W Zoharze (Wajiszlach, komentarz Sulam, pkt 45) napisano: „Przyjdź i zobacz, co powiedział Rabbi Szymon: modlitwa wielu wznosi się przed Świętego, błogosławiony On, i Święty, błogosławiony On, zdobi się tą modlitwą, ponieważ wznosi się ona na wiele sposobów. Jeden prosi bowiem o chasadim, drugi o gwurot[1], a trzeci o miłosierdzie. Zawiera ona w sobie różne strony: prawą, lewą i środkową. Ponieważ zawiera wiele sposobów i stron, staje się koroną i zostaje nałożona na głowę sprawiedliwego, Żyjącego na wieki, czyli Jesod, który przekazuje wszelkie wybawienia nukwie, a od niej całej społeczności”.

„Przyjdź i zobacz: Jaakow zawierał w sobie wszystkie trzy linie. Dlatego Święty, błogosławiony On, pragnął jego modlitwy, ponieważ była w pełni doskonała, ze wszystkich trzech linii, jak modlitwa wielu. Dlatego napisano: «Jaakow bardzo się przestraszył i ogarnął go ucisk» [Tora, Bereszit, 32:8]. Święty, błogosławiony On, sprawił to, aby Jaakow się modlił, gdyż pragnął jego modlitwy”. Widzimy w słowach Zoharu, że objaśnia on modlitwę wielu w odniesieniu do jednego człowieka, mówiąc, że Jaakow zawierał w sobie wszystkie trzy linie. Tymczasem wszędzie, gdzie napisano o modlitwie wielu, zwykły sens jest taki, że modli się wiele osób.

Jak powiedzieli mędrcy (Berachot, 8a): „Rabbi Jochanan powiedział w imieniu Rabbiego Szymona ben Jochaja: co znaczy napisane: «A ja kieruję moją modlitwę do Ciebie, AWAJa, w czasie łaski» [Pisma, Psalmy 69:14]? Kiedy jest czas łaski? Wtedy, gdy modli się społeczność”. Zwykły sens jest więc taki, że wielu modli się razem. Trzeba też zrozumieć słowa Zoharu, że „modlitwa staje się koroną i zostaje nałożona na głowę sprawiedliwego, Żyjącego na wieki”. Co oznacza, że „staje się koroną na głowie”? Korona oznacza koronę Króla, tak jak korona królestwa. Co znaczy, że z modlitwy powstaje korona na Jego głowie? Czego uczy nas to o znaczeniu i wielkości modlitwy? Wynika z tego, że kiedy chce ujawnić znaczenie modlitwy, mówi nam: wiedzcie, że z modlitwy powstaje korona dla Króla. Mówi też, że jest on nazywany Jesod i przekazuje wszelkie wybawienia nukwie, a od niej całej społeczności. Trzeba zrozumieć, dlaczego korona powstaje właśnie na Jesod. Wiadomo przecież, że modlimy się do Ejn Sof, błogosławiony On. Co więc znaczy, że modlitwa wielu staje się koroną właśnie na Jesod? I co oznacza, że Jesod przekazuje nukwie, a nukwa społeczności?

Mój ojciec i nauczyciel, Baal Sulam, wyjaśnił, że modlitwą wielu nazywa się to, iż człowiek modli się za wielu. Dlatego modlitwa wielu nazywana jest czasem łaski. Gdy człowiek modli się za siebie, występują przeciw niemu oskarżyciele [pytający], czy rzeczywiście jego modlitwa zasługuje na przyjęcie. Natomiast gdy modli się za wielu, nie ma powodu rozpatrywać jego sprawy i badać, czy zasługuje na odpowiedź: przecież nie prosi o nic dla siebie, lecz dla ogółu. Dlatego powiedziano, że modlitwa wielu nazywa się czasem łaski – jego modlitwa zostaje przyjęta. Z wyjaśnień komentarza Sulam w wielu miejscach wynika, że modlitwa wielu odnosi się do Malchut, nazywanej Kneset Israel albo świętą Szchiną. Nazywa się ją „wielu”, ponieważ zawiera wszystkie dusze.

Ponieważ Szchina jest na wygnaniu, prosimy w sprawie wygnania Szchiny, nazywanej czasem „Szchiną w prochu”. Wszystkie te nazwy ukazują nam treść celu stworzenia, którym było nasłodzenie stworzeń.

