O hesed napisano w świętej Księdze Zohar (Lech lecha, Sulam, pkt 382): „Uczyliśmy się: dlaczego Pismo nie nazywało go dotąd Awrahamem? Wyjaśniliśmy, że dotąd nie był obrzezany, a teraz został obrzezany. Kiedy został obrzezany, połączył się z hej, którą jest Szchina, i Szchina spoczęła w nim. Dlatego nazwano go wtedy Awrahamem z hej. Jak napisano: «Oto dzieje nieba i ziemi, gdy były stwarzane» (Tora, Bereszit, 2:4). Uczyliśmy się: «Przez hej je stworzył». Uczyliśmy się też: «Przez Awrahama», ponieważ be-hibaram ma te same litery co be-Awraham[1]. Uczy to, że świat został stworzony ze względu na Awrahama”.

Pyta: „Co oni mówią?”, czyli dlaczego spierają się o wyjaśnienie be-hibaram. Odpowiada: „To jest Hesed”. Odczytanie wskazujące na Awrahama oznacza Hesed, ponieważ ze względu na hesed został stworzony świat. „A to jest Szchina”: odczytanie „przez hej je stworzył” wskazuje na Szchinę. Jedno nie przeczy drugiemu, gdyż wszystko zstępuje razem. Jeśli hesed jest w świecie, jest w nim także Szchina, i odwrotnie. Dlatego oba znaczenia, hesed i Szchina, dotyczą jednej sprawy. „To i to istnieje”. Świat został stworzony ze względu na hesed i Szchinę. Trzeba zrozumieć odczytanie be-hibaram jako be-Awraham, czyli Hesed: że świat został stworzony ze względu na hesed.

Trzeba zrozumieć, czym jest hesed. Przecież dotyczy relacji między człowiekiem a jego bliźnim. Czy Święty, błogosławiony On, stworzył wyższe światy, świat aniołów i serafinów tylko po to, aby każdy okazywał dobro swojemu bliźniemu – aby Reuwen okazał dobro Szymonowi i tym podobnie? Co Święty, błogosławiony On, miałby z tego? Czy można tak powiedzieć? Trzeba więc zrozumieć, czym jest ten hesed, ze względu na który stworzono świat.

Wiadomo, że celem stworzenia jest nasłodzić stworzenia. Trzeba więc zapytać, dlaczego przy wersecie „Oto dzieje nieba, gdy były stwarzane” podaje się dwa objaśnienia: jedno ze względu na Szchinę, drugie ze względu na Awrahama, czyli Hesed.

Trzeba powiedzieć, że z wyrazu be-hibaram wyjaśniają jedynie, jak dojść do celu zwanego nasłodzeniem stworzeń. Stworzenia mają osiągnąć dobro i nasłodzenie w całej doskonałości: podczas ich otrzymywania nie powinny odczuwać żadnej przykrości, zwanej „chlebem wstydu”. Aby to naprawić, dokonano cimcum, czyli ukrycia dobra i nasłodzenia. Jak mówi święty Ari (TES, cz. 1, rozdz. 1, pkt 1–2): „Wiedz, że zanim zostały wyemanowane emanacje i stworzone stworzenia, proste wyższe światło wypełniało całą rzeczywistość. Nie było żadnego wolnego miejsca. Gdy zaś w Jego prostej woli powstało pragnienie stworzenia światów, aby ujawnić doskonałość Jego działań […], wtedy ograniczył On siebie”.

Wynika z tego, że choć powinniśmy wierzyć, iż „cała ziemia pełna jest Jego chwały” (Prorocy, Jeszajahu, 6:3), widzimy ukrycie duchowości. Gdyby wszystkie stworzenia w świecie odczuwały chwałę Stwórcy, któż chciałby zajmować się niskimi sprawami, widząc znaczenie chwały duchowości?

