W Księdze Zohar, w rozdziale Szemot, zadane jest pytanie odnośnie powiedzianego w Torze (Szemot 1:1): „A oto imiona synów Israela, którzy przyszli do Egiptu z Jaakowem, przyszli każdy ze swoim domem” – dlaczego zaczyna od słowa „Israel”, a kończy na „Jaakowie”? I (Zohar) wyjaśnia tam, że odpowiada to porządkowi wyższych stopni.
I należy zrozumieć, czym są te dwa stopnie również w czasie przygotowania, jeszcze zanim człowiek zasłuży na właściwość „liszma”, ponieważ „Israel” wskazuje na doskonałość, jako że Israel jest właściwością „li rosz” (dla mnie głowa), a „Jaakow” to stopień mały.
A porządek pracy człowieka dla Stwórcy zaczyna się od lo liszma (nie dla Stwórcy). I wtedy jego praca polega na wykonywaniu działań, czyli bez intencji, która powinna być dla oddawania. I dlatego, w odniesieniu do działań, człowiek widzi, że dobrze się rozwija, że każdego dnia mnoży się jego dorobek w Torze i przykazaniach; człowiek czuje się w stanie wzniesienia, ponieważ widzi, że rośnie jego poziom, czyli widzi, że za każdym razem powiększa swój dorobek. I wtedy otrzymuje siłę życiową do swojej pracy ze światła otaczającego, które świeci wszystkim, czyli ze światła, które świeci całemu narodowi Israela, jak wyjaśniono (w pierwszej części Talmudu dziesięciu sfirot), że światło otaczające świeci nawet do kli przyjmujących. Podczas gdy światło wewnętrzne świeci tylko do kli oddających. Ponieważ pierwsze skrócenie zostało dokonane na czwartej bhinie, aby nie otrzymywać światła do jej wnętrza, dlatego światło, które świeciło do wewnętrznej części kli oddaliło się od kli.
A czym jest światło otaczające, wyjaśnia się w księdze Panim Meirot u-Masbirot: „Czwarta bhina jest właściwością samego światła otaczającego, ponieważ Nieskończoność świeci teraz we właściwości oddawania z oddalenia od tego miejsca. To znaczy, z powodu tego, że punkt pragnienia czwartej bhiny zmniejszył się i nie było w nim (już) żadnego pragnienia otrzymywania, to tak czy inaczej, utracił swoje przyjmujące kli i nie mógł już więcej otrzymywać światła Nieskończoności jak wcześniej. I centralny punkt oddalił się od światła. I dlatego nazywamy to «oddaleniem miejsca od Nieskończoności». To znaczy, że światło Nieskończoności świeci jako światło otaczające nawet do tych miejsc, w których jeszcze nie ma kli zdolnego otrzymywać dla oddawania, ale to nazywa się «skróconym świeceniem». Natomiast światło wewnętrzne świeci szeroko i obficie, jak tam wyjaśniono”.
I dlatego w stanie lo liszma człowiek odczuwa siebie w właściwości stopnia „Israel”. Ale jeśli człowiek pragnie zacząć pracować dla oddawania, czyli pragnie mieć kli do otrzymywania światła wewnętrznego, a więc pragnie wyjść z miłości do samego siebie, to wtedy przychodzi do egipskiego wygnania. To znaczy, że wtedy staje się widoczne, jak bardzo człowiek oddalony jest od tego, by znajdować się w zlaniu się ze Stwórcą w podobieństwie właściwości. A zarówno w rozumie, jak i w sercu, panuje nad nim egipska klipa. I w tym stanie już widzi, jak bardzo jest oddalony od bycia „Israel”, a znajduje się w stanie „Jaakow”, w małym stanie katnut (od słów „ekew” i „sof” – pięty i koniec). To znaczy (widzi), że znajduje się w absolutnej niskości i widzi, jak z każdym dniem jest coraz bardziej oddalony od Stwórcy i nie ma żadnego połączenia ze świętością.
I to nazywa się „egipskim wygnaniem”, gdy faraon przychodzi do człowieka i pyta: „Kim jest Stwórca, abym słuchał Jego głosu?” To znaczy, za każdym razem przychodzą do niego myśli faraona i zadają to pytanie. I nie ma innej rady dla człowieka (w tym stanie), jak tylko jedna – wołać do Stwórcy, aby pomógł mu (uwolnić się) od tych myśli, które są zasłoną, ukrywającą wiarę w Stwórcę. I to nazywa się „mejcar-mi” (kto uciska), ponieważ Egipcjanie zadają pytanie: „Kim jest Stwórca, abym słuchał Jego głosu?” – i to jest „Micraim” (Egipt), to znaczy „mejcar-jam” (ciasnota w morzu).