Jak wiadomo, aby objawiła się doskonałość Jego działań, nastąpił pierwszy cimcum, czyli tam, gdzie są tylko kli do otrzymywania dla siebie, wyższe nasłodzenie jest zakryte. I tylko tam, gdzie są możliwość kierowania intencją ku oddawaniu, tam trafia wyższe nasłodzenie.

Ponieważ człowiek rodzi się z naturą otrzymywania, widzi, że jego otrzymująca [część], czyli miłość własna, nie może otrzymać. Powinien natomiast robić wszystko dla Szchiny, czyli Malchut, gdyż tylko przez to Jego chwała objawi się w Malchut. Dopiero gdy Stwórca może objawić się niższym, widoczna jest chwała Jego imienia. Jak powiedziano wyżej, miejsce, w którym objawia się Szochen, nazywa się Szchiną. Wtedy nazywa się to: „Niech będzie wywyższone i uświęcone Jego wielkie imię”, ponieważ imię Świętego, błogosławiony On, Dobry i czyniący dobro, objawia się w świecie. Wszyscy osiągają cel stworzenia, zwany nasłodzeniem stworzeń, ponieważ istnieje już kli zdolne do przyjęcia: intencja oddawania, nazywana przylgnięciem do Stwórcy.

Wynika z tego, że stworzenia zostały stworzone z chęcią otrzymywania dla siebie, i nie mogą, jeśli nie pójdą wbrew swojej naturze, działać w celu obdarzania; tym przyczyniają się do tego, że Malchut pozostaje podobna do prochu, czyli nie mogą zobaczyć tego, co może otrzymać od Stwórcy, ponieważ wszystko jest zakryte z powodu działania prawa ograniczenia.

Potrzebujemy jednak rachunku duszy. Powinniśmy wierzyć temu, co powiedzieli nam mędrcy: wszystkie przyjemności materialne są jedynie nikłym świeceniem w porównaniu z przyjemnościami duchowymi. Jak napisano w komentarzu Sulam (Przedmowa Zohar, pkt 175): „To również jest tajemnicą rozbicia kelim, które nastąpiło przed stworzeniem świata. Przez rozbicie kelim świętości i ich upadek do BEA podziału upadły wraz z nimi do klipot święte iskry. Z nich wszelkiego rodzaju przyjemności i miłości dostały się pod władzę klipot, które przekazują je człowiekowi, aby je przyjmował i czerpał z nich przyjemność”. Wynika z tego, że główne przyjemności znajdują się w świętości. Widzimy jednak coś przeciwnego: w materialności każdy widzi, z czego może czerpać przyjemność. Natomiast nie można powiedzieć komuś, żeby zajmował się Torą i przykazaniami, nie obiecując mu nagrody za pracę. Gdy bowiem zajmuje się wypełnianiem przykazań, nie odczuwa w tym żadnego smaku. Dopiero gdy obiecuje mu się nagrodę i wierzy w nią, może pracować w Torze i przykazaniach, ponieważ otrzyma zapłatę. Kiedy zaś zajmuje się sprawami materialnymi, takimi jak jedzenie, picie, pieniądze, zaszczyty i tym podobne, nie pyta, po co ma się nimi zajmować. Tam, gdzie odczuwa przyjemność, nie pyta, jaki jest cel jej otrzymywania. Podczas otrzymywania przyjemności myśli tylko o tym, jak zwiększyć jej ilość i jakość. Nie zastanawia się, uchowaj Boże, nad samym otrzymywaniem przyjemności: po co ma czerpać przyjemność.

Ale czasem, gdy człowiek otrzymuje nasłodzenie, za które nie musi płacić, i bardzo się nim cieszy, mimo to budzi się w nim pytanie: jaki jest cel tego nasłodzenia? Przykład nasłodzenia, którego nie trzeba kupować, to nasłodzenie z odpoczynku, spokoju. Często człowiek pyta siebie: „Co będę miał z tego, że nasładzam się odpoczynkiem?”. Ale gdy człowiek otrzymuje prawdziwe nasłodzenie, nigdy nie pyta o jego cel, a jeśli pojawia się u niego myśl o celu nasłodzenia, to znak, że nie jest ono prawdziwe, bo pozostało mu jeszcze miejsce, by myśleć o celu. To oznacza, że w tym nasłodzeniu jest brak i dlatego człowiek może myśleć o czymś innym poza nasłodzeniem, które teraz otrzymuje.

