25) Rabbi Chija otworzył i powiedział (rabbi Chija patach we-amar): „Dlatego mężowie serca, posłuchajcie mnie: dalekie to jest od Boga, by czynił niegodziwość, i od Szaddaj – by czynił krzywdę. Bo według czynu człowieka odda mu, i według drogi człowieka spotka go” (lachen anszej lewaw szim’u li, chalila la-El me-resza we-Szaddaj me-awel. Ki fo’al adam jeszalem lo, u-ke-orach isz jamtzi’einu). Przyjdź i zobacz (ta chaze): kiedy Święty, niech będzie błogosławiony, stworzył świat (kad bara Kudsza Berich Hu alma), uczynił go na podstawie sądu (avad lej al dina), i na sądzie się on utrzymał (we-al dina itkajaj), i wszystkie działania świata trwają przez sąd (we-kol owadin de-alma inun kajmin be-dina), z wyjątkiem tego, że Święty, niech będzie błogosławiony, aby podtrzymać świat i żeby nie został unicestwiony (bar de-Kudsza Berich Hu be-gin le-kajema alma we-la jit’awed), rozpostarł nad nim miłosierdzie (parejsz alej rachamej), i to miłosierdzie powstrzymuje sąd (we-inun rachamej me’akkevej le-dina), aby świat nie został zniszczony (de-la misztecej alma), i przez miłosierdzie prowadzony jest świat (we-al rachamej itnahej alma), i dzięki niemu się utrzymuje (we-itkajaj be-ginej).
Sulam
25) Przemówił Rabbi Chija, oświadczając: „«Dlatego słuchajcie mnie, mądrzy ludzie! Niedopuszczalne jest dla Stwórcy bezprawie i dla Wszechmogącego – niesprawiedliwość. Gdyż według czynów człowieka zapłaci mu, i według drogi człowieka odda mu»[1]. Gdy Stwórca stworzył świat, ustanowił go na sądzie i cały świat opiera się na sądzie. I wszystkie sprawy świata dokonują się według sądu. Lecz oprócz tego, aby świat mógł istnieć i nie zniknął, Stwórca rozciąga nad nim miłosierdzie. I to miłosierdzie powstrzymuje sąd, aby ten nie zniszczył świata. I świat jest rządzony przez miłosierdzie i dzięki niemu istnieje”.
26) A jeśli powiesz, że Święty, niech będzie błogosławiony, wykonuje sąd nad człowiekiem bez sądu (we-i teima de-Kudsza Berich Hu awid dina be-bar nasz be-la dina) – to przecież zostało powiedziane (ha itmar), że kiedy sąd spoczywa nad człowiekiem (de-chad dina szarja alej de-bar nasz), gdy on jest sprawiedliwy (kad ihu zakka’a), to z powodu miłości, którą Święty, niech będzie błogosławiony, ma ku niemu (be-gin rechimuta de-Kudsza Berich Hu bej ihi), jak powiedziano (ke-ma de-itmar), że bowiem Święty, niech będzie błogosławiony, miłuje go miłością (de-ha Kudsza Berich Hu rechim alej be-rechimu), by przybliżyć go do Siebie (le-karwa lej le-gabei). Łamie ciało (metabar gufa), aby dusza mogła panować (be-gin le-szalta’a niszmata), i wtedy człowiek zbliża się do Niego z miłością, jak należy (u-kedejn itkarew bar nasz le-gabei be-rechimu kid-ka ja’ot). I dusza panuje (we-niszmata szalta), a ciało słabnie (we-gufa itchallasz).
Sulam
26) Lecz czy możliwe jest, że Stwórca wykonuje sąd nad człowiekiem bez sprawiedliwości? Wiemy już, że jeśli sąd spada na człowieka sprawiedliwego, dzieje się tak z powodu miłości Stwórcy do niego. Gdy Stwórca okazuje człowiekowi miłosierdzie w miłości, pragnąc przybliżyć go do Siebie, rozbija ciało, aby dać władzę duszy. I wtedy człowiek zbliża się do Niego w miłości, jak należy, a w człowieku władzę sprawuje dusza, a ciało słabnie.
