W Księdze Zohar (rozdział Emor, str. 20, komentarz Sulam, p. 58) powiedziano: „Ta chezi[1], zobacz: nad człowiekiem, który się urodził, nie ustanawia się siły z góry, dopóki nie zostanie obrzezany. Po tym, jak już został obrzezany, zaczyna się nad nim przebudzenie ducha, to znaczy światła nefesz, z góry. Jeśli zasłużył na zajmowanie się Torą, wtedy staje się doskonałym człowiekiem, doskonałym we wszystkim, ponieważ zasłużył na światło chaja. Natomiast kiedy rodzi się zwierzę, w chwili narodzin już posiada tę siłę, którą ma na końcu. Dlatego powiedziano: „Gdy urodzi się byk albo owca, albo koza”[2].

I należy zrozumieć, czego uczy nas w duchowej pracy ta różnica między zwierzęciem a człowiekiem. Przede wszystkim musimy zrozumieć, czym jest właściwość „człowieka” w duchowej pracy, a czym jest właściwość „zwierzęcia”. Czym jest człowiek? Nasi mędrcy wyjaśnili (traktat Brachot, 6:2) werset: „Posłuchajmy wszystkiego podsumowania: bój się Stwórcy i przestrzegaj Jego przykazań, bo w tym cały człowiek”. Co znaczy „bo w tym cały człowiek”? Powiedział rabbi Elazar: „Powiedział Stwórca: cały świat został stworzony tylko dla tego”.

Oznacza to, że cały świat został stworzony dla bojaźni przed Stwórcą. I to jest to, jak odpowiedział (na pytanie): „Co znaczy «bo w tym cały człowiek»?”. Stąd wynika, że człowiekiem nazywa się ten, kto ma bojaźń przed Stwórcą. Podczas gdy ten, kto nie ma bojaźni przed Stwórcą, nie nazywa się człowiekiem.

I stąd również stają się zrozumiałe słowa naszych mędrców (traktat Jewamot, 61:1): „A także rabbi Szymon ben Jochaj mówił…, jak powiedziano: «I wy – owce Moje, owce pastwiska Mego, wy – człowiek»[3] – wy nazywacie się człowiekiem, a bałwochwalcy nie nazywają się człowiekiem”. I poza tym trzeba wyjaśnić, że przez człowieka ma on na myśli (tego, kto) ma bojaźń przed Niebiosami. (Chociaż z punktu widzenia prawa nie ma to znaczenia, i on zanieczyszcza[4], mimo że ten człowiek ma tylko poziom zwierzęcia, zanieczyszcza namiot, w każdym razie w odniesieniu do duchowej pracy rozpatrujemy właściwość Israel i właściwość siedemdziesięciu narodów świata w jednym człowieku, jak mówi Księga Zohar: „Każdy człowiek to mały świat”[5]. Dlatego z punktu widzenia praktycznych przykazań, które nazywają się jawną częścią (Tory), wszystko rozpatrywane jest oddzielnie. Bałwochwalcy – oddzielnie, i Israel – oddzielnie, to znaczy wszystko rozpatrywane jest w różnych ciałach. Dlatego prawo określa, że groby bałwochwalców nie zanieczyszczają namiotu, ponieważ powiedziano o zanieczyszczeniu: „Jeśli człowiek[6] umrze w namiocie”[7]. Dlatego bałwochwalcy nie zanieczyszczają namiotu).

I z powiedzianego wynika, że ten, kto ma bojaźń przed Stwórcą, nazywa się człowiekiem, podczas gdy ten, kto nie ma bojaźni przed Stwórcą, odnosi się do właściwości zwierzęcia, a nie człowieka. Jednak należy zrozumieć, jaka jest miara bojaźni przed Stwórcą, bo tutaj istnieje wiele aspektów.

W Księdze Zohar powiedziano (Zohar Hakdama, str. 185, komentarz Sulam, p. 190): „Strach dzieli się na trzy rodzaje. Dwa z nich nie mają prawdziwego korzenia, i (tylko) jeden jest korzeniem strachu. Bywa człowiek, który boi się Stwórcy, żeby jego synowie żyli i nie umarli, albo boi się kary ciała, albo kary wobec swojego majątku. I z tego powodu stale się Go boi. Wynika z tego, że ten strach, którym boi się Stwórcy, nie jest dla niego korzeniem, ponieważ korzeniem dla niego jest osobista korzyść, a strach jest jej porodzeniem. A bywa człowiek, bojący się Stwórcy z powodu tego, że boi się kary przyszłego świata i kary gehinom. Te dwa rodzaje strachu, to znaczy strach przed karą tego świata i strach przed karą przyszłego świata, nie są podstawą strachu i jego korzeniem. (p. 191). Strach, będący podstawą, to wtedy, gdy człowiek boi się swojego Pana z powodu tego, że On jest wielki i rządzi wszystkim”.

