120) „I pochwycili go i wrzucili go do studni, a studnia była pusta, nie było w niej wody” (wajikkachuhu wajaszlichu oto ha-bora, we-ha-bor rek, en bo majim). Rabbi Jehuda otworzył i powiedział (Ribi Jehuda patach we-amar): „Tora Stwórcy jest doskonała, przywraca duszę” (Torat Haszem temima, meshivat nefesz). Jak wiele mają ludzie powinności, by trudnić się Torą (kama it lon le-bnej nasza le-isztadela be-orajta), bo każdy, kto trudni się Torą (de-kol man de-isztadel be-orajta), będzie miał życie na tym świecie i w przyszłym (le-hewej leh chajin be-alma dejn u-be-alma de-atej), i zasługuje na dwa światy (we-zachej bi-trein almin). A nawet ten, kto trudni się Torą, ale nie zajmuje się nią w imię jej samej, jak należy (wa-afilu man de-isztadel be-orajta we-la isztadel bah li-szma kid-ka ja’ot), zasługuje na dobrą nagrodę na tym świecie (zachej le-agar tav be-alma dejn), i nie osądza się go surowo w tamtym świecie (we-la daj’nin leh be-hahu alma).
Sulam
120) „I pochwycili go, i wrzucili do studni, a studnia ta była pusta – nie było w niej wody”[1]. Przemówił Rabbi Jehuda, oświadczając: „«Tora Stwórcy jest doskonała, ożywia duszę»[2]. Jakże wielki wysiłek powinni ludzie wkładać w Torę – bo każdy, kto pilnie studiuje Torę, zyskuje życie w tym świecie i w świecie przyszłym, i zasługuje na oba światy. A nawet ten, kto trudzi się nad Torą, ale jeszcze niewystarczająco, zasługuje na dobrą nagrodę w tym świecie i nie jest sądzony w świecie prawdy.”
121) I przyjdź i zobacz (we-ta chaze), jest napisane: „Długie życie jest w jej prawej, a w jej lewej – bogactwo i chwała” (de-ketiv: orech jamim bi-yeminah, bi-smolah osher we-kawod). „Długie życie” – odnosi się do tego, kto trudni się Torą dla niej samej (orech jamim – be-hahahu de-isztadel be-orajta li-szma), bo ma on długie życie w tamtym świecie (de-it leh orech jamim be-hahahu alma), gdzie jest długość dni (de-bej orcha de-jomin). A te dni – to rzeczywiście prawdziwe dni (we-inun jomin, inun jomin wadda’i), tam jest kąpiel świętości z góry (taman ihu rachatzanu de-kedusza de-le’ela), w której obmywa się człowiek na tym świecie, przez trudzenie się Torą (de-itrachitz bar nasz be-hai alma le-isztadela be-orajta), aby umocnił się w tamtym świecie (le-it-takkefa be-hahahu alma). „W jej lewej – bogactwo i chwała” (bi-smolah osher we-kawod) – to dobra nagroda i spokój, które ma na tym świecie (agar tav we-szalwa it leh be-hai alma).
Sulam
121) „Powiedziano: «Długie życie po jej prawej stronie»[3]. «Długie życie» – to dla tego, kto trudzi się nad Torą liszma (dla niej samej), i ma on długie życie w tamtym świecie, w którym jest prawdziwa długość dni, w świecie wiecznym. A dni, które są w nim, to prawdziwe dni. Innymi słowy, są dobre i godne, by nosić swoją nazwę. Imię – to pewność w wyższej świętości, czyli w oczekiwanej nagrodzie, gdy człowiek ufa Jemu w tym świecie, trudząc się w Torze, aby być szczęśliwym w tamtym świecie, wiecznym. «Po jej lewej – bogactwo i chwała» – to wtedy, gdy ma on dobrą nagrodę i spokój w tym świecie.”
122) A każdy, kto trudni się Torą dla niej samej (we-kol man de-isztadel be-orajta li-szma), kiedy odchodzi z tego świata (kad nafik me-hai alma), Tora idzie przed nim (orajta azla kamej), i ogłasza przed nim (we-achrazat kamej), i osłania go (we-agejnat alej), aby nie zbliżyli się do niego władcy sądu (de-la jikrevun ba-hadej marehon de-dina). Kiedy ciało leży w grobie (kad szacheiv gufa be-kivra), ona go strzeże (hi natrat leh). Gdy dusza wznosi się, by powrócić do swojego miejsca (kad niszmata azla le-istalleka le-mejtab le-atrah), ona idzie przed tą duszą (ihi azla kamah de-hahi nismata), i wiele bram otwiera się przed Torą (we-kama tar’in ittabru mi-kamah de-orajta), aż wchodzi na swoje miejsce (ad de-a’alat le-duchteh), i ona stoi nad tym człowiekiem (we-kajma alej de-bar nasz), aż do czasu przebudzenia zmarłych tego świata (ad de-jit’ar be-zimna de-jekumun metaya de-alma), i wtedy ona przemawia za nim jako obrońca (we-ihi malfa sanegora alej).
Sulam
122) I każdy, kto zajmuje się Torą liszma – dla niej samej, w chwili, gdy odchodzi z tego świata, Tora idzie przed nim i ogłasza go, ochraniając go, aby nie zbliżyli się do niego oskarżyciele. A gdy ciało spoczywa w grobie – strzeże go. I kiedy dusza przygotowuje się, by wyjść i powrócić na swoje miejsce – Tora idzie przed duszą, i wiele zamkniętych bram rozpada się przed Torą, aż zaprowadzi ona duszę na jej miejsce. I Tora stoi nad człowiekiem, gdy się budzi, by zmartwychwstać w chwili, gdy powstaną umarli świata, i zaświadcza o jego zasługach.
