien napełnić się chisaronem, że brak mu podobieństwa formy, zwanego powrotem, i gorąco pragnie dokonać powrotu, ale nie może dojść do tego własnymi siłami.

Wynika z tego, że modli się i wkłada wysiłki, aby osiągnąć nagrodę za swoje wysiłki, które wyrażają się jedynie w gorącym pragnieniu powrotu. Ponieważ dzięki wysiłkom, które wkłada, aby dojść do powrotu, przenika w niego stopniowo chisaron i potrzeba, i w taki sposób człowiek widzi, że potrzebuje pomocy Stwórcy, i wtedy wypełni się: „Przychodzącemu oczyścić się – pomagają”[8]. „A czym mu pomagają?” – pyta księga Zohar i odpowiada: „Świętą duszą”[9]. I wtedy zasługuje na otrzymanie duszy w właściwości: „Dusza człowieka pouczy go”[10].

I stąd zrozumiemy to, co zapytaliśmy: czy można pracować i wkładać wysiłki, aby Stwórca dał mu nagrodę? Przecież powiedziano: „Bądźcie podobni do sług służących swemu Panu nie dla otrzymania nagrody”[11]. Lecz należy zrozumieć, dlaczego zakazane jest otrzymywanie nagrody. Jest to z tego powodu, że człowiek powinien pracować, aby dojść do podobieństwa formy. Wynika z tego, że jeśli prosi o nagrodę za swoją pracę, to znajduje się pod władzą otrzymywania dla siebie, a to jest przeciwieństwem podobieństwa formy. I to jest przyczyna, dla której zakazane jest pracowanie dla nagrody.

Wtedy jak ten, kto pracuje i wkłada wysiłki, i modli się, aby Stwórca dał mu nagrodę za trudy, to jaką nagrodę ma on na myśli? Nie ma wątpliwości, że nagroda, której on żąda, to aby Stwórca dał mu siły, by wszystkie jego myśli i czyny były tylko dla oddawania Stwórcy, a nie dla własnej korzyści. W takim wypadku nagroda, której on żąda, prowadzi go do podobieństwa formy, które nazywa się powrotem, to znaczy, że znowu staje się zjednoczony ze Stwórcą, od którego był oddzielony. I to – jak mówi (Baal Sulam) w księdze „Pri Chacham” (cz. 2, s. 64): „Tajemnica duszy – wiadomo, że to boska część z góry, i przed wejściem do ciała jest zlana (ze Stwórcą), jak gałąź z korzeniem”[12]. I jeszcze tamże: „Ponieważ celem duszy, kiedy wchodzi w ciało, jest zasłużenie, jeszcze będąc obłoczoną w ciało, powrócić do swego korzenia i zlać się ze Stwórcą”[13].

I z powiedzianego widzimy, że człowiek powinien dążyć, by za swoją pracę zasłużyć na nagrodę, gdzie jego nagrodą jest powrót. To znaczy, nie należy mówić, że człowiek powinien skierować swoją pracę w Torze i przykazaniach na to, aby pracować bez intencji otrzymania nagrody, lecz przeciwnie, człowiek zawsze powinien mieć jasny cel, jak powiedziano w księdze Zohar, że jego modlitwa powinna być odpowiednio wyjaśniona i zrozumiała[14]. Innymi słowy, człowiek powinien wiedzieć, czego mu brakuje, i starać się osiągnąć to za pomocą wysiłku i modlitwy.

Jednak wiadomo, że modlitwa powinna być z głębi serca, to znaczy, że człowiek dochodzi do jasnego poznania, że sam nie jest zdolny osiągnąć i zasłużyć na powrót – być zjednoczonym ze Stwórcą w sensie podobieństwa formy. A do tej wiedzy człowiek może dojść tylko wtedy, gdy zrobił już wszystko, co było w jego mocy. Wtedy można powiedzieć, że teraz dokładnie wie, iż to nie jest w jego mocy, i tylko Stwórca może mu pomóc.

