224) „I przyszli dwaj aniołowie do Sedomu wieczorem…” i dalej (wajawou sznej ha-mal’achim Sedomah ba-erew we-go’). Rabbi Jose powiedział (amar Rabbi Jose): „Przyjdź i zobacz (ta chaze), co jest napisane wyżej (ma ketiv le-ejla): „I odszedł Stwórca, gdy skończył mówić do Awrahama” (wajelech Haszem ka-aszer kila le-daber el Awraham). Ponieważ gdy Szchina oddzieliła się od Awrahama (de-ha kejwan de-itperasz Szchinta me-Awraham), a Awraham powrócił na swoje miejsce (we-Awraham taw le-atrejhu), wtedy „przyszli dwaj aniołowie do Sedomu wieczorem” (kedein wajawou sznej ha-mal’achim Sedomah ba-erew). Ponieważ jeden odszedł razem ze Szchiną (de-ha chad istallak bi-Szchinta), a pozostali ci dwaj (we-iszta’aru inun trej).

Sulam

224) Powiedziano: „I odszedł Stwórca, gdy skończył mówić z Awrahamem”[1]. Po tym, jak Szchina oddaliła się od Awrahama, a on powrócił na swoje miejsce, wtedy „i przybyli dwaj aniołowie do Sedomu wieczorem”[2], ponieważ jeden anioł odszedł wraz ze Szchiną, a pozostali ci dwaj.

225) Gdy Lot ich zobaczył (kejwan de-chama Lot lon), pobiegł za nimi (rahat batrajhu). Jaki jest tego powód? (maj ta’ama) Czyż wszystkim, którzy przybywali, on otwierał dom, dawał im jeść i pić? (we-chi kol inun da-hawu at’jin, ihu a’el lon le-bejtejhu, we-jahew lon le-mejchal u-le-misztej) A dlaczego mieszkańcy miasta go nie zabili? (u-bnej mata heich la kat’lin lejh) Przecież nad jego córką wykonali sąd! (de-ha li-bratejhu awadu dina).

Sulam

225) Gdy Lot ich zobaczył, pobiegł za nimi. Czyż każdego, kto przychodził do jego miasta, wprowadzał do swojego domu i dawał mu jeść i pić? A czy mieszkańcy miasta go za to nie zabili?

226) A co się stało? (u-maj hu) Córka Lota (de-bratejhu de-Lot) dała kawałek chleba jednemu ubogiemu (jahewat pitta de-nahama le-chad anja). Dowiedzieli się o tym (jad’u bah), posmarowali ją miodem (szafuha dowsza) i posadzili na szczycie dachu (we-otewuha be-reisz igra), aż zjadły ją pszczoły (ad da-achaluha cir’ej).

Sulam

226) Przecież gdy córka Lota dała kawałek chleba jednemu biedakowi, a oni się o tym dowiedzieli, posmarowali ją miodem i posadzili na dachu, aż pszczoły zagryzły ją na śmierć.

227) Lecz ponieważ było to w nocy (ela be-gin da-hawa be-lejlja), Lot pomyślał, że mieszkańcy miasta go nie zobaczą (chasziv de-la jistek’lun lejh bnej mata). Jednak mimo wszystko (we-im kol da), gdy tylko wprowadził ich do domu (kejwan da-a’alu le-bejta), wszyscy się zebrali (itkenaszu kolhu) i otoczyli dom (we-ascharu le-bejta).

Sulam

227) Ale ponieważ było to w nocy, pomyślał, że mieszkańcy miasta go nie zobaczą. Jednak gdy aniołowie weszli do jego domu, wszyscy się zebrali i otoczyli dom.

228) Rabbi Icchak powiedział (amar Rabbi Jicchak): „Dlaczego Lot pobiegł za nimi?” (amai rahat Lot abatrajhu), jak jest napisane: „I zobaczył Lot, i pobiegł na ich spotkanie” (di-ketiv: wajjar Lot wajarac likratam). Rabbi Chizkija i Rabbi Jejsa (Rabbi Chizkija we-Rabbi Jejsa) – jeden powiedział (chad amar), że zobaczył w nich oblicze Awrahama (de-diokna de-Awraham chama immejhon), a drugi powiedział (we-chad amar), że Szchina przyszła nad nimi (Szchinta atja alajhu). Tutaj jest napisane (ketiv hacha): „I zobaczył Lot, i pobiegł na ich spotkanie” (wajjar Lot wajarac likratam), a tam jest napisane (u-ketiv hatam): „I pobiegł na ich spotkanie od wejścia do namiotu” (wajarac likratam mi-petach ha-ohel). Tak jak tam zobaczył Szchinę (ma le-hallan chama Szchinta), tak i tutaj zobaczył Szchinę (of hacha chama Szchinta).