123) To jest to, co jest powiedziane: „Gdy będziesz chodził – poprowadzi cię, gdy się położysz – będzie cię strzegła, a gdy się obudzisz – będzie rozmawiać z tobą” (hehu de-ketiv: be-hit’hallechecha tancheh otach, be-schavbecha tishmor aleicha, ve-hakitzota hi tesi’checha). „Gdy będziesz chodził – poprowadzi cię” – jak zostało wyjaśnione (ke-ma de-itmar). „Gdy się położysz – będzie cię strzegła” – w chwili, gdy ciało leży w grobie (be-sha’ata de-shacheiv gufa be-kivra), bo wtedy w tym czasie ciało jest sądzone w grobie (de-ha kedein be-hahu zimna, itdann gufa be-kivra), a wtedy Tora go osłania (u-kedein orajta agejnat alei). „A gdy się obudzisz – będzie rozmawiać z tobą” – jak zostało wyjaśnione (ve-hakitzota hi tesi’checha, ke-ma de-itmar), w czasie, gdy zmarli świata zostaną obudzeni z prochu (be-zimna de-jit’arun metei alma min afra). „Będzie rozmawiać z tobą” – to znaczy, będzie twoim obrońcą (hi tesi’checha – le-mehevej sanegorya alach).
Sulam
123) „Gdy pójdziesz – poprowadzi cię, gdy się położysz – będzie cię strzegła, a gdy się przebudzisz – będzie z tobą rozmawiać”[4]. „Gdy pójdziesz – poprowadzi cię” – Tora idzie przed nim w godzinie śmierci. „Gdy się położysz – będzie cię strzec” – gdy ciało kładzie się w grobie, ponieważ właśnie wtedy odbywa się sąd nad ciałem w grobie, i Tora wstawia się za nim. „A gdy się przebudzisz – będzie z tobą rozmawiać” – w czasie, gdy zmarli świata przebudzą się, by powstać z prochu, „będzie z tobą rozmawiać” – czyli oznajmi o twoich zasługach.
124) Rabbi Elazar powiedział: „Będzie rozmawiać z tobą” (Ribi Elazar amar: hi tesi’checha). Co znaczy „będzie rozmawiać z tobą”? (mai hi tesi’checha) – ponieważ nawet wtedy, gdy teraz powstaną z prochu (be-gin de-af al gaw de-hashta jekumun me-afra), Tora nie zostanie zapomniana od nich (orajta la jitnaszej minnehon). Bowiem wtedy rozpoznają całą tę Torę, którą opuścili (de-ha kedein jind’un kol hahi orajta di-szvakhu), kiedy odeszli z tego świata (kad istalku me-hai alma). Ta Tora była strzeżona od tego czasu (hahi orajta netira me-hahu zimna), i wejdzie w ich wnętrze tak jak wcześniej (u-te’ol be-me’ajehon ke-milkadmin), i ona będzie mówić w ich wnętrzu (we-ihi temallel be-me’ajehon).
Sulam
124) „Ona będzie z tobą rozmawiać”. Co to znaczy: „będzie z tobą rozmawiać”? Mimo że teraz powstali z prochu, Tora, którą studiowali aż do samej śmierci, nie została przez nich zapomniana, ponieważ znali wtedy całą Torę i opuścili ją jedynie w chwili odejścia z tego świata. I od tamtej pory ta Tora została dla nich zachowana i wchodzi do ich wnętrza tak jak wcześniej, i będzie mówić w ich wnętrzu. To znaczy: wchodzi nie stopniowo, jak to bywa ze zrozumieniem, lecz wchodzi, oblekając się cała naraz ,jak to jest właściwe temu, co przenika do samej głębi.
125) I wszystkie słowa zostają naprawione w sposób doskonalszy niż wcześniej (we-kol milin mittakkanin jatir mi-ke-ma de-hawu be-kadmejta). Bowiem wszystkie te sprawy, których człowiek nie był w stanie prawidłowo złączyć ze sobą (de-ha kol inun milin de-ihu la jachil le-adbaka lo kid-ka ja’ot), chociaż się nimi zajmował, ale nie potrafił ich pojąć (we-ihu isztadel behu, we-la itdabbak behu) – wszystkie one wejdą w jego wnętrze i zostaną naprawione (kull’hu a’alin be-me’o’i mittakkanin), a Tora przemówi w nim (we-orajta temallel bei), jak powiedziano: „A gdy się obudzisz – ona będzie rozmawiać z tobą” (hehu de-ketiv: ve-hakitzota hi tesi’checha). Rabbi Jehuda powiedział (Ribi Jehuda amar): na ten sam wzór (ke-gawna da), każdy kto trudni się Torą na tym świecie (kol man de-isztadel be-orajta be-hai alma), zasługuje, by trudnić się nią także w świecie przyszłym (zachej le-isztadela bah le-alma de-atej). I to już zostało powiedziane (we-ha itmar).
