130) „I przypomniał sobie Josef sny, które im śnił…” (wa-jizkor Josef et ha-chalomot aszer chalam lahem we-go’). Rabbi Chija rozpoczął i powiedział: „Gdy upadnie twój wróg – nie ciesz się, a gdy się potknie – niech twoje serce się nie raduje” (Rabbi Chija petach we-amar: binfol ojewcha al tiszmach, u-ve-kaszlo al jageil libecha). Chodź i zobacz: Święty, niech będzie błogosławiony, uczynił człowieka, aby zasłużył na Jego chwałę, by służył Mu nieustannie i by trudził się Torą dniem i nocą, ponieważ Święty, niech będzie błogosławiony, ma nieustanne upodobanie w Torze (ta chezej: Kudsza berich Hu awad leih le-bar nasz, de-jizkei le-jekara dileh, u-le-szammasha kamej tedira, u-le-isztadla be-orajta jemama we-lejla, be-gin de-Kudsza berich Hu itre’ej bah be-orajta tadir).

Sulam

130) „I przypomniał sobie Józef sny, które mu się śniły o nich, i powiedział do nich: «Szpiedzy jesteście! Przyszliście wypatrzyć nagość ziemi!»”[1]. Powiedział rabbi Chija, ogłaszając: „«Gdy upadnie wróg twój, nie raduj się, a gdy się potknie, niech twe serce nie weseli się»[2]. Stwórca stworzył człowieka, aby osiągnął Jego chwałę, i aby służył Mu nieustannie i zajmował się Torą dniem i nocą, albowiem Stwórca pragnie Tory zawsze”.

131) A skoro Święty, niech będzie błogosławiony, stworzył człowieka, dał mu przed sobą Torę i nauczył go przez nią, by znał jej drogę (we-kejwan de-bara Kudsza berich Hu le-adam, jehaw kamej orajta, we-oleif leih bah le-minda orchaha). Skąd to wiemy? Jak napisano: „Wtedy ją zobaczył i opowiedział, przygotował ją i także zbadał” (menalan? – di-ketiv: az ra’ah wa-jesapperah, hechinah we-gam chakrah). A potem: „I powiedział do człowieka: Oto bojaźń Stwórcy – to mądrość, a unikanie zła – to rozum” (u-lewatar: wa-jomer la-adam: hen jirat Haszem hi chochma, we-sur me-ra bina). A gdy się jej przyjrzał i jej nie strzegł – przestąpił rozkaz swojego Pana i został pochwycony w swoim grzechu (kejwan de-istakkal bah, we-la nater lah, awar al pikkuda de-marei, we-itpas be-chovej).

Sulam

131) „A kiedy Stwórca stworzył człowieka, dał mu Torę i nauczył go poznania jej dróg. Skąd to wiadomo? Z powiedzianego: «Wtedy On ją zobaczył (mądrość) i ustanowił ją, utwierdził, jeszcze i zbadał; i przekazał człowiekowi»[3]. I z powodu tego, że ją studiował, lecz nie ustrzegł, przekraczając zakaz swego Władcy, został ukarany za swój grzech”.

132) A wszyscy ci, którzy przestępują choć jedno słowo Tory, zostają przez nie pochwyceni (we-kol inun de-awru al milla chada de-orajta, ittepasu bah). Król Szlomo, który był najmądrzejszy spośród wszystkich ludzi świata, przestąpił jedno słowo Tory i przez to spowodował, że odebrano mu królestwo i że królestwo zostało rozdzielone od jego syna (Szlomo malka, de-itchakem al kol bnej alma, awar al milla chada de-orajta, we-garem leih le-it’abara malkhutej minei, u-le-itpallega malkhuta min benoj). A ten, kto przestępuje Torę w wielu sprawach – o ileż bardziej! (man de-a’abar al orajta – al achat kamma we-kamma).

Sulam

132) „I wszyscy, którzy przekraczają choć jedno wskazanie w Torze, są przez nią karani. Król Szlomo, który był mądrzejszy od wszystkich mieszkańców świata, przekroczył jedno wskazanie Tory, mnożąc sobie liczbę kobiet, i sam doprowadził do tego, że królestwo odeszło od niego, i został przemieniony przez Aszmodaja w prostego człowieka[4], a królestwo zostało podzielone przez jego synów. Cóż więc mówić o tych, którzy przekraczają liczne wskazania Tory”.

133) A Josef, który znał Torę, i jego bracia wpadli w jego ręce – dlaczego obrócił na nich cały ten cykl wydarzeń, skoro znał Torę, której nauczył go jego ojciec? (we-Josef de-hava jada orajta, we-achoj naflu bi-jadej – ammaj gilgel alajhu kol gilgula da, we-ha ihu jada orajta de-olif leih avu?) Lecz, nie daj Boże, by Josef obracał na nich te wydarzenia dla zemsty – tego nie uczynił, tylko chciał sprowadzić do siebie swojego brata Beniamina, którego bardzo pragnął (ella, chas we-szalom de-Josef gilgel alajhu gilgulin le-nakma minajhu – ella kol da la avad, ella le-ajta’a le-achua Beniamin le-gabei, de-tei’uwteteih hava le-gabei). I nie pozwolił, by jego bracia upadli, bo przecież napisano: „I rozkazał Josef, i napełnili ich naczynia zbożem…” – i wszystko to po to, by nie upadli (we-ihu la szavaq le-achoj le-minpal, de-ha ketiv: wa-jecaw Josef wa-jemalle’u et kelehem bar – we-gol da be-gin de-la jinfelun).

Sulam

133) „A Józef, który wiedział, co powiedziano w Torze: «Nie mścij się i nie chowaj urazy»[5], a bracia dostali się w jego ręce – dlaczego zamyślił wobec nich wszystkie te działania, przecież znał Torę, której uczył go jego ojciec? Ale w żadnym wypadku nie można myśleć, że Józef zaplanował te wszystkie działania, aby się na nich mścić. A zrobił to wszystko tylko po to, aby przyprowadzili mu jego brata Binjamina, którego bardzo kochał. I nie pozwolił swoim braciom zginąć. Bo powiedziano: „I rozkazał Józef, aby naczynia ich napełniono zbożem”[6] – i wszystko to po to, aby nie pozwolić im zginąć”.

134) Rabbi Jehuda powiedział: gdy Święty, niech będzie błogosławiony, stworzył lunę, stale na nią spoglądał, jak napisano: „Zawsze oczy Stwórcy, twojego Boga, są na niej”. Jego czuwająca opieka nad nią jest nieustanna (Rabbi Jehuda amar: kad bara Kudsza berich Hu le-sihara, hava istakkal bah tadir, ke-di-ketiv: tamid einej Haszem Elohecha bah – aszgachuta dileh bah tadir). I napisano: „Wtedy ją zobaczył” – bo słońce w swoim czuwającym świetle sprawia, że ona jaśnieje (u-ketiv: az ra’ah – de-ha szimsza be-aszgachuta dileh bah itneheir). „I ustawnowił ją” – co to znaczy „i ustawnowił ją”? Jak powiedziano: „Miejsce z szafiru – jego kamienie”, czyli oświetlenie i blask (wa-jesapra – maj wa-jesapra? – ke-ma de-at amar: mekom sapir avaneha).