Przecież człowiek może zaczerpnąć obraz z tego, czego doświadczył w przeszłości. Przypuśćmy, że człowiek może sobie wyobrazić, że najważniejsze, co miał, to chwila, kiedy odczuwał, jak bardzo warto być przyłączonym do duchowości. I obserwując siebie, a także cały świat, widział, jak bezsensownie, bezcelowo upływa czas. Ale kiedy znajdował się w stanie wzniesienia, wszyscy w jego oczach byli jak małe dzieci, bawiące się zabawkami. Na przykład, widzimy czasem, jak dziecko bierze sznurek, kładzie go na ramieniu drugiego i mówi: „Ty będziesz koniem, a ja będę trzymał lejce”. I wtedy oboje cieszą się swoją zabawą. I jeśli powiedzieć tym dzieciom: „Przecież wy bawicie się w wymyślone rzeczy – ty naprawdę nie jesteś koniem, a on nie jest woźnicą”, to one nie zrozumieją, co się do nich mówi. Tak samo człowiek, który przypomina sobie ten czas, gdy był w stanie duchowego wzniesienia, kiedy odnosił się do innych ludzi, zajętych wyłącznie sprawami materialnymi, jak dorosły patrzący na zabawy dzieci.

Czego nam zatem brakuje, by zajmować się Torą i przykazaniami? Tylko objawienia – aby ujawniło się nam dobro i nasłodzenie ukryte w nich. A wtedy któż nie zechciałby takich nasłodzeń?! I jaki człowiek chciałby żyć w kurniku i na wzór kur grzebać w śmieciach, będąc przy tym wesołym i zadowolonym, skoro mógłby nasładzać się jak człowiek? To znaczy czerpać przyjemność z tego, co przynosi radość ludziom, a nie z tego, co raduje zwierzęta. Ale wszystko to odnosi się do czasu, kiedy uświadamia on sobie różnicę między żywotnością ludzi a żywotnością zwierząt, dzikich zwierząt i ptaków.

Jednak w okresie ukrycia, kiedy człowiek nie widzi innego życia na świecie, a tylko to, czym cieszą się wszyscy w tym świecie, widząc ludzi rezygnujących z materialnych przyjemności na rzecz życia duchowego, patrzy na nich jak na głupie dzieci, całkowicie pozbawione rozumu: kiedy daje się małym dzieciom pobawić się poważnymi rzeczami, a one wyrzucają je i biorą zamiast tego puste zabawki. W taki sam sposób można byłoby się nasładzać rzeczami materialnymi, a oni odrzucają je dla duchowych nasłodzeń, które dla nich (ludzi przebywających w ukryciu) są czymś bezużytecznym, pozbawionym wartości. Jednak wszystko to dzieje się z powodu ukrycia (przed nimi) duchowych nasłodzeń.

Wyjaśnijmy teraz dwa odczytania wyrazu be-hibaram: jedno oznacza Hesed, drugie Szchinę. Pytaliśmy, czy dla hesed warto stwarzać przyszły świat i ten świat. Jak jednak wyjaśniliśmy, dobro i nasłodzenie stanowiące cel stworzenia nie mogą się objawić, zanim stworzenia będą mogły otrzymać je z intencją oddawania. Bez tego cel nie może dojść do pełni. Odczytania be-hibaram wskazują więc, dzięki czemu urzeczywistni się cel stworzenia, a bez czego nie może osiągnąć doskonałości. Odczytanie be-Awraham oznacza Hesed: dzięki zajmowaniu się czynieniem dobra można dojść do właściwości oddawania, a potem otrzymywać nasłodzenie. Takie otrzymywanie będzie nazywane oddawaniem.

Jak mówi Sulam (Przedmowa Zohar, pkt 175), przytaczając wypowiedź mędrców: „Gdy podczas stworzenia świata powiedział aniołom: «Uczyńmy człowieka na Nasz obraz», hesed powiedział: «Niech zostanie stworzony, gdyż okazuje dobro». Prawda powiedziała: «Niech nie zostanie stworzony, gdyż cały jest kłamstwem»”. Wyjaśnia tam: „hesed powiedział jednak: «Niech zostanie stworzony, gdyż okazuje dobro». Przykazanie czynienia dobra, które wykonuje, jest bowiem niewątpliwie czynem oddawania. Dzięki niemu stopniowo się naprawia, aż będzie mógł zajmować się wszystkimi przykazaniami z intencją oddawania. Jest więc pewne, że w końcu dojdzie do celu – zajmowania się nimi liszma. Dlatego hesed argumentował za jego stworzeniem”.

Wynika z tego, że odczytania be-hibaram dotyczą środka, a nie celu. Wiadomo, że celem stworzenia jest nasłodzić stworzenia. Są to więc rady, jak sprawić, aby stworzenia mogły przyjąć to, co jest celem – dobro i nasłodzenie. Konieczne jest bowiem podobieństwo formy między dającym a otrzymującym.