27) I pragnie ciało osłabienia (u-ba’ja gufa chulsza), a dusza staje się silna (we-nafsza takkifa), umacnia się w mocy (de-itttakaf be-tekifu), i wtedy on staje się umiłowanym Świętego, niech będzie błogosławiony (u-kedejn ihu rechima de-Kudsza Berich Hu). Jak powiedzieli nasi przyjaciele (ke-ma da-amru chawraja): Święty, niech będzie błogosławiony, daje sprawiedliwemu cierpienie na tym świecie (jehaw Kudsza Berich Hu le-caddik tsa’ara be-alma dejn), aby zasłużył na świat przyszły (be-gin le-mizkei lej le-alma de-atej).
Sulam
27) Człowiekowi potrzebne jest słabe ciało i silna dusza, aby przezwyciężać trudności. I wtedy jest umiłowany przez Stwórcę. Stwórca zsyła cierpienia sprawiedliwemu w tym świecie, aby stał się godny świata przyszłego.
28) A kiedy dusza jest słaba, a ciało silne (we-kad niszmata chalsza, we-gufa takkifa), to jest on nienawidzony przez Świętego, niech będzie błogosławiony (ihu sanej de-Kudsza Berich Hu), bo On nie ma w nim upodobania (de-la itra’ej bej), nie daje mu cierpienia na tym świecie (la jahew lej tsa’ara be-hai alma), lecz jego drogi się prostują (ela orchowej mittaknan), i on jest w większym pokoju (we-hu bi-szlimu jatir), ponieważ jeśli czyni dobroczynność lub dobro (be-gin de-i awad cedaka o tibu), Święty, niech będzie błogosławiony, wypłaca mu nagrodę na tym świecie (Kudsza Berich Hu meszallem lej agrej be-hai alma), i nie ma on udziału w tamtym świecie (we-la jehew lej chulak be-hahu alma). I to jest to, co przetłumaczył Onkelos: „I odpłaca swoim nienawidzącym” itd. (we-da hu de-targem Unkelus: u-meszallem le-son’aw we-gomer), „i odpłaca swoim nienawidzącym ich dobra” (u-meszallem le-san’ohej tawwon de-inun we-gomer). I dlatego ten sprawiedliwy, który stale jest łamany (u-ve-gin kach hahu zakka’a de-itbar tadir), jest umiłowanym Świętego, niech będzie błogosławiony (ihu rechima de-Kudsza Berich Hu), a te rzeczy – gdy zostały zbadane i nie znaleziono u niego winy, za którą byłby ukarany (we-hanej milej: kad badak we-la aszkach chowa be-jadej, de-it’anasz alej).
Sulam
28) Lecz gdy dusza jego jest słaba, a ciało silne, jest znienawidzony przez Stwórcę, i Stwórca nie pragnie go (przybliżyć) i nie zsyła mu cierpień w tym świecie, a przeciwnie – jego drogi są proste, i przebywa w pełni doskonałości. Bo jeśli postępuje sprawiedliwie lub czyni dobre uczynki, Stwórca daje mu nagrodę w tym świecie, lecz nie otrzyma on udziału w świecie przyszłym. Dlatego sprawiedliwy, który zawsze znajduje się w stanie rozbicia, jest umiłowany przez Stwórcę. I to jest prawdziwe tylko wtedy, gdy zbadał siebie i nie odkrył u siebie żadnego grzechu zasługującego na karę.
29) Tutaj należy spojrzeć z wielu stron (hacha it le-istakala be-kama sitrin), z wielu stron (be-kama sitrin). Po pierwsze (chad), widzimy, iż Szchina nie przebywa w miejscu smutku (de-ha chaminan de-Szchinta la szarja be-atar atzivu), tylko w miejscu, gdzie jest radość (ela be-atar de-it bej chedwa). Jeśli nie ma tam radości (i chedwa lejt bej), Szchina nie przebywa w tym miejscu (la szarja Szchinta be-hahu atar), jak jest powiedziane: „A teraz weźcie mi grajka, i było, gdy grał grajek, była nad nim duch Elohim” (kede-amar: we-ata kechu li menagen, we-haja ke-nagen ha-menagen, wa-tehi alaw ruach Elohim) – bowiem Szchina naprawdę nie przebywa w miejscu smutku (de-ha Szchinta wadaj la szarja be-atar atzivu). Skąd to wiemy? Od Jaakowa (menalan: mi-Jaakow), bo z powodu tego, że był zasmucony z powodu Josefa (de-ve-gin da-hawa atziv alej de-Josef), odeszła od niego Szchina (istalkat Szchinta minej). Gdy tylko przyszła do niego radość z wieści o Josefe (kejwan de-ata lej chedwa de-besora de-Josef), natychmiast „ożył duch Jaakowa, ich ojca” (mijad: wa-techi ruach Jaakow awihem). Tutaj, w przypadku tego sprawiedliwego, który był złamany (hacha be-hai zakka’a de-itabar), gdyż był słaby (kejwan de-ihu chalasza), i był złamany w cierpieniach (we-itabar be-mach’owin), gdzież jest radość? (an hu chedwa) – bowiem on był w smutku (de-ha ihu be-atzivu), i nie ma z nim żadnej radości (we-lejt immej chedwa kelal).
