209) „I podniósł swoje oczy i zobaczył Beniamina, swojego brata, syna swojej matki…” (wa-jisa enaw wa-jar et Binjamin achiw ben immo we-gomer). Rabbi Chija rozpoczął i powiedział (ribi Chija ptach we-amar): „Nadzieja odwlekana — to choroba serca, a drzewo życia — to spełnione pragnienie” (tochelet memusza’cha machalat lew, we-ec chajim ta’awa ba’a). To właśnie zostało nauczone: że człowiekowi nie jest dane przyglądać się spełnieniu swojej prośby wobec Stwórcy, niech będzie błogosławiony — czy nadejdzie, czy nie (da hu de-tenan, de-lejt leje le-bar nasz le-istakkala be-b’utej le-gabei Kudsza Berich Hu, i atej, i la atej). Dlaczego? (majtama) Ponieważ jeśli on zacznie się w to wpatrywać, wtedy wielu Panów Sądu przychodzi, by przypatrzyć się jego czynom (be-gin de-i ihu istakkel bej, kamma marejhon de-dina, aton le-istakkala bej be-owadoj).
Sulam
209) „«I podniósł oczy swoje i zobaczył Beniamina, brata swego, syna matki swojej»[1]. Powiedział rabbi Chija: «„Przedłużające się oczekiwanie – to ból serca, a drzewem życia – jest spełnione pragnienie”[2]. Człowiek nie powinien badać, czy przyszło do niego zbawienie, czy nie, w odpowiedzi na jego modlitwę do Stwórcy, ponieważ gdy zaczyna sprawdzać, przychodzą liczni oskarżyciele, aby zbadać jego czyny».”
210) I to jest tajemnica (we-raza ihu), bo to właśnie patrzenie, w którym człowiek przygląda się tej prośbie (de-ha hahu istakkluta, de-ihu mistakkel be-hahu ba’uta), powoduje u niego chorobę serca (garem leje le-machalat lew). Czym jest choroba serca? (maj machala lew) To ten, kto stale stoi nad człowiekiem, by go oskarżać na górze i na dole (da ihu man de-ka’em tadir, alej de-bar nasz, le-asta’a le-ejla we-tata).
Sulam
210) „Bo takie spojrzenie na modlitwę prowadzi do bólu serca. A czym jest ten ból serca? To ten, który zawsze stoi nad człowiekiem, aby oskarżać go na górze i na dole” – czyli Satan.
211) „A drzewo życia — to spełnione pragnienie” (we-ec chajim ta’awa ba’a). Nauczono (taninan): kto pragnie, aby Stwórca, niech będzie błogosławiony, przyjął jego modlitwę (man de-ba’ej de-Kudsza Berich Hu jakabel tzlotej), niech trudzi się w Torze (jisztadal be-orajta), bo ona jest drzewem życia (de-i hi ec chajim), i wtedy pragnienie przychodzi (u-kedejn ta’awa ba’a). Czym jest pragnienie? (man ta’awa) To ten stopień, w którym są wszystkie modlitwy świata (da hu darga de-kol tzlotin de-alma bijedej), i on je wprowadza przed oblicze Króla Wyższego (we-a’el lon kamej Malka Ila’a). Tu napisano przychodzi (ketiw hacha: ba’a), i tam napisano: „Wieczorem ona przychodzi” (u-ketiv hatam: ba-erew hi ba’a). I to właśnie jest „pragnienie przychodzące”, przychodzi przed Króla Wyższego, by spełnić prośbę tego człowieka (we-da hu ta’awa ba’a, ba’a kamej Malka Ila’a, le-aszlamej re’uta de-hahu bar nasz).
Sulam
211) „«A Drzewem Życia – jest pragnienie przychodzące». Ten, kto pragnie, by Stwórca przyjął jego modlitwę, powinien zajmować się Torą, która jest Drzewem Życia. I wtedy przychodzi pragnienie. Czym jest pragnienie? To stopień, w którego gestii znajdują się wszystkie modlitwy świata” – czyli Nukwa. „I ona przynosi je do wyższego Króla” – do Zeira Anpina. „Tu powiedziano: «przychodzące», i w innym miejscu powiedziano: «Wieczorem przychodzi»[3]”. Tak jak tam wskazuje to na Nukwę, tak i tutaj słowo „przychodzące” wskazuje na Nukwę[4]. „«Pragnienie przychodzące» – ponieważ ono przychodzi do wyższego Króla na ziwug, aby spełnić pragnienie modlącego się człowieka, zrealizować jego prośbę”.