Ponieważ ich forma jest przeciwna, nie mają możliwości przyjęcia dobra i nasłodzenia. Dlatego jedno odczytanie mówi, że środkiem jest hesed: przez dobro okazywane sobie nawzajem dostąpią kelim oddawania i będą mogli przyjąć dobro i nasłodzenie. Drugie odczytuje be-hibaram jako „przez hej je stworzył”, czyli przez Szchinę. Nie przeczy pierwszemu, lecz mówi, że w wyrazie be-hibaram zawarta jest aluzja do Malchut, właściwości Szchiny – do małej hej.

Święty Ari wyjaśnia (Bejt szaar ha-kawanot, pkt 43): „Taka jest tajemnica be-hibaram: przez hej je stworzył, gdyż wszystkie stworzenia były właściwością pięciu parcufim[2], zarówno w Acilut, jak i w BEA. To tajemnica małej hej Malchut AK, po tym jak zmniejszyła się na końcu swoich ZaT”. W Or paszut wyjaśniono tam, że świat naprawy, zwany ABEA, wyszedł z Malchut po jej osłodzeniu właściwością miłosierdzia, zwanym drugim cimcum. Tam nastąpiło zmniejszenie Malchut i dlatego nazywa się ją małą hej.

Wynika z tego, że hej w be-hibaram oznacza Szchinę, która otrzymała naprawę zwaną „połączeniem właściwości miłosierdzia z sądem”. Malchut, zwana właściwością sądu, jest korzeniem stworzeń, czyli pragnieniem otrzymywania. To kli, które ma przyjąć cel stworzenia: nasłodzenie stworzeń. Jest kli otrzymywania dobra i nasłodzenia, stanowiącym materiał stworzeń – pragnienie przyjemności i nasłodzenia od Niego. Jednak ze względu na naprawę podobieństwa formy ustanowiono sąd: nie wolno używać tego kli otrzymywania, jeśli nie można mieć intencji oddawania. Nazywa się to cimcum i sądem.

Świat nie może istnieć bez tej naprawy, zwanej otrzymywaniem w celu oddawania. Inaczej niższym nie objawiłaby się żadna obfitość z powodu cimcum i sądu ustanowionych dla naprawy świata. Jak jednak zmienić naturę stworzenia z otrzymywania w oddawanie? Aby można było naprawić kelim otrzymywania intencją oddawania, konieczna była naprawa zwana połączeniem właściwości miłosierdzia z sądem, czyli drugi cimcum. Bina, właściwość miłosierdzia zwana oddawaniem, zmieszała się z Malchut, czyli otrzymywaniem. Dzięki temu połączeniu miłosierdzia z sądem możemy przez sgula Tory i przykazań dojść do obfitości, choć jest to sprzeczne z naszą naturą.

We Wstępie do mądrości kabały, pkt 58, napisano: „To tajemnica słów mędrców: początkowo zamierzał stworzyć świat właściwością sądu; zobaczył, że świat się nie utrzyma, więc poprzedził ją właściwością miłosierdzia i połączył ją z właściwością sądu. «Zobaczył, że świat się nie utrzyma» oznacza, że człowiek, który miał zostać stworzony z tej czwartej właściwości, w żaden sposób nie mógłby przyswoić sobie czynów oddawania. Dlatego poprzedził ją właściwością miłosierdzia i połączył z właściwością sądu. Dzięki temu połączeniu również czwarta właściwość, będąca właściwością sądu, została włączona w iskry oddawania znajdujące się w kli Biny”.

Wynika z tego, że środki dojścia do celu stworzenia, czyli nasłodzenia stworzeń, mamy tylko dzięki małej hej. Sąd hej, właściwości sądu, został zmniejszony ku właściwości miłosierdzia: część pragnienia otrzymywania zmniejszyła się i przyjęła w siebie właściwość miłosierdzia. Kelim otrzymywania zostały więc już w swoim korzeniu włączone we właściwość oddawania, zwaną miłosierdziem.