Sulam
29) Szchina nie przebywa w miejscu smutku, lecz jedynie tam, gdzie jest radość. A jeśli nie ma w nim radości, Szchina nie będzie przebywać w tym miejscu. Skąd to wiemy? Od Jaakowa: z powodu tego, że opłakiwał Josefa, Szchina oddaliła się od niego. A gdy przyszła do niego radość dzięki wieści o Josefe, natychmiast „ożył duch Jaakowa, ich ojca”[2]. I trudno to zrozumieć w przypadku tego sprawiedliwego, złamanego przez swoje cierpienia: jeśli jest słaby i przygnieciony cierpieniem, to gdzież radość, przecież przebywa w smutku i nie odczuwa żadnej radości?
30) I po drugie (we-chad), widzimy (de-ha chaminan), jak bardzo są sprawiedliwi miłowani przed Świętym, niech będzie błogosławiony (kama rechimin hawu cadikaja kamej Kudsza Berich Hu), a mimo to nie zostali złamani przez cierpienia (we-la ittabru be-mar’in), ani przez bóle (we-la be-mach’owin), i ich ciała nigdy nie osłabły (we-la itchallasz gufa dilhon le-almin). Dlaczego? (amai) Czyż ci nie są tacy sami jak tamci? (la’u ilejn ke-ilejn?) Tamci zostali złamani (de-ilejn ittabru), a ci trwają w swoich ciałach (we-ilejn kajmej be-gufajhu), jak należy (kid-ka ja’ot).
Sulam
30) Poza tym widzimy, ilu umiłowanych i sprawiedliwych było przed Stwórcą, i nie byli złamani chorobami ani cierpieniami, a ich ciało nigdy nie słabło. Czym więc różnią się oni od siebie nawzajem, skoro jedni byli złamani, a inni zachowywali ciało w należytym stanie?
31) A jeśli powiesz (we-i teimar), że ci, którzy trwają w istnieniu, jak należy (de-ha ilejn de-kajemu be-kijama kid-ka ja’ot), to dlatego, że są sprawiedliwymi, synami sprawiedliwych (be-gin de-inun cadikej bnej cadikej inhu), jak już zostało wyjaśnione (ke-ma de-okemuha), a ci inni – są sprawiedliwi, ale nie synami sprawiedliwych (we-ilejn achranin cadikej we-la bnej cadikej) – to przecież widzimy (ha ka chaminan), że są sprawiedliwi, synowie sprawiedliwych (cadikej bnej cadikej), bo ojciec tego był sprawiedliwym, synem sprawiedliwego (de-ha aboj de-dejn zakka’a bar zakka’a), a on sam był sprawiedliwym (we-ihu zakka’a) – dlaczego więc jego ciało zostało złamane przez cierpienia (ammai ittabar gufeih be-mach’owin), i przez wszystkie swoje dni był w bólu? (we-kol jomoj be-tza’ara).
Sulam
31) Może ci, którzy trzymają się godnie, trzymają się tak dlatego, że są sprawiedliwymi, synami sprawiedliwych? A inni, których ciało jest złamane, są sprawiedliwymi, lecz nie są synami sprawiedliwych? Jednakże widzimy sprawiedliwych, synów sprawiedliwych, których ojciec również był sprawiedliwym, synem sprawiedliwego, i sam człowiek jest sprawiedliwy, a mimo to jego ciało jest złamane cierpieniami. Dlaczego więc jego ciało jest złamane cierpieniami i całe swoje dni spędza w boleściach?