Sulam

228) Dlaczego Lot pobiegł za aniołami? Pobiegł im na spotkanie, gdy zobaczył w nich obraz Awrahama. Powiedziano: „I zobaczył Lot i pobiegł im na spotkanie” – ponieważ ujrzał Szchinę spoczywającą nad nimi.

229) I dlatego jest napisane: „I zobaczył Lot, i pobiegł na ich spotkanie” (we-al da: wajjar Lot, wajarac likratam), i powiedział: „Oto teraz, moi panowie” (wajomer: hine na Adonaj), zapisane w formie alef-dalet-nun-jud (be-aleph dalet nun jud). Powinno być napisane „zbliżcie się teraz” (g’szu na mi-baej lejh), dlaczego więc jest napisane „zajdźcie teraz” (maj suru na)? Lecz dlatego, że chciał ich wprowadzić do domu okrężną drogą (ela le-ahadara lon sacharanejhu de-bejta), aby mieszkańcy miasta ich nie zobaczyli (be-gin de-la jechemun lon bnej mata) i aby nie weszli prosto do domu (we-la je’a’alun be-orach mejszar le-bejta). Dlatego powiedział: „Zajdźcie teraz” (u-be-gin kach: suru na).

Sulam

229) „I zobaczył Lot i pobiegł im na spotkanie” i powiedział: „Oto, moi panowie! Zawitajcie do domu waszego sługi”[3]. „Moi panowie (Adonaj)”, zapisane jako alef-dalet-nun-jud (אדני), to imię Szchiny. Jednak w Torze nie powiedziano „pobiegł im na spotkanie”, lecz „wzniósł się im na spotkanie”. Jak widzimy, według Zoharu „wzniósł się im na spotkanie” oznacza „wzniósł się i pobiegł im na spotkanie”, bo inaczej należałoby powiedzieć „wzniósł się na ich widok”. Powiedziano „zajdźcie”, ale czyż nie należało powiedzieć „wejdźcie”? Jednak chciał ich przeprowadzić wokół domu, aby nie weszli do niego zwykłą drogą i by mieszkańcy miasta ich nie zobaczyli. Dlatego powiedział: „zajdźcie”.

230) Rabbi Chizkija otworzył i powiedział: „Bo On spogląda na krańce ziemi, pod całym niebem widzi” (Rabbi Chizkija patach: ki hu liktzot ha-arec jabit, tachat kol ha-szamajim jire). Jak wiele mają ludzie, aby przyglądać się czynom Stwórcy (kama it lon li-bnej nasza le-istakla be-owadoj de-kudsza b-rich hu) i aby pilnie zajmować się Torą dniem i nocą (u-le-isztadla be-orajta jemama we-lele). Ponieważ każdy, kto zajmuje się Torą (de-kol man de-isztadal be-orajta), Stwórca chlubi się nim w górze (kudsza b-rich hu isztabach bej le-ejla) i chlubi się nim na dole (we-isztabach bej le-tata). Ponieważ Tora jest drzewem życia (be-gin de-orajta ilana de-chaje ihi) dla wszystkich, którzy się nią zajmują (le-kol inun de-askin ba), aby dać im życie w tym świecie (le-mehaw lon chajin be-alma dejn) i dać im życie w przyszłym świecie (u-le-mehaw lon chajin be-alma de-atej).

Sulam

230) Powiedziano: „Ponieważ On spogląda na krańce ziemi, pod wszystkimi niebiosami widzi”[4]. Jak bardzo ludzie powinni wnikać w dzieła Stwórcy i zajmować się Torą dniem i nocą. Ponieważ dzięki każdemu, kto zajmuje się Torą, Stwórca jest wysławiany w górze i w dole. Ponieważ Tora jest Drzewem Życia dla wszystkich, którzy się nią zajmują, aby napełnić ich życiem w tym świecie i w świecie przyszłym.