I zgodnie z tymi słowami Zoharu wynika, że podstawą bojaźni przed Stwórcą jest (bojaźń) z powodu tego, że Stwórca jest wielki i rządzi wszystkim. To właśnie zmusza nas do wypełniania Jego przykazań, ponieważ to nazywa się, że on pracuje nie dla otrzymania nagrody. Innymi słowy, nie dla własnej korzyści, to znaczy, że otrzyma jakąś zapłatę za swoją pracę. Sama praca jest nagrodą, ponieważ czuje, że zasłużył na wielki zaszczyt w tym, że widzi, iż dano mu myśl i pragnienie służenia Królowi, i ten wielki dar, którego dostąpił z góry, uważa za ogromne bogactwo.

I stąd wynika, że człowiekiem nazywa się ten, kto idzie drogą prowadzącą do właściwości, w której wszystkie jego działania będą z zamiarem ku niebiosom, a nie dla własnej korzyści. Podczas gdy jeśli nie ma zamiaru, a jest tylko samo działanie, chociaż to również jest wielka rzecz, lecz bez zamiaru nazywa się „zwierzęciem”, jak powiedziano (Pisma, Przysłowia 19:2): „I bez wiedzy duszy nie jest dobrze”. „Bez wiedzy”, czyli że wiedzą nazywa się zamiar, jak powiedziano: „Ty obdarzasz człowieka wiedzą”[8].

I niezrozumiałe: przecież droga prawdy oznacza iść ponad wiedzą. W takim razie dlaczego modlimy się, aby On dał nam wiedzę? I powiedział mój pan, ojciec i nauczyciel, że świętą wiedzą nazywa się „zlanie się”, „podobieństwo formy”. Stąd należy wyjaśnić „i bez wiedzy”, czyli dusza bez zlania się, kiedy człowiek znajduje się we właściwości zwierzęcia, innymi słowy nie idzie drogą, która dzięki Torze i przykazaniom doprowadzi do tego, że będzie mógł zbudować zamiar dla oddawania. To nazywa się „zwierzę bez wiedzy (rozumienia)”, bez podobieństwa formy. Czyli we wszystkich działaniach, które wykonuje, nie ma innego zamiaru poza własną korzyścią, i to nazywa się właściwością „zwierzęcia”, i nie odnosi się do właściwości „wy nazywacie się człowiekiem, a nie bałwochwalcy”, jak powiedziano wyżej.

A teraz wyjaśnijmy to, o co pytaliśmy, na co wskazuje nam różnica między narodzinami zwierzęcia a narodzinami człowieka. I Księga Zohar przytacza nam dowód dla przytaczanych przez nią słów: „Kiedy rodzi się zwierzę, w chwili narodzin już posiada tę siłę, którą ma na końcu” – z Pism: „Kiedy urodzi się byk albo owca, albo koza”. Przecież jednodniowy byk nazywa się bykiem[9], ponieważ nie powiedziano: „Kiedy urodzi się cielę”. A w odniesieniu do duchowej pracy uczy nas to poznania porządku rozwoju człowieka i zwierzęcia.

Przede wszystkim, kiedy mówimy o duchowej pracy, musimy wiedzieć, czym są „narodziny”. Innymi słowy, zgodnie z zasadą uczymy się, że zarówno zwierzę, jak i człowiek, wszystko to rozpatrywane jest w jednym ciele, ponieważ człowiek składa się z siedemdziesięciu narodów. W takim razie składa się ze wszystkiego, co istnieje na świecie, jak powiedziano w Księdze Zohar, że człowiek to cały świat, dlatego należy wiedzieć, czym w ogóle są narodziny.

Wiemy, że najważniejsze, kiedy mówi się o człowieku, to rozum i serce. Czyli myśli przypisujemy rozumowi, a pragnienia – sercu. Dlatego kiedy w rozumie i sercu ma myśli odnoszące się do właściwości zwierzęcia, to nazywa się, że narodziło się zwierzę. A jeśli w rozumie i sercu są myśli i pragnienia odnoszące się do człowieka, to nazywa się, że narodził się człowiek. I tak rozróżniamy człowieka i zwierzę.

