118) „I stało się, gdy Icchak się zestarzał” (wa-jehi ki zaken Jicchak). Powiedział Rabbi Szymon: Jest napisane: „I nazwał Elohim światło – dniem, a ciemność nazwał – nocą” (amar rabbi Szymon: ketiv – wa-jikra Elohim la-or jom, we-la-choszech kara lajla). Ten werset został już wyjaśniony i omówiony (hai kra okmuha we-itmar). Ale chodź i zobacz – wszystkie dzieła Świętego, niech będzie błogosławiony, wszystkie są słowami sprawiedliwości, i wszystko w wyższej tajemnicy (aval ta chezej – kol owadoj de-Kudsz’a brich hu, kullhu inun millin de-keszot, we-kolla be-raza ila’a). A wszystkie słowa Tory są słowami wiary i wyższych tajemnic, jak należy (we-kol milloj de-orajta, kullhu millei de-meheimnuta, we-razin ila’in, kid-ka jaot).
Sulam
118) „I nazwał Wszechmogący światło dniem, a ciemność nazwał nocą”[1]. Wszystkie dzieła Stwórcy dokonywane są w prawdzie, i wszystko odbywa się według praw wyższego świata – to znaczy, wszystko to są mochin zstępujące z Biny. A wszystkie wypowiedzi Tory – to wypowiedzi wiary, Nukwy, i wyższe tajemnice, które świecą w niej.
119) Chodź i zobacz – Icchak nie osiągnął tego, co Awraham, bo jego oczy nie pozostały jasne, i przyćmiły się (we-ta chezej – la zachah Jicchak ke-Awraham, de-la samu einej, we-la kahu). Ale tu kryje się wyższa tajemnica – tajemnica wiary (aval raza ila’a ihu hacha – raza de-meheimnuta), jak zostało powiedziane: „I nazwał Elohim światło – dniem” – to jest Awraham, który jest światłem dnia (ke-ma de-itmar: dikhtiw – wa-jikra Elohim la-or jom – da Awraham, de-ihu nehora de-jomama). A jego światło rozchodzi się i świeci, i umacnia się w uporządkowaniu dnia (u-nehora di-leih azil we-naheir, we-itkakkaf be-tikkuna de-joma).
Sulam
119) Icchak nie dostąpił tego samego, co Awraham, który nie utracił wzroku i nie osłabły jego oczy. Ale zawarta jest tu wyższa tajemnica – tajemnica wiary. Jak już się uczyliśmy: „I nazwał Wszechmogący światło dniem”432 – to Awraham, który jest światłem dnia, prawą linią, a jego światło nieustannie świeci i wzmacnia się w naprawie dnia – i to jest światło chasadim. Dlatego powiedziano: „I Awraham był stary, doszedł do dni”[2] – to znaczy do świateł chasadim, które świecą. I był „stary”, jak powiedziano: „Świeci coraz mocniej, aż do pełnego dnia”[3]. Dlatego o nim powiedziano: „I nazwał Wszechmogący światło dniem”.
120) I dlatego – co jest napisane? „A Awraham był stary, wszedł w dni” – w te światła, które świecą (u-begin kach, ma ketiv? – we-Awraham zaken ba ba-jamim – be-inun nehorin de-naharin), i on był „siwy” – jak w innym wersecie: „Idący i jaśniejący aż do pełni dnia” (we-ihu siw, ke-dawar acher: holech we-or ad nachon ha-jom). I dlatego: „I nazwał Elohim światło – dniem” (u-begin kach: wa-jikra Elohim la-or jom). A „ciemność nazwał nocą” – to Icchak, który jest ciemnością, i on zmierzał ku przyjęciu nocy w sobie (we-la-choszech kara lajla – da Jicchak, de-ihi choszech, we-ihu azil le-kabbala lejlaja be-gawey), i dlatego, gdy się zestarzał – co jest napisane? „I stało się, gdy Icchak się zestarzał, jego oczy przyćmiły się od widzenia” (u-begin kach, ihu kad siw – ma ketiv? – wa-jehi ki zaken Jicchak, wa-tichenah enaw me-re’ot). Tak właśnie jest, rzeczywiście – bo był przygotowany, by się zaciemnić i złączyć ze swoim stopniem, jak należy (hachei hu, wadaj – de-ba’a le-itchaszcha, u-le-itdabbeka be-dargej kid-ka jaot).
Sulam
120) „A ciemność nazwał nocą”432 – to Icchak, właściwość ciemności, i staje się on coraz ciemniejszy, by przyjąć tę „noc” w siebie. Dlatego, gdy się zestarzał – co powiedziano? „I stało się, gdy Icchak się zestarzał, osłabły jego oczy”431 – ponieważ stał się całkowicie ciemny. I rzeczywiście tak jest: musi on całkowicie stać się ciemnością i zjednoczyć się ze swoim stopniem, jak należy.