212) Inne wyjaśnienie: „Nadzieja odwlekana — to choroba serca” (dawar acher: tochelet memusza’cha machalat lew) — to jest miejsce, w którym dana sprawa została przekazana do innego miejsca, które nie było do tego przeznaczone (da hu atar, de-itjehejw hahi mila, be-atar achra, de-la itztrich), i zostaje opóźniona, aż przejdzie z ręki do ręki (we-itmaszka ad de-itjehejw mijada le-jada), i czasem w ogóle nie przychodzi (u-le-zimnin de-la jejtej). Dlaczego? (majtama) Ponieważ się rozprzestrzeniła i została zapomniana przez wszystkich wyznaczonych do sprowadzenia jej na świat (be-gin de-itpaszta we-itmaszka be-kol inun memanan, le-nachata leje le-alma).
Sulam
212) „«Przedłużające się oczekiwanie – to ból serca». To miejsce, do którego została przekazana ta modlitwa – do innego miejsca, a nie tam, gdzie powinna była trafić. I to miejsce nazywa się bólem serca, a jej przyjście się opóźnia, dopóki nie zostanie przekazana z rąk do rąk. A czasem zbawienie w ogóle nie przychodzi, ponieważ modlitwa długo przechodzi z rąk do rąk, przez wszystkich odpowiedzialnych, którzy mają ją sprowadzić w dół do świata.”
213) „A drzewo życia — to spełnione pragnienie” (we-ec chajim ta’awa ba’a) — to jest ta nadzieja, która nie zostaje opóźniona (da hu tochelet, de-la itmaszka), ponieważ ci wyznaczeni są gorliwi (be-gin inun memanan retichin), ale Stwórca, niech będzie błogosławiony, daje ją natychmiast (ella de-Kudsza Berich Hu jahejw leje le-aletar). Bo gdy sprawa opóźnia się między tymi wyznaczonymi gorliwymi (de-chad itmaszka bein inun memanan retichin), iluż Panów Sądu otrzymuje pozwolenie, by rozważać i przyglądać się jego sprawie (kamma inun marejhon de-dina, de-itjehejw lon reszuta, le-ajana u-le-istakkala be-dinej), zanim zostanie mu dana (ad la jinatnu leje). A to, co wychodzi z Domu Króla i zostaje dane człowiekowi — czy to zasłużył, czy nie, zostaje dane natychmiast (u-ma de-nafek mi-bej Malka we-itjehejw leje le-bar nasz, bein de-zachej, bein de-la zachej, itjehejw mijad). I to jest: „Drzewo życia — to spełnione pragnienie” (we-da hu ec chajim ta’awa ba’a).
Sulam
213) „«A Drzewem Życia – jest pragnienie przychodzące»⁷⁷⁹. To jest to oczekiwanie, które nie jest przekazywane przez tych odpowiedzialnych i pośrednie struktury z rąk do rąk. Lecz Stwórca daje je od razu, ponieważ gdy jest przekazywane przez tych odpowiedzialnych i pośrednie struktury – jak wielu jest oskarżycieli, którym wolno spoglądać i zaglądać w jego wyrok, zanim dotrze do niego zbawienie. Ale to, co wyszło z domu królewskiego i zostało dane człowiekowi – czy jest godny tego, czy nie – przekazywane jest człowiekowi natychmiast. I to oznacza: «A Drzewem Życia – jest pragnienie przychodzące»⁷⁷⁹” – czyli jest przekazywane mu od razu.
