Światu trudno zrozumieć, dlaczego dzień świąteczny, nazywany w Torze Świętem macot, my nazywamy „Pesach”. Wyjaśnienie: ponieważ powiedziano: „Jam miłemu memu, a miły mój – mnie”[1]. To znaczy, my wygłaszamy pochwałę Stwórcy, Stwórca wygłasza pochwałę Israelowi. W Torze ten dzień świąteczny nazywa się Świętem macot, jakby Stwórca wychwalał Israel. A my nazywamy ten dzień świąteczny „Pesach”, jak powiedziano: „I powiecie: paschalna ofiara dla Stwórcy, który przeszedł obok domu synów Israela w Egipcie, gdy uderzył Egipt, a nasze domy ocalił”[2].

W związku z tym znajdujemy (wzmiankę) o wojnie z Midianem: „I powiedział Stwórca do Moszego tak: „Dokonaj pomsty synów Israela na Midianitach”. I powiedział Mosze do ludu tak: „Niech zbrojni spośród was wyjdą do wojska, i będą oni przeciw Midianowi, aby dokonać pomsty Stwórcy na Midianie”[3]. I należy zrozumieć: dlaczego Stwórca powiedział Moszemu, że wojna z Midianem to pomsta synów Israela, a Mosze powiedział ludowi coś przeciwnego do tego, co powiedział mu Stwórca. Powiedział, że wojna z Midianem to pomsta Stwórcy. I tutaj należy wyjaśnić w ten sam sposób: Stwórca mówił pochwałę Israelowi, że to pomsta synów Israela, a Mosze mówił Israelowi pochwałę Stwórcy. A to nie były te słowa, które powiedział mu Stwórca.

Ale i to należy zrozumieć: co oznacza, że Stwórca mówi pochwałę Israelowi, a lud Israel mówi pochwałę Stwórcy. Mówimy o ludziach z ciała i krwi, którzy okazują sobie nawzajem szacunek, ale jak można pomyśleć, że Stwórca potrzebuje, aby Go szanowano. I podawałem na ten temat przykład, jak człowiek wchodzi do kurnika i jak usłyszał to, co powiedzieli mędrcy (Talmud, Szabat 113:2): „Powiedział rabbi Jochanan: «Kiedy człowiek wkłada piękne szaty, okazuje mu się szacunek»”. Dlatego, wchodząc do kurnika, chce, żeby kury okazały mu szacunek, i wkłada drogie szaty. I z pewnością, jeśli ktoś zobaczy, że tak postępuje, będzie się z niego śmiał. Bo jaki szacunek można otrzymać od kur?

W związku z tym, jak możemy powiedzieć, że Stwórca chce, abyśmy okazywali Mu szacunek i wypowiadali pochwałę dla Niego? Oczywiście, sytuacja ze Stwórcą nie przypomina nawet naszego przypadku, ponieważ między człowiekiem a kurą jest tylko jeden stopień: kury nazywają się „poziomem zwierzęcym”, a my nazywamy się „poziomem mówiącym”, ale wszystko to w świecie materialnym. Ale jaka odległość istnieje między nami a Stwórcą, żeby można było powiedzieć, że Stwórca przejmuje się naszymi pochwałami, i że dla tego Mosze zmienił słowa Stwórcy, gdy zamiast Jego słów „pomsta synów Israela” powiedział „pomsta Stwórcy”.

Aby zrozumieć to, co powiedziano, trzeba przypomnieć sobie cel stworzenia, który, jak powiedzieli mędrcy, polega na tym, aby nasłodznić stworzenia. I aby w dobru, które On chce dać, było doskonałość, to znaczy, aby nie było w nim wstydu, dokonano naprawy, która nazywa się „ukrycie i skrócenie” na czas, gdy człowiek jeszcze nie jest zdolny czynić wszystkich działań z zamiarem oddawania. I tylko kiedy naprawi swoje działania i wyjdzie z miłości do siebie, w tej samej mierze wyjdzie z ciemności i wejdzie w światło, co nazywa się: wychodzi z mroku do światła. Bo wtedy całe jego otrzymywanie jest tylko po to, aby sprawić nasłodzenie Stwórcy tym, że pomaga Mu, aby mógł On otworzyć Swój cel – najwyższe dobro bez braków, czyli dar bez jakiegokolwiek wstydu (w człowieku) podczas otrzymywania nasłodzenia od Stwórcy.