Jednak zewnętrznie widzimy w materialnym, że istnieje duża różnica nawet u zwierzęcia między dniem, w którym się urodziło, a upływem pewnego czasu, kiedy się rozwinęło, zarówno na długość, jak i na szerokość, i na wysokość. Jednak głównym czynnikiem, dla którego (mędrcy) powiedzieli, że u zwierzęcia nie ma różnicy między dniem narodzin a końcem, jest to, że posiada tę samą siłę; chodzi o wewnętrzną właściwość. I to wskazuje nam porządek pracy. I jak oni powiedzieli: „Kiedy rodzi się zwierzę”, czyli że na tej podstawie zaczyna budować budowlę, w której będzie żył przez wszystkie dni swojego życia.

I dlatego (nasi mędrcy) powiedzieli: „Zwierzę rodzi się” z tą podstawą, na której buduje swoją pracę w Torze i przykazaniach, to znaczy na właściwości zwierzęcia, nazywanej działaniem bez zamiaru. I w tym chce trwać przez wszystkie dni swojego życia. To znaczy, że uważa swoim rozumem, iż jest to prawdziwa droga, że tym ludziom, którzy chcą iść drogą Stwórcy, wystarczy, jeśli wkładają całą swoją energię i siły w wypełnianie Tory i przykazań we wszystkich ich szczegółach i detalach. I on jest nastawiony podczas ich wypełniania na to, że spełnia przykazanie Stwórcy: „Czego mi jeszcze brakuje?”.

A co najważniejsze, człowiek, który urodził się w właściwości zwierzęcia, twierdzi, że przytoczy dowód swojej słuszności z całej społeczności Israel (klal), jak jest u nich przyjęte, to znaczy z czego oni wychodzą. I ty, oczywiście, zobaczysz, że oni idą w właściwości zwierzęcia. To znaczy, wykonując Torę i przykazania, i ponadto przyjmując na siebie jeszcze dodatkowe zaostrzenia do tych przykazań, które zostały nam dane, już odczuwają się jako doskonali i nie widzą w sobie żadnego braku, który należałoby naprawić. I on przytacza dowód swoich słów z mędrców, którzy powiedzieli (traktat Brachot, 45:1): „Wyjdź i zobacz, jak jest przyjęte w narodzie”. Wyjaśnienie: jeśli istnieje jakaś wątpliwość, idź, wyjdź i dowiedz się, jak jest przyjęte w społeczeństwie.

I rzeczywiście ma rację. To znaczy ten, kto urodził się w właściwości zwierzęcia, należy do całego społeczeństwa (klal) i powinien iść jego drogą. Jak pisze Rambam, jak powiedziano wyżej, wyjaśniając słowa mędrców: „Człowiek jest zobowiązany zawsze zajmować się Torą nawet w lo liszma, bo z lo liszma przyjdzie do liszma. Dlatego, kiedy naucza się małych dzieci, kobiet i całą masę nieuczonych, naucza się ich tylko pracy ze strachu i dla otrzymania zapłaty, dopóki nie pomnoży się ich wiedza i nie napełnią się większą mądrością, (i wtedy) odsłania się im tę tajemnicę bardzo stopniowo, przyzwyczajając ich do tego bez nacisku, dopóki nie poznają Go i nie zrozumieją Go, i nie zaczną Mu służyć z miłością” (Prawa pokuty, rozdz. 10, prawo 5).

I oto wyjaśniliśmy, że to jest słuszne, że ten, kto chce iść drogą całego społeczeństwa (klal), przytacza dla siebie dowód z całego społeczeństwa. I to dzieje się z tym, kto urodził się w właściwości zwierzęcia, jak mówi Księga Zohar, że siła, którą ma na końcu, jest w nim od razu w dniu jego narodzin. Jak powiedziano: „Jednodniowe cielę nazywa się bykiem”. Innymi słowy, aż do (samego) końca nie będzie miał duchowej wiedzy większej niż ta, którą miał w chwili narodzin, czyli od momentu, gdy zaczął iść drogą pracy w właściwości zwierzęcia.

Jednak należy zrozumieć słowa Rambama, kiedy mówi: „Dopóki nie pomnoży się ich wiedza i nie napełnią się większą mądrością”. I pojawia się pytanie: jak możemy wiedzieć, że ich wiedza już się pomnożyła i że już posiadają większą mądrość? A poza tym, jaka jest miara wiedzy, która już nazywa się, że „pomnożyła się ich wiedza”? A także, jaka jest miara „większej mądrości”, od której można już im odsłaniać tajemnicę liszma, nazywaną „nie dla otrzymania zapłaty”?