A teraz wyjaśnimy to, o co pytaliśmy w odniesieniu do słów mędrców: „Są cztery rodzaje idących do domu nauki”[15]:

„Idący, ale nie czyniący, otrzymuje nagrodę za przebytą drogę”. A w odniesieniu do pracy duchowej wyjaśnienie będzie takie, że idzie on drogą, która prowadzi do zlania się ze Stwórcą, które nazywa się „drogą oddawania”. Lecz widzi, że nie robi niczego, co byłoby z intencją oddawania. „Otrzymuje nagrodę za przebytą drogę”, czyli że to, iż chce iść drogą prawdy, już uważane jest za nagrodę. To znaczy, że powinien dziękować Stwórcy za to, że obdarzył go pragnieniem podążania drogą prawdy.

Jednocześnie inni, zajmujący się Torą i przykazaniami, nie mają takiego pragnienia i zadowalają się po prostu pracą, nie zwracając uwagi na intencję, którą budują podczas zajmowania się Torą i przykazaniami. I to nazywa się „Israel w ogólności (klal)”.

„Czyniący, ale nie idący, otrzymuje nagrodę za działanie”. To oznacza, że zajmuje się Torą i przykazaniami na tyle, na ile jest w stanie wypełniać je we wszystkich subtelnościach i szczegółach, lecz nie idzie drogą, która prowadzi bezpośrednio do zlania się ze Stwórcą, jak powiedziano wyżej, lecz zadowala się jedynie tym, że działa bez intencji. „Otrzymuje nagrodę za działanie” – mimo że nie idzie, jak powiedziano wyżej, jego nagrodą jest to, że powinien być zadowolony z tego, że Stwórca dał mu pragnienie i dążenie do wypełniania Tory i przykazań. A sam nie widzi w sobie żadnej wyższości nad innymi ludźmi, którym Stwórca nie dał takiego pragnienia i dążenia, a on jednak otrzymał to pragnienie od Stwórcy. I wierzy, że wszystko dzieje się w ramach indywidualnego sterowania. Dlatego bardzo dziękuje Stwórcy za to, że może być częścią Tory i przykazań, podczas gdy inni ludzie nie zostali do tego dopuszczeni. I to nazywa się, że „otrzymuje nagrodę za działanie” – że dziękuje Stwórcy. W rzeczywistości ten poziom może być zarówno u całego społeczeństwa (klal), jak i u pracujących indywidualnie (prat). Innymi słowy, nawet u idącego indywidualną drogą zdarzają się chwile, kiedy nie chce być idącym, i wtedy powinien radować się z działania, jak powiedziano wyżej.

„Idący i czyniący – sprawiedliwy”. I zapytaliśmy: dlaczego o dwóch poprzednich stanach powiedziano „otrzymuje nagrodę”, a tutaj, o trzecim stanie, nie powiedziano „otrzymuje nagrodę”, lecz powiedziano: „sprawiedliwy”? Należy wyjaśnić, że trzeba wiedzieć, iż zarówno w przypadku „idącego i nie czyniącego”, jak i w przypadku „czyniącego i nie idącego”, człowiek nadal ma własną władzę. To znaczy, jeszcze nie zasłużył na anulowanie własnej władzy i nie włączył się w Stwórcę, co nazywa się „powrotem”, o którym powiedzieli nasi mędrcy: „Tora urzeczywistnia się tylko w tym, kto uśmierca siebie dla niej”[16], co wyjaśniliśmy jako anulowanie własnej władzy, kiedy pozostaje mu już tylko władza Jedynego, to znaczy władza Stwórcy, a on sam całkowicie znika z rzeczywistości.

Dlatego w stanie, gdy jest on „idący i czyniący”, nie można powiedzieć, że „otrzymuje nagrodę” (dosłownie: otrzymuje nagrodę w ręce), ponieważ nie ma „rąk”. To znaczy, nie ma własnej władzy, aby można było powiedzieć, że ma stany przyjmowania. Dlatego powiedziano: „sprawiedliwy”. To znaczy, znajduje się on w stanie, gdy mówi: „Moje – twoje, a twoje – twoje”. Ponieważ o nagrodzie można mówić wtedy, gdy są dwie władze.

I to – jak z pracownikiem, który pracuje u właściciela, i właściciel daje mu nagrodę za pracę. Natomiast jeśli syn pracuje u swojego ojca i żyje na koszt ojca, to znaczy nadal mieszka w domu ojca i nie ma własnej władzy, to syn nie otrzymuje od ojca pensji. Jednak gdy syn zaczyna myśleć, że chce być samodzielny i nie zależeć od ojcowskiej władzy, ojciec zaczyna płacić mu za jego pracę pensję.