Sulam

134) Rabbi Jehuda, komentując wypowiedź: „Wtedy On zobaczył mądrość”, powiedział: „Gdy Stwórca tworzył księżyc” – Nukwę, „patrzył na nią nieustannie, jak powiedziano: «Nieustannie oczy Stwórcy, Boga twojego, zwrócone są na nią»[7], czyli Jego zarządzanie nią odbywa się bez przerwy. I powiedziano: «Wtedy On zobaczył (mądrość) i ustanowił ją; utwierdził ją, jeszcze i zbadał»”. „«Wtedy On zobaczył», że słońce” – czyli Zeir Anpin, „wraz z Jego zarządzaniem nią” – Nukwą, „świeci” – ponieważ otrzymuje widzenie, świecenie Hochmy tylko podczas ziwugu z Nukwą. „«I ustanowił ją». Co znaczy: «I ustanowił ją (wa-jesapra וַיְסַפְּרָהּ)?» To tak, jak powiedziano: «Miejsce szafiru (sapir סַפִּיר) – jego kamienie»[8]”, od słów „blask” i „świecenie”.

135) „Przygotował ją” – czyli ona została osadzona w swoim uporządkowaniu w dwunastu granicach, rozdzielona na siedemdziesiąt promieni; ustanowił dla niej siedem wyższych podporach, by świeciła i zasiadła w doskonałości (hechinah – de-ihi jatva be-tikkuna, be-treisar techumin, mitpallega be-sziwin kesirin, atkin lah be-sziwa samchin ila’in, le-itnahara u-le-jatva al szelimu). „I także zbadał ją” – by stale nad nią czuwać, czas za czasem, bez przerwy na wieki (we-gam chakrah – le-aszgacha alah tadir, zimna batar zimna, de-la paseik le-olmin).

Sulam

135) „«Utwierdził ją» – czyli umocnił ją przez naprawy, ponieważ ona przebywa w naprawie dwunastu granic i dzieli się na siedemdziesięciu aniołów”. Innymi słowy, dwanaście granic dzieli się i staje się siedemdziesięcioma aniołami[9]. „I naprawił ją przy pomocy siedmiu wyższych filarów” – HaGaT NeHIM Biny, „jak powiedziano: «Matka pożycza swoje szaty córce»[10], aby przez nie otrzymać światła i przebywać w doskonałości”. Wyjaśnienie. Cała doskonałość Nukwy pochodzi stąd, że jest naprawiana przy pomocy siedmiu wyższych filarów, czyli kelim HaGaT NeHIM Biny. I bez tego nie byłaby godna otrzymać tych świateł[11]. „«Jeszcze i zbadał ją» – czyli badał ją, obserwując ją nieustannie, raz za razem, nigdy nie przestając” – aby nie było od niej pożywienia dla sitra achra.

136) A potem ostrzegł człowieka i powiedział: „I rzekł do człowieka: Oto bojaźń Stwórcy – to mądrość, a unikanie zła – to rozum” (u-lewatar azhar leih le-bar nasz, wa-amar: wa-jomer la-adam: hen jirat Haszem hi chochma, we-sur me-ra bina). To [mądrość] koronuje się nad dolnymi, aby się bali i aby przez nią poznali Świętego, niech będzie błogosławiony (de-hai mit’attera al tata’ej, le-dachala, u-le-minda leih le-Kudsza berich Hu be-gina). „A unikanie zła – to rozum” – to oddzielenie się od nieczystości, by się do niej nie zbliżać (we-sur me-ra bina – beriru mi-psaluta, de-la le-mikrav ba-hadej). I wtedy jest czuwanie ze strony Biny, by poznać i spostrzegać chwałę Wyższego Króla (u-kedein aszgachuta de-Bina, le-minda u-le-istakkala be-jkara de-Malka ila’a).

Sulam

136) „A potem ostrzegł On człowieka i powiedział: «I powiedział On człowiekowi: „Oto bojaźń przed Stwórcą – to mądrość (Hochma), a unikanie zła – to rozum (Bina)”[12] ». «Albowiem ona» – bojaźń przed Stwórcą, czyli Nukwa, «jest wywyższana przez niższych, aby bać się Stwórcy i poznawać Go poprzez nią (bojaźń)» – i dlatego ona jest mądrością (Hochma), „a unikanie zła – to rozum (Bina)” – ujawnienie odpadu, aby się z nim nie zbliżać do świętości. To znaczy, że „unikanie zła” – to obecność rozumu, pozwalającego poznać i dostrzec chwałę najwyższego Króla.

137) Pewnej nocy Rabbi Jose wstał, by trudnić się Torą, i był z nim tam pewien Judejczyk, który nocował w tym domu (Rabbi Jose kam be-lejle chad le-isztadla be-orajta, wa-hava tamman immeh chad Jehudaj de-a’ora be-hahu bejta). Rabbi Jose rozpoczął i powiedział: „Nie pomogą skarby niegodziwości, lecz sprawiedliwość wybawi od śmierci” (petach Rabbi Jose wa-amar: lo jo’ilu otzrot resza, u-cedaka tatzil mi-mawet). „Nie pomogą skarby niegodziwości” – to są ci, którzy nie trudnią się Torą, lecz idą za sprawami świata, gromadząc skarby winy (lo jo’ilu otzrot resza – ilejn inun de-la misztadlei be-orajta, we-azlei batar milej de-alma, u-le-michnas otzrin de-chijuwa). Co jest napisane? „A to bogactwo zginęło w złej sprawie” – ponieważ są to właśnie skarby niegodziwości (mah ketiv? – we-avad ha-oszer hahu be-injan ra, be-gin de-inun otzrot resza).

Sulam

137) Rabbi Josi wstał pewnej nocy, aby studiować Torę, i był tam z nim pewien Judejczyk, którego spotkał w tym domu. Pierwszy przemówił rabbi Josi, ogłaszając: „«Nie przyniosą pożytku bogactwa zdobyte nieuczciwie, sprawiedliwość zaś wybawia od śmierci»[13]. To są ci, którzy nie zajmują się Torą i gonią za zdobyczami świata, i gromadzą bogactwa zdobyte niesprawiedliwie. Co powiedziano: «I przepadnie to bogactwo z powodu wyrządzonego zła»[14], ponieważ to bogactwa zdobyte nieuczciwie”.

138) „A sprawiedliwość wybawi od śmierci” – to są ci, którzy trudnią się Torą i znają jej drogę, by się nią zajmować, ponieważ Tora nazywana jest Drzewem Życia i nazwana jest również „sprawiedliwością”, jak napisano: „I sprawiedliwość będzie dla nas” (u-cedaka tatzil mi-mawet – ilejn de-misztadlei be-orajta, we-jad’in orchaha le-isztadla bah, de-ha orajta ec chajim ikrei, we-itkri’at cedaka, di-ketiv: u-cedaka tihje lanu). Inne wyjaśnienie: „a sprawiedliwość wybawi od śmierci” – to rzeczywiście sprawiedliwość, i w dwóch barwach jest ona, i na dwóch stronach: nazywa się „Tora” i nazywa się „sprawiedliwość” – a wszystko to jedno (dawar acher: u-cedaka tatzil mi-mawet – da cedaka mammasz, u-bi-trein gewanin ihu, u-bi-trein sitrin: kare beih orajta, we-kare beih cedaka, we-kolla chad).