Sulam
125) I wszystko staje się o wiele jaśniejsze niż wcześniej, zanim umarł. Ponieważ wszystkie te rzeczy, których nie mógł właściwie pojąć i w które wkładał wysiłek, lecz ich nie zrozumiał, wtedy wszystkie one wchodzą w jego wnętrze i stają się zrozumiałe, i Tora „mówi” w nim. I to jest sens słów: „A gdy się przebudzisz – będzie z tobą rozmawiać”. Każdy, kto pilnie studiuje Torę w tym świecie, zasługuje, by zajmować się nią w świecie przyszłym.
126) Przyjdź i zobacz (ta chaze): ten człowiek, który nie zasłużył, by trudnić się Torą na tym świecie (hahahu bar nasz de-la zachej le-isztadela be-hai alma be-orajta), i chodził w ciemności (we-ihu azil ba-chaszocha) – gdy odchodzi z tego świata (kad nafik me-hai alma), zabierają go (natlin leh), i wprowadzają go do Gehinom (we-a’alin leh le-gehinom), do niższego miejsca (atar tata’a), gdzie nie ma litości nad nim (de-la jehe merachem alej), które nazywa się „studnia hałasu, błoto trzęsawiska” (de-ikrei bor sza’on, tit ha-jawen), jak powiedziano: „I wydobył mnie z dołu hałasu, z błota trzęsawiska, i postawił moje nogi na skale, utwierdził moje kroki” (kede-amar: waja’aleini mi-bor sza’on, mi-tit ha-jawen, wajakem al sela raglaj, konen aszuraj).
Sulam
126) Człowiek, który nie zasłużył, by zajmować się Torą w tym świecie, chodzi w ciemności. A gdy opuszcza ten świat, zabierają go i umieszczają w gehennom – w niskim miejscu, w którym nikt się nad nim nie zlituje, które nazywa się „ciemna jama, bagno błotniste”[5].
127) I dlatego (u-ve-gin kach), ten, kto nie trudnił się Torą na tym świecie (hahahu de-la isztadel be-orajta be-hai alma), i zbrukał się w nieczystościach świata (we-it-tannaf be-tinnufei alma) – co jest napisane? „I pochwycili go i wrzucili go do studni” (mah ketiv: wajikkachuhu wajaszlichu oto ha-bora) – to jest Gehinom (da hu gehinom), miejsce, w którym są sądzeni ci, którzy nie trudnili się Torą (atar de-daynin lehu le-inun de-la isztadlu be-orajta). „A studnia była pusta” – tak jak on był pusty (we-ha-bor rek, ke-ma de-ihu hava rek). Dlaczego? (mai ta’ama) – bo nie było w niej wody (be-gin de-la hava bej majim).
Sulam
127) Dlatego o tym, kto nie trudzi się nad Torą w tym świecie i ugrzązł w bagnie tego świata, powiedziano: „I pochwycili go i wrzucili do studni” – to gehinom, miejsce, gdzie poddawani są sądowi ci, którzy nie zajmują się Torą. „A studnia ta była pusta” – tak jak i on był pusty. A jaka jest przyczyna? W tym, że nie było tam wody – to znaczy Tory, która nazywa się wodą.
128) I przyjdź i zobacz, jak wielka jest kara za porzucenie Tory (we-ta chaze kama hu onsha de-orajta). Bo Israel nie zostali wygnani ze Ziemi Świętej inaczej, jak tylko dlatego, że oddalili się od Tory i porzucili ją (de-ha la itgallu Jisra’el me-ar’a kadisza ela be-gin de-istallaku me-orajta we-ishtabku minah), jak jest powiedziane: „Kto jest człowiekiem mądrym, by zrozumiał to… Dlaczego została zniszczona ziemia?” itd. (hehu de-ketiv: mi ha-isz ha-chacham we-jawen et zot… al mah avdah ha-aretz we-gomer). I Stwórca powiedział: „Z powodu tego, że opuścili Moją Torę…” (wajomer Haszem: al ozvam et Torati…). Rabbi Jose powiedział, że dowód jest stąd: „Dlatego mój lud został uprowadzony, z powodu braku poznania” (Ribi Jose amar me-hacha: lachen gala ami mi-bli da’at).
Sulam
128) I zobacz, jak wielka jest kara za lekceważenie Tory. Bo Israel zostali wygnani ze Ziemi Świętej tylko dlatego, że odeszli od Tory i porzucili ją. Jak powiedziano: „Czy jest taki mędrzec, który by zrozumiał… dlaczego kraj został zniszczony… Z powodu tego, że opuścili Moją Torę”[6]. I powiedziano: „Dlatego pójdzie Mój lud na wygnanie bezrozumnie”[7] – czyli bez Tory.
129) Dlatego wszystko istnieje dzięki trwaniu Tory (be-gin kach, kolla kajma al kijuma de-orajta), i świat nie trwa w swoim istnieniu inaczej jak tylko dzięki Torze (we-alma la itkajim be-kijumeh ela be-orajta), która jest trwaniem światów – górnych i dolnych (de-ihu kijuma de-almin, eila we-tatta), jak jest napisane: „Gdyby nie Moje przymierze w dzień i w nocy, nie ustanowiłbym praw nieba i ziemi” (de-ketiv: im lo beriti jomam wa-lajla, chukkot szamajim wa-arec lo samti).
Sulam
129) Dlatego wszystko opiera się na wypełnianiu Tory. I świat nie może istnieć inaczej jak tylko dzięki Torze, a ona jest podstawą istnienia światów na górze i na dole. Jak powiedziano: „Gdyby nie Moje przymierze dniem i nocą, nie ustanowiłbym praw nieba i ziemi”[8].