214) Inne wyjaśnienie: „Nadzieja odwlekana” — to Jaakow (dawar acher: tochelet memusza’cha, da Jaakow), któremu nadzieja dotycząca Josefa została odłożona na długi czas (de-itmaszka leje tochalta de-Josef ad zman arich). „A drzewo życia — to spełnione pragnienie” — to Beniamin (we-ec chajim ta’awa ba’a, da hu Binjamin), bo od chwili, gdy Josef zażądał go, aż do tej chwili, gdy przyszedł do niego (de-ha mi-zimna de-taw’a leje Josef, ad hahu zimna de-ata le-gabei), upłynął tylko krótki czas (la hawa ella zimna ze’ir), i ten czas nie został opóźniony (de-la itmaszka hahu zimna). To właśnie znaczy: „I podniósł oczy swoje i zobaczył Beniamina, swojego brata, syna swojej matki” (hehu de-ketiv: wa-jisa enaw wa-jar et Binjamin achiw ben immo). Co znaczy syn jego matki? (maj ben immo) To znaczy, że rysy twarzy jego matki były w nim (de-dijoknej de-imej hawa bej), i był podobny jego wygląd do wyglądu Rachel (we-hawa damej dijoknej le-dijokna de-Rachel). Dlatego właśnie jest napisane: „I podniósł oczy swoje i zobaczył Beniamina, swojego brata, syna swojej matki” (be-gin kach ketiv: wa-jisa enaw wa-jar et Binjamin achiw ben immo).
Sulam
214) „«Przedłużające się oczekiwanie» – to Jaakow, u którego oczekiwanie na Józefa przeciągnęło się na długi czas. «A Drzewem Życia – jest pragnienie przychodzące» – to Beniamin, ponieważ od chwili, gdy Józef zażądał go, do chwili, gdy do niego przyszedł, minął tylko krótki czas, który się nie przeciągał długo.”
„«I podniósł oczy swoje i zobaczył Beniamina, brata swego, syna matki swojej». Dlaczego Pismo mówi: «syna matki swojej»? Ponieważ w nim był obraz matki, i jego wygląd był podobny do wyglądu Racheli.”
215) Rabbi Jose powiedział (ribi Josej amar): „Przecież wcześniej jest napisane: «I zobaczył ich Josef, i Beniamina z nimi» (we-ha ketiw be-kadmejta: wa-jar Josef itam et Binjamin), a teraz jest napisane: «I podniósł oczy swoje i zobaczył Beniamina, swojego brata» (we-hashta ketiw: wa-jisa enaw wa-jar et Binjamin achiw). Czym więc jest to widzenie tutaj? (maj re’ija hacha).” Ale zobaczył w duchu świętości w Beniaminie (ella chama be-rucha de-Kudsza le-Binjamin), że jego dział był z nimi w ziemi (de-chulkej hawah imhon be-ar’a), i w dziale Beniamina i Jehudy będzie przebywać Szchina (u-be-chulkej de-Binjamin we-Jehuda tischrei Szchinta). Bo zobaczył, że w dziale Jehudy i Beniamina znajdowała się Świątynia (de-ha chama leje le-Jehuda u-Binjamin, de-be-chulakhon hawah Mikdasza). I to jest: „Zobaczył ich, i Beniamina” — jego zobaczył jako będącego z nimi (we-da hu: wa-jar Josef itam et Binjamin, leje chama imhon), a Josefa, który był ich bratem, nie zobaczył z nimi w tym dziale (we-Josef de-hawah achuwa, la chama imhon be-hahu chulaka).
Sulam
215) Powiedział rabbi Josi: „Wcześniej powiedziano: «I zobaczył Józef przy nich Beniamina»[5], a teraz powiedziano: «I podniósł oczy swoje i zobaczył Beniamina, brata swego». Na co to wskazuje? A chodzi o to, że ujrzał Beniamina poprzez duch świętości, ponieważ jego dział był z nimi w ziemi (Israela), a w dziale Beniamina i Jehudy będzie przebywać Szchina. Gdyż widział Jehudę i Beniamina, w których dziale znajdzie się Świątynia. I to oznacza: «I zobaczył Józef przy nich Beniamina» – czyli ujrzał go z nimi, a Józefa, który był ich bratem” – siebie – „nie widział z nimi w tym dziale, w którym znajdować się będzie Świątynia”.
216) Również tutaj: „I podniósł oczy swoje i zobaczył Beniamina, swojego brata, syna swojej matki” (af hacha: wa-jisa enaw wa-jar et Binjamin achiw ben immo). Co jest napisane dalej? „I pospieszył Josef, bo wezbrało jego współczucie ku jego bratu, i szukał, by zapłakać, i wszedł do pokoju, i tam zapłakał” (ma ketiw batrej? wa-jemaher Josef, ki nichmeru rachamaw el achiw, wa-jiwakkesz liwkot, wa-jawo ha-chadra, wa-jewek szamma).