231) Przyjdź i zobacz (ta chaze), „Bo On spogląda na krańce ziemi” (ki hu liktzot ha-arec jabit), aby dać im pożywienie (le-mehaw lon mezona) i zaopatrzyć ich we wszystko, czego potrzebują (u-le-sapaka lon mi-kol ma de-ictrichu), ponieważ On stale nad nią czuwa (be-gin de-ihu aszgach ba tadir), jak jest napisane (di-ketiv): „Zawsze oczy Stwórcy, twojego Elohim, są na niej, od początku roku aż do końca roku” (tamid ejnej Haszem Elohejcha ba, me-reszit ha-szana we-ad acharit szana).

Sulam

231) Powiedziano: „Ponieważ On spogląda na krańce ziemi” – aby zapewnić im pożywienie i zaopatrzyć ich we wszystko, czego potrzebują. „Ziemia” – to Malchut. „Krańce ziemi” – to wszyscy, którzy od niej pochodzą, ponieważ Stwórca nieustannie nad nią czuwa, jak powiedziano: „Oczy Stwórcy, twojego Wszechmogącego, są na niej od początku roku do końca roku”[5].

232) Ponieważ o tej ziemi jest napisane (be-gin de-eretz da, ma ketiv ba): „Z daleka przynosi swój chleb” (mi-merchak tawi lachma). A potem ona daje pożywienie i pokarm wszystkim stworzeniom świata (u-le-batar ihi jahawat mezona we-tarpa le-kol inun chiwan bara), jak jest napisane (di-ketiv): „I wstaje, gdy jeszcze jest noc, i daje pokarm swojemu domowi oraz wyznacza porcję swoim służebnicom” (wa-takam be-od lajla, wa-titen teref le-bejtah, we-chok le-na’aroteha).

Sulam

232) Przecież co powiedziano o tej ziemi, czyli o Malchut: „Z daleka przynosi swój chleb”[6]. A następnie daje pokarm i zaopatrzenie wszystkim zwierzętom polnym – to znaczy aniołom światów BEA. I powiedziano: „Wstaje jeszcze w nocy, rozdaje pożywienie w swoim domu i wyznacza zadania swoim służącym”[7].

233) I dlatego jest napisane: „Bo On spogląda na krańce ziemi, pod całym niebem widzi” (we-al da: ki hu liktzot ha-arec jabit, tachat kol ha-szamajim jire), dla wszystkich ludzi świata (le-kolhu bnej alma), aby dać im pożywienie i zaopatrzenie (le-mehaw lon mezona we-sipuka), zgodnie z tym, czego każdy z nich potrzebuje (le-kol ma de-ictrich kol chad we-chad), jak jest napisane (di-ketiv): „Otwierasz swoją rękę i nasycasz każde żyjące stworzenie według jego pragnienia” (poteach et jadecha u-masbia le-kol chaj racon).

Sulam

233) I o tym powiedziano: „Ponieważ On spogląda na krańce ziemi, pod wszystkimi niebiosami widzi” – widzi wszystkich mieszkańców świata, aby dawać im pożywienie i zaopatrzenie, tyle, ile potrzebuje każdy z nich. Jak powiedziano: „Otwierasz swoją dłoń i nasycasz każdą istotę żyjącą według swego upodobania”[8].

234) Inne wyjaśnienie (dawar acher): „Bo On spogląda na krańce ziemi” (ki hu liktzot ha-arec jabit) – oznacza, że przygląda się czynom człowieka (le-istakkala owadoj de-bar nasz) i nadzoruje wszystko, co czynią ludzie na świecie (u-le-aszgacha be-kol ma de-awdej bnej nasza be-alma). „Pod całym niebem widzi” (tachat kol ha-szamajim jire) – oznacza, że patrzy i widzi każdego z osobna (mistakkel we-chamej le-kol chad we-chad).

Sulam

234) „Ponieważ On spogląda na krańce ziemi” – aby obserwować czyny ludzi i czuwać nad wszystkim, co ludzie czynią na świecie. „Pod wszystkimi niebiosami widzi” – obserwuje i widzi każdego.