To samo dzieje się tutaj, w pracy duchowej. Gdy człowiek zasłużył na to, by być „idącym i czyniącym wszystko dla niebios”, i nie ma własnej władzy, ponieważ anulował siebie przed Stwórcą, i to nazywa się „zlaniem, podobieństwem właściwości”, i to nazywa się „powrotem”, w tym momencie nie mówi się, że „otrzymuje nagrodę (w ręce)”. Gdyż nie ma rąk do przyjęcia, co nazywa się własną władzą. Dlatego nie mówi się, że „otrzymuje nagrodę”, lecz mówi się, że nazywa się sprawiedliwym, jak powiedziano wyżej.

A teraz wyjaśnijmy to, o co zapytaliśmy: że on (Talmud) mówi: „Są cztery rodzaje idących do domu nauki”, i jednym z nich jest „nie idący i nie czyniący”. W takim razie, jeśli on nic nie robi, dlaczego zalicza się go do czterech rodzajów idących do domu nauki?

Rzecz w tym, że wiadomo, iż kiedy człowiek chce pracować na drogach prowadzących do zlania się ze Stwórcą, co nazywa się podobieństwem właściwości, w tym czasie ciało sprzeciwia się wszystkiemu. I może dojść do stanu, w którym poczuje, że doszedł do samego dna nikczemności, to znaczy, że widzi, iż „nie idzie”. Innymi słowy, nie porusza się naprzód w odniesieniu do oddawania. I „nie czyni”, czyli że nie ma w nim możliwości czynienia dobrych uczynków, a przy każdym działaniu, które wykonuje, potrzebuje jeszcze większego przezwyciężenia. I teraz widzi, że jest gorszy, niż był, gdy zaczynał pracę na drodze oddawania. Ponieważ wcześniej, podczas wypełniania przykazań i dobrych uczynków, odczuwał wielką radość. Zwłaszcza podczas modlitwy. A teraz doszedł do takiej nikczemności, że nawet trudno mu się modlić. To znaczy, wszystkie te rzeczy, które wykonywał z radością, zanim przystąpił do pracy na oddawanie, teraz widzi jako zaniżone. I teraz czuje, co oznacza „Szchina w prochu”. Innymi słowy, wszystkie święte rzeczy mają dla niego formę prochu, to znaczy smak prochu. I każda mała rzecz jest dla niego ciężka jak rozdzielenie Morza Czerwonego, ponieważ utracił wielkość jej wagi. Dlatego teraz widzi, że cofnął się, innymi słowy, że „nie idzie i nie czyni”. I o tym powiedzieli nasi mędrcy, że jest on grzesznikiem.

Jednak powstaje pytanie, dlaczego trafia on w taki stan, po tym jak włożył wiele sił i wysiłków, aby iść drogą prawdy? Według tego, co powiedział mój pan, ojciec i nauczyciel, czas odpowiedzi na modlitwę jest wtedy, gdy człowiek otrzymuje pozwolenie na wejście do królewskiego pałacu, to znaczy, gdy Stwórca przybliża go do Siebie, aby zasłużył na zlanie się z Nim, (następuje) właśnie wtedy, gdy człowiek widzi, że sam z siebie zginął i nie ma sił, by wykonać jakiekolwiek działanie. Wtedy człowiek wznosi prawdziwą modlitwę, ponieważ po prostu widzi, że jest grzesznikiem, to znaczy, że nie ma w nim żadnego połączenia z duchowością.

I wynika z tego, że gdy człowiek dochodzi do upadku, nie powinien rozpaczać i uciekać z pola walki, lecz przeciwnie, właśnie wtedy nadchodzi prawdziwy czas na wzniesienie szczerej modlitwy z głębi serca.