130) „I pochwycili go, i wrzucili go do studni” (wajikkachuhu, wajaszlichu oto ha-bora) – to jest aluzja do tego, że wrzucili go do wnętrza Micraim, miejsca, gdzie w ogóle nie ma tajemnicy wiary (ramaz: al de-armi’uhu legaw Micra’ej, atar de-la isztakkach raza de-mehejm’nuta kelal). Rabbi Icchak powiedział (Ribi Jicchak amar): jeśli były tam węże i skorpiony (i nechaszin we-akrabin hawu bej), to dlaczego jest napisane o Reuwenie: „Aby go wyrwać z ich rąk i przywrócić go do jego ojca”? (amai ketiv be-Reuwen: lema’an hatsil oto mi-jadam, le-haszivo el awiw). Czyż Reuwen nie obawiał się tego, że węże i skorpiony mogą go skrzywdzić? (we-chi la chajisz Reuwen le-hai, de-ha inun nechaszin we-akrabin jenazkun leh). Jak więc mógł powiedzieć: „aby go przywrócić do jego ojca”? A jednak jest napisane: „aby go wyrwać” (we-eich amar le-haszivo el awiw, u-ketiv: lema’an hatsil oto).
Sulam
130) „I pochwycili go i wrzucili do studni” – to aluzja do tego, że wrzucili go później pośród Egipcjan, w których nie ma ani kropli wiary. Wyjaśnienie. Woda – to aluzja do wiary. A gdy powiedziano, że „studnia była pusta”, chodzi o to, że nie było tam wiary.
Jeśli w studni były węże i skorpiony, jak wyjaśniają mędrcy: „Wody w niej nie było, ale węże i skorpiony były”[9], to dlaczego powiedziano o Reuwenie: „Aby wyrwać go (Josefa) z ich rąk”[10] – czyż Reuwen nie bał się, że węże i skorpiony wyrządzą mu krzywdę? Jak więc powiedziano: „Aby przywrócić go ojcu jego” i „aby wyrwać go”?
131) Ale Reuwen zobaczył (ela, chama Reuwen), że niebezpieczeństwo znajdowało się w rękach jego braci (de-nizka ishtakkach bi-jadajhu de-achoj), ponieważ wiedział, jak bardzo go nienawidzili (be-gin de-jada kama san’in leh), i że ich zamiar był, by go zabić (u-re’uta dilhon le-katla leh). Powiedział Reuwen: lepiej wrzucić go do jamy węży i skorpionów (amar Reuwen: tav le-minpal leh le-gaw gova de-nechaszin we-akrabin), niż wydać w ręce nienawidzących go (we-la jitmasar bi-jada de-sane’oj), którzy nie zlitują się nad nim (de-la merachmei alej). Stąd powiedzieli: niech człowiek rzuci siebie w ogień albo do jamy węży i skorpionów (mi-kan amru: jappil bar nasz garmej le-esza o le-gaw gova de-nechaszin we-akrabin), a niech nie będzie wydany w ręce nienawidzącego go (we-la jitmassar bi-jada de-sane’oj).
Sulam
131) Ale Reuwen widział, że niebezpieczeństwo może rzeczywiście zaistnieć, gdy Josef znajdzie się w rękach swoich braci, ponieważ wiedział, jak bardzo go nienawidzą i że pragną go zabić. Pomyślał Reuwen: „Lepiej wrzucić go do studni, w której są węże i skorpiony, niż oddać go w ręce tych, którzy go nienawidzą i nie zlitują się nad nim”. Stąd widzimy, że lepiej człowiekowi rzucić się w ogień lub do dołu z wężami i skorpionami, niż oddać się w ręce nienawidzących.
132) Ponieważ to miejsce węży i skorpionów (be-gin de-hacha atar de-nechaszin we-akrabin) – jeśli człowiek jest sprawiedliwy (i ihu caddika), Święty, niech będzie błogosławiony, uczyni dla niego cud (Kudsza Berich Hu jarchisz leh nisa). I czasami zasługa praojców pomaga człowiekowi (u-le-zimnin de-zachu de-awahan mesaj’in leh le-bar nasz), i zostaje on ocalony od nich (we-jishtazev minajhu). Ale jeśli zostanie wydany w ręce nienawidzącego go (aval kejwan de-jitmassar bi-jada de-sane’oj), nieliczni są tacy, którzy mogą zostać wybawieni (ze’irin inun de-jachlin le-ishtazava).
Sulam
132) Bo tutaj, w miejscu, gdzie są węże i skorpiony, jeśli człowiek jest sprawiedliwy, Stwórca czyni z nim cud. A czasem zasługa praojców pomaga człowiekowi, i to ratuje go przed nimi. Lecz gdy zostaje wydany w ręce swoich nienawistników – niewielu znajdzie się takich, którzy zdołają się uratować.
133) I dlatego jest napisane: „Aby go wyrwać z ich rąk” (u-ve-gin kach amar: lema’an hatsil oto mi-jadam) – z ich rąk, dokładnie (dajka), i nie jest napisane po prostu: „aby go wyrwać i nic więcej” (we-la ketiv: lema’an hatsil oto ve-tu la). Ale Reuwen powiedział: „Niech zostanie ocalony z ich rąk, a jeśli umrze w jamie – niech umrze” (ela amar Reuwen: jishtazev min jedajhu, we-i jemut be-gowa, jemut). I dlatego jest napisane: „I usłyszał Reuwen i wyrwał go z ich rąk” (u-ve-gin kach ketiv: wajiszma Reuwen wajatsilehu mi-jadam).
