W Księdze Zohar (Balak, komentarz Sulam, pkt 187) powiedziano: „Trzy nazywane są modlitwą: modlitwa Moszego, modlitwa Dawida i modlitwa biednego. Która z tych trzech jest najważniejsza? Powiedz: modlitwa biednego. Ta modlitwa poprzedza modlitwę Moszego i modlitwę Dawida. Pyta: dlaczego? I odpowiada: ponieważ biedny ma złamane serce, a napisano: «Bliski jest AWAJa złamanym sercem» [Pisma, Psalmy 34:19]. Biedny zawsze spiera się ze Świętym, błogosławiony On, a Święty, błogosławiony On, wsłuchuje się w jego słowa i słyszy je. «Modlitwa biednego, gdy omdlewa» [Pisma, Psalmy 102:1]. Powinno jednak być napisane: «gdy się otula»[1]. Co znaczy: «gdy omdlewa»? Wyjaśnienie jest takie: powoduje zwłokę, opóźnia wszystkie modlitwy na świecie, które nie wchodzą, dopóki nie wejdzie jego modlitwa.
Święty, błogosławiony On, sam jeden jednoczy się z tymi skargami, jak napisano: «I przed AWAJa wylewa swoją skargę» [Pisma, Psalmy 102:1]. Wszystkie zastępy niebios pytają jedne drugich: «Czym zajmuje się Święty, błogosławiony On? Czym się trudzi?». Odpowiadają im: «Jednoczy się z tęsknotą ze swoimi kelim, czyli ze złamanymi sercem». To jest modlitwa, która opóźnia i zatrzymuje wszystkie modlitwy na świecie”.
I należy zrozumieć w odniesieniu do tych trzech modlitw – jaka jest różnica między nimi: między modlitwami Moszego, Dawida i biednego. Na czym polega ważność biednego, który ma pretensje do Świętego, błogosławiony On, i przez to opóźnia wszystkie modlitwy? Trzeba także zrozumieć, co oznacza „opóźnia wszystkie modlitwy na świecie”. Czyż Święty, błogosławiony On, nie może odpowiedzieć na wszystkie modlitwy jednocześnie, lecz potrzebuje czasu, jak gdyby trzeba było stać w kolejce, jeden po drugim – uchowaj Boże?
Wyjaśnijmy to w odniesieniu do pracy: wszystkie te modlitwy występują w jednym człowieku. Są to trzy stany następujące po sobie zgodnie z porządkiem pracy. Znajdujemy trzy braki, o których wypełnienie człowiek powinien prosić Stwórcę:
- właściwość Tory, nazywaną właściwością „Mosze”;
- właściwość królestwa niebios;
- biednego, czyli właściwość złamanych sercem, nazywanych Jego kelim, jak powiedziano wyżej.
I trzeba zrozumieć, co oznacza, że „Bliski jest AWAJa złamanym sercem”. „Bliski” – w duchowości oznacza równość właściwości. Ale jaka może być równość właściwości ze Stwórcą, jeśli mowa o człowieku ze złamanym sercem?
Ponadto uczymy się: „Bliski wszystkim, którzy Go wzywają w prawdzie”. Wynika z tego, że bliskością nazywa się prawdę, a nie złamane serce. Trzeba też zrozumieć, czym są pretensje biednego do Stwórcy i dlaczego jest tak, jak gdyby Stwórca mówił, że biedny ma rację. Widzimy bowiem, że z powodu tych pretensji słucha jego głosu bardziej niż głosu innych, jak mówi święty Zohar.
W Zoharze (Przedmowa Zohar, pkt 174) napisano: „Rabbi Szymon rozpoczął: «Kto raduje się podczas świąt i nie daje swojej części Świętemu, błogosławiony On»”. Zohar i komentarz Sulam (pkt 175) wyjaśniają, czym jest część Świętego, błogosławiony On: „Częścią Świętego, błogosławiony On, jest radowanie biednych, na miarę swoich możliwości, ponieważ w tych dniach, podczas świąt, Święty, błogosławiony On, przychodzi zobaczyć swoje rozbite kelim”.
W komentarzu Sulam wyjaśnia, dlaczego częścią Świętego, błogosławiony On, są biedni: chodzi o rozbicie kelim, które nastąpiło przed stworzeniem świata. Oto jego słowa: „Wskutek rozbicia kelim świętości i ich upadku do BEA oddzielenia wraz z nimi spadły do klipot święte iskry. Z nich wszelkiego rodzaju przyjemności i miłości przechodzą pod władzę klipot, które przekazują je człowiekowi, aby je otrzymywał i się nimi rozkoszował. W ten sposób powodują wszelkiego rodzaju wykroczenia, takie jak kradzież, rabunek i morderstwo”.