Z tego wszystkiego wynika, że główny smak życia i przyjemność znajdują się w Torze i przykazaniach, gdzie wyższe światło jest złożone jako depozyt. Jak napisano w komentarzu Sulam (Przedmowa Zohar, Wizje Sulam, pkt 1): „Gdy dostępuje się słuchania głosu Jego słowa, 613 przykazań staje się pekudin, od słowa pikadon, depozyt[2]. Istnieje bowiem 613 przykazań, a w każdym przykazaniu złożone jest światło szczególnego stopnia, odpowiadającego szczególnemu organowi spośród 613 organów i ścięgien duszy oraz ciała. Wykonując przykazanie, człowiek przyciąga do odpowiadającego mu organu swojej duszy i ciała stopień światła właściwy temu organowi i ścięgnu. Jest to oblicze przykazań”. Wynika z tego, że przez wypełnianie Tory i przykazań objawia się cel stworzenia: nasłodzenie stworzeń. Jednak w komentarzu Sulam mówi się, że następuje to dopiero po dostąpieniu wypełniania Tory i przykazań jako „słuchających głosu Jego słowa”. Natomiast gdy wypełnia się Torę i przykazania jako „wykonujący Jego słowo”, zanim dostąpi się słuchania, przykazania nazywa się ejtin i są one stroną tylną. Nie świeci w nich jeszcze wyższe światło właściwe danemu przykazaniu, lecz są radami, jak dojść do światła oblicza właściwego przykazaniu.

I cała praca człowieka, polegająca na przezwyciężaniu pragnień i myśli przeszkadzających mu w podążaniu drogą prawdy, wykonywana jest tylko wtedy, gdy znajduje się on w stanie zwanym „achoraim” – tył, tylna strona, nazywany „wykonującymi Jego słowo”. W tym stanie nie odczuwa jeszcze wyższego światła obłóczonego w Torę i przykazania, dlatego wszystko wykonuje na podstawie wiary w to, że to wielka zasługa – możliwość zajmowania się Torą i przykazaniami, nawet nie odczuwając ich wagi, lecz czyniąc wszystko wiarą ponad wiedzą. Ponieważ celem jest zjednoczenie ze Stwórcą, i wszystko czyni w tym celu, podejmując wielkie wysiłki z zamiarem osiągnięcia doskonałości.

Widząc, że po wszystkich wysiłkach i przezwyciężaniu przeszkód wciąż stoi na zewnątrz – przylgnięcie bowiem oznacza podobieństwo formy, a on ani na włos nie oddalił się od miłości własnej, przeciwnej przylgnięciu do Stwórcy – zaczyna modlić się do Stwórcy, aby otworzył mu oczy i by mógł podnieść Szchinę z prochu. Oznacza to królestwo niebios: gdy chce pracować tylko dla niego, aby chwała niebios objawiła się w świecie, odczuwa w tym stanie smak prochu. Widzi też, że wszyscy są tacy jak on: lekceważą chwałę niebios, gdyż nie umieją ocenić jej znaczenia. To nazywa się modlitwą wielu – modlitwą za wielu.

Tutaj są dwie strony:

  1. Malchut nazywa się „wielu”, ponieważ zawiera w sobie wszystkie dusze;
  2. Modlitwa wielu oznacza modlitwę za wielu, aby dostąpili znaczenia Tory i przykazań, czyli, jak powiedziano wyżej, 613 pekudin, gdy wyższe światło świeci w każdym przykazaniu.

Ostatecznie z tych dwóch aspektów „wielu” powstaje jeden. Modlimy się, aby wielu dostąpiło ujrzenia wielkości i znaczenia Malchut, nazywanej „wielu”. Nastąpi to wtedy, gdy wszyscy dostąpią kelim oddawania. Wtedy 613 przykazań objawi się jako „słuchanie głosu Jego słowa” i będzie nazywanych 613 pekudin.

Z tego wynika, że modlitwa wielu, która nie powraca pusta, oznacza modlitwę za ogół. Ogół nazywa się ogółem Israela, a także świętą Szchiną. Ponieważ ogół zawiera w sobie różne aspekty, Zohar mówi, że modlitwa ogółu zostaje przyjęta, gdyż jest w niej doskonałość. Oto jego słowa: „Święty, błogosławiony On, zdobi się tą modlitwą, ponieważ wznosi się ona na wiele sposobów: jeden prosi o chasadim, drugi o gwurot, a trzeci o miłosierdzie”.