Stąd zrozumiemy to, że Stwórca mówi pochwałę Israelowi. To znaczy Stwórca chce nasłodznić stworzenia, dlatego mówi pochwałę Israelowi. Chodzi o to, aby nasłodzić Israel. Stąd pojawia się pragnienie otrzymywania w stworzeniach, które chcą otrzymywać dla otrzymywania. To nazywa się, że chcą otrzymywać z powodu miłości do siebie, ponieważ pragnienie otrzymywania, które Stwórca stworzył w stworzeniach, (tworzy w nich) dążenie do otrzymania dobra, aby uzupełnić brak, tworzony przez to dążenie. To jest przyczyna tego, że otrzymują. To nazywa się „dla otrzymywania”. Ale z tego powstaje oddzielenie z powodu różnicy formy, jak wiadomo. Z tego powodu lud Israel przyjmuje na siebie skrócenie, aby nie otrzymywać dobra i nasłodzenia, chociaż namiętnie pragną, ale mimo wszystko nie chcą otrzymywać, jednak wiedzą, że mogą ukierunkować otrzymywanie nasłodzenia z zamiarem oddawania. To oznacza, że ponieważ Stwórca ma pragnienie, że chce oddawać, dlatego oni otrzymują dobro. Ale ze względu na własną korzyść rezygnują z nasłodzeń. Wynika z tego, że lud Israel mówi pochwałę Stwórcy. Czyli ze swoich własnych pragnień rezygnują i całą uwagę poświęcają chwale króla, co oznacza: to, czego chce król, oni wykonują.

Z tego powodu Mosze zmienił to, co powiedział Stwórca: „pomsta Israela”, ponieważ kiedy Stwórca mówi, aby Israel zrobił coś, to tylko dla dobra Israela. Ale Mosze zmienił to, co powiedział mu Stwórca. I to nie nazywa się, że zmienił cel nasłodzenia stworzeń, a przyczyną zmiany również było nasłodzenie. I jeszcze nie dlatego, że nie można, aby było dobro dla ludu Israela, żeby otrzymali dobro i nasłodzenie, jeśli nie mają zamiaru w swoich działaniach tylko na korzyść Stwórcy, lecz z powodu bojaźni przed wielkością i ważnością króla.

Ale należy zrozumieć to, że pochwałę Stwórcy nazywa się słowem „Pesach” na cześć tego, że „przeszedł obok Stwórca”. I również napisano: „I jedzcie go w pośpiechu, to Pesach dla Stwórcy”[4]. I wyjaśnia Raszi, że ofiara nazywa się „Pesach”, ponieważ Stwórca przepuścił i przeszedł obok domów Israela wśród domów Egiptu, i przeszedł od Egipcjanina do Egipcjanina, a Israel pośrodku się skrył.

Należy zrozumieć, co oznacza „przepuścił” i „przeszedł obok” w duchowej pracy. Wiadomo, że głównym celem naszej pracy jest dojść do zlania się ze Stwórcą w podobieństwie właściwości, i dzięki temu nabywamy kli nadające się do otrzymywania światła. Wiadomo, że nasze kli pochodzą z rozbicia kli. Rozbiciem kli nazywa się, gdy chce się używać kli otrzymywania dla otrzymywania, a to jest oddzielenie od Stwórcy, które miało miejsce w wyższych światach. A także z powodu grzechu Drzewa Poznania, kiedy kli upadły do klipot, a my musimy je podnieść, ponieważ pochodzimy z tych kli. I tym, że pracujemy z naszym pragnieniem otrzymywania, przemieniając je w pragnienie oddawania, dzięki temu za każdym razem naprawia się część tych kli znajdujących się w klipot. I podnosimy je do świętości tym, że chcemy je używać tylko z zamiarem sprawienia nasłodzenia Stwórcy. I za każdym razem, każdego dnia, stopniowo wyjaśniają się części klipot, nazywane „otrzymywaniem dla otrzymywania”. I naprawiamy je, aby można było ich używać dla oddawania. A ukrycie polega na tym, że podnosimy jakąś część do świętości, potem znów schodzimy do stanu otrzymywania, i nawet zapominamy, że istnieje stan oddawania. Ale potem znów człowiek otrzymuje wzniesienie i ponownie bierze część pragnienia otrzymywania w sobie, i przezwycięża je, i ponownie naprawia je dla oddawania. I tak powtarza się to za każdym razem, aż zgromadzi się określona miara otrzymywania naprawionego dla oddawania, i w tej mierze powstaje miejsce na wejście tam wyższego światła. I to kli formuje się poprzez połączenie wszystkich wzniesień, które były u człowieka, w jedno kli, jak powiedziano: „grosz do grosza zbiera się na wielki rachunek”.