Wyjaśnienie. „Dzień” – to Zeir Anpin, a „noc” – to Nukwa. I w swoim korzeniu Zeir Anpin uważany jest za całkowitą właściwość prawej linii, a Nukwa – za całkowitą właściwość lewej linii. I wiadomo, że lewa linia – to Hochma bez chasadim, i nie może świecić bez włączenia w siebie chasadim. I wtedy określana jest jako „ciemność”[4]. Co więcej – lewa linia jest w niezgodzie z prawą i w żadnym wypadku nie chce włączyć w siebie chasadim, dopóki nie przyjdzie linia środkowa – to stopień chasadim, wychodzący na ekranie de-chirik, który umniejsza lewą linię. I wtedy (linia środkowa) ustanawia zgodę między nimi, i Hochma obłacza się w chasadim, i wtedy świeci w doskonałości.
W takim stanie Zeir Anpin uważany jest za prawą linię, która zawarła w sobie lewą, a Nukwa – za lewą linię, która zawarła w sobie prawą, i łączą się ze sobą. O tym powiedziano: „I był wieczór, i był poranek: dzień jeden”432.
„A ciemność nazwał nocą”432 – to Icchak. Ponieważ reprezentuje lewą linię, właściwość Hochmy bez chasadim, uważany jest za „ciemność”, ponieważ Hochma nie może świecić bez włączenia w nią chasadim. I staje się coraz ciemniejszy, aż włączy w siebie Nukwę. I naprawia ją na stopniu „noc”, aż stanie się gotowa do ziwugu z Zeir Anpinem, który nazywa się „dzień”.
„I to bezwzględnie tak: musi on całkowicie stać się ciemnością i zjednoczyć się ze swoim stopniem, jak należy” – ponieważ zanim stanie się całkowicie ciemnością, lewa linia nie chce połączyć się z prawą, z właściwością chasadim. I dlatego staje się coraz ciemniejszy, aż stanie się całkowicie ciemny w sędziwym wieku – bo wtedy łączy się z chasadim, osiągając swoją doskonałość i może świecić435.
121) Przyszedł Rabbi Elazar, jego syn, i ucałował jego ręce (ata rabbi Elazar berej, u-neszik jedoj). Powiedział mu: „Dobrze [mówisz]” (amar lo: szapir). Awraham jaśniał – ze strony swojego stopnia, Icchak się zaciemnił – ze strony swojego stopnia (Awraham naheir mi-sitra de-darga di-lej, Jicchak itchaszach mi-sitra de-darga di-lej). A Jaakow – dlaczego? Przecież jest napisane: „A oczy Israela były ciężkie od starości” (Jaakow – amai? – dikhtiw: we-ejnei Israel kawedu mi-zoken). Powiedział mu: „Tak właśnie, rzeczywiście – jest napisane kawedu (były ciężkie), a nie kahu (przyćmiły się)” (amar lo: hachei hu wadaj – kawedu ketiv, we-lo kahu). Jest napisane mi-zoken (od starości), a nie mi-zikno (z jego starości) – ale mi-zoken, od starości Icchaka, z tej strony były ciężkie (mi-zoken ketiv, we-la mi-zikno, ela mi-zoken – mi-zoken de-Jicchak, me-hahu sitra kawedu). Nie mógł widzieć – spoglądać tak, jak należy, ale nie przyćmiły się (lo jachil li-re’ot, le-istakkala kid-ka chazej, aval lo kahu). Natomiast u Icchaka – rzeczywiście „przyćmiły się”, całkowicie, i stał się ciemnością, bo wtedy połączyła się z nim noc, i spełniło się: „a ciemność nazwał nocą” (aval Jicchak kahu wadaj mi-kol wa-kol, we-it’awed choszech, de-ha kedein it’ached bej lajla, we-itkajem: we-la-choszech kara lajla).
Sulam
121) Awraham świeci w właściwości swojego stopnia, Icchak staje się coraz ciemniejszy w właściwości swojego stopnia. Ale dlaczego staje się ciemny Jaakow, jak powiedziano: „A oczy Israela osłabły ze starości”[5]? Jednak powiedziano: „Osłabły”, a nie „osłabły całkowicie”, jak u Icchaka. „Ze starości”, ale nie z jego starości. „Ze starości” oznacza – ze starości Icchaka, ponieważ on (Jaakow) zawierał w sobie zarówno Awrahama, jak i Icchaka. I dlatego właśnie od właściwości Icchaka „osłabły” jego oczy. I powiedziano: „Nie mógł patrzeć” – jednak jego oczy nie osłabły całkowicie. A u Icchaka oczy osłabły zupełnie, i nastała ciemność, ponieważ wtedy włącza się w niego noc – Nukwa – i następuje stan: „A ciemność nazwał nocą”432.
[1] Tora, Bereszit, 1:5. „I nazwał Wszechmogący światłość dniem, a ciemność nazwał nocą. I był wieczór, i było rano – dzień jeden.”
[2] Tora, Bereszit, 24:1. „A Awraham był już stary, posunięty w dniach, i Stwórca błogosławił Awrahama we wszystkim.”
[3] Pisma, Miszlej, 4:18. „A ścieżka sprawiedliwych jest jak światło poranka – coraz jaśniejsze, aż do pełni dnia.”
[4] Zob. Zohar, parasza Bereszit, część 1, p. 372.
[5] Tora, Bereszit, 48:10. „A oczy Israela osłabły ze starości – nie mógł już widzieć. I przyprowadził ich do niego, i on ich pocałował, i objął.”