I w tym stanie nieustannie pojawiają się w nim pytania. I dlatego napisano „którzy przyszli do Egiptu”, co oznacza „z ciasnoty do Stwórcy”. „Z Jaakowem” – oznacza, że przyszli do stopnia „ekew” (pięta), to znaczy do końca i zakończenia świętości. Ponieważ odczuli, że w właściwości „jud-hej” (właściwości Stwórcy) w czasie, gdy powinni byli przyjąć na siebie jarzmo Niebios, było im ciasno. I nie mogli oni (w nim się znaleźć), z powodu pytań faraona, króla Egiptu, panującego nad nimi tymi pytaniami „kto?” i „co?” – w rozumie i w sercu. To znaczy pytaniami: „Kim jest Stwórca, abym słuchał Jego głosu?” i „Czym jest ta praca, na co wam ona?”
I w tym tkwi sens powiedzianego: „Z ciasnoty wołałem do Stwórcy” (Psalm 118:5), ponieważ modlitwa pochodzi z przychodzących do nich egipskich nieszczęść (ciasnot), jak powiedziano wyżej. I o tym również powiedziano: „I wołali do Stwórcy w swoim utrapieniu, i z ich niedoli On ich wybawił” (Psalm 107:19). Wiadomo, że słowo „car” (ciasne, wąskie miejsce) oznacza miejsce wąskie dla chasadim (właściwości miłosierdzia), to znaczy, że nie mogli oni zajmować się tym, co związane z oddawaniem. To znaczy, że gdy chcieli przyjąć na siebie jarzmo Niebios, co nazywa się „jud-hej” – dla oddawania, odczuwali się w ciasnocie, niezdolni uczynić czegokolwiek związanego z miłosierdziem.
Ponieważ różnica między oddawaniem a pracą dla otrzymywania jest bardzo wielka. W czasie, gdy chcemy używać przyjmujących kli, możemy otrzymywać dobro i nasłodzenie z tego, że iskry światła pierwotnie zostały dane w klipot, które nazywane są przyjmującymi kli, aby świat mógł istnieć. Dlatego, kiedy człowiek chce używać przyjmujących kli, ma miejsce, z którego wypływają nasłodzenia, zwane „neiro dakik” (cienkie świecenie), które świeci światu, jak powiedziano, aby mógł istnieć.
Ale kiedy człowiek nie chce używać przyjmujących kli, a kli oddających jeszcze nie nabył, wtedy znajduje się w niewygodnym położeniu, ponieważ nie ma jeszcze miejsca, z którego mógłby przyciągnąć dobro i nasłodzenie. Dlatego, kiedy chce pracować we właściwości oddawania i otrzymywać dobro i nasłodzenie w oddających kli, a jeszcze nie ma kli oddających, dlatego odczuwa wygnanie i woła: „Z ciasnoty wzywałem Stwórcę – odpowiedział mi Stwórca przestrzenią” (Psalm 118:5).
A pojęcie „przestrzeń” oznacza, jak wiadomo, szerokość, rozległość w właściwości „chasadim” (miłosierdzia), gdy Stwórca pomaga mu właściwością miłosierdzia, czyli daje mu kli oddające. I to oznacza, że wychodzi z egipskiego wygnania i wchodzi w stan wyzwolenia, ponieważ teraz już może pracować dla oddawania, jako że odczuwa wagę wielkości Stwórcy, ponieważ ma kli oddające, zwane „podobieństwem właściwości”. Ponieważ gdy Stwórca daje mu rozszerzenie kli oddających, odchodzą od niego skrócenie i ukrycie, które miał z powodu przebywania pod panowaniem klipy egipskiej, z jej pytaniami i władzami. I teraz przyjmuje jarzmo Niebios nie jako ciasnotę, jak wcześniej, lecz jako rozległość, przestrzeń. I to oznacza „przestrzenią odpowiedział mi Stwórca”. I wtedy nazywa się, że zasłużył na pracę w właściwości liszma.
Wynika z tego, że należy rozróżniać dwa stopnie w pracy, jeszcze zanim dochodzimy do stopnia liszma.
Pierwszy – właściwość Israel, kiedy odczuwa, że ma doskonałość we właściwości „li rosz” (dla mnie głowa). I to w pracy odnoszącej się do poziomu ogólnego, kiedy otrzymuje ogólne światło otaczające, świecące z oddalenia. Co oznacza, że nawet gdy człowiek oddalony jest od Stwórcy, to znaczy nadal pogrążony jest w pragnieniu otrzymywania dla siebie, również w tym stanie lo liszma ma nasłodzenia, które mieszają się w jego pracy. Są to nasłodzenia, które otrzymuje od innych ludzi, którzy go szanują, zawarte w uznaniu i innych rzeczach będących jego następstwem, które otrzymuje od ludzi, ponieważ wiedzą o nim, że jest pracownikiem Stwórcy. I tutaj otrzymuje nasłodzenie z „cienkiego świecenia”, które dane jest w materialnych nasłodzeniach, zwanych ogólnie „zazdrość, pożądanie i zaszczyty”. I dlatego czują się doskonałymi we właściwości Israel.