Sulam
133) I dlatego pomyślał: „Aby wyrwać go z ich rąk”. „Z ich rąk” – właśnie tak. Bo nie powiedziano po prostu: „Aby go wyrwać” – i koniec, lecz dodano: „z ich rąk”, ponieważ Reuwen pomyślał: „Zostanie wyrwany z ich rąk, a jeśli ma umrzeć – niech lepiej umrze w studni”. I dlatego powiedziano: „Lecz usłyszał Reuwen i wyrwał go z ich rąk”[11] – czyli ocalił go, aby nie zginął z ich ręki, a jeśli ma zginąć, to niech lepiej w studni.
134) Przyjdź i zobacz (ta chaze), jak wielka była pobożność Reuwena (kama chasidutej de-Reuwen). Ponieważ wiedział, że Szymon i Lewi mają wspólnotę, przebiegłość i braterstwo silne (de-ve-gin de-jada de-Szimon we-Lewi szutafuta, chachimuta u-chaweruta dilhon kaszja inun), bo gdy złączyli się w Szechem, zabili wszystkich mężczyzn (de-kad itchabbaru be-Szechem, katlu kol de-chura). I nie dość im było (la daj lon), że zabrali kobiety i dzieci, srebro i złoto, całe zwierzęta, wszystkie kosztowności (ela de-natlin neszin va-taf, we-kaspa we-dahawa, we-kol be’irej, we-kol ma’anei d’ikar), i każdego, kogo znaleźli w mieście (we-kol man de-ishtakkach be-karta) – i nie dość tego wszystkiego, ale nawet to, co było na polu, też zabrali (we-la daj kol da, ela de-afilu kol mah de-be-chakla natlu), jak jest napisane: „A to, co było w mieście i to, co było na polu – wzięli” (de-ketiv: ve-et aszer ba’ir ve-et aszer ba-sadeh lakachu).
Sulam
134) Zobaczcie, jak oddany był Reuwen. Wiedział bowiem, jak silna jest wzajemna lojalność, przebiegłość i jedność Szymona i Lewiego. Przecież zjednoczywszy się w Szechemie, zabili wszystkich mężczyzn, ale na tym nie poprzestali – zabrali też kobiety i dzieci, srebro i złoto, wszystkie zwierzęta oraz całe kosztowności i wszystko, co było w mieście. I mało im było tego – zabrali jeszcze wszystko, co znajdowało się na polu. Jak powiedziano: „I wszystko, co było w mieście, i wszystko, co było na polu, zabrali”[12].
135) Powiedział (amar): A jeśli tak wielkie miasto jak to (u-mah karta rabba ke-hai), nie ocalało z ich rąk (la ishtazev minnehon), to gdyby ten wielki młodzieniec wpadł w ich ręce (ilmale rabya da jippol bi-jadajhu), nie zostawiliby z niego nawet resztki na świecie (la jashe’arun mineh umtsa be-alma). I dlatego powiedział (we-al da amar): lepiej, żeby został wybawiony od nich (tav le-ishtazava minnehon), bo nie zostawiliby z niego żadnego śladu na świecie (de-la jashe’arun mineh ishta’aruta be-alma), i ojciec nie ujrzałby już nigdy niczego z niego (we-la jechmei abba mineh kelum le-olmin).
Sulam
135) I takie wielkie miasto nie ocaliło się przed nimi, a jeśli to dziecko wpadnie w ich ręce, to nawet szczątków jego ciała nie pozostawią na świecie. I dlatego pomyślał: „Dobrze byłoby go uratować przed nimi, bo nie zostawią po nim nawet śladu na świecie, a mój ojciec nigdy się o nim nie dowie”.
136) A tutaj – nawet jeśli by umarł (we-hacha, i jemut), oni nie będą mogli go skrzywdzić (la jachlin leh), i całe jego ciało pozostanie nienaruszone (we-jishta’ar kol gufej szalim), i oddam go ojcu w całości (we-ateiv leh le-abba szalim). I dlatego jest napisane: „aby go wyrwać z ich rąk, by go przywrócić do jego ojca” (we-al da: lema’an hatsil oto mi-jadam, le-haszivo el awiw), nawet jeśli miałby być tylko w formie (af al gaw de-dimut hatam). I dlatego powiedział: „Dziecka nie ma” – a nie powiedział „nie żyje” (u-ve-gin kach amar: ha-jeled einenu, we-la amar einenu chaj), tylko powiedział: „nie ma go” – nawet jeśli umarł (ela amar: einenu, afilu met).
Sulam
136) A tutaj, w studni, jeśli umrze – bracia nim nie zawładną, i całe jego ciało pozostanie nienaruszone, i będę mógł zwrócić je ojcu takim, jakim jest. I dlatego powiedziano w Piśmie: „Aby wyrwać go z ich rąk, by przywrócić go ojcu jego”. I nawet jeśli tam zginie – będę mógł go zwrócić ojcu. I dlatego powiedział: „Dziecka nie ma”[13] – nie powiedział: „Nie żyje”, lecz powiedział: „Nie ma” – nawet martwego.
