Pismo mówi: „Abyś wszedł w przymierze ze Stwórcą, Wszechmogącym twoim, i przyjął Jego surową przysięgę, którą Stwórca, Wszechmogący twój, zawiera z tobą dzisiaj”[1]. A komentarz Rasziego: „Abyś wszedł w przymierze (dosł. przeszedł przez przymierze)” – przez przejście. Tak przyjęto postępować przy zawieraniu przymierza – połowa z jednej strony, połowa z drugiej strony, i przechodzą pomiędzy nimi”[2]. I jeszcze Pismo mówi tam: „I nie tylko z wami samymi zawieram to przymierze, ale i z tymi, którzy dziś stoją tu z nami przed Stwórcą, Wszechmogącym naszym, i z tymi, których nie ma dziś tutaj z nami”[3].

I należy zrozumieć:

  1. czym jest „zawarcie przymierza” w duchowej pracy; czyli co daje nam zawarcie przymierza, dzięki któremu nastąpi u nas naprawa w pracy;
  2. to, co wyjaśnił Raszi, że zawierający przymierze czynili „połowę stąd” – na co to wskazuje nam w duchowej pracy;
  3. na co wskazuje nam w pracy: „Z tymi, którzy dziś stoją tu z nami przed Stwórcą, Wszechmogącym naszym, i z tymi, których nie ma dziś tutaj z nami”; czym są te dwa czasy w duchowej pracy?

Mój pan, ojciec i nauczyciel (Baal Sulam) powiedział, czym jest znaczenie „zawarcia przymierza”. Przecież na pierwszy rzut oka jest to rzecz zbędna. Bo po co im zawierać między sobą przymierze, skoro doszli do wspólnego zdania, że powinni kochać się nawzajem? I w każdym razie, jeśli się kochają, to co dodaje im zawarcie przymierza? I powiedział: „Ponieważ czasem zdarza się, że można dojść do sytuacji, gdy każdy widzi u drugiego, że nie zachowuje się wobec niego w należyty sposób. W takim przypadku powinien znienawidzić drugiego. A gdy zawiera z nim przymierze, to chodzi o to, że nawet jeśli zobaczy, że nie zachowuje się wobec niego w należyty sposób, idzie ponad wiedzę, mówiąc: «Ponieważ zawarłem z nim przymierze, nie naruszę mojego przymierza»”.

Wynika z tego, że przymierze nie odnosi się do teraźniejszości, lecz do przyszłości. Bo możliwe, że miłość między nimi ochłodzi się, dlatego zawierają przymierze, żeby i w przyszłości było tak jak teraz, w teraźniejszości.

Wiadomo, że główna praca w Torze i przykazaniach, gdy zaczyna się iść drogą prowadzącą do liszma. To znaczy, kiedy człowiek zaczyna pracować, zaczyna się od lo liszma, jak powiedzieli nasi mędrcy: „Zawsze powinien człowiek zajmować się Torą i przykazaniami w lo liszma, bo z lo liszma dochodzi się do liszma”[4]. I dlatego początek jego pracy był z pragnienia dlatego, że widział, że dzięki wypełnianiu Tory i przykazań dojdzie do szczęścia w życiu. Inaczej nie zacząłby. Dlatego na początku pracy, gdy jeszcze zajmuje się w lo liszma, to znaczy przez cały okres swojej pracy patrzy na nagrodę, którą otrzyma po pracy – ma siły pracować.

Bo tak jak i w materialnym, człowiek jest przyzwyczajony pracować tam, gdzie wiadomo, że otrzyma zapłatę za swoją pracę. A inaczej człowiek nie jest zdolny pracować na próżno, jeśli nie dla własnej korzyści. I tylko gdy widzi, że z tej pracy wyniknie korzyść dla niego samego, ma siły pracować z chęcią i zapałem. Bo wtedy patrzy na nagrodę, a nie na pracę. Jednak praca nie jest brana pod uwagę, jeśli człowiek rozumie, że tu, u tego właściciela, otrzymuje kilka razy więcej niż wtedy, gdy pracował u poprzedniego właściciela, zanim przyszedł do miejsca pracy, gdzie płacą kilka razy więcej. Innymi słowy, w miarę wielkości nagrody, właśnie w tej mierze, praca staje się lżejsza i mniejsza.

I stąd należy wyjaśnić odnośnie duchowej pracy, że „zawarcie przymierza” oznacza, że gdy człowiek przyjmuje na siebie pracę, choćby w lo liszma, powinien zawrzeć przymierze z Stwórcą, by służyć Mu niezależnie od tego, czy ma pragnienie, czy nie. Jednak należy zrozumieć, od czego zależy to pragnienie. Ono zależy tylko od zapłaty. Innymi słowy, gdy daje się wielką nagrodę, pragnienie do pracy nie ustaje. I tylko gdy zapłata jest wątpliwa, to pragnienie do pracy znika i przechodzi do odpoczynku. Innymi słowy, odczuwa większy smak w odpoczynku, do tego stopnia, że mówi: „Rezygnuję z tej pracy. Tę pracę może wykonywać kto chce, bo to nie dla mnie”.