Zgodnie z tym można wyjaśnić, kim jest biedny, którego argument ma postać skargi. Mówi bowiem: „Cóż jestem winien temu, że stworzył mnie z rozbitych kelim i z tego powodu są we mnie wszelkie złe żądze i złe myśli? Wszystko to przychodzi do mnie tylko dlatego, że wywodzę się z rozbicia kelim. Tam po raz pierwszy chciano przyciągnąć wyższą obfitość do kelim otrzymywania z zamiarem otrzymywania dla siebie, zupełnie bez zamiaru oddawania. Dlatego utrwaliła się we mnie miłość do siebie i przez nią jestem oddalony od wszystkiego, co duchowe. Nie mam żadnego udziału w świętości, której podstawą są wyłącznie kelim z zamiarem oddawania. Całe moje cierpienie – to, że nie mam żadnego dostępu do świętości i widzę, że jestem oddalony od Ciebie przez różnicę właściwości wynikającą z miłości do siebie – pochodzi stąd, że stworzyłeś mnie takim. Ta miłość do siebie jest właśnie wrogiem w moim sercu i powoduje wszystkie moje złe stany”.
Dlatego zwraca się ze skargą i mówi: „Nie jestem zdolny zmienić natury, z którą mnie stworzyłeś. Chcę jednak od Ciebie tego: tak jak stworzyłeś mnie z miłością do siebie, daj mi teraz drugą naturę, tak jak dałeś mi pierwszą – pragnienie oddawania. Nie jestem bowiem zdolny walczyć z naturą, którą we mnie odcisnąłeś. Mam na to dowód, że to Ty jesteś winny, czyli że nie mam siły, by się przezwyciężyć.
Jak powiedzieli nasi mędrcy (Kiduszin, 30b): «Powiedział Rabbi Szymon ben Lewi: zły początek człowieka codziennie go przemaga i usiłuje go zabić, jak napisano: ‘Bezbożny czyha na sprawiedliwego i usiłuje go zabić’ [Pisma, Psalmy 37:32]. Gdyby Święty, błogosławiony On, mu nie pomagał, nie zdołałby go pokonać, jak napisano: ‘Elohim nie pozostawi go w jego ręku[2]’»”.
Wynika z tego, że pretensje biednego są słuszne: nie ma on siły, by pokonać zły początek, jeśli Święty, błogosławiony On, mu nie pomaga, zgodnie z wykładnią naszych mędrców. Zwraca się więc do Świętego, błogosławiony On, z argumentem, że tylko On może pomóc i nikt inny. Ze słów mędrców wynika bowiem, że Święty, błogosławiony On, uczynił tak umyślnie, aby powstała potrzeba modlitwy. „Święty, błogosławiony On, oczekuje modlitwy sprawiedliwych”, czyli tych, którzy modlą się, pragnąc stać się sprawiedliwymi. Powód tego wyjaśniono w poprzednich artykułach w imieniu mojego ojca i nauczyciela, błogosławionej pamięci. Słuszne są zatem jego pretensje do Świętego, błogosławiony On, że stworzył go w tak niskim stanie: sam Święty, błogosławiony On, sprawił, że nie należy oczekiwać żadnej pomocy poza Jego pomocą.
Dlatego modlitwa biednego, „złamanego sercem”, to modlitwa pochodząca z rozbitych kelim i jest prawdziwa. A prawda nazywa się „bliskością”, ponieważ odpowiada właściwościom Stwórcy. Dlatego ta modlitwa przyjmowana jest w pierwszej kolejności, ponieważ od niej zaczyna się porządek pracy.
Stąd zrozumiemy nasze pytanie: tutaj bliskość odnosi się do złamanych sercem, a tam uczyliśmy się, że bliskość dotyczy prawdy, jak napisano: „Bliski jest AWAJa wszystkim, którzy Go wzywają w prawdzie”. Odpowiedź jest taka: argument złamanych sercem jest prawdziwy. Oba określenia oznaczają więc to samo. Trzeba wiedzieć, że kiedy przychodzimy modlić się do Świętego, błogosławiony On, powinniśmy mówić do Niego prawdę.