137) Przyjdź i zobacz (ta chaze), co uczynił Reuwen, który działał z mądrością (mai de-avad, de-ihu be-chokhmata hava): włączył siebie w ich wspólnotę (shateif garmej ba-hadayhu), jak jest napisane: „Nie zabijajmy go duszą” (de-ketiv: lo nakkenu nefesz) – a nie jest napisane: „Nie uderzajcie go” (we-la ketiv: lo taku’hu). I nie był on tam, gdy Josef został sprzedany (we-ihu la hava tamman kad izdaban Josef), bo wszyscy służyli ojcu (de-ha kull’hu meshamshei le-abuhon), każdy dzień po kolei (kol chad ve-chad joma chad). A tego dnia była kolej Reuwena (we-hahu joma de-Reuwen hava), i dlatego chciał, żeby w ten właśnie dzień, gdy przypadała jego służba, Josef nie został zgubiony (u-ve-al da ba’a, de-be-hahu joma de-hava shimusha dileh, la jit’abed Josef). I dlatego jest napisane: „I wrócił Reuwen do studni, i oto nie było Josefa w studni, i rozdarł swoje szaty” (u-ve-gin kach ketiv: vajaszev Reuwen el ha-bor, we-hine ein Josef ba-bor, vajikra et begadav). „I oto nie ma Josefa” – dokładnie (we-hine ein Josef – dajka), nawet jeśli umarł. Zaraz potem: „I wrócił do swoich braci i powiedział: Dziecka nie ma” (mijad: vajaszev el echaw, vajomer: ha-jeled einenu).
Sulam
137) I zobaczcie, co zrobił! Bo postąpił wobec nich mądrze. Powiedziano: „Nie odbierajmy mu życia!” – nie powiedziano: „Nie odbierajcie mu życia!”. I nie było go tam w chwili sprzedaży Josefa. Bo wszyscy oni służyli swojemu ojcu, każdy z nich w wyznaczonym dniu. I to był dzień Reuwena, i dlatego chciał, aby w dniu jego służby Josef nie zginął. Dlatego powiedziano: „I wrócił Reuwen do studni, a oto – Josefa nie ma” – właśnie tak, to znaczy: nie ma nawet martwego. Zaraz potem: „I wrócił do swoich braci”.
138) I nawet Reuwen nie wiedział o sprzedaży Josefa (we-afilu Reuwen, la jada me-hahu zevina de-Josef), i to już zostało wyjaśnione, że Szchina była z nim złączona (we-ha okemuha de-ishtateif beh Szchinta). I dlatego Reuwen nie wiedział o sprzedaży Josefa (u-ve-al da la jada Reuwen me-hahu zevina de-Josef), i nie zostało mu to objawione (we-la itgalja leh), aż do tego czasu, kiedy Josef objawił się swoim braciom (ad hahahu zimna de-itgalei Josef le-achohi).
Sulam
138) Nawet Reuwen nie wiedział o sprzedaży Josefa, i wyjaśnia się to tym, że Szchina uczestniczyła razem z nimi w przysiędze, którą złożyli – by nie ujawniać sprzedaży Josefa. I nie zostało to przed nim odsłonięte aż do chwili, gdy Josef sam objawił się swoim braciom.
139) Przyjdź i zobacz (ta chaze), jak wiele zyskał Reuwen (kama gareim leh le-Reuwen), ponieważ starał się ocalić Josefa (be-gin de-ihu isztadel le-achaya leh le-Josef). Co jest napisane? „Niech żyje Reuwen i nie umrze” itd. (jechi Reuwen ve-al jamot…) – bo z tego powodu, mimo że wiedział, iż odebrano mu pierworództwo i przekazano je Josefowi (de-ha be-gin da, af al gaw de-jada de-ishtakel bechirutei minei, we-ityehiv le-Josef), starał się go ocalić (isztadel le-achaya leh), i Mojżesz modlił się za niego i powiedział: „Niech żyje Reuwen i nie umrze” (we-tsalej Mosze we-amar: jechi Reuwen ve-al jamot). I został utrwalony na tym świecie i w świecie przyszłym (we-itkajam be-alma dein, we-itkajam be-alma de-atej). Dlaczego? Z powodu tego czynu (mai ta’ama? be-gin da), oraz dlatego, że uczynił skruchę za tamten czyn (u-ve-gin de-avad teszuwah me-hahu owda). Bo każdy, kto czyni skruchę (de-kol man de-aved teszuwah), Święty, niech będzie błogosławiony, podtrzymuje go w tym świecie i w świecie przyszłym (Kudsza Berich Hu kajam leh be-alma dein u-be-alma de-atej).
Sulam
139) Zobaczcie, co przyniósł Reuwenowi jego wysiłek, by ocalić życie Josefa! Powiedziano: „Niech żyje Reuwen i nie umiera”[14] – bo chociaż wiedział, że pierworództwo zostało mu odebrane i przekazane Josefowi, mimo to starał się ocalić mu życie. I dlatego modlił się Mosze i powiedział: „Niech żyje Reuwen i nie umiera” – i niech istnieje w tym świecie i w świecie przyszłym. A wszystko to dlatego, że ocalił życie Josefa, a także pokutował za wzgardliwe potraktowanie łoża swojego ojca. Bo każdego, kto przychodzi do skruchy, Stwórca ożywia w tym świecie i w świecie przyszłym.
140) Przyjdź i zobacz (ta chaze), co jest napisane: „I wzięli szatę Josefa” itd. (mah ketiv: wajikchu et ketonet Josef we-gomer) – to już zostało wyjaśnione (ha okemuha), że z powodu krwi kozła, która jest podobna do krwi człowieka (de-ve-gin de-dama de-sa’ir, damja le-dama de-bar nasz). Ale przyjdź i zobacz (aval ta chaze): chociaż sprawa przyszła tak, jak należało (af al gaw de-milla atja kid-ka chaze), Święty, niech będzie błogosławiony, dokładnie osądza sprawiedliwych (Kudsza Berich Hu medakdek be-caddikaja), nawet na grubość włosa (afilu ke-chut ha-sa’ara).