Sulam

138) „«Sprawiedliwość zaś wybawia od śmierci». To ci, którzy zajmują się Torą i znają jej drogi, aby gorliwie się w niej trudzić. Albowiem Tora nazywa się Drzewem Życia i nazywa się sprawiedliwością, jak powiedziano: «I sprawiedliwością będzie nam to, że będziemy dokładnie przestrzegać»[15] tego, co powiedziano w Torze.

Inne wyjaśnienie. «Sprawiedliwość zaś (także: jałmużna) wybawia od śmierci». To prawdziwa jałmużna, którą daje się biednemu. Jałmużna i Tora – to wszystko jedno. To w dwóch postaciach i z dwóch stron: nazywa się mianem „sprawiedliwość (cedaka צדקה)” i Torę, i prawdziwą jałmużnę. I wszystko to jedno. Wyjaśnienie. Jeśli to Tora, to wybawia od śmierci z powodu tego, że Tora jest Drzewem Życia. A jeśli to naprawdę jałmużna, to wybawia od śmierci z powodu przykazania, które ożywiło biednego. To znaczy, dwie właściwości – Tora i jałmużna, to rzeczywiście dwa rodzaje, a sposoby wybawienia od śmierci – to dwie właściwości.”

139) Powiedział ten Judejczyk: „I nazywa się «Pokój»”. Rabbi Jose odpowiedział: „Tak, rzeczywiście, nazywa się Pokój” (amar hahu Jehudaj: we-kare beih Szalom; amar Rabbi Jose: hachej hu, wadaj de-ikrei Szalom). Wstał ten Judejczyk i dołączył do niego. Ten Judejczyk rozpoczął i powiedział: „Kto pracuje na swojej ziemi, nasyci się chlebem, a kto goni za pustką, nasyci się biedą” (kam hahu Jehudaj we-ishtataf ba-hadej; petach hahu Jehudaj wa-amar: oved admatoh jisba lechem, u-meradef rekim jisba resz). Ten werset jest trudny – czyżby król Szlomo, który był mądrzejszy od wszystkich ludzi, powiedział, że człowiek ma się trudzić pracą roli i iść za nią, a porzucić życie wieczne? (hai kra kaszja – we-chi Szlomo malka, de-ihu chakim mi-kol bnej alma, heich amar de-jishtadel bar nasz le-miflach ar’a, u-le-isztadla abatrei, we-jiszbok chajej alma?)

Sulam

139) Powiedział do niego Judejczyk: „Słowo «sprawiedliwość» oznacza także pokój (szalom)”. Odpowiedział mu rabbi Josi: „To bez wątpienia prawda – nazywa się ona «pokojem»”. Wstał ten Judejczyk i zaczął razem z nim zajmować się Torą.

Powiedział Judejczyk, ogłaszając: „«Kto uprawia swoją ziemię, nasyci się chlebem, a kto goni za błahostkami, nasyci się biedą»[16]. To powiedzenie jest niezrozumiałe – król Szlomo był najmądrzejszym na całym świecie, jak więc mógł powiedzieć, że człowiek powinien starać się uprawiać ziemię i trudzić się nią, a porzucić życie wieczne?”

140) Ale to jest tajemnica. Rozpoczął i powiedział: „I wziął Stwórca Elohim człowieka i osadził go w Ogrodzie Eden, by go uprawiał i strzegł” – i zostało to wyjaśnione jako tajemnica ofiar (ella raza ihu. Petach wa-amar: wa-jikach Haszem Elohim et ha-adam, wa-jannichehu be-gan Eden le-ovdah u-le-szomrah – we-okemuha be-raza de-karbanin ihu). Chodź i zobacz: „by go uprawiał” – to Wyższy Król; „by go strzegł” – to Niższy Król (ta chezej: le-ovdah – da malka ila’a; u-le-szomrah – da malka tata’a). Wyższy świat i niższy świat (alma ila’a, we-alma tata’a). „By go uprawiał” – w tajemnicy „pamiętaj”, a „by go strzegł” – w tajemnicy „strzeż” (le-ovdah be-raza de-zachor, u-le-szomrah be-raza de-szamor).

Sulam

140) „Ale tutaj kryje się wewnętrzny sens”. Powiedział: „«I wziął Stwórca, Bóg, człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby go uprawiał i strzegł»[17]. Mówi się o składaniu ofiar”. „«Aby go uprawiał» – to najwyższy Król” – czyli przyciąganie obfitości błogosławieństw od najwyższego Króla, Zeir Anpina. „«I strzegł go» – to niższy Król” – czyli zachowywanie obfitości, którą otrzymał niższy Król, Nukwa.

I te słowa Pisma odnoszą się do wyższego świata, Zeir Anpina, i niższego świata, Nukwy. „Aby go uprawiał” – oznacza pracę względem właściwości „pamiętaj (zachor)”, czyli Zeir Anpina. „I strzec go” – oznacza pracę względem właściwości „strzeż (szamor)”, czyli Nukwy. Z tego powodu na pierwszych tablicach, które odnosiły się do właściwości Zeir Anpina, napisano: „Pamiętaj dzień szabatu, aby go uświęcić”, a na ostatnich tablicach, które odnosiły się do właściwości Nukwy, napisano: „Strzeż dnia szabatu, aby go uświęcić”.

141) I dlatego: „Kto pracuje na swojej ziemi” – to jest Ogród Eden, który należy uprawiać i obsługiwać oraz przyciągać do niego błogosławieństwo z góry (u-ve-gin kach: oved admatoh – da Gan Eden, de-itztarich le-me’bad u-le-miflach, u-le-amshacha lah birchan mi-le’eila). A kiedy błogosławieństwo z góry na niego spływa i zostaje przyciągnięte – on również zostaje pobłogosławiony razem z nim (u-ke-ad itbarech we-itmaszcha lah birchan mi-le’eila, ihu name itbarech bahada). Chodź i zobacz: ten kapłan, który błogosławi, sam zostaje pobłogosławiony, jak powiedziano: „A Ja ich pobłogosławię” (ta chezej: de-kahana de-mevarech, mitbarech – ke-di-amar: wa-ani awarchem). I dlatego: „Kto pracuje na swojej ziemi, nasyci się chlebem” – to jest pokarm z góry (u-ve-gin kach: oved admatoh jisba lechem – da hu mezona de-le’eila). „A kto goni za pustką” – to ten, kto przylgnie do innej strony, która sama goni za pustką (u-meradef rekim – man de-jitdabak be-sitra achra, de-ihu meradef rekim), „nasyci się nędzą” – z pewnością (jisba resz – wadaj). Rabbi Jose powiedział: „Szczęśliwy jesteś, że zasłużyłeś na to słowo” (amar Rabbi Jose: zakka at de-zachit le-hai milla).