I z powiedzianego wynika, że kiedy rodzi się „człowiek”, oznacza to, że do jego rozumu i serca przychodzą myśli, że należy być człowiekiem. A człowiekiem nazywa się ten, kto chce iść drogą bojaźni przed Stwórcą, to znaczy, że wszystkie jego działania będą ku niebiosom, dla oddawania, a nie dla własnej korzyści, jak u zwierzęcia, które nie ma odczucia bliźniego. A on chce iść właśnie dla oddawania, choć jeszcze nie zasłużył na to, bo „narodzeniem” nazywa się to, że zaczął (budować) na ludzkiej podstawie, to znaczy chce budować swoją pracę na podstawie bojaźni przed Stwórcą, nazywanej właściwością człowieka, jak powiedziano wyżej. I ten początek nazywa się „narodzeniem”.

I to jest ten moment, kiedy człowiek nagle mówi, że chce stać się człowiekiem, ponieważ teraz narodził się w właściwości człowieka w swoim sercu i rozumie. To nazywa się: „Póki nie pomnoży się ich wiedza i nie napełnią się większą mądrością”, gdzie chodzi o to, że niech w ich sercu i rozumie narodzi się mądrość i wiedza, że nie warto żyć życiem zwierzęcym, nazywanym lo liszma, jak powiedziano: „I bez wiedzy duszy nie jest dobrze”[10]. Wtedy można odsłonić mu liszma, nazywane „bojący się Stwórcy”, a nie zajmujący się Torą i przykazaniami dlatego, że boi się o własną korzyść. Natomiast dopóki nie powstała w nim właściwość człowieka, nie wolno mu tego odsłaniać, jak powiedziano u Rambama.

I stąd zrozumiemy to, co mówi nam Księga Zohar, że istnieje różnica u tego, kto narodził się w właściwości zwierzęcia, bo w takim przypadku od razu, gdy się urodził, na początku swojej pracy, ma już natychmiast tę doskonałość, którą osiągnie później, to znaczy ten sam rozum, który otrzymał, gdy się narodził. Chodzi o podstawę, kiedy zaczął pracować w właściwości zwierzęcia, nazywanej „własna korzyść”, i wszystko, co później zbuduje, będzie zbudowane na podstawie egoistycznej miłości. Czyli nie otrzyma żadnego dodatku. I chociaż zewnętrznie rośnie, podobnie jak zwierzę, które po narodzinach rośnie na długość, szerokość, wysokość itd., to jednak nie rośnie w swojej wewnętrznej części – w odniesieniu do rozumu nie ma żadnej różnicy między dniem narodzin a dniem, kiedy dorosło po kilku latach, ponieważ zwierzę pozostaje z tym samym rozumem.

To samo dotyczy człowieka, którego całe budowanie i podstawa pracy opiera się na właściwości zwierzęcia, to znaczy lo liszma. Tutaj również nie ma różnicy w wewnętrznej właściwości, to znaczy w rozumie. Chociaż zewnętrznie bez wątpienia urósł, to znaczy w ciągu czasu zgromadził i zebrał wiele Tory i wiele przykazań, to jednak w sensie wewnętrznym pozostał na tym samym poziomie, i rozum, będący wewnętrzną częścią, w żaden sposób nie różni się na końcu.

I dlatego Zohar mówi: „Nad człowiekiem, który się urodził, nie ustanawia się siły z góry, dopóki nie zostanie obrzezany. Po tym, jak już został obrzezany”, otrzymuje światło nefesz, aż zasłuży na otrzymanie poziomu chaja, ponieważ zasłużył na te cztery stopnie, będące czterema światami ABEA[11].

I z powiedzianego wynika dla nas, że istnieje praca odnosząca się do całego społeczeństwa (klal), i to jest lo liszma, nazywane właściwością zwierzęcia. I nie wolno mówić mu, że trzeba pracować w liszma, ponieważ i tak nie zrozumie, bo urodził się w właściwości zwierzęcia i nie może pojąć niczego innego. Dlatego z nim należy studiować tylko lo liszma.