Sulam
216) „Tak samo i tutaj: «I podniósł oczy swoje i zobaczył Beniamina, brata swego, syna matki swojej» – tutaj również ujrzał budowlę Świątyni w jego dziale. Co powiedziano zaraz potem: «I pośpieszył Józef, bo ogarnęło go współczucie dla brata jego, i nie mógł się powstrzymać od płaczu, i wszedł do komnaty i tam zapłakał»[6] – ponieważ ujrzał zniszczenie Świątyni.”
217) Rabbi Chizkijahu rozpoczął i powiedział (ribi Chizkijahu ptach we-amar): „Wyrok Doliny Widzenia: co ci jest, że wszyscy wyszliście na dachy?” (masa gej chizzajon, ma lach ejfo ki alit kullach la-gaggot). Przyjdź i zobacz (ta chazej): oto wyjaśniono to (ha okemuha), że w czasie, gdy została zburzona Świątynia (be-zimna de-itcharew bej Mikdasza), i została podpalona ogniem (we-hawu moqdin leje be-nura), weszli wszyscy kapłani na mury Świątyni (seliku kol inun kahanej al kotlejhon de-Mikdasza), a wszystkie klucze były w ich rękach (we-kol maftichin bijedajhu), i powiedzieli: „Do tego miejsca byliśmy twoimi skarbnikami, odtąd weź, co twoje” (wa-amru: ad hacha hawina gizbarin dilach, mi-kan wa-ejlach tol dilach).
Sulam
217) Zagadał rabbi Chizkijahu, ogłaszając: „«Proroctwo o dolinie widzenia. Cóż to z tobą, że cały wstąpiłeś na dachy!»[7]. Gdy Świątynia była niszczona i spalana ogniem, wszyscy koheni weszli na dachy Świątyni, trzymając w rękach wszystkie klucze do Świątyni. I powiedzieli: «Do dziś byliśmy Twoimi strażnikami, odtąd i dalej zabierz to, co należy do Ciebie»”.
218) Ale przyjdź i zobacz (awal ta chazej): „Dolina widzenia” — to Szchina (gej chizzajon: da Szchinta), która była w Świątyni (de-hawat be-Mikdasza), i wszyscy ludzie świata czerpali z niej (we-kol bnej alma, mina hawu jankin), czerpali pożywienie proroctwa (jeniku di-newu’a). Bo chociaż wszyscy prorocy prorokowali z innego miejsca (de-af al gaw de-kol newiin ka hawu mitnabbin me-atar achra), to jednak ze środka niej czerpali swoje proroctwo (mi-gawwa hawu jankin nevu’at’hon), i dlatego nazywana jest „doliną widzenia” (we-al da itkrej ihi gej chizzajon). Widzenie — to, jak wyjaśniono (chizzajon: ha okemuha), jest widzeniem wszystkich wyższych barw (de-ihu chejzu de-kol gewanin ilajin).
Sulam
218) „«Dolina widzenia» – to Szchina, która była w Świątyni, i wszyscy mieszkańcy świata otrzymywali od niej pożywienie poprzez prorokowanie. I chociaż wszyscy prorocy przepowiadali z innego miejsca” – czyli ze sfirot Necach i Hod Zeira Anpina, „to jednak od niej” – od Nukwy, „otrzymywali swoje proroctwo. Ponieważ Necach i Hod Zeira Anpina przekazywały napełnienie Szchinie, a Szchina przekazywała świecenie Necacha i Hoda prorokom. I dlatego, z racji proroctwa, nazywana jest «doliną widzenia». «Widzenia» – ponieważ jest odbiciem wszystkich wyższych barw” – jako że cztery kolory Zeira Anpina, tj. HuB TuM, są widoczne tylko w niej, i dlatego nazywa się ją widzeniem.