A zawarcie przymierza (następuje) gdy zaczął iść w pracy, choćby w lo liszma. I ponieważ teraz ma pragnienie pracować, bo inaczej kto by go zmusił wejść do duchowej pracy, człowiek powinien zawrzeć przymierze teraz i powiedzieć, że nawet jeśli nadejdzie czas upadku, to znaczy nie będzie miał pragnienia do pracy, to mimo wszystko przyjmuje na siebie nie zwracać uwagi na swoje pragnienie, a pracować tak, jakby miał pragnienie. I to nazywa się zawarciem przymierza.

Jednak należy zrozumieć, jaka jest przyczyna tego, że przychodzi do stanu upadku. Bo w materialnym widzimy, że człowiek pracuje, by otrzymać nagrodę, i czy tam zdarzają się upadki i wzloty? Dlaczego więc w pracy Stwórcy widzimy, że są wzloty i upadki? I to należy rozumieć w dwóch płaszczyznach.

1. Nawet w stanie lo liszma, czyli gdy pracuje dla otrzymania nagrody, nagrodę można rozumieć w sensie wiary. Bo „nagrody za przykazanie w tym świecie nie ma”[5]. To znaczy, że nagrodę za przykazanie otrzymuje się nie w tym świecie, a otrzyma nagrodę w przyszłym świecie, jak powiedziano: „Dziś – by je wykonywać”[6], a jutro – by otrzymać nagrodę[7], to znaczy w przyszłym świecie. Bo podstawa nagrody zależy od wiary, jak powiedziano (Traktat Awot, rozdz. 2, miszna 16): „I pewny jest twój pracodawca, że wypłaci ci twoją zapłatę, i wiedz, że nagroda sprawiedliwych – w nadchodzącej przyszłości”.

Ale wiadomo, że w odniesieniu do wiary są wzloty i upadki, bo cała wiara w tym, by wierzyć ponad wiedzę. Wyjaśnienie, że czasem człowiek ma siły iść ponad wiedzę w tym miejscu, gdzie wiara stoi w sprzeczności z wiedzą. Powiedzmy dla przykładu – dwadzieścia procent wiary stoi w sprzeczności z wiedzą, i te dwadzieścia procent, które są przeciw wiedzy, jest on w stanie przezwyciężyć.

Jednak czasem widzi, że teraz zaszła zmiana, ponieważ widzi, że wiara stoi w sprzeczności (z wiedzą) w trzydziestu procentach. A do takiego stopnia jeszcze nie wzmocnił się, by miał siłę przezwyciężać siebie i iść w właściwości wiary. I to wywołuje u niego upadki i wzloty, ponieważ to zależy od jego siły przezwyciężania. Inna rzecz w materialnej zapłacie, gdzie wiara nie jest związana z wynagrodzeniem. Dlatego w materialnym nie można mówić, że ma upadek w materialnej pracy, jak powiedziano wyżej. A to dlatego, że zapłata odbywa się w tym świecie i nie potrzebuje wiary.

2. Stan liszma, gdzie nie ma żadnego wynagrodzenia za jego pracę. I przyczyna upadków także ta sama, bo całą swoją pracę buduje na podstawie wiary. Jednak jest różnica nie w wynagrodzeniu, a w Gospodarzu. Czyli w takiej mierze, w jakiej wierzy w Tego, kto daje pracę, że On jest tak ważny, że warto Mu służyć. Innymi słowy, że to wielki zaszczyt służyć Królowi królów, „bo zapłaci ci za twoje trudy”.

To znaczy wynagrodzenie za pracę zależy od stopnia wiary w wielkość Stwórcy. Bo w naturze stworzenia jest zakorzenione, że człowiek odczuwa wielkie nasłodzenie, gdy służy ważnej osobie. Jak w znanym przykładzie, kiedy widzimy, że jeśli przyjechał wielki raw i chce dać komuś ponieść swój bagaż do taksówki. Tragarz, bez wątpienia, weźmie za to pieniądze. A jeśli raw da to uczniowi, uczeń, bez wątpienia, nie weźmie żadnej zapłaty za swoje trudy. Bo służba, którą on służy swojemu rawowi, jest jego wynagrodzeniem, i nie potrzebuje niczego więcej.

Zgodnie z tym wynika, że gdy wierzy, że Stwórca jest bardzo wielki, jego wynagrodzenie także jest bardzo wielkie. A jeśli jego wiara w Stwórcę nie jest tak wielka, to automatycznie i wynagrodzenie nie jest tak wielkie. I zgodnie z tym wychodzi, że czy jego praca jest w liszma, czy w lo liszma, cała opiera się tylko na wierze.