32) Ale tutaj jest tajemnica (ela hacha raza ihu), bowiem wszystkie działania Świętego, niech będzie błogosławiony, są w prawdzie i sprawiedliwości (de-ha kol owadoj de-Kudsza Berich Hu bi-kszot), jak jest powiedziane: „Bo czyn człowieka odpłaci mu, i według drogi człowieka spotka go” (u-zechu: ki fo’al adam jeszalem lo, u-ke-orach isz jamtzi’einu). Znaleźliśmy w księgach dawnych jedną tajemnicę (aszkachna be-sifrej kadma’ej raza chada), a obok niej drugą tajemnicę (u-le-gabei raza achra), jedną, która jest dwiema (chad de-ihu trejn). Bowiem są czasy, kiedy luna jest w uszkodzeniu (de-ha it zimnin de-sihara ihi be-fgimu), i spoczywa w sądzie (we-szarja be-dina), a słońce nie znajduje się przy niej (we-szimsza la isztakach gabba). I w każdym czasie i w każdej godzinie (u-be-kol zimna u-ve-kol sza’ata), ona ma wydawać dusze w synach ludzkich (it lah le-afaka niszmatin be-bnej nasza), tak jak zbierała wcześniej (ke-ma de-lakta be-kadmejta), i wydała je teraz (we-afeikat lon haszta). W czasie, gdy ona znajduje się w sądzie (be-zimna de-ihi kajma be-dina), ten, kto się z nią wiąże w tym czasie (hai man de-nakit lah be-hahu zimna), będzie stale w niedostatku (le-hewej tadir be-gri’uta), i ubóstwo pójdzie do niego (u-miskenuta azla le-gabei), i będzie stale złamany przez sąd (we-itabar tadir be-dina), przez wszystkie dni człowieka (kol jomoj de-bar nasz), czy winnego, czy sprawiedliwego (bein chajawa, bein zakka’a). Poza modlitwą – modlitwa anuluje wszystkie wyroki sądu (bar de-tzlota: bateel kol gizrei dinin), i może je oddalić dzięki modlitwie (we-jachil le-salka bi-tzlota).
Sulam
32) Jednak wszystkie dzieła Stwórcy są prawdziwe i sprawiedliwe. „Gdyż według czynów człowieka zapłaci mu i według drogi człowieka odda mu”. Zdarzają się czasy, gdy luna, to znaczy Nukwa, jest ułomna i przebywa w sądzie, a słońce, to znaczy Zeir Anpin, nie jest z nią. Lecz w każdym czasie i w każdej godzinie musi ona wyprowadzać dusze dla ludzi, tak samo jak początkowo brała je od Zeir Anpina o każdej porze i w każdej godzinie. Dlatego wyprowadza dusze również teraz, w czasie ułomności, gdy znajduje się w stanie sądu. I każdy, kto ją otrzymuje w tym czasie, zawsze będzie w niedostatku. I ubóstwo zstępuje na niego, i zawsze jest złamany przez sąd – i tak dzieje się przez wszystkie dni tego człowieka, czy jest sprawiedliwym, czy grzesznikiem. I nie ma nic poza modlitwą, co mogłoby anulować wszystkie wyroki sądów, i może je oddalić dzięki modlitwie.
33) A w tym czasie (we-hahahu zimna), gdy tamten stopień jest w doskonałości (de-kajma hahahu darga bi-szlimu), i tamten strumień, który płynie i wypływa, służy jej (we-hahahu nahar de-nageed we-nafik isztammasz bah), wtedy ta dusza, która wychodzi i łączy się z tym człowiekiem (kedejn hahahu nismata de-nafkat we-itdabkat bej be-hahahu bar nasz), ten człowiek staje się doskonały we wszystkim (hahahu bar nasz isztallem be-kolla), w bogactwie, w dzieciach, w doskonałości ciała (be-otera, bi-bnin, bi-szlimu de-gufa).
Sulam
33) Lecz w czasie, gdy ten stopień, Nukwa, przebywa w doskonałości, i rzeka, biorąca początek i wypływająca z Edenu, to znaczy Jesod, łączy się z nią, wtedy dusza, która wychodzi z Nukwy, przywiązuje się do człowieka, i ten człowiek zostaje obdarzony wszystkim: bogactwem, synami, doskonałością ciała.