219) „Co ci jest, że wszyscy wyszliście na dachy?” (ma lach ejfo ki alit kullach la-gaggot) — bo gdy Świątynia została zburzona (de-ha kad itcharaw Mikdasza), Szchina odeszła i uniosła się po wszystkich tych miejscach (Szchinta atat, u-sleikat be-kol inun atrin), w których wcześniej miała swoje mieszkanie (de-hawat medora be-hon be-kadmejta). I płakała nad miejscem swojego mieszkania (we-hawat bachat al bejt medora), i nad Israelem, który poszedł na wygnanie (we-al Jisra’el de-azalu be-galuta), i nad wszystkimi sprawiedliwymi i pobożnymi, którzy tam byli i zostali zniszczeni (we-al kol inun zadikiej we-chasidej, de-hawu tamman we-it’awidu). Skąd to wiemy? (u-menalan) Bo jest napisane: „Tak mówi Stwórca: Głos w Rama słyszany, narzekanie, płacz gorzki; Rachel opłakuje swoich synów…” (dikhtiw: ko amar Haszem, kol be-Rama niszma, nehi, bechi tamrurim, Rachel mewakka al baneha). I to już zostało powiedziane (we-ha itmar). Wtedy Stwórca, niech będzie błogosławiony, zapytał Szchinę i powiedział do niej (u-kedejn Kudsza Berich Hu sza’el lah le-Szchinta, we-amar lah): „Co ci jest, że wszyscy wyszliście na dachy?” (ma lach ejfo ki alit kullach la-gaggot).
Sulam
219) „«Cóż to z tobą, że cały wstąpiłeś na dachy!». Bo gdy Świątynia była niszczona, Szchina zaczęła unosić się wszędzie tam, gdzie wcześniej było jej mieszkanie pośród nich, i płakała nad domem swojego przebywania, i nad Israelem, który poszedł na wygnanie, i nad wszystkimi sprawiedliwymi i pobożnymi, którzy tam byli i zginęli. Skąd to wiemy? Z powiedzianego: «Tak powiedział Stwórca: Słychać głos w Ramie, lament i gorzki płacz – Rachel opłakuje swoich synów»[8]. A Rachela – to imię Szchiny. I Stwórca zapytał Szchinę: «Co się z tobą dzieje, że cała wzniosłaś się na dachy?!»”.
220) Czym jest „wszyscy”? (mahu kullach) Przecież wystarczyłoby powiedzieć: „gdy wyszłaś” (de-ha ki alit sagja). Czym więc jest „wszyscy”? To, by włączyć w nią wszystkie siły i wszystkie inne gorliwości (le-achlala bahadah kol cheilin we-kol retichin achranin), bo wszyscy oni płakali razem z nią z powodu zburzenia Świątyni (de-kull’hu bechu immah, al churban bej Mikdasza).
Sulam
220) „Dlaczego powiedziano: «Co się z tobą dzieje, że cała wzniosłaś się na dachy?!» – przecież wystarczyłoby powiedzieć: «Co się z tobą dzieje, że wzniosłaś się na dachy?!» Co oznacza «cała»? To po to, by zjednoczyć z sobą wszystkie zastępy i inne struktury, i aby wszystkie one płakały razem z nią nad zniszczeniem Świątyni”. Dlatego powiedziano: „Co się z tobą dzieje, że cała wzniosłaś się na dachy?!”.
221) I dlatego: „Co ci jest, że wszyscy wyszliście na dachy?” (u-be-gin kach: ma lach ejfo ki alit kullach la-gaggot) — powiedziała przed Nim: „Gdy moi synowie są na wygnaniu, a Świątynia została spalona, to co ja mam tutaj?” (amra kamej: we-chi banaj be-galuta, u-Mikdasza itoqda, wa-ana mah li hacha). Pozostałam i powiedziałam: „Pełna zbawień, hałaśliwe miasto, radosne miasto — twoi zabici nie są zabici mieczem i nie umarli w wojnie” (szarijat we-amrat: teszu’ot mele’a, ir homija, kirja aliza, chalalajich lo chalalej cherew, we-lo metej milchama). „Dlatego powiedziałam: odstąpcie ode mnie, będę płakać gorzko…” (al ken amarti: sze’u minni, amarrer ba-bechi we-gomer). I oto wyjaśniliśmy (we-ha okimna), że Stwórca, niech będzie błogosławiony, powiedział do niej: „Tak mówi Stwórca: powstrzymaj swój głos od płaczu…” (de-Kudsza Berich Hu amar lah: ko amar Haszem, min’i kolech mi-bechi we-gomer).