Sulam
140) „I wzięli płaszcz Josefa, i zabili koźlątko, i zanurzyli płaszcz w krwi”[15] – ponieważ krew koźlęcia jest podobna do krwi człowieka. I chociaż nie ma w tym jawnego wykroczenia, Stwórca rozlicza sprawiedliwych nawet z najmniejszych uchybień.
141) Jaakow uczynił czyn, jak należy (Jaakow avad owda kid-ka ja’ot) – w czym? W tym, że przybliżył do swojego ojca kozła (be-maj? be-gin de-akriv le-gabei avu’eh sa’ir), który pochodzi ze strony surowego sądu (de-ihu sitra de-dina kaszja). A mimo to, ponieważ przybliżył kozła (we-im kol da, be-gin de-ihu akriv sa’ir), i okłamał nim swojego ojca (we-achkheisz leh le-avu’eh), który był z tej samej strony (de-ihu sitra dileh), został ukarany przez tego drugiego kozła, którego przybliżyli jego synowie z jego krwią (it’anash be-hai sa’ir achra, de-akrivu leh benoj, dama dileh).
Sulam
141) Jaakow postąpił jak należy, przynosząc swojemu ojcu w ofierze koźlątko – to znaczy stronę surowego sądu. A jednak, ponieważ złożył w ofierze koźlątko i osłabił ojca swoim surowym sądem, bo to jego strona, przecież Icchak również jest właściwością surowego sądu, i dlatego przyłączył się do niego sąd związany z koźlątkiem, Jaakow został ukarany innym koźlątkiem, którego krew przynieśli mu synowie.
142) U niego (Jaakowa) jest napisane: „I skóry koźląt przyodziała na jego rękach i na gładkiej części jego szyi” (be-ihu ketiv: ve-et orot geda’ej ha-izzim hilbisza al jadaw ve-al chelkat tza’waraw). Dlatego: „i zanurzyli szatę w krwi” (be-gin kach: vajitbalu et ha-ketonet ba-dam) – przybliżyli mu szatę, by go okłamać (akrivu leh ketoneta le-achkhasza leh). I wszystko to jedno naprzeciw drugiego (we-kolla da le-kabel da). On sam spowodował, jak jest napisane: „I zadrżał Icchak wielkim drżeniem bardzo” (ihu garim, de-ketiv: vajechrad Icchak charada gedola ad meod). Dlatego spowodowali u niego, że zadrżał drżeniem w tamtym momencie, jak jest napisane: „Rozpoznaj proszę, czy to szata twojego syna czy nie” (be-gin kach: garmu leh, de-charad charada, be-hahu zimna, de-ketiv: haker na ha-ketonet bincha hi im lo).
Sulam
142) O Jaakowie powiedziano: „Skóry koźląt założyła na jego ręce i na gładką szyję jego”[16]. Dlatego powiedziano o jego synach: „I zanurzyli płaszcz w krwi” i przynieśli mu ten płaszcz, by go osłabić. I wszystko odpowiadało jedno drugiemu, prowadząc do tego, że jak powiedziano: „I zadrżał Icchak bardzo wielkim drżeniem”[17]. Bo to jego synowie spowodowali, że „zadrżał drżeniem” w tym czasie, jak powiedziano: „Poznaj – czy to płaszcz twojego syna, czy nie?”[18].
143) Rabbi Chija powiedział: w nim jest napisane: «Czy ty jesteś moim synem, Esaw, czy nie?» (ribbi chija amar, bej ketiw, ha-atta ze bni esaw im lo). W nim jest napisane: «Czy to jest szata twojego syna, czy nie?» (lej ketiw, haketonet binkha hi im lo). I dlatego Stwórca jest skrupulatny wobec nich, wobec sprawiedliwych, we wszystkim, co czynią (u-vegin kach, kudsza berich hu medakdek ve-hu be-caddikaja, be-chol mah de-inun awdin).
Sulam
143) O nim (Jaakowie) powiedziano: „Czy to ty, mój synu – Esaw?”[19], czy nie. A jemu (Jaakowowi) powiedziano: „Czy to płaszcz twojego syna, czy nie?”. I dzieje się tak dlatego, że Stwórca rozlicza sprawiedliwych ze wszystkich ich czynów.
144) Rabbi Abba powiedział: gdy zobaczyli wszyscy pokolenia ten ból ich ojca (ribbi abba amar, kejwan de-chamu kullhu szibtin, hahu caara da-awuhon), rzeczywiście zostali pocieszeni i oddali siebie samych za Josefa, aby go wykupić (itnechamu wadda’j, wi-jehivu garmajejhu alej de-josef, de-jifdun lej), gdyby tylko mogli go zapomnieć (ilmalej jiszkchun lej). Gdy zobaczyli, że nie mogą, zwrócili się do Jehudy i usunęli go spośród siebie (kejwan de-chamu de-la jachilu, ahadaru le-gabbej de-jehuda, we-aawaru lej me-alajhuj), ponieważ on był królem nad nimi (begin de-ihu hawa malka alajhuj), usunęli go spośród siebie (aawaruhu me-alajhuj). Co jest napisane: „I stało się w tym czasie, że zszedł Jehuda” itd. (ma ketiw wajhi ba-et hahi, wa-jered jehuda we-gomer).