I stąd zrozumiemy to, o co pytaliśmy w odniesieniu do Pesachu, co powiedzieli mędrcy: „Mijał i przechodził od Egipcjanina do Egipcjanina, a Israel pośrodku się skrył”. To oznacza, że każdy upadek nazywa się „Egipcjaninem”, co oznacza, że otrzymuje wszystko dla miłości do siebie. A Israel pośrodku to wzniesienie, kiedy przezwyciężył i teraz wszystko czyni dla oddawania, a nie dla miłości do siebie. Taki stan nazywa się „Israel”. Ale potem znów upada. Czyli ponownie upada w stan Egipcjanina. I tak powtarza się, i Israel się ukrył, czyli uciekł z Egiptu i wszedł w stan Israel.

I aby człowiek miał doskonałe kli, aby był zdolny przyjąć do niego wyższe światło, Stwórca przechodził od Egipcjanina do Egipcjanina, to znaczy bierze pod uwagę tylko właściwość Israel, która znajduje się między Egipcjanami, i dołącza ją do wielkiego rachunku. To podobne do tego, jakby nie było przeszkody między Israelem a Israelem. A „ominął Egipcjanina” oznacza, że Egipcjanie nie istnieją w rzeczywistości, ponieważ cały Israel dołącza się do wielkiego rachunku, aż powstanie doskonałe kli.

Z powyższego należy wyjaśnić to, co tam napisano, że przeszedł obok domów synów Israela, i tylko Egipcjanie zostali zabici. Jak wyjaśnia Raszi, „przeszedł obok” oznacza, że przeskakiwał od Egipcjanina do Egipcjanina. A „Israel pośrodku się skrył” oznacza, że wszyscy Egipcjanie zostali zabici, i tylko Israel, który był pośrodku między Egipcjanami, pozostali przy życiu. W prostym sensie: wszystkie upadki, które były między wzniesieniami, zostały zatarte. I pozostały tylko wzniesienia. Wynika z tego, że jakby nigdy nie mieliśmy upadków, ponieważ zostały zatarte, co oznacza, że Egipcjanie zostali zabici. A teraz istnieje miejsce, gdzie wszystkie wzniesienia, które mieli, łączą się w jedno stadium. I istnieje wiele rodzajów pragnienia otrzymywania, które zostały naprawione dla oddawania, i teraz jest to jedno doskonałe kli do przyjęcia światła wybawienia, zwanego „wyjście z Egiptu”, kiedy wyszli na wolność z niewoli Egiptu, nazywanej „klipa Egiptu”, jak powiedziano: „I wyprowadził swój lud od nich ku wolności na wieki”.

Ale gdyby upadki pozostały, to powstałaby przerwa między jednym wzniesieniem a drugim. A kiedy upadki znikają z pola widzenia, to należy patrzeć tylko na wzniesienia, i wtedy można mówić o kli, które będzie odpowiednie do przyjęcia światła wybawienia.

W związku z tym uczymy się, że człowiek nie powinien patrzeć na upadki, w które wpada ze swojego duchowego stanu, lecz powinien patrzeć na wzniesienia. I kiedy widzi, że znajduje się w niskim stanie, nie wolno mu się poddawać, lecz powinien przezwyciężyć (upadek) wiarą ponad wiedzę i ponownie się wznosić. I nie powinien patrzeć w przeszłość i mówić: „Wcześniej myślałem, że już doszedłem do zrozumienia, iż nie warto patrzeć na miłość do siebie”, a teraz widzi, że natychmiast doznaje upadku. Wtedy człowiek pyta: „Jaki jest sens tego, że za każdym razem się wznoszę, jeśli i tak muszę znów upaść? Jaki jest w tym sens?”.

Na to jest odpowiedź: „I jęczeli synowie Israela z powodu ciężkiej pracy, i wzniósł się ich krzyk do Stwórcy”[5]. Czyli było przebudzenie od dołu, i wtedy Stwórca zabił Egipcjan, i pozostali tylko Israelici, i zostały dołączone do wielkiego rachunku wszystkie wzniesienia, które mieli, jedno po drugim, i dlatego mieli wielkie kli do przyjęcia w nie światła.