Sulam
221) „I dlatego zapytał Ją: «Co się z tobą dzieje, że cała wzniosłaś się na dachy?!». Ona odpowiedziała Mu: „Przecież moi synowie są na wygnaniu, a Świątynia spłonęła – czy Ty o tym nie wiesz? A ja – po co mam tu być?” I powiedziała: „Miasto pełne wrzawy i kipiące, miasto radosne! Twoi zabici nie zostali zabici mieczem i nie zginęli w bitwie. Dlatego powiedziałam: «Zostawcie mnie – będę gorzko płakać»”[9]. I uczyliśmy, że Stwórca powiedział do niej: „Tak powiedział Stwórca: «Powstrzymaj swój głos od płaczu i oczy twoje od łez, bo jest zapłata za twój trud»[10].”
222) A przyjdź i zobacz (we-ta chazej): od dnia, gdy została zburzona Świątynia (mi-joma de-itcharew bej Mikdasza), nie było dnia, w którym nie byłoby lamentu (la hava joma de-la isztakkach bej lewatin), ponieważ gdy Świątynia stała (be-gin de-kad bej Mikdasza hawa kajam), Israel służył tam służbą i ofiarował ofiary za swoje winy (hawu Jisra’el palchin pulchanin, we-karbin alawwon we-karbanin), a Szchina przebywała w Świątyni nad nimi (u-Szchinta szar’ja be-bej Mikdasza alajhu), jak matka, która rozpościera się nad swoimi dziećmi (ke-imma de-rwija al benaja). I wszystkie oblicza były rozjaśnione (we-hawu kol anpin nehirin), aż istniały błogosławieństwa w górze i na dole (ad de-isztakkachu birchan le-ejla we-tata), i nie było dnia, w którym nie było błogosławieństwa i radości (we-la hava joma de-la isztakkach bej birchan we-chedwan), a Israel mieszkał w spokoju w ziemi (we-hawu Jisra’el szaran le-rachatzan be-ar’a), i cały świat zaopatrywał się dzięki nim (we-kol alma hava itzan be-ginajhu).
Sulam
222) „Od dnia zniszczenia Świątyni nie było dnia, w którym nie byłoby przekleństw, ponieważ gdy Świątynia stała, Israel pełnił służbę i składał całopalenia oraz ofiary, a Szchina przebywała nad nimi w Świątyni niczym matka wysiadująca pisklęta. I twarze wszystkich jaśniały, dopóki trwały błogosławieństwa z góry i z dołu, i nie było dnia, w którym nie było błogosławieństw i radości. A Israel mieszkał bezpiecznie na swojej ziemi, i cały świat otrzymywał pożywienie dzięki nim.”
223) Teraz, gdy Świątynia została zburzona (haszta de-itcharew bej Mikdasza), a Szchina jest z nimi na wygnaniu (u-Szchinta imhon be-galuta), nie ma dnia, w którym nie byłoby lamentu (leit lach joma de-la isztakkach bej lewatin), świat jest w chaosie (we-alma itlatja), a radości nie znajdują się ani na górze, ani na dole (we-chedwan la isztakkachu le-ejla we-tata).
Sulam
223) „Teraz, gdy Świątynia została zburzona, a Szchina odeszła z nimi na wygnanie, nie ma dnia, w którym nie byłoby przekleństw i nie byłby przeklęty świat, i nie ma radości ani na górze, ani na dole.”
224) I Stwórca, niech będzie błogosławiony, przygotowany jest, by podźwignąć Kneset Jisra’el z prochu (we-zamin Kudsza Berich Hu le-okma lah le-Kneset Jisra’el me-afra), jak powiedziano, i rozweselić cały świat (ke-ma de-itmar, u-lemechedei alma be-kolla), jak powiedziano: „I zaprowadzę ich na moją świętą górę i rozweselę ich w domu mojej modlitwy…” (ke-deamur: wa-hew’iotim el har kodszi we-simmachtim be-beit tefillati we-gomer), i napisano: „W płaczu przyjdą i w błaganiach ich poprowadzę” (u-ketiv: be-bechi jawo’u, u-be-tachanunim owilem). Tak jak na początku było powiedziane: „Płaczem płakać będzie w nocy, a łza jej na jej policzku” (ke-ma de-be-kadmejta, de-ketiv: bochew tibkeh ba-lajla, we-dim’ata al lecheja), tak samo i później, przez płacz zostaną odnowieni (hachej nami lewatar, be-bechi jitheddarun), jak powiedziano: „W płaczu przyjdą…” (de-ketiv: be-bechi jawo’u we-gomer).