Sulam
144) Kiedy wszystkie pokolenia (Israela) zobaczyły żałobę swojego ojca, oczywiście pożałowały sprzedaży Josefa i były gotowe oddać swoje życie, by go wykupić, gdyby tylko mogły go odnaleźć. A gdy zobaczyły, że nie mogą go wykupić, wróciły do Jehudy, który doradził im sprzedaż, i zrzuciły go z siebie, ponieważ panował nad nimi. I po tym, jak go z siebie zrzucili, powiedziano: „I stało się w tym czasie, że Jehuda odszedł od swoich braci”[20].
[1] Tora, Bereszit, 37:24. „I pochwycili go, i wrzucili do dołu – a dół ten był pusty, nie było w nim wody.”
[2] Pisma, Psalmy, 19:8. „Tora Stwórcy jest doskonała – ożywia duszę; świadectwo Stwórcy jest wierne – czyni prostaczka mądrym.”
[3] Pisma, Miszlej, 3:16. „Długość dni jest w jej prawej ręce, a w lewej – bogactwo i chwała.”
[4] Pisma, Miszlej, 6:22. (Prawdopodobnie nastąpiła pomyłka w numeracji; odpowiada to Miszlej 6:22) „Gdy pójdziesz – poprowadzi cię, gdy się położysz – będzie cię strzec, a gdy się obudzisz – będzie rozmawiać z tobą.”
[5] Pisma, Psalmy, 40:3. „Wyciągnął mnie z dołu zniszczenia, z błotnistego mułu, postawił moje nogi na skale, umocnił moje kroki.”
[6] Prorocy, Jirmijahu, 9:11–15. „Czy jest taki mędrzec, który zrozumiałby to, i z kim przemawiał Stwórca – niech wyjaśni, dlaczego zginęła ta ziemia, spustoszona jak pustynia, przez którą nikt nie przechodzi? I rzekł Stwórca: «Ponieważ porzucili Moją Torę, którą im dałem, i nie słuchali Mojego głosu, i nie postępowali zgodnie z nią, lecz poszli za uporem swego serca i za baalami, jak ich nauczyli ich ojcowie. Dlatego tak mówi Władca Zastępów, Elohim Israela: Oto nakarmię ten lud piołunem i napoję ich wodą zatrutą, i rozproszę ich między narodami, których nie znali oni ani ich ojcowie, i poślę za nimi miecz, aż ich wytępię.»”
[7] Prorocy, Jeszajahu, 5:13. „Dlatego Mój lud pójdzie na wygnanie z powodu braku poznania, a jego możni będą głodować, a jego tłum wyschnie z pragnienia.”
[8] Prorocy, Jirmijahu, 33:25. „Gdyby nie było Mojego przymierza dnia i nocy, nie ustanowiłbym praw niebios i ziemi.”
[9] Babiloński Talmud, traktat Szabat, karta 22a.
[10] Tora, Bereszit, 37:22. „I powiedział do nich Reuwen: «Nie przelewajcie krwi! Wyrzućcie go do tej cysterny na pustyni, ale nie podnoście na niego ręki» – aby uratować go z ich ręki i przywrócić go do jego ojca.”
[11] Tora, Bereszit, 37:21. „Lecz Reuwen usłyszał i wyratował go z ich ręki, i powiedział: «Nie pozbawiajmy go życia!»”
[12] Tora, Bereszit, 34:28–29. „Ich drobny i wielki bydło, osły i wszystko, co było w mieście i na polu – zabrali. I całe ich mienie, wszystkich ich synów i żony wzięli w niewolę, i obrabowali wszystko, co było w domach.”
[13] Tora, Bereszit, 37:29–30. „I wrócił Reuwen do dołu – a oto nie było Josefa w dole! I rozdarł swoje szaty. I wrócił do swoich braci i powiedział: «Dziecka nie ma! A ja – dokąd pójdę?!»”
[14] Tora, Dwarim, 33:6. „Niech żyje Reuwen, a nie umrze, i niech jego lud będzie liczny.”
[15] Tora, Bereszit, 37:31. „I wzięli szatę Josefa, i zabili koźlę, i zanurzyli szatę we krwi.”
[16] Tora, Bereszit, 27:15–16. „I wzięła Riwka najlepsze szaty Esawa, swego starszego syna, które miała u siebie w domu, i ubrała w nie Jaakowa, swego młodszego syna. A skórki z koźląt założyła na jego ręce i na gładką część jego szyi.”
[17] Tora, Bereszit, 27:33. „I zadrżał Icchak bardzo wielkim drżeniem, i powiedział: «Kto więc był tym, który upolował zwierzynę i przyniósł mi, i jadłem ze wszystkiego, zanim przyszedłeś, i pobłogosławiłem go? – niech więc będzie błogosławiony!»”
[18] Tora, Bereszit, 37:32. „I posłali pasiastą szatę, i przynieśli ją do swojego ojca, i powiedzieli: «To znaleźliśmy – rozpoznaj, prosimy, czy to szata twojego syna, czy nie».”
[19] Tora, Bereszit, 27:24. „I powiedział: «Czy ty jesteś moim synem Esawem?» A on powiedział: «Ja».”
[20] Tora, Bereszit, 38:1. „I było w tym czasie, że Jehuda oddzielił się od swoich braci i rozbił namiot u pewnego Adulamitczyka, którego imię było Chira.”