Jak wyjaśniliśmy w poprzednim artykule [1985, art. 29], kiedy człowiek przychodzi modlić się do Stwórcy, powinien prosić Go o pomoc: „Rzeczywiście znajduję się w najgorszym stanie na świecie. Choć mogą być ludzie stojący niżej ode mnie zarówno w Torze, jak i w pracy, nie odczuwają jednak prawdy tak, jak ja widzę swój stan. Dlatego nie mają jeszcze takiego braku jak ja i nie potrzebują aż tak bardzo Twojej pomocy. Ja natomiast widzę swój prawdziwy stan: nie mam żadnego związku z duchowością po całej pracy, w którą włożyłem czas i siły. Mimo to widzę dzisiaj, «że pierwsze dni były lepsze od tych»[3]. Im bardziej staram się iść naprzód, tym bardziej czuję, że się cofam”. To nazywa się prawdziwym argumentem. Można tu mówić o równości właściwości ze Świętym, błogosławiony On, ponieważ człowiek przedstawia prawdziwy argument.
W związku z tym zrozumiemy odpowiedź na pytanie: dlaczego modlitwa biednego zatrzymuje wszystkie inne modlitwy? Czyż Stwórca nie może odpowiedzieć na wszystkie modlitwy jednocześnie? Aby to zrozumieć, trzeba przyjąć, że te trzy modlitwy są w jednym ciele, czyli nie można odpowiedzieć człowiekowi na to, o co prosi, inaczej niż w tej kolejności, w której będzie mógł przyjąć, i będzie to dla jego dobra. Bo jeśli otrzyma jakieś napełnienie, o które prosi, i będzie to dla niego szkodliwe, to oczywiście, nie otrzyma tego zgodnie ze swoją wolą, ponieważ Stwórca chce dawać tylko to, co przynosi korzyść, a nie szkodę.
Dlatego niższy musi otrzymać z góry to, czego rzeczywiście mu brakuje, zgodnie z prawdą jego stanu. Musi więc modlić się z powodu swojej biedy, skarżąc się, że został stworzony z pragnieniem otrzymywania. Odczuwa je jako całe zło w sobie, które sprowadza na niego wszystkie nieszczęścia. Następnie może prosić, aby dano mu królestwo niebios, ponieważ otrzymał już kelim oddawania i może przyjąć wiarę, nazywaną „królestwem niebios”. Człowiek nie może zatem osiągnąć brzemienia królestwa niebios, nazywanego „wiarą”, zanim nie ma kelim oddawania.
Jak mówi komentarz Sulam (Przedmowa Zohar, pkt 138, ustęp zaczynający się od słów „Taka jest bowiem zasada”): „Taka jest bowiem zasada: stworzenie nie może jawnie otrzymywać od Niego zła, ponieważ uwłaczałoby to, uchowaj Boże, Jego chwale – stworzenie postrzegałoby Go jako sprawcę zła, co nie przystoi doskonałemu Sprawcy. Dlatego kiedy człowiek odczuwa zło, w tej samej mierze ogarnia go zaprzeczenie Jego sterowaniu, uchowaj Boże, i ukrywa się przed nim Sprawca, błogosławiony On”.
Dlatego człowiek musi najpierw otrzymać siłę z góry, aby mieć drugą naturę – pragnienie oddawania. Potem może prosić o drugi stopień, właściwość „Dawid”, czyli „królestwo niebios”. Wynika z tego, że modlitwa biednego opóźnia wszystkie modlitwy: zanim biedny otrzyma to, o co prosi, nie jest zdolny przyjąć wyższych stopni. Dlatego napisano: „Modlitwa biednego, gdy omdlewa”, jak wyżej.
Po tym następuje druga modlitwa – „modlitwa Dawida”, czyli właściwość królestwa niebios. Człowiek prosi o wiarę, aby odczuwał Sprawcę i to, jak działa On swoim sterowaniem w całym świecie. Teraz może już osiągnąć Stwórcę jako czyniącego dobro, jak powiedziano w komentarzu Sulam, ponieważ ma już kelim oddawania i może widzieć, jak On czyni dobro.
Nie można osiągnąć wiary, czyli królestwa niebios, zanim wcześniej nie osiągnie się naprawy właściwości: człowiek powinien być zawsze gotów oddawać, a nie otrzymywać dla siebie. W przeciwnym razie z niebios nie pozwalają mu osiągnąć wiary. To właśnie znaczy, że modlitwa biednego zatrzymuje wszystkie modlitwy. Zanim człowiek odkryje swój brak – to, że jest pogrążony w miłości do siebie – i zapragnie z tego wyjść, nie powinien prosić o inne rzeczy.