I w tym sensie należy wyjaśniać słowa naszych mędrców (traktat Chulin, 7:2): „Israel – święci; jest taki, kto chce, ale nie ma” – i Raszi wyjaśnia: „Jest taki, kto pragnie nasłodzić innych tym, co ma, lecz nie ma możliwości – i od niego nie pragnę nasłodzenia”. „A jest taki, kto ma, ale nie chce” – i Raszi wyjaśnia: „A jest taki, kto ma możliwość, ale nie chce nasłodzić innych”. Tak powiedział rabbi Pinchas, zwracając się do Rabbiego[17]. I zwykle pojawiające się tutaj pytanie brzmi: dlaczego ten, kto ma, ale nie chce dawać innym, nazywany jest świętym? Tosafot[18] wyjaśniają: „A jest taki, kto ma, ale nie chce” – nawet w takim przypadku nazywa się świętym, ponieważ zaprasza drugiego, by spożył z nim posiłek ze wstydu[19].

I należy wyjaśnić to w sensie duchowej pracy. „Israel – święci; jest taki, kto chce, pracować dla oddawania, ale nie ma”, gdy patrzy na czyny, które wykonuje, i widzi, że pogrążony jest w egoistycznej miłości, i nie ma w nim możliwości, by choćby cokolwiek uczynić dla oddawania. I nazywa się on świętym dlatego, że idzie drogą prawdy. I chociaż widzi, że cofa się, to mimo wszystko przylgnął do prawdziwej drogi, i ostatecznie dojdzie do prawdy, co nazywa się, że rzeczywiście zlewa się ze Stwórcą. Ponieważ najważniejsze są kelim, zwane pragnieniami, a skoro on pragnie dojść do zlania się, to zasłuży na nie.

I to tak jak powiedział mój pan, ojciec i nauczyciel, na temat wersetu: „Daje mądrość mądrym”[20]. I powiedział: „Wydawałoby się, że powinno być powiedziane: «Daje mądrość głupim». Lecz chodzi o to, że mądrym nazywa się tego, kto pragnie mądrości. Wtedy ma on kli, do którego można dawać, podczas gdy głupi nie pragną żadnej mądrości. Jak powiedziano: «Nie kocha mądrości głupiec»”[21].

Wynika z tego, że ten, kto pragnie iść drogą świętości, nazywa się świętym. A święty, jak powiedziano: „Bądźcie święci”[22], oznacza: „Bądźcie oddzieleni od otrzymywania dla siebie”. Dlatego już jest święty. I dlatego powiedziano: „Israel – święci; jest taki, kto chce, ale nie ma. A jest taki, kto ma, ale nie chce”[23], czyli że ma przykazania i dobre uczynki, ale nie chce iść drogą prowadzącą do «dla oddawania», zadowalając się lo liszma. On także nazywa się świętym, ponieważ w odniesieniu do działania jest w pełni w porządku i nie ma nic do dodania do swoich czynów.


[1] Traktat Awot, Miszna, 1:3.

[2] Traktat Awot, Miszna, 2:16.

[3] Pisma, Ijow, 2:4.

[4] Tora, Dwarim, 10:12.

[5] Tora, Dwarim, 11:22.

[6] Baal HaSulam, Artykuł na zakończenie Księgi Zohar.

[7] Tora, Dwarim, 6:5.

[8] Traktat Szabat, 104:1.

[9] Zohar, rozdział Noach, punkt 63.

[10] Z wypowiedzi Baal Szem Towa.

[11] Traktat Awot, Miszna 1:3.

[12] Baal HaSulam, list 17.

[13] Tamże.

[14] Zohar, rozdział Wajiszlach, punkt 70.

[15] Traktat Awot, Miszna 5:14.

[16] Traktat Brachot, 63:2.

[17] Rabbi (czyli rabbi Jehuda ha-Nasi) zaprosił rabbi Pinhasa ben Jaira na posiłek, i rabbi Pinhas się zgodził, ale wyjaśnił, że nie może czerpać nasłodzenia od Israel.

[18] Tosafot (dosł. „dodatki”) – klasyczny komentarz do Talmudu, sporządzony przez grupę talmudystów („tosafistów”) we Francji w XII–XIII w.

[19] Tosafot do traktatu Chulin, 7:2.

[20] Prorocy, Daniel, 2:21. „On zmienia czasy i pory, zrzuca królów i wywyższa ich, daje mądrość mędrcowi i wiedzę – zdolnemu do zrozumienia”.

[21] Pisma, Miszle, 18:2.

[22] Tora, Wajikra, 19:2.

[23] Traktat Chulin, 7:2.