Jednak różnica jest następująca. W lo liszma wiara dotyczy wynagrodzenia, w liszma – wiara w Tego, dla kogo pracujemy. Innymi słowy, wielkość nasłodzenia zależy od wielkości Stwórcy. Jak powiedzieli nasi mędrcy (Traktat Awot, rozdz. 2, miszna 14): „Rabbi Elazar mówi: «I wiedz, dla kogo się trudzisz, i kto jest twoim pracodawcą, że zapłaci ci za twoje wysiłki»”. I to, jak powiedziano wyżej, że trzeba wierzyć w wielkość Tego, kto daje pracę. Bo od tego zależy, „że zapłaci ci za twoje wysiłki”. To znaczy, wielkość wynagrodzenia zależy od wielkości Tego, kto daje pracę, to znaczy Stwórcy. Innymi słowy, jest różnica w nasłodzeniu – czy służyć wielkiemu człowiekowi miasta, czy służyć wielkiemu człowiekowi kraju, czy wielkiemu człowiekowi całego świata. I tym mierzy się wynagrodzenie, to znaczy ono zależy od wielkości króla.

A ponieważ podstawa to wiara, tu są wzloty i upadki. I to dlatego, że dopóki człowiek nie został nagrodzony stałą wiarą, muszą być wzloty i upadki. I z powiedzianego wynika, że ponieważ może nadejść czas, kiedy miłość między nimi ochłodnie, teraz, na początku swojej pracy, przyjmuje na siebie jarzmo wyższego sterowania, niech to będzie poprzez zawarcie przymierza: czy ciało zgadza się pracować dla Stwórcy, czy nie – wszystko przyjmuje na siebie, by nie było żadnej różnicy. Lecz powie: „Raz powiedziałem[8], i nie zmienię. A ja pójdę ponad wiedzę, opierając się na tym, co przyjąłem na siebie podczas zawarcia przymierza na początku pracy”.

I stąd zrozumiemy, jak wyjaśnił Raszi: „Abyś wszedł w przymierze (dosł. przeszedł przez przymierze)” – przez przejście. Tak przyjęto postępować przy zawieraniu przymierza: połowa stąd, połowa stamtąd, i przechodzą pomiędzy nimi[9]. I to należy wyjaśnić zgodnie z powiedzianym wyżej, że w ten sposób zawierający przymierze dawali aluzję na to, że czasem nadejdzie czas, gdy pojawi się przegroda (także: „połowa”[10]) z tej strony, przegroda oddzielająca jednego, i przegroda z tamtej strony, czyli także u drugiego jest przegroda, oddzielająca go. To znaczy, nawet jeśli obaj będą mieli przegrodę przerywającą miłość, jaka istniała między nimi, to w każdym razie przyjmują na siebie teraz, by nie oddzielać się od siebie, lecz by przypomnieć sobie o zawartym między nimi przymierzu. I dzięki temu możliwe będzie, by ich przymierze nie zostało naruszone. „I przechodzą pomiędzy nimi”, czyli przechodzą przez rozdzielenie, jakie się między nimi pojawiło. I wszystko to dzięki zawarciu przymierza.

A w duchowej pracy wyjaśnienie będzie takie, że człowiek jest zobowiązany zawrzeć przymierze z Stwórcą. I tak jak teraz zaczął duchową pracę, i teraz, bez wątpienia, ma miłość do Stwórcy, bo inaczej kto by go zmusił, by teraz przyjął na siebie jarzmo wyższego sterowania, tak i teraz powinien zawrzeć przymierze z Stwórcą na zawsze. Czyli nawet jeśli nadejdzie czas, kiedy poczuje, że jego miłość do Stwórcy osłabła, przypomni sobie o przymierzu, które zawarł z Stwórcą.

Jednak w duchowej pracy należy pamiętać, że w przymierzu zawartym między Stwórcą a człowiekiem miłość może osłabnąć tylko u człowieka wobec Stwórcy. Ale jak można powiedzieć, że miłość Stwórcy osłabła? To znaczy, skoro zawarcie przymierza miało miejsce między nimi obydwoma, wynika z tego, że u obu może nastąpić upadek w odniesieniu do zawartego przymierza. Ale jak mogą być zmiany albo upadek u Stwórcy? A mój pan, ojciec i nauczyciel powiedział, że u człowieka z Stwórcą działa zasada: „Jak woda – twarz do twarzy, tak serce człowieka do człowieka”[11]. I wyjaśniał werset (Tora, Ki Tisa, 4): „A teraz, jeśli znalazłem łaskę w Twych oczach, daj mi poznać Twoje drogi, i poznam Cię, by znaleźć łaskę w Twych oczach”[12]. I zapytał: „Skąd Mosze wiedział, gdy powiedział: «Jeśli znalazłem łaskę w Twych oczach»?”. I odpowiedział: „Ponieważ wcześniej powiedziano: «A Ty powiedziałeś: Znam cię po imieniu, a także znalazłeś łaskę w Moich oczach»[13] – stąd Mosze wiedział, że znalazł łaskę w oczach Stwórcy, ponieważ Stwórca znalazł łaskę w oczach Moszego, i to działa zgodnie z zasadą: «Jak woda – twarz do twarzy, tak serce człowieka do człowieka»” (Pisma, Przysłowia, 27:19).