34) I wszystko to z powodu tego mazala, który płynie i wypływa (we-kolla be-gin hahahu mazala de-nageed we-nafik), i łączy się z tym stopniem (we-itchabar be-hahahu darga), aby dopełnić się w nim (le-isztallema bej), i by się z niego błogosławić (u-le-itbarecha minej). I dlatego wszystko zależy od mazala (we-al da: kolla be-mazala talja milta). I dlatego nauczyliśmy (we-al da taninan): „Synowie, życie i zaopatrzenie – nie zależą od zasługi, lecz od mazala zależy sprawa” (bnej, chajej u-mezonej – la’u bi-zechuta talja milta, ela be-mazala talja milta). Bo bowiem zasługa – to nie ona decyduje (de-ha bi-zechuta la’u ihu), tylko dopóki nie wypełni się i nie rozjaśni z mazala (ela ad de-itmalleja we-itneher min mazala).
Sulam
34) I wszystko to – dzięki powodzeniu (mazal), to znaczy Jesodowi, biorącemu początek i wychodzącemu z tego stopnia i łączącemu się z nią, to znaczy z Nukwą, aby została przez niego wypełniona i pobłogosławiona od niego. I dlatego wszystko zależy od powodzenia. Dlatego synowie, życie i utrzymanie – wszystko to nie zależy od zasług, lecz od powodzenia. Ponieważ nie ma on zasług, dopóki Nukwa nie napełni się i nie zaświeci od powodzenia, Jesod.
35) I dlatego (u-ve-gin kach), wszyscy ci, którzy zostali złamani na tym świecie (kol inun de-ittabru be-hai alma), a są sprawiedliwi prawdziwi (we-inun zakka’ej kszot), wszyscy zostali złamani na tym świecie (kull’hu ittabru be-hai alma), i osądzeni są przez sąd (we-itdanu be-dina). Dlaczego? (majtajma) – ponieważ ta dusza im to spowodowała (be-gin de-hahi nafsza garma lehu). I dlatego Święty, niech będzie błogosławiony, oszczędza ich na świat przyszły (we-al da chajis alajhu Kudsza Berich Hu le-alma de-atej).
Sulam
35) I dlatego wszyscy ci, którzy byli złamani w tym świecie, będąc prawdziwymi sprawiedliwymi – wszyscy oni zostali złamani w tym świecie i poddani sądowi z powodu tego, że dusza, którą otrzymali od Nukwy znajdującej się w stanie ułomności, doprowadziła ich do tego. I dlatego Stwórca zmiłuje się nad nimi ze względu na przyszły świat.
Wyjaśnienie artykułu. Za podstawę przyjmuje się powiedziane: „Gdyż według czynów człowieka zapłaci mu i według drogi człowieka odda mu”. I wyjaśnia się, dlaczego mimo to widzimy, że sądy ciążą również nad człowiekiem sprawiedliwym, chociaż w ogóle nie zgrzeszył. „To dzieje się z powodu miłości Stwórcy do niego. Gdy Stwórca okazuje człowiekowi miłosierdzie w miłości, pragnąc przybliżyć go do Siebie”[3] – to znaczy, te cierpienia przybliżają go do miłości do Stwórcy.
I w związku z tym pojawiają się dwa pytania:
- Jeśli ciało sprawiedliwego doświadcza cierpienia, on znajduje się w boleści, ale przecież Szchina przebywa nad człowiekiem tylko wtedy, gdy jest on w radości?
- Widzimy sprawiedliwych, którzy zasłużyli na miłość Stwórcy, chociaż w ogóle nie doświadczyli cierpienia. Czym więc jedni różnią się od drugich?
I nie jest słuszne tłumaczyć tego w ten sposób, że ludzie, którzy zasłużyli na miłość Stwórcy bez cierpienia, byli sprawiedliwymi, synami sprawiedliwych. Bo odkrywamy, że nawet syn sprawiedliwego syna sprawiedliwego przez wszystkie swoje dni przebywa w cierpieniach[4]. Dlaczego więc są sprawiedliwi, którzy doświadczają cierpienia, i sprawiedliwi, którzy przebywają w pełnej doskonałości? I wraz z tym wyjaśnia się również, dlaczego Szchina nie przebywa nad człowiekiem znajdującym się w smutku[5].