235) Przyjdź i zobacz (ta chaze), że gdy Stwórca zobaczył czyny Sedomu i Amory (kejwan de-chama kudsza b-rich hu owadin de-Sedom wa-Amora), posłał tamtych aniołów, aby zniszczyli Sedom (szaddar lon le-inun mal’achin le-chabbala le-Sedom). Co jest napisane? (ma ketiv) „I zobaczył Lot” (wajjar Lot), zobaczył Szchinę (chama le-Szchinta). Czyż ktoś może zobaczyć Szchinę? (we-chi man jachil le-mechamej Szchinta) Lecz zobaczył jeden blask, który świecił (ela, chama zahara chad de-naheir), wznoszący się nad ich głowami (de-ka salka al reszajhu). I wtedy powiedział (u-kedein wajomer): „Oto teraz, moi panowie” (hine na Adonaj), zapisane w formie alef-dalet (be-aleph dalet), jak już zostało powiedziane (ke-ma de-itmar). A ze względu na Szchinę, ten blask, który jaśniał (u-be-gin Szchinta, hahu nehiru de-naheir), powiedział: „Zajdźcie teraz do domu waszego sługi” (ka-amar: suru na el bejt abdechem).

Sulam

235) Kiedy Stwórca zobaczył czyny Sedomu i Amory, posłał tych samych aniołów, aby zniszczyli Sedom. Powiedziano: „I zobaczył Lot” – to znaczy, że ujrzał Szchinę. Kto jednak jest zdolny patrzeć na Szchinę? Jednak zobaczył światło, które jaśniało i wznosiło się nad ich głowami, i wtedy powiedział: „Oto, moi panowie (Adonaj)”, zapisane jako alef-dalet-nun-jud (אדני), i to jest imię Szchiny[9]. I do Szchiny, czyli do tego świecenia, które jaśniało nad ich głowami, zwrócił się słowami: „Zajdźcie do domu waszego sługi”.

236) „I przenocujcie, i umyjcie swoje nogi” (we-linu we-rachacu raglechem). Awraham nie postąpił w ten sposób (la awad hachej Awraham), lecz najpierw powiedział: „I umyjcie swoje nogi” (ela be-kadmejta amar: we-rachacu raglechem), a potem: „A ja wezmę kawałek chleba…” i dalej (u-le-batar: we-ekcha pat lechem we-go’). Natomiast Lot powiedział (awal Lot amar): „Zawitajcie teraz do domu waszego sługi i przenocujcie” (suru na el bejt abdechem we-linu), a potem: „I umyjcie swoje nogi, i rano wstaniecie i pójdziecie swoją drogą” (u-le-batar: we-rachacu raglechem, we-hiszkamtem wa-halachtem le-darkechem). Ponieważ chciał, aby ludzie ich nie rozpoznali (be-gin de-la isztamod’un be-hu bnej nasza).

Sulam

236) „I przenocujcie, i obmyjcie wasze nogi”. Awraham postąpił inaczej – najpierw powiedział: „Obmyjcie wasze nogi”[10], a potem: „Ja wezmę kawałek chleba”[11]. Lot natomiast powiedział: „Zawitajcie… i przenocujcie”, a dopiero potem „obmyjcie wasze nogi” – aby ludzie się o nich nie dowiedzieli. To znaczy, gdyby ich odkryto, pomyślano by, że przyszli do niego dopiero teraz, ponieważ jeszcze nie obmyli nóg z drogi.

237) „I powiedzieli: Nie, lecz na ulicy przenocujemy” (wajomru: lo ki ba-rechow nalin). Ponieważ taki był zwyczaj podróżnych, którzy tam wchodzili (be-gin de-kach hawu awdej orchin de-a’alin taman), że nikt ich nie przyjmował do domu (la hawa bar nasz de-jichnosz lon le-bejta). I dlatego powiedzieli: „Nie, lecz na ulicy przenocujemy” (we-al da amar: lo ki ba-rechow nalin). Co jest dalej napisane? (ma ketiv) „I bardzo na nich nalegał” i dalej (wajifcar bahem meod we-go’).