Sulam

141) „I dlatego «kto uprawia swoją ziemię» – to Ogród Eden” – Nukwa, „ją człowiek powinien obrabiać i uprawiać oraz przyciągać do niej błogosławieństwa z góry” – od Zeir Anpina. „A gdy otrzymuje ona błogosławieństwo i przyciągane są do niej błogosławieństwa z góry, to i człowiek jest błogosławiony razem z nią. Przecież kohen, który błogosławi, sam również jest błogosławiony, jak powiedziano: «I Ja ich pobłogosławię»[18]. I dlatego «kto uprawia swoją ziemię»” – ten, kto pracuje po to, by przyciągnąć obfitość do Nukwy, „«nasyci się chlebem» – zaopatrzeniem z góry, które otrzymuje za swoją pracę, ponieważ błogosławiący sam jest błogosławiony. «A kto goni za pustką» – ten, kto przylgnął do sitra achra, co jest właśnie pogonią za pustką, «ten nasyci się biedą», oczywiście”. Powiedział rabbi Josi: „Szczęśliwy jesteś ty, że dostąpiłeś zaszczytu wypowiedzenia tego”.

142) Następnie rozpoczął i powiedział werset, który następuje dalej: „Człowiek wierny – obfituje w błogosławieństwa” – to jest człowiek, w którym znajduje się wiara w Świętego, niech będzie błogosławiony (tu petach wa-amar kra abatrej: isz emunot rab berachot – da hu bar nasz, de-mehejm’nuta de-Kudsza berich Hu beih). Na przykład Rabbi Jejsa Saba, który mimo że miał przygotowane jedzenie na dany dzień, nie przygotowywał go, dopóki nie poprosił o swoje pożywienie przed Świętym Królem, po tym jak odmówił swoją modlitwę (ke-gon Rabbi Jejsa Saba, de-af al gav de-hava leih mejchla de-hahu joma le-meichal, la hava matkin leih, ad de-sza’el mezonej kamej Malka Kadisza, lewatar de-tzallej tzelotej, we-sza’el mezonej kamej Malka – kedein hava matkin). I zwykł mówić zawsze: „Nie będziemy przygotowywać, dopóki nie zostanie nam dane z Domu Króla” (we-hava amar tadir: la netakein, ad de-jinantun mi-bej Malka).

Sulam

142) I jeszcze powiedział: „A po tym wypowiedzeniu: «Kto uprawia swoją ziemię», następuje wypowiedzenie: «Człowiek żyjący wiarą bogaty jest błogosławieństwami»[19] – to człowiek, który ma wiarę w Stwórcę. Jak na przykład stary rabbi Isa Saba, który, mimo że miał jedzenie tego dnia, nie nakrywał stołu, dopóki nie zwracał się z prośbą o swoje zaopatrzenie do Świętego Króla. Dopiero po tym, jak wypowiadał swoją modlitwę i zwracał się z prośbą o zaopatrzenie do Króla, nakrywał stół. I zawsze mawiał: «Nie będziemy nakrywać stołu, dopóki pokarm nie zostanie dany z domu królewskiego»”.

143) „A kto spieszy się, by się wzbogacić – nie będzie bez winy” – ponieważ nie chce trudzić się w Torze, która jest życiem tego świata i życiem świata przyszłego (we-atz le-ha’ashir lo jinakeh – be-gin de-la ba’a le-isztadla be-orajta, de-ihi chajin de-alma de-dejn, we-chajin de-alma de-atei). Teraz, gdy jest czas, by trudzić się w Torze – należy się trudzić (haszta de-ihi sza’ata le-isztadla be-orajta – nisztadel).

Sulam

143) „«A kto się spieszy, by się wzbogacić, nie pozostanie bez kary» – i to dlatego, że nie chciał zajmować się Torą, która jest życiem tego świata i życiem świata przyszłego. A teraz – czas zająć się Torą, zajmijmy się nią więc”.

144) Pewien człowiek otworzył usta w tajemnicy snu i powiedział: „I przypomniał sobie Josef sny, które śnił im…” (petach hahu gawra be-raza de-chelma wa-amar: wa-jizkor Josef et ha-chalomot aszer chalam lahem we-go’). „I przypomniał sobie Josef sny” – dlaczego Josef przypomniał sobie te sny, które im śnił? (wa-jizkor Josef et ha-chalomot – we-chi Josef ammaj adkar lon inun chalomot de-chalam lehu?) I co by się stało, gdyby ich sobie nie przypomniał? Przecież Josef był mądry, jak napisano: „Każdy przezorny postępuje z wiedzą, a głupiec ujawnia głupotę” (u-ma sagja leih ilu la adkar lehu? – de-ha Josef chakim hava, u-ketiv: kol arum ja’ase be-da’at, u-kesil jifros iwwelet).

Sulam

144) I zaczął ten człowiek mówić o tajemnicy snu, ogłaszając: „«I przypomniał sobie Józef sny, które mu się śniły o nich». Dlaczego pamiętał te sny? I co by z tego wynikło, gdyby ich nie pamiętał? Przecież Józef był mądry, a powiedziano: «Każdy roztropny używa wiedzy, a głupiec ujawnia głupotę»[20]”.

145) Ale gdy zobaczył, że to oni, i że kłaniają mu się twarzą ku ziemi, wtedy przypomniał sobie, co im śnił, gdy był z nimi (aval, kejwan de-chama de-inun itto, we-sagdei leih apin al ar’a, kedein idkar mi-ma de-chalam lehu, kad hava immehon). Jak napisano: „I oto powstał mój snop i stanął, a wasze snopy otoczyły go i pokłoniły się mojemu snopowi” (di-ketiv: we-hine kamah alumati we-gam nitzava, we-hine tesubena alumoteichem wa-tisztachawena le-alumati). W chwili, gdy zobaczył, że jego bracia kłaniają się przed nim, jak napisano: „I przyszli bracia Josefa i pokłonili mu się twarzą ku ziemi” (be-sza’ata de-chama de-kar’in achoj kamej, di-ketiv: wa-javo’u achei Josef, wa-jiszhtachawu lo afajim arca), wtedy: „I przypomniał sobie Josef sny, które im śnił” – bo zobaczył, że się wypełniły (kedein: wa-jizkor Josef et ha-chalomot aszer chalam – de-ha chama de-havu kajymei).

Sulam

145) „Jednak gdy Józef zobaczył, że oni podchodzą i kłaniają mu się twarzą ku ziemi, przypomniał sobie, co mu się o nich śniło, gdy był z nimi, jak powiedziano: «I oto mój snop się podnosi i tak stoi, a oto wasze snopy otaczają go i kłaniają się mojemu snopowi»[21]. Ponieważ gdy zobaczył, jak bracia mu się kłaniają, jak powiedziano: «I przyszli bracia Józefa, i pokłonili mu się twarzą ku ziemi», wtedy: «I przypomniał sobie Józef sny, które mu się śniły», bo zobaczył, że się spełniły. Innymi słowy, «i przypomniał sobie Józef sny» znaczy – zobaczył, że sny się spełniły”.