Trzeba zrozumieć, dlaczego potrzebna jest modlitwa zawierająca w sobie wszystkie strony. To wynika z tego, że wszystkie aspekty, które rozróżniamy w duchowości, są objawieniami potrzebnymi do naprawy niższych. Dlatego, kiedy używamy pojęć trzech linii, mamy na myśli, że doskonałość pojawia się, gdy objawione są wszystkie trzy linie, czyli Stwórca chce dać stworzeniom obfitość, aby mogły się nią posługiwać. Aby nie doszło do tego, co było w świecie Nekudim, gdzie nastąpiło rozbicie kelim z powodu braku naprawy linii, jak powiedziano u Ari.

To znaczy: gdy wyższy daje niższemu jakąś obfitość, chce, aby ta obfitość służyła dobru niższego. Jeśli jednak kli, do którego ma ona dotrzeć, nie jest doskonałe, cała obfitość przejdzie do [sił] zewnętrznych. Na tym polega rozbicie kelim: obfitość wychodzi poza świętość. Dlatego obfitość nie jest przekazywana niższym. To nazywa się nieprzyjęciem modlitwy.

Na tym polega naprawa linii istniejąca w ogóle. „Wielu”, czyli Malchut, zawiera ogół; istnieje w niej ta naprawa, nazywana trzema liniami, dzięki której obfitość pozostaje w świętości i nie przechodzi do [sił] zewnętrznych. Dlatego taka modlitwa może zostać przyjęta, to znaczy można przekazać jej obfitość. Zohar wyjaśnia o tym, że „Jaakow zawierał w sobie trzy linie”, ponieważ Jaakow nazywa się linią środkową, zawierającą prawą i lewą.

Dlatego Stwórca pragnął jego modlitwy, która była w pełni doskonała, ze wszystkich trzech linii, jak modlitwa wielu. Jak powiedziano wyżej, ze strony Stwórcy nie ma żadnej przeszkody w przekazywaniu obfitości w dół, gdyż Jego pragnieniem jest nasłodzenie stworzeń. Jakby czekał jedynie na kelim otrzymywania ze strony niższych, zdolne do przyjęcia. Gdy więc niższy ma odpowiednie kli, modlitwa jest tym kli zdolnym przyjąć. Warunkiem jest jednak, aby obfitość nie została utracona, czyli aby nie przeszła do [sił] zewnętrznych, klipot. Dlatego ustanowiono naprawę kli Malchut, która ma przekazywać obfitość niższym. Ta naprawa nazywa się naprawą linii.

Teraz wyjaśnimy dalsze słowa Zoharu, o które pytaliśmy: „Ponieważ zawiera wiele sposobów i stron, staje się koroną i zostaje nałożona na głowę sprawiedliwego, Żyjącego na wieki, czyli Jesod, który przekazuje wszelkie wybawienia nukwie, a od niej całej społeczności”. Pytaliśmy: przecież modlimy się do Ejn Sof, co więc oznacza, że modlitwa wielu staje się koroną właśnie na Jesod? Chodzi o to, że porządek przekazywania obfitości docierającej do Malchut nazywa się Jesod. Wszystkie dziewięć pierwszych sfirot przekazuje wszystkie swoje aspekty do Jesod, który, jak wiadomo, nazywa się „wszystko”.

Zawsze mówimy o Dającym i o otrzymującym nasłodzenie – o Malchut. Stwórca chce dawać i czeka, aż stworzenia będą miały kelim zdolne do przyjęcia. Dlatego, gdy modlitwy wznoszą się w górę i odpowiadają temu, aby mogły być przyjęte, nazywane są kli otrzymującym nasłodzenie. Kli wzniosło się więc do Dającego, a Dającym ogółowi jest Jesod, to uważa się, że modlitwa wznosi się do Jesod.

Wynika z tego zasada: „Przez działanie na dole budzi się działanie na górze”. Gdy niżsi budzą się, chcąc zbliżyć się do Stwórcy i dostąpić przylgnięcia do Niego, proszą Go o pomoc. Jak powiedzieli mędrcy: „Temu, kto przychodzi się oczyścić, pomagają” (Zohar, Noach, komentarz Sulam, pkt 63). Jeśli człowiek przychodzi się oczyścić, pomagają mu przez świętą neszama, oczyszczają go i uświęcają, i nazywa się świętym.