I zgodnie z tym można wyjaśnić słowa mędrców (traktat Awoda Zara, 19:1): „Powiedział Raw: «Człowiek zawsze niech uczy się Tory w tym miejscu, którego pragnie jego serce»”. A Raszi wyjaśnia: „W tym miejscu, którego pragnie jego serce” – nauczyciel powinien uczyć go tego traktatu, który on chce, bo jeśli będzie uczyć z nim inny traktat, nie będzie zachowane „zgodnie z pragnieniem jego serca”[12]. I to dlatego, że jeśli on urodził się w właściwości zwierzęcia. Innymi słowy, jeśli rozum i serce rozumieją, że należy iść zgodnie z całym społeczeństwem (klal), to znaczy cała jego podstawa jest w lo liszma, nie wolno dawać mu do zrozumienia, że trzeba pracować dla oddawania, jak wyjaśnia Raszi: „Bo jeśli będzie uczyć z nim inny traktat, nie będzie zachowane «zgodnie z pragnieniem jego serca»”. Dlatego przytoczy wiele usprawiedliwień, że nie może iść w właściwości człowieka, która, jak powiedziano wyżej, nazywa się „bojący się Stwórcy”, to znaczy dla oddawania, jak mówi Rambam: „Niech człowiek nie mówi: «Oto wypełniam przykazania Tory, żeby otrzymać zapisane w niej błogosławieństwa albo żeby zasłużyć na życie w przyszłym świecie»”. I w ten sposób służą Stwórcy tylko nieuczeni, kobiety i dzieci, których uczy się pracy ze strachu, dopóki nie pomnoży się ich wiedza, i nie zaczną pracować z miłością[13].

A słowa „dopóki nie pomnoży się ich wiedza” wyjaśnialiśmy. Chodzi o to, dopóki nie narodzi się w właściwości „człowiek”, czyli dopóki w jego rozumie i sercu nie pojawią się myśli i pragnienia, że trzeba pracować w prawdziwej pracy, to znaczy dla oddawania, jak pisze Rambam, że trzeba służyć Stwórcy tylko w oddawaniu Jemu. Pisze: „A czyni prawdę, ponieważ to prawda”[14]. Bo prawdą nazywa się liszma, a nie dla własnej korzyści. I tej prawdy, jak mówi, nie należy odsłaniać całemu społeczeństwu (klal). A powód tego, jak powiedziano wyżej, że oni tego nie zrozumieją, jak wyjaśnia Raszi: „zgodnie z pragnieniem jego serca” – dlatego on nie może pojąć inaczej. Jednak kiedy on narodzi się w właściwości człowieka, oznacza to, że w jego rozumie i sercu pojawiają się myśli i pragnienia, by stać się człowiekiem. To znaczy, że rozumie, iż trzeba iść drogą prawdy, choć jeszcze nie może iść, ponieważ właśnie się narodził, a właśnie teraz rozpoczął tę pracę i tylko rozumie, że trzeba do niej dojść, czyli czynić wszystko dla oddawania, chociaż w momencie narodzenia nie ma niczego. Innymi słowy, jak mówi Zohar: „Nad człowiekiem, który się urodził, nie ustanawia się siły z góry, dopóki nie zostanie obrzezany”[15]. To oznacza, że kiedy zaczyna iść drogą oddawania, nazywaną „narodzeniem”, cały czas widzi wszystko odwrotnie. To znaczy, że po każdym wysiłku, który podejmuje, widzi, że nie ma żadnego postępu, a cały czas widzi, że cofa się. I taki jest porządek, stan ukrycia, który odczuwa, trwa, dopóki nie zasłuży na przejście obrzezania. A potem idzie naprzód, aż osiągnie cztery stopnie, nazywane chaja, neszama, ruach, nefesz, jak powiedziano wyżej. I w tym tkwi różnica między klal (całym społeczeństwem) a prat (jednostką), a w materialnym jest to podobne do różnicy między człowiekiem a zwierzęciem.


[1] „Ta chezi” (aram. „Wyjdź i zobacz”) – formuła często używana w Księdze Zohar na początku nowego fragmentu.

[2] Pisma, Kohelet, 12:13.

[3] Prorocy, Jechezkel, 34:31.

[4] W tym miejscu Talmudu rozpatrywane jest, czyj grób powoduje nieczystość rozciągniętego nad nim namiotu.

[5] Zohar, rozdział Bereszit, cz. 1, komentarz Sulam, punkt 121.

[6] Kursywa – tłumacza.

[7] Tora, Bemidbar, 19:14.

[8] Czwarte błogosławieństwo modlitwy Szmone Esre (Osiemnaście błogosławieństw).

[9] Traktat Bawa Kama, 65:2.

[10] Pisma, Miszlej, 19:2.

[11] Zohar, rozdział Emor, punkt 58.

[12] Komentarz Rasziego do traktatu Awoda Zara, 19:1.

[13] Rambam, Prawa Powrotu, rozdz. 10, halacha 1.

[14] Tamże, halacha 2.

[15] Zohar, rozdział Emor, punkt 58.