146) I jeszcze: „I przypomniał sobie Josef sny, które im śnił” – przypomniał je sobie, ponieważ nie ma zapomnienia przed Świętym, niech będzie błogosławiony (tu: wa-jizkor Josef et ha-chalomot aszer chalam – adkar lon, be-gin de-leit niszju kamej Kudsza berich Hu). Bo sen, który jest dobry, człowiek powinien sobie przypominać, aby nie został zapomniany, i wtedy się spełni, ponieważ w takiej mierze, w jakiej człowiek zapomina go przed sobą, tak samo on się oddala od niego (de-ha chelma de-ihu tava, baej bar nasz le-adkara leih, de-la itnashé, u-kedein itkayyam, de-ha ke-ma de-itnashé kamej de-bar nasz, hachej itnashé alei).

Sulam

146) „«I przypomniał sobie Józef sny, które mu się śniły». Pamiętał je, ponieważ nie ma wtedy zapomnienia przed Stwórcą – bo jeśli sen jest dobry, człowiek powinien go pamiętać, aby nie został zapomniany. I wtedy się spełnia. Bo tak jak zostaje zapomniany przez człowieka, tak samo zapominają o nim w górze, i nie spełnia się”.

147) Chodź i zobacz: sen, który nie został wyjaśniony, jest jak list, który nie został przeczytany (ta chezej: chelma de-la itpashar, ke-igarta de-la mitkarya). I chodź i zobacz: ponieważ nie został zapamiętany, to jakby nie był znany (u-ve-gin de-la idkar, ke-man de-la jada leih). Dlatego ten, kto zapomniał sen i go nie zna – ten sen nie utrzymuje się nad nim, by się spełnił (u-ve-al da, man de-itnashé mineih chelma, we-la jada leih, la kajyma alei le-itkayma). I dlatego Josef pamiętał swój sen, by się spełnił, aby sen nigdy nie został zapomniany, i stale na niego czekał (u-ve-gin da, Josef hava dakhir chelmej, be-gin le-itkayma, be-gin de-la itnashé chelma mineih le-alam, we-hava mechake leih tadir). I powiedział do nich: „Jesteście szpiegami” – on pamiętał sen, ale nie powiedział im słowa, tylko: „Szpiegami jesteście” (wa-jomer aleihem: meraglim atem – ihu dakhir chelma, aval milla la amar lon, ella: meraglim atem).

Sulam

147) Sen, który nie został odczytany, podobny jest do listu, który nie został przeczytany i w żaden sposób nie działa na odbiorcę, ponieważ ten, kto nie pamięta snu, jest jak ten, kto nie zna jego interpretacji. I dlatego sen, który został zapomniany, i o którym człowiek nie wie, nie powinien się u niego spełnić. I dlatego Józef pamiętał swój sen, aby się spełnił i nigdy nie został przez niego zapomniany, i zawsze go wyczekiwał. «I powiedział do nich: „Szpiegami jesteście!”». Pamiętał sen, ale nic im nie powiedział, tylko powiedział im: „Szpiegami jesteście!”.

148) Rabbi Jose rozpoczął i powiedział: „Gdy przychodzi sen z wielością zajęć, a głos głupca z wielością słów” (petach Rabbi Jose wa-amar: ki ba ha-chalom be-rov injan, we-kol kesil be-rov dewarim). Zostało już wyjaśnione, że wielu jest tych, którzy wspierają się na snach, i że postawione są nad nimi poziomy, jeden nad drugim, aż jedni z nich śnią całkowitą prawdę, a są tacy, w których jest prawda i fałsz (ha okemuha: de-kamma inun semichin be-chelma, u-memanan dargin al dargin, ad de-chalmin minhon keszot kullhu, u-minhon de-it behon keszot u-chedivu). Ale dla tych, którzy są sprawiedliwi – objawiają się tylko prawdziwe sprawy, nic fałszywego, wszystko prawdziwe (aval le-inun zakka’ej – keszot, la itgalej lon millin chedivan kelum, ella kullhu keszot).

Sulam

148) Powiedział rabbi Josi, ogłaszając: „«Jak sen rodzi się z mnóstwa trosk, tak mowa głupca – z mnóstwa słów»[22]. «Jak sen rodzi się z mnóstwa trosk» – jak wielu jest pomagających spełnieniu snu i jak wiele jest wyznaczonych stopni ponad stopniami, do tego stopnia, że część snów jest całkowicie prawdziwa, a część zawiera i prawdę, i fałsz, czyli częściowo się spełniają, a częściowo – nie. Ale prawdziwym sprawiedliwym w ogóle nie objawiają się we śnie rzeczy fałszywe, lecz wszystkie są prawdziwe”.

149) Chodź i zobacz: co jest napisane o Danielu? „Wtedy Danielowi w widzeniu nocnym został objawiony sekret”, i napisano: „Daniel widzenie miał i sny jego głowy na jego łożu – wtedy sen spisał” (ta chezej: Daniel – mah ketiv bei? Edajin le-Daniel be-chezva di-lelaja raza gale, u-ketiv: Daniel chelem chaza u-chezvei reszej al miszk’veh – be-edajin chelma ketav). A jeśli były w nim słowa fałszywe, dlaczego zostało zapisane między Pismami? (we-i it bei millin chedivan, ammai iktiv bein ketuwin?) Lecz ci, którzy są sprawiedliwi i czyści, gdy ich dusze się wznoszą, nie łączą się z nimi żadne inne rzeczy, tylko święte słowa, i objawiane są im słowa prawdy, słowa trwałe, które nigdy nie kłamią (ella inun zakka’ej keszot, be-sza’ata de-niszmatehon salkin, la mitchabran behon ella millin kadiszin, de-od’in leih milej de-keszot, millin kajymin, de-la meszakran le-olmin).

Sulam

149) „Co powiedziano o Danielu: «Wtedy Danielowi w nocnym widzeniu»[23] – czyli we śnie, «została objawiona tajemnica». I powiedziano: «Daniel widział sen i widzenia myśli na swoim łożu. Wtedy zapisał ten sen i opowiedział istotę sprawy»[24]. A jeśli w jego śnie były rzeczy fałszywe, to po co została zapisana Księga Daniela wśród Pism? Ale rzecz w tym, że u prawdziwych sprawiedliwych, gdy ich dusza się wznosi, czyli podczas snu, łączą się z nimi jedynie święte rzeczy, które zawiadamiają ich o prawdziwych wydarzeniach dziejących się w życiu, i nigdy nie oszukują”.

150) A jeśli powiesz: przecież uczono, że król Dawid nie widział dobrego snu, czyżby z tego wynikało, że Dawid widział sny, które nie były prawdziwe? (we-i teima: ha tenan de-Dawid malka la chaza chelma tava – ha isztama de-hava chame Dawid millin de-la keszot?) Lecz z pewnością przez całe swoje życie trudnił się przelewaniem krwi i prowadzeniem wojen, dlatego wszystkie jego sny były tylko snami złymi: zniszczenia, spustoszenia, krwi i przelewu krwi, a nie snami pokoju (ella wadaj: kol jomoj hava misztadel le-oszda damin, we-agach karavin, we-kol chelmoj la hawu ella chelmin biszin – churbana we-szomemuta we-dama, we-oszidu de-damin, we-la chelma de-szlam).