Drugi stopień – kiedy zaczyna wchodzić w pracę liszma – wtedy zaczyna schodzić do egipskiego wygnania, i wtedy ciało zaczyna sprzeciwiać się człowiekowi i nie pozwala mu wykonywać tej pracy, zadając różne pytania, na które nie można odpowiedzieć w granicach wiedzy. A ponad wiedzę człowiek nie zawsze potrafi się przezwyciężyć. I wtedy zaczyna odczuwać wzniesienia i upadki, ponieważ za każdym razem pokazują mu z góry, czym jest praca dla oddawania, a nie dla siebie. I choć każdy człowiek to rozumie, to gdy przychodzi to z góry, kiedy daje się mu odczuć, wtedy wchodzi w to odczucie. I wtedy zaczyna się praca „z gliną i cegłami”, gdy odczuwa się ciężar zniewolenia na wygnaniu.
I z powyższego należy wyjaśnić, co oznacza „i umarł król egipski”. Czyli tę pracę, gdy pracowali dla własnej korzyści, zwaną „klipą króla Egiptu”, przestali już wykonywać dla niego, ponieważ poczuli, że stan, w którym pracują dla siebie, nazywany władzą króla Egiptu, jest podobny do śmierci, i dlatego przyjęli na siebie obowiązek pracy dla Niebios. Lecz wtedy nie mieli już sił do pracy, ponieważ król Egiptu panował nad nimi.
Wynika z tego, że dla własnej korzyści nie chcą pracować, a dla dobra Stwórcy nie są zdolni do pracy. Jak powiedziano w Torze: „I jęczeli synowie Israel z powodu pracy, i wołali, i wzbił się ich krzyk do Stwórcy z powodu pracy” (Szemot 2:23). To znaczy, że to, że „wołali, i wzbił się krzyk ich”, działo się „z powodu pracy dla Stwórcy”. To znaczy, że z tego, iż chcieli, aby ich praca była na rzecz dobra Stwórcy, a nie dla własnej korzyści, ale nie byli zdolni do takiej pracy, i z tego powodu był ich krzyk.
I wiadomo, że nie ma światła bez kli. To znaczy, że nie można dać człowiekowi czegoś siłą, bo wiadomo, że w duchowości nie ma przymusu. Dlatego, kiedy człowiek żałuje i doświadcza bólu i cierpienia z powodu tego, że nie potrafi wyjść z miłości do siebie i pracować tylko dla dobra Stwórcy, woła do Stwórcy, by pomógł mu i dał to, o co prosi. To znaczy, że jeśli Stwórca mu to da i będzie on mógł, anulując siebie, podporządkować się władzy Stwórcy i pragnąć, aby jedynie władza Jedynego istniała na świecie, czyli władza Stwórcy, i na tym opiera się całe jego wybawienie, to oznacza, że ma kli i potrzebę, aby Stwórca mu pomógł.
I o tym powiedziano: „I usłyszał Stwórca ich jęki”. To znaczy, że po tym, jak pojawia się w nich kli – pragnienie i potrzeba, by mieć zdolność do pracy dla dobra Stwórcy, wtedy przychodzi czas: „I usłyszał Stwórca ich jęki”. To znaczy, że wtedy zaczyna się wybawienie, by wyrwać ich z egipskich cierpień.
Jednak wiadomo, że należy iść w dwóch liniach, to znaczy także w prawej linii, co oznacza, że człowiek powinien dziękować Stwórcy za to, że dał mu zobaczyć, czego mu brakowało. Innymi słowy, jego cierpienie polega na tym, że jest oddalony od miłości do Stwórcy, i w tym tkwią wszystkie jego nieszczęścia i cierpienia. Podczas gdy innym ludziom Stwórca nie dał takich cierpień, a wszystkie ich cierpienia i nieszczęścia polegają na tym, że nie mogą zaspokoić swoich materialnych potrzeb, wynikających z miłości do siebie, czyli są jak zwierzęta, które nie rozumieją nic poza miłością do siebie. I z tego powodu on się raduje i dziękuje Stwórcy.
Jednak jest to ciężka praca, ponieważ lewa linia niweczy prawą linię. Dlatego za każdym razem istnieje praca, by budować ją od nowa. I w tym sens powiedzianego w Torze: „I uczynili ich życie gorzkim ciężką pracą z gliną i cegłami” (Szemot 1:14). To znaczy, że ich praca była z „gliną”, czyli z lewą linią, gdy widzieli ciężar swojego stanu, jak bardzo są oddaleni od miłości do Stwórcy. A potem praca w prawej linii: by być w radości z tego, że Stwórca pokazał im prawdę, w jakim znajdują się stanie. I to nazywa się „cegłami”.