Trzecia modlitwa – to modlitwa Moszego, która jest poziomem Tory. I nie można zasłużyć na poziom Tory, zanim nie osiągnie się poziomu wiary, ponieważ nie wolno nauczać Tory bałwochwalców, jak powiedziano: „To jest Tora, którą Mosze położył przed synami Israela [Tora, Dwarim, 4:44]”. I jak zapisano w Zoharze: „Zakazane jest uczyć Tory bałwochwalców”. Także: „Ten, kto jest obrzezany, ale nie przestrzega przykazań Tory, jest podobny do nieobrzezanego”.
Jak powiedziano w Torze (Szemot, 20:22): „A jeśli uczynisz Mi ołtarz z kamieni, nie buduj go z kamieni ciosanych, ponieważ podniosłeś nad nim swój miecz i zbezcześciłeś go”. Mimo że „podniosłeś swój miecz”, czyli obrzezał się, jednak „zbezcześciłeś go” – to znaczy zbezcześcił obrzezanie. Wynika stąd, że nawet ktoś obrzezany, którego rodzice są jehudim, nie nazywa się jeszcze, w odniesieniu do Tory, „Israel”, tak aby wolno było nauczać go Tory, jeśli nie przestrzega przykazań Tory. Tak wynika z przytoczonych słów Zoharu.
W Zoharze (Pinchas, komentarz Sulam, pkt 68) napisano: „«A wino rozwesela serce człowieka» [Pisma, Psalmy 104:15] – to wino Tory, gdyż wartość liczbowa słowa «wino» (jajin יין) jest taka sama jak słowa «tajemnica» (sod סוד)[4]. Tak jak wino musi być zamknięte i zapieczętowane, aby nie złożono go w ofierze bałwochwalczej, tak tajemnica Tory musi być zamknięta i zapieczętowana. Wszystkimi jej tajemnicami poi się tylko tych, którzy się Go boją”.
Z tego widzimy, że poziom modlitwy Moszego to poziom Tory, który jest kolejnym stopniem po królestwie niebios, która nazywa się bojaźnią, i dlatego Tora została przekazana właśnie bojącym się Stwórcy.
Jak powiedzieli nasi mędrcy: „Tfilin ręki poprzedzają tfilin głowy”, ponieważ napisano: „I przywiążesz je jako znak do swojej ręki”, a następnie: „I będą jako przepaski między twoimi oczami” [Tora, Dwarim, 6:8]. Święty Zohar wyjaśnia: tfilin ręki oznaczają Malchut, a tfilin głowy – ZA. Tfilin ręki powinny być zakryte, ponieważ napisano: „I będą ci znakiem na ręce”[5], a wyjaśniono: „Znakiem dla ciebie, a nie znakiem dla innych”. Mój ojciec i nauczyciel, błogosławionej pamięci, powiedział, że Malchut nazywa się „wiarą”, dlatego powinna być w ukryciu.
Znaczy to, że Malchut, będąc wiarą ponad rozum, nazywa się „ukryciem”. Dlatego po przyjęciu wiary, nazywanej „królestwem niebios”, można dostąpić Tory, nazywanej „ZA”, na którą wskazują tfilin głowy. Tu istnieje już objawienie Tory. Dlatego o wersecie „I zobaczą wszystkie ludy ziemi, że imię AWAJa zostało nad tobą wezwane, i będą się ciebie bały” [Tora, Dwarim, 28:10] nasi mędrcy powiedzieli: to są tfilin głowy, do których odnosi się widzenie.
[1] Przyp. tłum. W wersecie występuje jaatof (יעטוף), „omdlewa”; Zohar zestawia je z formą zwrotną jitatef (יתעטף), „otula się”, i odczytuje jaatof jako opóźnianie pozostałych modlitw. Ten krok wykładni opiera się na hebrajskim brzmieniu i formie słowa; nie wynika z samego polskiego przekładu wersetu.
[2] Przyp. tłum. Nawiązanie do Pisma, Psalmy, 37:33. Rabasz w przytoczonym tu cytacie używa imienia Elohim, natomiast w tekście psalmu występuje AWAJa.
[3] Przyp. tłum. Nawiązanie do Pisma, Kohelet, 7:10. Autor przytacza tylko ten fragment wersetu, opisując odczucie człowieka.
[4] Przyp. tłum. Wartość liczbowa jajin (יין) wynosi 70: jud = 10, jud = 10, nun = 50. Tę samą wartość ma sod (סוד): samech = 60, waw = 6, dalet = 4. Na tej zgodności opiera się zestawienie wina z tajemnicą.
[5] Przyp. tłum. Nawiązanie do Tora, Szemot, 13:9. Zachowano liczbę mnogą występującą w przytoczeniu Rabasza; tekst samego wersetu ma liczbę pojedynczą.