Sulam

150) „Można powiedzieć, że ponieważ król Dawid nie widział dobrego snu, widział rzeczy nieprawdziwe” – bo prawdą jest to, że był on pełen dobra i miłosierdzia, zstępujących od Stwórcy. „Ale rzeczywiście przez całe swoje życie zajmował się przelewaniem krwi i prowadził wojny, i wszystkie jego sny były złymi snami: zniszczenie, spustoszenie, krew i rozlew krwi, a nie sen pokoju”.

151) A jeśli powiesz: dlaczego człowiek sprawiedliwy widzi zły sen? Tak, rzeczywiście tak jest – wszystkie te rzeczy złe, które mają się do niego przyczepić, dotyczą tych, którzy przekraczają słowa Tory, i te kary, które są przygotowane, by doświadczyć ich w tamtym świecie – wszystkie on widzi (we-i teima: le-bar nasz tav achziju leih chelma bisza? Hachej hu wadaj: kol inun biszin de-zamminin le-itdabbaqa al inun de-avrei al pitgamej de-orajta, we-inun onashin de-zamminin le-it’anasha be-hahu alma – kullhu chamei). A dzieje się tak, by zawsze bojaźń Pana była nad nim – i oto to zostało wzbudzone, jak jest napisane: „A Bóg sprawił, by się Go bali” – to jest zły sen (be-gin de-kol sza’ata jehe dechilu de-Marei alei – we-ha it’ar’u, di-ketiv: we-ha-Elohim asa she-jir’u milfanaw – zeh chalom ra). I dlatego temu sprawiedliwemu pokazują zły sen, jak powiedziano (we-al da, le-hahu zakka’a achziju leih chelma bisza, ke-ma de-ittemar).

Sulam

151) „Jak to możliwe, żeby dobremu człowiekowi pokazywano zły sen? Ale tak właśnie jest, ponieważ wszystkie nieszczęścia, które nieustannie będą ścigać tych, którzy przekroczyli słowa Tory, i wszystkie kary, które mają przejść w świecie prawdy – to wszystko widział król Dawid, aby zawsze spoczywała nad nim bojaźń przed jego Władcą. I teraz staje się jasne, jak to widział rzeczy nieprawdziwe, ponieważ widział je u tych, którzy popełniają przewinienia, i dla nich były one prawdziwe. A pokazano mu je po to, aby wzbudzić w nim bojaźń niebios. I wyjaśnili mędrcy, że pod słowami: «I uczynił to Wszechmocny – aby się Go bali»[25], rozumie się zły sen, który wywołuje w człowieku strach. I dlatego pokazuje się sprawiedliwemu zły sen”.

152) Chodź i zobacz: oto nauczyliśmy, że człowiek, który widzi sen, powinien otworzyć usta i opowiedzieć go przed ludźmi, którzy go kochają, aby ich życzenie zwróciło się ku niemu ku dobru, by otworzyli swoje usta z dobrym słowem – i wtedy znajdzie się wola i wszystko zwróci się ku dobru (ta chezej: de-ha taninan: de-hahu bar nasz de-chamei chelma, ba’ej leih le-miftach pumei bei, kamej bnej nasza de-rachamei leih, be-gin de-jistallak re’uta de-lehon le-gabei le-taw, we-jift’chun pumejhu le-taw, we-jisztakkach re’uta u-milla kolla le-taw). Wola – to jest myśl, początek wszystkiego, a słowo – to zakończenie wszystkiego (re’uta – de-ihi machszava, szeruta de-kolla, u-milla – de-ihi sijuma de-kolla). I dlatego uznaje się, że całość została dopełniona w tajemnicy wyższej, i dlatego wszystko się spełnia (u-ve-al da ishtakkach de-ha szelimu ihu be-raza ila’a, u-ve-gin kach itkayyam kolla), i potrzebujemy miłości ludzi, by spełniło się dobre wyjaśnienie, a wszystko będzie jak należy (u-be-inan rechimin de-bar nasz le-itkayma be-hahu piszra tava, u-kolla ihu kidka jaot).

Sulam

152) „Bo przecież uczyliśmy się, że człowiek, który widział sen, powinien otworzyć swoje usta i opowiedzieć o nim” – czyli szukać jego wyjaśnienia, „przed ludźmi, którzy go kochają, aby ich pragnienie zwróciło się dla niego ku dobru, i aby oni otworzyli swoje usta ku dobru, i by ich pragnienie i ich słowo – wszystko było ku dobru”. „Pragnienie, które jest myślą” – czyli Hochma, „to początek wszystkiego” – początek wszystkich sfirot, „a słowo” – Malchut, „to koniec wszystkiego” – koniec wszystkich sfirot. „I dlatego wychodzi na to, że znajduje się on w doskonałości, w właściwości wyższego” – ponieważ tu jest początek i koniec sfirot. „I dlatego spełnia się to w całości. A poza tym oni proszą o miłosierdzie dla człowieka, aby spełniła się ta dobra interpretacja, którą dali, i wszystko dzieje się tak, jak powinno”.

153) I dlatego Święty, niech będzie błogosławiony, objawia człowiekowi, każdemu z osobna, na jego własnym poziomie, zgodnie z tym, kim jest, i w takiej postaci, w jakiej każdy może przyjąć sen (u-ve-gin kach: Kudsza berich Hu oda leih le-bar nasz, kol chad we-chad, be-hahu darga dileh, ke-ma de-ihu, u-be-hahu gawna de-kol chad we-chad amar: di-hewe chelma). Powiedział ten Judejczyk: zaiste, sen nie jest właściwy dla nikogo innego jak tylko dla człowieka sprawiedliwego, który widzi sen tak, jak należy (amar hahu Jehudai: wadaj de-chelma la ihu ella le-bar nasz zakka’a, de-ihu chama chelma kidka chazej).

Sulam

153) „I dlatego Stwórca przekazuje człowiekowi we śnie, każdemu według jego stopnia, wszystko, jak jest. I w takiej formie, w jakiej każdy go opowie, sen ten się spełni” – ponieważ wszystkie sny podążają za tym, co zostało wypowiedziane ustami. Powiedział ten Judejczyk: „Oczywiście, sen przeznaczony jest tylko dla sprawiedliwego, i on widzi sen tak, jak należy”.

154) Chodź i zobacz: kiedy człowiek śpi na swoim łożu, jego dusza wychodzi i krąży po świecie w górze, i wchodzi w miejsce, w które jest jej dane wejść (ta chezej: de-chad bar nasz na’em al arsei, niszmateih nafka we-szaty’a be-alma le-ejla, we-a’alat be-atra de-a’alat). I wiele czystych zastępów porusza się i chodzi po świecie, i spotykają tę duszę (we-kamma chawilej tehirin kajymin we-azlin be-alma, u-fag’in bah be-hahi niszmata). Jeśli jest ona czysta – wznosi się w górę i widzi to, co jej pokazano; a jeśli nie, przyłącza się do tej strony i zostają jej pokazane rzeczy fałszywe lub rzeczy, które mają się wydarzyć wkrótce (i zakka’a hi, salka le-ejla we-chamat mah de-chamat; we-i lav, it’achadat be-hahu sitra, u-modiin lah millin chedivan, o millin de-zamminin le-meitei le-zman kariv). A kiedy ta dusza wraca do niego, przekazuje mu to, co widziała (u-ke-ad it’ar hahi niszmata deveih, ihi mod’a leih mah de-chamat).