Stąd wynika, że żaden dobry uczynek człowieka nie ginie. Dlatego nie należy mówić: „Co mi po tych wzniesieniach, skoro zaraz je tracę?”. To (byłoby) prawdziwe, gdyby mógł je w przyszłości zatrzymać i nie upaść. O tym powiedziano: „Kto wstąpi na górę Stwórcy”, i to jedna właściwość. A druga właściwość to: „Kto stanie na Jego świętym miejscu”. Na to jest odpowiedź: „Ten, którego ręce są czyste i serce nieskalane”[6]. Co oznacza: ten, kto już zasłużył na czyste ręce i nie ma w nim miłości do siebie, a cały jego zamiar jest tylko na oddawanie. A „nieskalane serce” oznacza, że jego serce jest ze Stwórcą, i jest stała wiara w jego sercu. Tacy ludzie nie mają upadków na najniższe stopnie, a wszystkie ich wzniesienia i upadki są na duchowych stopniach. Dlatego trzeba osiągnąć stopnie doskonałości, zwane „NaRaNHaJ de-nefesz” i „NaRaNHaJ de-ruach”. W ten sposób wszystkie ich wzniesienia i upadki są w pałacach króla, i nigdy nie wychodzą z pałaców króla, i nie są odrzucani w dół, do miejsca ciemności i mroku.

Ale mimo to trzeba wiedzieć, że żadne wzniesienie nie przepada, a „grosz do grosza zbiera się na wielki rachunek”. Dlatego człowiek powinien być w radości, kiedy czuje, że duchowość jest atrakcyjna w jego oczach i ma nadzieję zbliżyć się do Stwórcy na ile to możliwe. I uważa za wielką zasługę, jeśli nagle przychodzi do niego przebudzenie z góry i zaczyna patrzeć na miłość do siebie jak na obrzydliwą rzecz, dla której nie warto żyć. I tylko ku duchowości zaczyna dążyć.

Ale człowiek powinien wiedzieć, że nie należy mówić: „Kiedy będę miał przebudzenie z góry, wtedy zajmę się duchową pracą”. I to, że człowiek pamięta, że istnieje duchowość, nawet jeśli nie ma do niej wielkiego pragnienia, to już za to powinien dziękować Stwórcy: za to, że wie, iż w świecie istnieje duchowość i że nie ma w nim pragnienia do pracy. To podobne do wielkiego króla, który przybył do miasta, i nie mówi się o tym wszystkim ludziom, lecz tylko małej grupie ludzi powiedzieli; i nie wszystkim wolno wejść, a tylko niektórym. I ci muszą włożyć wielki wysiłek, aby otrzymać u dworzan prawo wejścia. A temu człowiekowi jedynie przekazano wiadomość, że król przybywa, lecz prawa wejścia mu nie dano. Jak człowiek powinien podziękować tym, którzy mu to powiedzieli?

Tak samo tutaj: on ma wiedzę, że istnieje król na świecie, ale jeszcze nie otrzymał pozwolenia wejść i służyć królowi. Ale wie i wierzy w pewnym stopniu, że istnieje Stwórca świata, jednak jeszcze nie otrzymał z góry pozwolenia porzucić swoje materialne potrzeby i zajmować się duchowością. Człowiek powinien się radować z tej wiedzy, z tego, że ma trochę wiary w Stwórcę. I jeśli człowiek ceni tę wiedzę, choć nie może się przezwyciężyć i zajmować pracą na rzecz Stwórcy, mimo to raduje się z tego, że właśnie teraz przypomniał sobie, że istnieje król na świecie, który może go podnieść z niskiego stanu i wprowadzić go do pracy. I pojawi się u niego pragnienie, by przezwyciężyć swoje ciało. I właśnie to ma miejsce, jeśli człowiek zwraca uwagę i ceni tę wiedzę.

To wynika z korzenia, jak powiedzieli mędrcy: „Szchina przebywa tam, gdzie jest radość z przykazania” (traktat Szabat, 30). Czyli radość, którą ma człowiek w chwili wypełniania przykazania, prowadzi go do zlania się ze Stwórcą, jak powiedziano: „Błogosławiony zlewa się z błogosławionym”. Ponieważ radość to rezultat doskonałości. A ponieważ ceni dającego, jego ważność i wielkość, a jest zasada, że jeśli dający prezent jest osobą ważną, to nawet jeśli daje drobiazg, jest to uznawane za wielką rzecz, dlatego z samego faktu, że wierzy w to, że przekazano mu o przyjeździe króla do miasta, mimo że nie wolno mu wejść do króla i rozmawiać z nim, to jednak, gdy widzą, że ceni wiedzę o obecności króla, natychmiast dają mu pozwolenie wejść do króla. Bo widzą, że ceni króla i liczą się z nim, i dają mu siły do przezwyciężenia myśli i pragnień ciała.