Sulam

237) „I powiedzieli: «Nie, my tu na ulicy przenocujemy»”. Tak bowiem postępowali goście, którzy tam przybywali – nocowali na ulicy, jeśli nie znalazł się ktoś, kto przyjąłby ich do domu. Dlatego powiedzieli: „Nie, my tu na ulicy przenocujemy”. Powiedziano: „Lecz on bardzo ich prosił”[12].

238) Przyjdź i zobacz (ta chaze), że gdy Stwórca wykonuje sąd na świecie (kad kudsza b-rich hu awed dina be-alma), czyni to przez jednego posłańca (szelicha chada awed lejh). A teraz widzimy dwóch posłańców (we-haszta chamenan trej szeluchej). Dlaczego? (amai) Czyż nie wystarczyłby jeden? (we-chi la saggej be-chad) Lecz był jeden (ela chad hawa), a to, że jest powiedziane „dwóch”, oznacza (u-ma da-amar trej), że jeden miał wyprowadzić Lota i go ocalić (chad hawa le-apaka lejh le-Lot, u-le-szezawa lejh), a drugi miał obrócić miasto i zniszczyć ziemię (we-chad le-mehapach le-karta, u-le-chabbala ar’a). I dlatego pozostał jeden (u-be-gin kach isztar chad).

Sulam

238) Kiedy Stwórca dokonuje sądu na świecie, jeden posłaniec go wykonuje. Jednak tutaj, przy zniszczeniu Sedomu, widzimy dwóch posłańców, jak powiedziano: „I przybyli dwaj aniołowie do Sedomu”. Czyż jeden anioł nie wystarczył? Ale w rzeczywistości był tylko jeden. Pismo mówi o dwóch aniołach, ponieważ jeden został posłany, aby wyprowadzić Lota i ocalić go, a drugi – aby zniszczyć miasto i zrujnować ziemię. Dlatego tylko jeden posłaniec uczestniczył w zniszczeniu Sedomu.


[1] Tora, Bereszit, 18:33. „I odszedł Stwórca, gdy skończył rozmawiać z Awrahamem, a Awraham wrócił na swoje miejsce”.
[2] Tora, Bereszit, 19:1. „I przyszli dwaj aniołowie do Sedomu wieczorem, a Lot siedział w bramie Sedomu. I zobaczył Lot, i wstał, aby ich powitać, i pokłonił się twarzą do ziemi”.
[3] Zob. Tora, Bereszit, 19:2. „I powiedział: ‘Oto, moi panowie, skręćcie do domu waszego sługi i przenocujcie, i obmyjcie swoje nogi, a rano wstaniecie i pójdziecie w swoją drogę’. I powiedzieli: ‘Nie, przenocujemy na ulicy’”.
[4] Pisma, Ijow, 28:24. „Bo On widzi krańce ziemi, widzi wszystko, co jest pod niebiosami”.
[5] Tora, Dewarim, 11:12. „Ziemia, o którą troszczy się Stwórca, twój Wszechmogący, oczy Stwórcy, twojego Wszechmogącego, są na niej od początku roku aż do jego końca”.
[6] Pisma, Miszlej, 31:14. „Jest jak statki kupieckie, z daleka przynosi swój chleb”.
[7] Pisma, Miszlej, 31:15. „Wstaje jeszcze nocą, rozdziela pokarm swemu domowi i wyznacza pracę swoim służebnicom”.
[8] Pisma, Tehilim, 145:16. „Otwierasz swoją rękę i nasycasz pragnienie wszelkiego żywego stworzenia”.
[9] Zob. wyżej, p. 229.
[10] Tora, Bereszit, 18:4. „Niech przyniosą trochę wody, obmyjcie swoje nogi i odpocznijcie pod drzewem”.
[11] Tora, Bereszit, 18:5. „A ja wezmę kawałek chleba, abyście pokrzepili swoje serca, potem pójdziecie dalej, skoro przechodziliście obok swojego sługi”. I powiedzieli: „Zrób tak, jak powiedziałeś”.
[12] Tora, Bereszit, 19:3. „Ale on bardzo ich nalegał, więc skręcili do niego i weszli do jego domu. A on przygotował dla nich ucztę, upiekł macę, i jedli”.