I to oznacza powiedziane[6]: „Bywają czasy, gdy luna jest ułomna i przebywa w sądzie, a słońce nie jest z nią” – to znaczy w czasie, gdy Nukwa połączona jest z lewą linią, i wtedy panują w niej sądy[7]. „Ale w każdym czasie i w każdej godzinie musi ona wyprowadzać dusze dla ludzi” – czyli wyprowadza dusze dla ludzi z każdej z trzech linii: prawej, lewej i środkowej, obejmujących wszystkie okresy i czasy świata, to znaczy wszystkie dwadzieścia osiem czasów[8]. „Tak jak brała je na początku” – tak jak brała dusze na początku, to znaczy brała z trzech miejsc, trzech linii, tak też daje je ludziom. „I dlatego wyprowadza dusze także teraz, gdy znajduje się w stanie sądu” – czyli wyprowadza dusze z lewej linii, znajdując się w tym czasie w stanie sądu i ułomności. „I każdy, kto otrzymuje ją w tym czasie, zawsze będzie w ułomności” – każdy, kto otrzymuje duszę w tym czasie, to znaczy w czasie panowania lewej linii w Nukwie, nieuchronnie przebywa w ułomności i sądach, wychodzących z lewej linii, „niezależnie od tego, czy jest sprawiedliwym, czy grzesznikiem” – kimkolwiek jest człowiek, który ją otrzymał, grzesznikiem czy sprawiedliwym.
Jednakże jest między nimi wielka różnica. Bo człowiek grzeszny, który otrzymał duszę z lewej linii, przylega do tej linii i nigdy z niej nie wychodzi. Natomiast człowiek sprawiedliwy, który otrzymał duszę z lewej linii, dzięki sądom i cierpieniom, które przychodzą do niego z lewej linii, oczyszcza się i wychodzi z niej, i łączy się z prawą linią, i zasługuje na miłość do Stwórcy, wychodzącą z prawej linii, i na przyszły świat. Jak powiedziano dalej[9]: „I dlatego Stwórca czyni tak, by zasłużył on na życie przyszłego świata”.
I powiedziano[10]: „A w czasie, gdy ten stopień przebywa w doskonałości, a rzeka, biorąca początek i wypływająca z Edenu, łączy się z nim, wtedy ta dusza przywiązuje się do człowieka” – czyli w czasie panowania środkowej linii, przy ziwugu z Zeir Anpinem, „i ten człowiek obdarzony jest wszystkim – bogactwem, synami, doskonałością ciała” – czyli jest doskonały we wszystkich aspektach, zarówno po stronie prawej, jak i lewej.
„I dlatego wszyscy ci, którzy byli złamani w tym świecie, będąc prawdziwymi sprawiedliwymi – wszyscy oni zostali złamani w tym świecie i poddani sądowi z powodu tego, że dusza, którą otrzymali od Nukwy będącej w stanie ułomności, doprowadziła ich do tego. I dlatego Stwórca zmiłuje się nad nimi ze względu na świat przyszły”. W ten sposób staje się jasne, dlaczego są sprawiedliwi, którzy doświadczają cierpienia, i są sprawiedliwi, którzy przebywają w doskonałości. Bo ci, którzy są w doskonałości, są w niej dlatego, że otrzymali swoją duszę od Nukwy, gdy była w ziwugu z Jesodem. A ci, którzy są w cierpieniu, doświadczają go dlatego, że otrzymali swoją duszę od Nukwy, gdy znajdowała się pod władzą lewej linii. I cierpienia są potrzebne po to, by oddzielić ich od lewej linii i przybliżyć do prawej, aby zasłużyli na miłość do Stwórcy.
„Gdyż według czynów człowieka zapłaci mu i według drogi człowieka odda mu”. I chociaż nie popełnili grzechu, to jednak dusza ich pochodzi jedynie z lewej linii, i są pozbawieni doskonałości, dlatego Stwórca, który ich kocha, wyprowadza ich stamtąd przez cierpienia i przyprowadza do prawej linii i do stanu przyszłego świata, to znaczy do świecenia Biny, i dzięki temu zasługują na pełną doskonałość.