W związku z tym możemy powiedzieć na korzyść radości. Czyli poczucie radości, gdy człowiek doznaje wrażenia z ważności króla, wywołuje z góry świecenie, które przebywa w kli radości, które daje on z dołu w formie przebudzenia z dołu, co wywołuje przebudzenie z góry, kiedy dają mu pozwolenie, czyli dają mu pragnienie i dążenie do przezwyciężenia myśli ciała.

Z powyższego wynika, że Pesach nazywa się tak dlatego, że Stwórca ominął domy Israela i cały Israel pozostał przy życiu. Jak wiadomo, w duchowym nic nie znika, i nawet najmniejsza część Israela nadal żyje i nic nie ginie. Dlatego wybawienie Israela przez Stwórcę nazywa się świętym dniem Pesach, od imienia działań Stwórcy.

A to, o co pytaliśmy w odniesieniu do pochwał: jak można powiedzieć, że Stwórca chce, żeby Go wychwalano, jakby doznawał wrażenia od pochwał (ludzi z) ciała i krwi? Na to istnieją dwie odpowiedzi.

1. Z punktu widzenia celu, pragnienia nasłodznić stworzenia, wszystko, co naród Israela otrzymuje jako dobro i nasłodzenie, ukierunkowuje w chwili otrzymywania ku niebiosom. Co oznacza, że Stwórca czerpie z tego nasłodzenie, ponieważ pragnie, aby stworzenia otrzymały dobro i nasłodzenie, bo one pragną podobieństwa właściwości. Dlatego wszystko, czym się zajmują w Torze i przykazaniach, robią tylko dlatego, że chcą oddawać Stwórcy, a nie z powodu własnej korzyści. I to nazywa się, że naród Israela wychwala Stwórcę, gdy z powodu wielkości i ważności króla staramy się sprawić Mu nasłodzenie.

A Stwórca wychwala Israel, czyli że pragnie dawać dobro i nasłodzenie, które jest celem stworzenia. A także chce, aby nie było wstydu podczas przyjmowania dobra i nasłodzenia. Dlatego chce, aby pracowano z zamiarem oddawania. Wynika z tego, że On wychwala Israel, co oznacza, że Israel rezygnują z miłości do siebie i chcą pracować tylko na oddawanie.

Dlatego On zawsze patrzy na ich wychwalanie, czyli że prowadzi rachunek ich pracy dla oddawania, aby było u Niego miejsce do dania światła, i żeby nie było tam szkody z powodu wstydu. A o tym, że zajmują się otrzymywaniem, nie wspomina, to chce On wymazać z powierzchni ziemi, jak powiedziano w wyjaśnieniu nazwy „Pesach” o tym, że przeszedł, czyli zabił Egipcjan, którzy byli między Israelem i Israelem, i zostawił Israel pośrodku. I w takim wypadku mógł widzieć tylko wychwalanie Israela, czyli wzniesienia, które mieli. I to jest wychwalanie Israela, właśnie w tym, że uczynili przebudzenie z dołu podczas pieczenia macot.

Dlatego w Torze zapisany jest Święto macot od imienia Israela, czyli Stwórca widział wychwalanie Israela w pieczeniu macot dla Stwórcy, a na pozostałe rzeczy nie patrzył. To nazywa się, że zabił Egipcjanina, który tam był. Czyli jakby wymazał go z rzeczywistości, dzięki czemu połączyły się wszystkie części Israela w jeden wielki stopień, który już był doskonały, aby stać się kli do przyjęcia światła. I to nazywa się, że lud Israel nazwał ten dzień świąteczny „Pesach”.

2. Z powyższego zrozumiemy drugie znaczenie, że lud Israel nazwał to święto jako pochwałę Stwórcy. Pierwsze znaczenie polega na tym, że Jego pragnieniem jest nasłodzenie stworzeń, a oni nie chcą otrzymywać z powodu miłości do siebie. Dlatego otrzymują dobro i nasłodzenie dzięki temu, że On chce, aby otrzymali. To nazywa się „dla oddawania” i to jest pochwała dla Stwórcy.