I stąd należy wyjaśnić to, co mówią, że miłość człowieka ochładza się, i on czuje, że znajduje się w upadku. Czyli brak u niego teraz takiej (silnej) miłości do Stwórcy, jaką miał na początku pracy, prowadzi do tego, że człowiek czuje, że Stwórca także nie kocha go i nie słyszy jego modlitwy, którą człowiek zanosi do Stwórcy. I to wywołuje u człowieka jeszcze większy upadek. Bo człowiek zaczyna wątpić w to, co powiedziano: „Bo Ty słyszysz modlitwę wszelkich ust”[14]. I wtedy myśli, że Stwórca nie ma żadnego związku ze stworzeniami. I to wywołuje u niego wielkie upadki, bo za każdym razem staje się coraz słabszy w odniesieniu do wiary.

Wynika z tego, że chociaż w odniesieniu do Stwórcy nie można mówić o jakichkolwiek zmianach, jednak człowiek odczuwa je zgodnie z zasadą: „Jak woda – twarz do twarzy”. I to podlega regule, że wszystkie zmiany, które są postrzegane w duchowym, całkowicie zależą od przyjmujących.

I z powiedzianego zrozumiemy zadane przez nas pytanie – co oznacza w pracy: „Z tymi, którzy dziś stoją tu z nami przed Stwórcą”[15]. To znaczy, zawarcie przymierza zachodzi także w przypadku, gdy on stoi dziś przed Stwórcą, co dzieje się podczas wzniesienia. Ale przyjmuje na siebie, że nawet gdy nadejdzie czas upadku, nazywany „i z tymi, których dziś nie ma tu z nami”[16] „przed Stwórcą naszym, Wszechmogącym” – kiedy nie czuje, że stoi „przed Stwórcą naszym, Wszechmogącym”, i w każdym przypadku przyjmuje na siebie ponad wiedzę, że nie będzie patrzył na nic, lecz będzie pamiętał zawarcie przymierza, aby było ono niezniszczalne.


[1] Tora, Dwarim, 29:9–11. „(9) Wy stoicie dzisiaj wszyscy przed Stwórcą, waszym Wszechmogącym: naczelnicy waszych plemion, wasze starszyzny i wasi nadzorcy – każdy człowiek z Israel, (…) (11) abyś wszedł w przymierze ze Stwórcą, twoim Wszechmogącym, i w Jego przysięgę, którą Stwórca, twój Wszechmogący, zawiera dziś z tobą”.

[2] Komentarz Rasziego do Dwarim, 29:12. „Abyś wszedł w przymierze (dosł. przeszedł przez przymierze)” – poprzez przejście. Tak przyjęto czynić przy zawieraniu przymierza: połowa z jednej strony, połowa z drugiej, i przechodzili pomiędzy nimi. Jak powiedziano: cielę, które rozcięto na dwoje, i przeszli między jego częściami.

[3] Tora, Dwarim, 29:13–14.

[4] Traktat Sanhedrin, 105:2.

[5] Traktat Kiduszin, 39:2.

[6] Tora, Dwarim, 7:11. „I przestrzegaj przykazania, i prawa, i ustawy, które ci dziś nakazuję wykonywać”.

[7] Traktat Eruwin, 22:1.

[8] Pisma, Ijow, 40:5. „Raz powiedziałem – nie będę kontynuować, dwa razy powiedziałem – lecz więcej nie uczynię”.

[9] Komentarz Rasziego do Dwarim, 29:11.

[10] Słowo „mechica” (hebr.) ma dwa znaczenia: „przegroda” i „połowa”.

[11] Pisma, Miszlej, 27:19.

[12] Tora, Szemot, 33:13.

[13] Tora, Szemot, 33:12. „I powiedział Mosze do Stwórcy: Oto mówisz do mnie: Prowadź ten lud! Ale nie dałeś mi poznać, kogo poślesz ze mną. A powiedziałeś: «Znam cię po imieniu, a także znalazłeś łaskę w Moich oczach»”.

[14] Modlitwa osiemnastu błogosławieństw, szesnaste błogosławieństwo.

[15] Tora, Dwarim, 29:14.

[16] Tamże.