W ten sposób wyjaśnia się pytanie, dlaczego Stwórca zsyła im cierpienia[11]. Bo chociaż są sprawiedliwi i godni obecności Szchiny – Szchina jednak nie przebywa, dopóki nie znajdują się w radości. I teraz rozumiemy, że cierpienia są im niezbędne, aby oddzielić ich od lewej linii. A przez cały czas, gdy nie są oddzieleni od lewej linii, muszą przebywać w boleści, i Szchina nie przebywa nad nimi.
36) Rabbi Elazar powiedział (Ribi Elazar amar): Wszystko, co czyni Święty, niech będzie błogosławiony, jest sądem (kol mah de-avid Kudsza Berich Hu, be-dina ihu), aby oczyścić tę duszę (be-gin le-dakka’a le-hahi nafsza), by przyprowadzić ją do świata przyszłego (le-ajeta’a lah le-alma de-atej). Bo wszystkie działania Świętego, niech będzie błogosławiony, są w sądzie i w prawdzie (de-kol owadoj de-Kudsza Berich Hu, inun be-dina u-kszot), aby usunąć z niej ten brud (u-ve-gin le-aawara minej hahahu zuhama), który przyjęła na tym świecie (de-kabbelat be-hai alma). I dlatego to ciało zostaje złamane, a dusza oczyszczona (u-ve-al da ittabar hahahu gufa we-itdechijat nafsza). I dlatego (u-ve-gin kach), Święty, niech będzie błogosławiony, czyni dla tego sprawiedliwego (Kudsza Berich Hu awid le-hahahu zakka’a), by znosił cierpienia i bóle na tym świecie (de-jisbol jisurin u-mach’owin be-hai alma), i aby został oczyszczony ze wszystkiego oraz zasłużył na życie wieczne (we-jitnkej mi-kolla, we-jizke le-chajej alma). I dlatego jest napisane: „Stwórca bada sprawiedliwego” – rzeczywiście (we-al da ketiw: Haszem cadik jivchan wadaj), i to już zostało powiedziane (we-ha itmar).
Sulam
36) Wszystko, co czyni Stwórca, czyni według sądu. I jeśli zsyła cierpienia sprawiedliwemu człowiekowi, zsyła je po to, by oczyścić tę duszę i doprowadzić ją do przyszłego świata. Bo wszystkie dzieła Stwórcy są według sądu i sprawiedliwości. I aby usunąć nieczystość, którą otrzymała ona w tym świecie – dlatego ciało zostaje złamane, a dusza oczyszczona. I dlatego Stwórca sprawia, że ten sprawiedliwy znosi cierpienia i męki w tym świecie, i jest oczyszczony ze wszystkiego, i zasługuje na życie przyszłego świata. I o tym powiedziano: „Stwórca doświadcza sprawiedliwego”[12].
[1] Pisma, Ijow, 34:10–11. „Dlatego słuchajcie mnie, ludzie rozumni: dalekie to od Stwórcy – bezbożność, od Wszechmogącego – niesprawiedliwość! Bo według czynu człowieka odpłaca mu, i według drogi człowieka oddaje mu.”
[2] Tora, Bereszit, 45:27. „I opowiedzieli mu wszystkie słowa Josefa, które do nich mówił; a gdy zobaczył wozy, które Josef posłał, by go zabrać, ożył duch Jaakowa, ich ojca.”
[3] Zob. wyżej, p. 26.
[4] Zob. wyżej, p. 31.
[5] Zob. wyżej, p. 29.
[6] Zob. wyżej, p. 32.
[7] Zob. wyżej, p. 20 – wyjaśnienie, co znaczy: „Na ziemi zamieszkania jego ojca”.
[8] Pisma, Kohelet, 3:1–8. „Wszystko ma swój czas i swoją porę – każda rzecz pod niebem: czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania tego, co zasadzono, czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania, czas płaczu i czas śmiechu, czas żałoby i czas tańca, czas rzucania kamieni i czas zbierania kamieni, czas obejmowania i czas powstrzymywania się od objęć, czas szukania i czas tracenia, czas przechowywania i czas wyrzucania, czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia, czas miłowania i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju.”
[9] Zob. niżej, p. 36.
[10] Zob. wyżej, p. 33.
[11] Zob. wyżej, p. 29.
[12] Pisma, Psalmy, 11:5. „Stwórca bada sprawiedliwego, a niegodziwca i miłującego przemoc – Jego dusza nienawidzi.”