87) „I zmagał się z nim mąż” – co znaczy „zmagał się” (waje’awek isz immo – maj waje’awek)? Rabbi Szymon powiedział: od słowa „pył” (Rabbi Szymon amar: min awak). „Pył” – to, co przylega do prochu. Jaka jest różnica między „prochem” (afar) a „kurzem” (awak)? (awak tafel le-afar – mah bein afar le-awak?) „Pył” pochodzi z ognia i nie tworzy nasion ani nie daje życia światu (da awak de-isztar min nura, we-la awad ibbin le-almin). Proch – z niego wychodzą wszystkie nasiona i on jest ogólnym źródłem, zarówno dla wyższego, jak i niższego (afar – de-kol ibbin nafkei minej, we-ihu kelala, be-eila u-ve-tata).

Sulam

87) „I zmagał się ktoś z nim”[1]. Co znaczy „zmagał się (wa-jeawek וַיֵאָבֵק)”? Z pyłu (awak אָבָק) przybył do niego. I należy teraz wyjaśnić, że pył nic nie znaczy w porównaniu z prochem. Co wspólnego mają proch i pył? To, co pozostało po tym, co spłonęło w ogniu, nazywa się pyłem i on nigdy nie wyda owocu. A z prochu wyrastają wszystkie owoce i on jest ogólnością wszystkiego, tak na górze, jak i na dole.

Wyjaśnienie: Nukwa Zeir Anpina nazywana jest prochem. I ona jest ogólnością wszystkich światów, a wszystko, co znajduje się w BEA, jest jej porodzeniem. A „pył” – to Nukwa Sama, a on to „inny bóg, który nie przyniesie owocu”, i dlatego nazywana jest pyłem.

88) Powiedział Rabbi Jehuda: Jeśli tak, to co oznacza: „podnosi z prochu biedaka” (amar Rabbi Jehuda: i hachej, maj meqim me-afar dal)? Odpowiedział mu: zgodnie ze znaczeniem (amar lo: ke-mashma’o). Ale w ten sposób: „Podnosi z prochu biedaka” – ponieważ on sam niczego nie ma, i z tego prochu pochodzi biedak, który nic nie ma (aval be-haj gawna: meqim me-afar dal, be-gin de-lejt lehu mi-garmejhu kelum, u-me-hahu afra nafak dal, de-lejt lehu kelum). A z tego prochu wychodzą wszystkie nasiona i całe dobro świata, i z niego powstają wszystkie dzieła świata (u-me-hahu afar, kol ibbin ve-kol tibu de-alma nafkei minej, u-bej ista’avidu kol owadin de-alma), jak jest napisane: „Wszystko pochodzi z prochu i wszystko do prochu powraca” (ke-ma de-ktiw: ha-kol haja min ha-afar, ve-ha-kol szaw el ha-afar). I uczyliśmy się: „Wszystko było z prochu – nawet krąg słońca” (we-taninan: ha-kol haja min ha-afar, wa-afilu galgal chama). Ale kurz – nie rodzi owocu ani nasion nigdy (aval awak, la awed perin we-ibbin le-almin). I dlatego: „I zmagał się mąż”, że przybył w tym kurzu i jechał na nim, by oskarżyć Jaakowa (u-be-gin kach waje’awek isz, de-atja be-hahu awak, u-rechew alejhu, be-gin le-katrega lehu le-Jaakow).

Sulam

88) Jeśli proch jest tak ważny, to co oznacza: „Podnosi z prochu ubogiego”? Użyte jest to w dosłownym znaczeniu – nicości. Ale właśnie w ten sposób: „Podnosi z prochu ubogiego”, ponieważ Nukwa, która nazywana jest „prochem”, nie ma zupełnie nic swojego, lecz otrzymuje wszystko od Zeir Anpina. I z tego prochu, który nie ma niczego, gdy ona (Nukwa) nie znajduje się w ziwugu z Zeir Anpinem, wychodzi ubogi, który nie ma nic. A z tego samego prochu, gdy znajduje się w zjednoczeniu z Zeir Anpinem, powstają wszystkie owoce i całe istniejące na świecie obfitości, i przez niego dokonują się wszystkie działania w świecie, jak powiedziano: „Wszystko pochodzi z prochu i wszystko do prochu powróci”[2].

I uczyliśmy się, że wszystko pochodzi z prochu, nawet krąg słoneczny. Ale pył (awak אָבָק) nigdy nie przynosi owoców. I dlatego powiedziano: „I zmagał się z nim ktoś (wa-jeawek)” – czyli Sam, który przychodzi do tej właśnie pyłu, swojej Nukwy, i zasiada na niej, aby oskarżać Jaakowa.

89) „Aż do wschodu zorzy” – bo wtedy jego panowanie się kończy i zostaje odmienione (ad alot ha-szachar – de-it’abar szultanutej we-itchalaf). I tak będzie w nadchodzącym czasie, ponieważ obecne wygnanie jest jak noc, i ono właśnie jest nocą (we-kach hu le-zimna de-atej, be-gin de-galuta haszta ke-lel’ja damja, we-ihu lel’ja). I ten kurz panuje nad Israelem, a oni są legli w prochu (we-szalta hahu awak al Israel, we-inun szchivej le-afra), aż rozproszy się światło i zajaśnieje dzień (ad de-jistalak nehora, we-jitnehhar jemama). Wtedy Israel zapanuje, i im zostanie dana władza – bo są oni Świętymi Najwyższego (u-kedein jiszleton Israel, u-le-hon jitjehejv malkhuta, de-inun kadiszej eljonin). Jak powiedziano: „A królestwo, władza i wielkość królestwa pod całym niebem zostanie dana ludowi Świętych Najwyższego – Jego królestwo jest królestwem wiecznym, i wszyscy władcy będą Mu służyć i słuchać Go” (kedeamaj: u-malkhuta we-szoltana u-rewuta di-malkhut techot kol szemaja jehivata le-am kadiszej eljonin, malkhuteh malkhut alam, we-kol szoltenaja leh jiflechun we-jisztamme’un).

Sulam

89) „Aż do wschodu zorzy” – z chwilą której jego panowanie odeszło i zniknęło. I to samo stanie się w przyszłości. Bo wygnanie teraz jest jak noc, i to noc, to znaczy ciemność, i ten pył panuje nad Israelem. I będą powaleni w proch, aż rozbłyśnie światło i zaświeci dzień. I wtedy Israel obejmie władzę, i zostanie im przekazana Malchut, ponieważ staną się „świętymi Najwyższego”, jak powiedziano: „A królestwo, i władza, i wspaniałość królestw pod całym niebem będą dane ludowi świętych Najwyższego”[3].


[1] Tora, Bereszit, 32:25. „I został Jaakow sam. I zmagał się z nim ktoś aż do wschodu jutrzenki.”

[2] Pisma, Kohelet, 3:20. „Wszystko zmierza do jednego miejsca; wszystko powstało z prochu – i wszystko do prochu powróci.”

[3] Pisma, Daniel, 7:27. „A królestwo, i władza, i wielkość królestw pod całym niebem będą dane ludowi świętych Najwyższego – Jego królestwo będzie wiecznym królestwem, a wszyscy władcy będą Mu służyć i będą Mu poddani.”