Drugie znaczenie – że wznosimy pochwałę Stwórcy dlatego, że On nie bierze pod uwagę upadków, lecz patrzy tylko na wzniesienia, co nazywa się „i przeszedł”, że wszystkie wzniesienia On wziął pod uwagę, a upadki wymazał z powierzchni ziemi. I to jest pochwała Pesachu. I to nazywa się, że wychwalamy Stwórcę.

I należy zrozumieć to, co napisano: „I jedzcie go w pośpiechu, to Pesach dla Stwórcy”. Dlaczego Pesach nazywa się „pośpiech”? Jak wyjaśnia Raszi, Pesach nazywa się „pośpiech”, ponieważ Stwórca „przeskakiwał” i szedł od Egipcjanina do Egipcjanina, a Israel pośrodku się skrył. I widzimy, że „przeskoczył” do końca (wygnania) i przyspieszył koniec (wygnania), jakby czas jeszcze nie nadszedł. I ponieważ działał pośpiesznie, dlatego Pesach nazywa się „pośpiech”. I jakby musiał się pospieszyć, aby nie przebudzili się Egipcjanie, którzy byli pośród Israelitów. A dla nich jeszcze nie nadszedł czas naprawy, dlatego działał pośpiesznie i ocalił to, co dało się ocalić. Czyli tylko właściwość Israel otrzymała naprawę, a nie Egipt. Dlatego to nazywa się „pośpiech”.

A w gmar tikun (końcowym naprawieniu), jak napisano (Prorocy, Jeszajahu, 52:12): „Bo nie w pośpiechu wyjdziecie i nie uciekać będziecie, bo przed wami pójdzie Stwórca, a za wami będzie strażnikiem Bóg Israela. Oto będzie szczęścić się Mój sługa, wzniesie się i podniesie, i bardzo się wywyższy”. Ari wyjaśnia, że to będzie w gmar tikun, i nawet (anioł) Sam stanie się świętym aniołem, i „lew a-ewen”, którego nie można było wyjaśnić aż do gmar tikun, ponieważ pozostawał w klipot, i także on zostanie wyjaśniony w świętości. I to nazywa się „bardzo dobre” – „dobre” to anioł życia, a „bardzo” – to anioł śmierci, który również stanie się świętym aniołem, co nazywa się „pochłonięta będzie śmierć na wieki”. Tak wyjaśnia Ari.

Stąd zrozumiemy powiedziane: „Bo nie w pośpiechu wyjdziecie i nie uciekać będziecie”. Nie tak jak było w ziemi Egiptu, gdy wybawienie było w pośpiechu, gdy (Stwórca) „przeskakiwał” od Egipcjanina do Egipcjanina, a Israel pośrodku się skrył. To było dlatego, że musiał wymazać Egipt, i tylko Israel pozostali przy życiu.

Ale w gmar tikun i stopień Egipt otrzyma naprawę, i wtedy nie będzie potrzeby pośpiechu, bo nie trzeba przeskakiwać od Egipcjanina do Egipcjanina, a Israel pośrodku pozostaje w świętości, i wszyscy Egipcjanie otrzymują doskonałą naprawę. Dlatego nie powinno być pośpiechu, czyli skoku, lecz wszystko, co było w klipot, zostanie naprawione, jak powiedziano: „I usunę z waszego ciała serce kamienne i dam wam serce z ciała”.

Dlatego człowiek powinien być w radości. I za pomocą radości może wyjść z niskiego stanu, w którym się znajduje. I jeśli człowiek zapyta, z czego ma się cieszyć, skoro widzi się w niskim stanie, gdy nie ma w nim żadnego pragnienia, by zajmować się Torą i przykazaniami, to wtedy powinien czerpać radość z tego, że wie na pewno, że jest Król na świecie. Z samej tylko tej wiedzy może się radować, jak w przypowieści, że powiedziano mu, iż król przybywa do miasta i to daje mu siły do wznoszenia się.


[1] Szir ha-Szirim, 6:3.

[2] Tora, Szemot, rozdział Bo, 12:27.

[3] Tora, Bemidbar, rozdział Matot, 31:1-3.

[4] Tora, Szemot, rozdział Bo, 12:11.

[5] Tora, Szemot, 2:23.

[6] Pisma, Tehilim, 24:4.