Sulam

154) Kiedy człowiek śpi na swoim łożu, jego dusza wychodzi i wędruje po świecie w górze, i przychodzi do tego miejsca, do którego przychodzi. A wiele obozów duchów przebywa w świecie i krąży po nim, napotykając tę duszę. Jeśli ten człowiek jest sprawiedliwy, dusza wznosi się do góry i widzi to, co widzi. A jeśli nie jest sprawiedliwy, dusza zatrzymywana jest po tej stronie i przekazuje się jej wydarzenia fałszywe albo takie, które wydarzą się w najbliższej przyszłości.

155) I dlatego człowiekowi, który nie jest czysty, ukazują dobry sen, który nie jest prawdziwy – wszystko po to, by oddalić go od drogi prawdy (u-ve-al da, le-bar nasz de-la ihu zakka’a, modiin leih chelma tava, de-la ihu keszot – kolla be-gin le-asta’a leih me-hahu orach keszot). A skoro on oddalił swą drogę od drogi prawdy, zanieczyszczają go (kejwan de-ihu astei orchaj me-orach keszot – mesa’avin leih). Bo każdy, kto przychodzi, by się oczyścić – oczyszczają go, a kto przychodzi, by się zanieczyścić – zanieczyszczają go (de-kol man de-atei le-itdakka’a, medak’in leih; u-man de-atei le-ista’ava, mesa’avin leih). To rzeczywiście zostało powiedziane (ha wadaj ittemar hachej).

Sulam

155) „I dlatego człowiekowi, który nie jest sprawiedliwy, przekazuje się dobry sen, który nie jest całkowicie prawdziwy, po to, aby zbić go z drogi prawdy, a gdy zboczy z drogi prawdy, zanieczyszczają go. Albowiem tego, kto przyszedł się oczyścić – oczyszczają, a tego, kto przyszedł się zanieczyścić – zanieczyszczają”.

156) Siedzieli aż do wschodu poranka. Rabbi Jose powiedział: „Zaiste, nie wspomniano imienia Josefa wśród tych, którzy mieli sztandary”, jak jest napisane: „Sztandar obozu Efraima”, a nie jest napisane: „Sztandar obozu Josefa” (jatvu ad de-salek cafra; amar Rabbi Jose: wadaj, la zakar szemej de-Josef be-inun de-galin, di-ketiv: degel machane Efraim, we-la ketiv: degel machane Josef). Dlaczego? Ponieważ uniósł się pychą nad swoimi braćmi, i oto zostało to powiedziane (be-gin de-itga’ei al achoj, we-ha ittemar).

Sulam

156) Siedzieli aż do wschodu zorzy. Powiedział rabbi Josi: „Oczywiście, imię Józefa nie zostało wspomniane wśród sztandarów, jak powiedziano: «Sztandar obozu Efraima»[26], ale nie powiedziano: «Sztandar obozu Józefa», i to dlatego, że uniósł się pychą nad swoimi braćmi”.

157) Powiedział ten Judejczyk: „Zaiste, słyszałem, że Josef należy do świata męskości, a wszystkie pokolenia należą do świata żeńskości, i dlatego Josef nie został w nich włączony, ponieważ on jest ze świata męskości, a oni – nie” (amar hahu Jehudai: wadaj szma’na, de-Josef ihu be-alma de-dchura, we-kullhu szibtin be-alma de-nukwa inun, u-ve-al da la itkelal Josef immehon, be-gin de-ihu be-alma de-dchura immehon).

Sulam

157) Powiedział Judejczyk: „Słyszałem z pewnością, że Józef znajduje się w świecie zachar” – czyli jest właściwością Jesod Zeira Anpina, „a wszystkie pokolenia należą do właściwości świata nekewa” – czyli do Szchiny. „I dlatego Józef nie wchodzi razem z nimi w poczet sztandarów, ponieważ znajduje się w świecie zachar”.

158) Co jest napisane? „Wszyscy jesteśmy synami jednego męża – nachnu” (mah ketiv: kullanu bnej isz echad nachnu). „Nachnu” – powinno być napisane: „anachnu”; dlaczego brakuje tam litery alef? (nachnu – anachnu mibaej leih; ammai chaseir alef?) Lecz dlatego, że tajemnica przymierza nie była z nimi, litera alef została stamtąd usunięta, bo alef to samiec (ella, be-gin de-raza de-berit la ishtakkach immehon, istallaq mi-tamman Alef, de-ha Alef dechura ihu). A litera bet – to żeńska, a alef – męska. Dlatego litera alef została stamtąd usunięta i pozostali oni jako żeńscy względem Szchiny (u-ve-al da bet ihi nukwa, alef dechura; u-ve-gin da istallaq alef mi-tamman, we-iszta’aru inun nukwej le-gabei Szchinta).

Sulam

158) „«Wszyscy do jednego – synowie jednego męża jesteśmy»[27]. «My» zapisane jest jako „nachnu נָחְנו”, a powinno być zapisane „anachnu אֲנַחְנו” – dlaczego brakuje litery «alef א»? Ponieważ właściwość przymierze, czyli Józef, nie znajduje się z nimi, odeszła stamtąd «alef א» i powiedziano «nachnu נָחְנו». Albowiem «alef א» – to zachar, a po nim «bet ב» – to nekewa. «Alef א» – to zachar, i dlatego «alef א» odeszła stamtąd, czyli Józef, i pozostały jedynie nekewot, litery «nachnu נחנו», u Szchiny” – w której znajdują się właściwości pokoleń.

159) A później powiedzieli: „Jesteśmy szczerzy” – wtedy dodali literę alef, powiedzieli „anachnu”, lecz nie wiedzieli, co mówią (u-lewatar amru: kenim anachnu – ittosaf Alef, amru we-la jad’ei mah ka’amru), ponieważ Josef był tam obecny i dopełnili słowo, mówiąc „anachnu” (be-gin de-Josef ishtakkach tamman, we-aszlimu milla, wa-amru: anachnu). Skąd wiemy? Bo napisano: „Powiedzieli: dwunastu sług twoich, bracia jesteśmy” – a Josef był w ich rachubie. Gdy był wliczony, mówili „anachnu”, a gdy nie był wliczony, mówili „nachnu” (menalan? – di-ketiv: wa-jomeru: shneim asar avadecha achim anachnu – we-Josef ihu be-chushbana; kad al be-chushbana, amru: anachnu; we-kad la al be-chushbana, amru: nachnu).