Jeśli człowiek chce ulepszyć swoje działania, to powoduje ziwug na górze, i dzięki temu nasłodzenie zstępuje w dół. To nazywa się wzniesieniem MaN i wywołuje brak u góry. Trzeba zrozumieć: dlaczego niższy wywołuje brak u góry? Aby to zrozumieć, trzeba wiedzieć, co oznacza tu pojęcie braku. Wiadomo, że kli to brak, czyli jest tam potrzeba i miejsce, aby ją wypełnić, zaspokoić. Ze strony Stwórcy nie ma żadnego opóźnienia w dawaniu nasłodzenia, ponieważ jest to Jego pragnienie. A to, że odbieramy ukrycie światła, to z powodu braku kelim do jego przyjęcia. Dlatego niższy chce się oczyścić, ale nie ma sił, by to uczynić, i prosi o pomoc. Wtedy jego brak wznosi się w górę i teraz u Wyższego jest kli – pragnienie niższego, do którego może dać nasłodzenie. To nazywa się wzniesieniem MaN.

Zatem modlitwa, będąca odczuciem braku, o który prosi niższy, aby został wypełniony, wznosi się do Dającego, zwanego Jesod, który przekazuje Kneset Israel, zwanej Malchut. Ta modlitwa tworzy koronę na głowie Jesod. A koronę należy rozumieć jako koronę królewską, koronę Królestwa, wskazującą na wielkość Króla. W związku z tym, gdy następuje objawienie światła Stwórcy, wszyscy widzą Jego wielkość. I odwrotnie, podczas ukrycia Jego Oblicza, zwanego „Szchina w wygnaniu”, nie odczuwa się w tym czasie smaku duchowego, a Tora i przykazania wydają się jak smak ziemskiego prochu, i wszystko to z powodu braku kelim do przyjęcia światła Stwórcy. Dlatego Jego Wielkość jest zhańbiona wśród narodów, ponieważ zanim człowiek dostąpi poziomu „jehudi”, znajduje się na poziomie narodów świata. To znaczy, wiadomo, że każdy człowiek to mały świat i składa się on z 70 narodów i poziomu Israela.

Podczas ukrycia, gdy światło Stwórcy nie może się objawić z powodu braku odpowiednich kelim, nawet jeśli zostanie dana jakaś cząstka światła z góry, to trafi ona do klipot. Dlatego wyższe światło jest ukryte dla niższych, co nazywa się „spadła korona z naszej głowy” (Pisma, Echa, 5:16) i oznacza, że wielkość Stwórcy została zbezczeszczona.

Ale kiedy człowiek przychodzi się oczyścić, czyli chce, by Stwórca przybliżył go do Siebie i dał mu kli oddawania, za pomocą którego będzie mógł zjednoczyć się z Nim, wtedy całe wyższe światło, które się objawi, będzie otrzymywał z zamiarem oddawania. Znaczy to, że człowiek chce, aby dano mu z góry siły, aby zawsze mógł przebywać w świętości, co odpowiada zjednoczeniu ze Stwórcą. Wtedy jego modlitwa tworzy koronę, koronę Króla, ponieważ wtedy objawia się wielkość Króla; lub, jak powiedziano w Zoharze: modlitwa „tworzy koronę, nakładaną na głowę Wiecznie Żyjącego Sprawiedliwego”, czyli Jesod, przekazującego wszelkie wybawienia nukwie, a od niej – całemu społeczeństwu. Okazuje się, że za pomocą modlitwy napływa wyższe światło do niższych i objawia się wtedy dobro i nasłodzenie. To nazywa się „korona Króla” lub „wielkość Króla”.


[1] Przyp. tłum. Chasadim to liczba mnoga od hesed (חסד), zapisywanego jako hesed dla właściwości lub Hesed dla sfiry, a w kontekście czynienia tłumaczonego jako „dobro”; gwurot to liczba mnoga od gwura, moc lub surowość. W tym fragmencie określenia te wskazują na właściwości prawej i lewej linii, zestawione z miłosierdziem linii środkowej.

[2] Przyp. tłum. Pekudin (פקודין) to aramejskie określenie przykazań. Komentarz wiąże je z hebrajskim pikadon (פקדון), „depozyt”, ponieważ każde przykazanie zawiera właściwe mu światło. Ejtin (עיטין) znaczy „rady”. Rozróżnienie dotyczy etapów osiągnięcia tych samych przykazań.