Teraz zrozumiemy zakończenie Zoharu: „Nie ma między nimi sporu, gdyż wszystko zstępuje razem”. Jeśli hesed jest w świecie, jest w nim także Szchina, i odwrotnie. „Świat został stworzony ze względu na hesed i Szchinę”. Oba odczytania – właściwość hesed i Szchina naprawiona właściwością miłosierdzia – mają jeden zamiar: aby dzięki nim stworzenia doszły do celu stworzenia, którym jest nasłodzenie stworzeń. Dlatego mówi: „Jeśli nie ma hesed, nie ma Szchiny”.

Gdyby nie było w świecie naprawy hesed, dzięki której można otrzymywać z intencją oddawania, nie byłoby Szchiny: naprawa dokonana w Malchut, zwana połączeniem miłosierdzia z sądem, nie przyniosłaby pożytku. Skoro jednak właściwość hesed istnieje w świecie, można powiedzieć, że Malchut została naprawiona właściwością hesed, czyli miłosierdziem, i pomaga to dojść do celu.

Trzeba jednak zrozumieć, dlaczego Malchut nazywana jest Szchiną. Mój ojciec i nauczyciel, Baal Sulam, powiedział, że Zohar mówi: „On jest Zamieszkującym – Szochen (שוכן), a ona Szchiną (שכינה)”. Miejsce, w którym objawia się Stwórca, nazywa się Szchiną. To spoczywanie Szchiny: Stwórca jest tam objawiony. Dlatego człowiek powinien stale modlić się, by dostąpić królestwa niebios, zwanego także wiarą. Powinien więc modlić się o wiarę. Powstaje jednak pytanie: jeśli wie, że brakuje mu wiary w Stwórcę, do kogo się modli? Przecież dopiero gdy w Niego wierzy, można powiedzieć, że prosi Go o to, czego chce.

Można to wyjaśnić na podstawie Przedmowy do TES, pkt 14: „Ten, dla kogo Tora jest stałym zajęciem – w jego zajmowaniu się Torą widać miarę wiary, gdyż omanuto ma litery emunato[3]. Podobnie człowiek wierzy swojemu przyjacielowi i pożycza mu pieniądze. Może ufać mu na jednego lira, lecz gdy ten zażąda dwóch lirów, odmówi pożyczki. Może ufać mu do stu lirów, ale nie więcej. Może też ufać mu na połowę swojego majątku, lecz nie na cały. Może wreszcie zaufać mu na cały swój majątek, bez cienia obawy. Dopiero tę ostatnią wiarę uważa się za pełną. W poprzednich przypadkach jest to wiara niepełna, częściowa – mniejsza lub większa”.

Stąd widzimy, że wiara może być niepełna. Jeśli człowiek ma częściową wiarę, to można powiedzieć, że prosi Stwórcę, aby pomógł mu zasłużyć na pełną wiarę.

Nie można zasłużyć na pełną wiarę, dopóki nie zasłuży się na podobieństwo właściwości do Stwórcy. Jak wyjaśniono we wcześniejszych artykułach i w Przedmowie Zohar, Sulam, pkt 138, stąd te naprawy wskazane przez odczytania be-hibaram:

  1. za pomocą właściwości hesed osiągnąć podobieństwo właściwości do Stwórcy – stopień Awrahama;
  2. drugie odczytanie mówi o hej, czyli Szchinie: Malchut przyjęła w siebie właściwość miłosierdzia, dzięki której dostąpią oddawania.

I wtedy urzeczywistni się cel stworzenia – „nasłodzić stworzenia”.


[1] Przyp. tłum. Be-hibaram (בהבראם), „gdy były stwarzane”, można rozdzielić jako be-hej beraam (בה׳ בראם), „przez hej je stworzył”. Te same litery tworzą też be-Awraham (באברהם), „przez Awrahama”. Litera hej (ה) występuje w imieniu Awraham (אברהם), lecz nie w Awram (אברם). W tradycyjnym zapisie Tory hej w be-hibaram jest mała; do tego autor wraca dalej.

[2] Przyp. tłum. Litera hej (ה) ma wartość liczbową 5. W przytoczeniu łączy się jej odczytanie jako litery z oznaczeniem pięciu parcufim.

[3] Przyp. tłum. Omanuto (אומנתו), „jego stałe zajęcie/rzemiosło”, i emunato (אמונתו), „jego wiara”, mają te same litery w innym porządku. Rabasz cytuje tu Przedmowę do TES, pkt 14. Gra zapisu wiąże stopień zaangażowania w Torę z miarą wiary.