Sulam

159) „A potem powiedzieli: «Jesteśmy uczciwi (anachnu אֲנַחְנוּ)» – «alef א» został dodany. Powiedzieli to, ale sami nie wiedzieli, co powiedzieli, ponieważ z powodu obecności Józefa tam uzupełnili słowo i powiedzieli «anachnu». A skąd to wynika? Z tego, że powiedziano: «Dwunastu sług twoich, braćmi jesteśmy»[28], i Józef był wliczany. A zatem, kiedy Józef był wliczany, powiedzieli «anachnu», a gdy nie był wliczany – powiedzieli «nachnu»”.

160) Powiedział Rabbi Jose: wszystkie te słowa, które tutaj wypowiadaliśmy, Święty, niech będzie błogosławiony, miał w nich upodobanie, ponieważ Szchina nie oddala się stąd, jak jest napisane: „Wtedy rozmawiali bojący się Stwórcy, mąż z bliźnim swoim, i Stwórca słuchał i usłyszał, i został zapisany zwój pamięci przed Nim, dla bojących się Stwórcy i dla rozmyślających nad Jego Imieniem” (amar Rabbi Jose: kol hanei millin de-ka’amaran hacha, Kudsza berich Hu itre’ej behu, de-ha Szchinta la a’adei me-hacha, ke-di-ketiv: az nidberu jerej Haszem isz el re’ehu, wa-jakszew Haszem wa-jiszma, wa-jikatev sefer zicharon lefanaw le-jerej Haszem u-le-choszvej szemo).

Sulam

160) Powiedział rabbi Josi: „Wszystkie te słowa, które tu wypowiedzieliśmy, pragnął ich Stwórca, ponieważ Szchina nie odchodzi stąd, jak powiedziano: «Wtedy rozmawiali ze sobą bojący się Stwórcy»[29]”.


[1] Tora, Bereszit, 42:9. „I przypomniał sobie Josef sny, które śniły mu się o nich, i powiedział do nich: «Jesteście szpiegami! Przyszliście, by wypatrzyć nagość tej ziemi!»”

[2] Pisma, Miszlej, 24:17. „Nie raduj się z upadku swego wroga, i gdy się potknie – niech twoje serce nie cieszy się.”

[3] Pisma, Ijow, 28:27. „Wtedy On ją zobaczył i ogłosił, utwierdził ją, i także ją zbadał.”

[4] Babiloński Talmud, traktat Gittin, karta 68b.

[5] Tora, Wajikra, 19:18. „Nie będziesz się mścił i nie będziesz chował urazy wobec synów swojego ludu, i będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. Ja jestem Stwórcą.”

[6] Tora, Bereszit, 42:25. „I rozkazał Josef, by napełniono ich naczynia zbożem, i by zwrócono każdemu jego srebro do jego worka, i by dano im żywność na drogę. I uczyniono im tak.”

[7] Tora, Dwarim, 11:12. „Ziemia, o którą troszczy się Stwórca, twój Elohim – oczy Stwórcy, twojego Elohim, są zawsze na niej – od początku roku aż do końca roku.”

[8] Pisma, Ijow, 28:6. „Jej kamienie są miejscem szafiru, a grudki złota znajdują się w jej piasku.”

[9] Zob. Zohar, rozdział Wajera, p. 269, a także rozdział Lech lecha, p. 10.

[10] Zob. „Zohar Hakdama”, p. 17, od słów: „Dlatego powiedziano: ‘I matka pożycza swoje szaty córce i przystraja ją swoimi ozdobami’.”

[11] Zob. Zohar, rozdział Bereszit, część 1, p. 3, od słów: „W właściwości sądu, to znaczy w właściwości Malchut…”

[12] Pisma, Ijow, 28:28. „I powiedział człowiekowi: ‘Oto – bojaźń Stwórcy – to jest mądrość, a oddalanie się od zła – to rozum.’”

[13] Pisma, Miszlej, 10:2. „Bogactwa zdobyte niegodziwie nie przyniosą pożytku, lecz sprawiedliwość wybawia od śmierci.”

[14] Pisma, Kohelet, 5:13. „A to bogactwo ginie przez nieszczęśliwy przypadek – a gdy zrodzi syna, nic nie ma w jego ręku.”

[15] Tora, Dwarim, 6:25. „I sprawiedliwością będzie dla nas to, że będziemy pilnie przestrzegać całego tego przykazania przed Stwórcą, naszym Elohim, jak nam nakazał.”

[16] Pisma, Miszlej, 28:19. „Kto uprawia swoją ziemię – nasyci się chlebem, a kto goni za marnościami – nasyci się ubóstwem.”

[17] Tora, Bereszit, 2:15. „I wziął Stwórca, Elohim, człowieka i osadził go w Ogrodzie Edeńskim, aby go uprawiał i strzegł.”

[18] Tora, Bemidbar, 6:27. „I będą kłaść Moje Imię na synach Israela – a Ja ich pobłogosławię.”

[19] Pisma, Miszlej, 28:20. „Człowiek wierny obfituje w błogosławieństwa, a ten, kto się śpieszy, by się wzbogacić – nie pozostanie bez winy.”

[20] Pisma, Miszlej, 13:16. „Każdy roztropny działa z wiedzą, a głupiec rozgłasza swoją głupotę.”

[21] Tora, Bereszit, 37:7. „Oto wiązaliśmy snopy na polu – a oto mój snop podniósł się i stanął prosto, a oto wasze snopy otoczyły go i pokłoniły się mojemu snopowi.”

[22] Pisma, Kohelet, 5:2. „Jak sen przychodzi z powodu wielu trosk, tak głos głupca – z wielu słów.”

[23] Pisma, Daniel, 2:19. „Wtedy tajemnica została objawiona Danielowi w nocnym widzeniu, i błogosławił Daniel Władcę niebios.”

[24] Pisma, Daniel, 7:1. „W pierwszym roku panowania Belszaccara, króla Bawel, Daniel miał sen i widzenia swojej głowy na swoim łożu; wtedy zapisał ten sen – opowiedział całą rzecz.”

[25] Pisma, Kohelet, 3:14. „Zrozumiałem, że wszystko, co uczynił Elohim, trwa na wieki – nic nie można do tego dodać i nic z tego ująć; a Elohim uczynił to, aby się Go bali.”

[26] Tora, Bemidbar, 2:18. „Sztandar obozu Efraima według ich hufców – na zachód, a dowódcą synów Efraima – Eliszama, syn Amihuda.”

[27] Tora, Bereszit, 42:11. „Wszyscy jesteśmy synami jednego męża – jesteśmy uczciwi, nigdy nie byli twoi słudzy szpiegami.”

[28] Tora, Bereszit, 42:13. „I powiedzieli: «Dwunastu sług twoich – bracia jesteśmy, synowie jednego męża w ziemi Kanaan; oto najmłodszy jest dziś z naszym ojcem, a jednego już nie ma».”

[29] Prorocy, Malachi, 3:16. „Wtedy rozmawiali między sobą bojący się Stwórcy. I słuchał Stwórca, i usłyszał – i została zapisana księga pamięci przed Nim dla tych, którzy boją się Stwórcy i czczą Jego imię.”