Sulam
224) „A w przyszłości Stwórca podniesie Kneset Israel” – czyli Szchinę, „z prochu, aby, jak powiedziano, rozradować cały świat. Jak powiedziano: «I przywiodę ich na górę Mojej świętości i rozweselę ich w domu Mojego modlitwy»[11]. I powiedziano: «Z płaczem przyjdą oni, i z miłosierdziem ich poprowadzę»[12]. Tak jak na początku powiedziano: «Płacze, płacze ona nocami, a łzy jej na jej policzkach»[13], tak i potem – z płaczem powrócą oni z wygnania, jak powiedziano: «Z płaczem przyjdą oni».”
[1] Tora, Bereszit, 43:29. „I podniósł swoje oczy, i zobaczył Binyamina, swego brata, syna swojej matki, i powiedział: «Czy to jest wasz najmłodszy brat, o którym mi mówiliście?» I powiedział: «Niech cię zmiłuje Elohim, synu mój!»”
[2] Pisma, Miszlej, 13:12. „Przeciągające się oczekiwanie – to udręka dla serca, a spełnione pragnienie – to drzewo życia.”
[3] Pisma, Ester, 2:14. „Wieczorem przychodziła, a rano wracała do drugiego domu kobiet, pod opiekę Szeaszgaza, królewskiego eunucha, stróża nałożnic – i nie przychodziła więcej do króla, chyba że król ją zapragnął i została wezwana z imienia.”
[4] Zob. Zohar, rozdział Wajera, p. 217.
[5] Tora, Bereszit, 43:16. „A gdy Josef zobaczył z nimi Binyamina, powiedział do zarządcy swojego domu: «Wprowadź tych ludzi do domu, i zabij bydło, i przygotuj – bo ci ludzie będą jedli ze mną w południe».”
[6] Tora, Bereszit, 43:30. „I Josef pośpieszył, bo jego współczucie zapłonęło ku jego bratu – i nie mógł się powstrzymać od płaczu – i wszedł do komnaty, i tam płakał.”
[7] Prorocy, Jeszajahu, 22:1–2. „Proroctwo o Dolinie Widzenia: Co się z tobą dzieje, że cały wyszedłeś na dachy – miasto pełne wrzawy, hałaśliwe miasto, miasto radosne?”
[8] Prorocy, Jirmijahu, 31:14. „Tak mówi Stwórca: «Słychać głos w Ramie – lament i gorzki płacz. Rachela opłakuje swoich synów, nie chce być pocieszona po swoich dzieciach, bo ich nie ma».”
[9] Prorocy, Jeszajahu, 22:2–4. „Miasto pełne wrzawy, hałaśliwe miasto, miasto radosne! Zabici twoi nie zostali zabici mieczem i nie polegli w bitwie. Wszyscy twoi wodzowie uciekli razem, zostali pojmani łucznikiem, wszyscy zostali pochwyceni – ci, co się daleko oddalili. Dlatego powiedziałem: «Zostawcie mnie, będę gorzko płakał; nie próbujcie mnie pocieszać z powodu klęski córki mojego ludu».”
[10] Prorocy, Jirmijahu, 31:15. „Tak mówi Stwórca: «Powstrzymaj swój głos od płaczu i oczy swoje od łez, bo jest zapłata za twój trud – mówi Stwórca – i wrócą oni z ziemi nieprzyjaciela».”
[11] Prorocy, Jeszajahu, 56:7. „I przyprowadzę ich na Moją świętą górę i rozweselę ich w Moim domu modlitwy. Ich całopalenia i ofiary będą przyjęte na Moim ołtarzu, bo Mój dom nazwany będzie domem modlitwy dla wszystkich ludów.”
[12] Prorocy, Jirmijahu, 31:8. „Z płaczem przyjdą, i z miłosierdziem ich poprowadzę; poprowadzę ich nad strumienie wód drogą prostą, na której się nie potkną, bo stałem się Ojcem dla Israela, a Efraim jest Moim pierworodnym.”
[13] Pisma, Ejcha, 1:2. „Płacze, płacze ona nocą, a łzy jej na jej policzkach; nie ma jej pocieszyciela spośród wszystkich jej miłujących, wszyscy jej przyjaciele zdradzili ją – stali się jej wrogami.”