215) Rabbi Elazar powiedział (amar Rabbi Elazar): Przyjdź i zobacz, że oto zostało powiedziane (ta chaze: de-ha itmar), że gdy tylko nasz ojciec Awraham poznał mądrość, zapragnął odłączyć się od wszystkich innych narodów i nie wiązać się z nimi (de-kejwan de-jada Awraham awinu chokhmata, ba’a le-hitparsza mi-kol sze’ar ammin, we-la le-itdabbaka behon). I dlatego jest napisane: „I zaprzysięgam cię na Stwórcę, Elohim niebios i Elohim ziemi: abyś nie wziął żony dla mego syna z córek Kanaanitów…” (u-vegin kach ketiw: we-aszbi’acha ba-Haszem Elohei ha-szamajim we-Elohei ha-arec: aszer lo tikach isza li-vni mi-benot ha-Kena’ani we-gomer). „Z córek Kanaanitów” – rzeczywiście, to jest tajemnica (mi-benot ha-Kena’ani wadda’i – raza ihu), jak w innym miejscu: „I pojął córkę boga obcego” (ke-dawar acher: u-va’al bat El nechar). „Której ja mieszkam wśród niego” – „ja” dokładnie – bo jest napisane tutaj: „której ja (anochi)” i tam jest napisane: „Ja uczyniłem ziemię” (aszer anochi joszew be-kirbo – anochi dajka, ketiw hacha: aszer anochi, u-ketiv hatam: anochi asiti arec). A wszystko to – aby nie skalani zostali przez nich (we-kol da, begin de-la le-ista’ava behon).
Sulam
215) Kiedy Awraham posiadł mądrość nauki, pragnął oddzielić się od innych narodów i nie łączyć się z nimi. Dlatego powiedziano: „Zaklinam cię Stwórcą, Wszechmogącym niebios i Wszechmogącym ziemi, że nie weźmiesz żony dla mojego syna spośród córek Kanaan, wśród których mieszkam”[1]. „Spośród córek Kanaan” – oczywiście, bo o nich powiedziano: „I połączył się z córką boga obcego”[2]. „Wśród których mieszkam”200 – „Ja” w tym przypadku oznacza Szechinę, która znajdowała się na wygnaniu. I sprawił, że przysiągł, że się nimi nie skala.
216) Przyjdź i zobacz (ta chaze): ten, kto wprowadza to święte przymierze w kobietę z innych narodów bałwochwalczych (hai man de-a’il hai berit kadisza be-hahi itteta de-sze’ar ammin owdej awoda zara), powoduje, że zbezczeszczone zostaje inne miejsce (garem le-ista’ava atar achra). I dlatego jest napisane: „Pod trzema zatrzęsie się ziemia…” (u-al da ketiw: tachat szalosz ragza arec we-gomer). I nawet jeśli powierzył mu to przymierze, Awraham mu nie zaufał, dopóki nie pomodlił się do Stwórcy, niech będzie Błogosławiony (we-af al gav de-omei leih be-hai berit, la avtach beih Awraham, ad de-tsallei tzeloteih kamei Kudsza Berich Hu), i powiedział: „Stwórca, Elohim niebios… On pośle swojego anioła…” (we-amar: Haszem Elohei ha-szamajim we-gomer – hu jiszlach mal’acho). Z pewnością ten anioł to „Anioł Przymierza” (waddai da mal’ach ha-berit), aby to przymierze zostało strzeżone (begin de-jitneter hai berit), i aby nie zostało zbezczeszczone pośród tych narodów (we-la jitchallel bein inun ammin).
Sulam
216) Każdy, kto łączy ten święty przymierze z kobietą z innych narodów – bałwochwalczych – sprowadza nieczystość w innym miejscu przez to, że narusza wyższe przymierze, i prowadzi do tego, że oddaje je niewolnicy. Dlatego powiedziano: „Pod trzema drży w gniewie ziemia”[3]. I chociaż wziął od niego przysięgę, Awraham nadal nie był pewny co do niego. Lecz wzniósł modlitwę do Stwórcy, mówiąc: „Stwórco, Wszechmogący niebios – On pośle swojego anioła”[4]. „Swojego anioła” – to znaczy, bez wątpienia, „posłańca przymierza”. I pośle go, aby przymierze to było dochowane i nie zostało skalane pośród narodów.
217) „Tylko mojego syna nie zawrócisz tam” (rak et bni lo taszew szamma) – dlaczego? Ponieważ Awraham wiedział, że spośród wszystkich nie było nikogo, kto poznałby Stwórcę, niech będzie Błogosławiony, oprócz niego samego (mai ta’ama? – be-gin de-jada Awraham, de-ha be-kullhu, la hava man de-isztemoda leih le-Kudsza Berich Hu, bar ihu bilchudoi). I nie chciał, aby miejsce przebywania Icchaka było pośród nich (we-la ba’a de-lehevu medoreih de-Jicchak beinajhu), lecz by jego miejsce przebywania było z nim (ella de-jehe medoreih immeih), a Icchak nieustannie uczył się od niego dróg Stwórcy, niech będzie Błogosławiony, i nie odchylał się ani w prawo, ani w lewo (we-Jicchak jolif mineih tadir orchoy de-Kudsza Berich Hu, we-la jistei le-jemina we-lissemala). I dlatego Awraham nie chciał, aby Icchak mieszkał tam (we-al da, la ba’a Awraham de-lehevei medoreih de-Jicchak tamman).
Sulam
217) „Tylko mojego syna nie zawracaj tam”[5] – ponieważ Awraham wiedział, że w całej jego rodzinie, poza nim samym, nie było nikogo, kto poznałby Stwórcę. I nie chciał, aby miejsce zamieszkania Icchaka było pośród nich. Pragnął, aby jego mieszkanie było przy nim, i aby Icchak zawsze uczył się od niego dróg Stwórcy – by nie zbaczać ani w prawo, ani w lewo, lecz kroczyć jedynie środkową linią. I dlatego Awraham nie chciał, aby Icchak mieszkał wśród nich.
218) Rabbi Jejsa powiedział (amar Rabbi Jejsa): Z pewnością zasługa Awrahama stanęła przed tym sługą jako orędownictwo (waddai zchuteih de-Awraham, a’ara kamei de-hahu awda), bo tego dnia wyruszył i tego samego dnia dotarł do źródła wody, jak jest napisane: „I przyszedłem dziś do źródła” (de-hahu joma nafaq, we-hahu joma mata le-eina de-maja, di-khtiw: wa-avo ha-jom el ha-ayin). A oto już zostało to wyjaśnione (we-ha okmuha).
Sulam
218) Zasługi Awrahama towarzyszyły jego słudze, ponieważ w tym samym dniu, w którym wyruszył, dotarł też do źródła wody, jak powiedziano: „I przyszedłem dziś do źródła”[6].
219) Rabbi Elazar rozpoczął i powiedział: „Odsłoń moje oczy, abym ujrzał cuda Twojej Tory” (Ribbi Elazar patach we-amar: gal einaj we-abita nifla’ot mi-Toratecha). Jak wielu jest ludzi głupich, którzy nie wiedzą i nie przyglądają się, by trudzić się Torą (kamma inun bnei nasza tip’szin, de-la jad’in, we-la mistaklin le-isztadla be-Orajta), bo Tora to całe życie, cała wolność i całe dobro – w tym świecie i w przyszłym świecie (begin de-Orajta, kol chajin we-kol cheru, we-kol tuv be-alma dein u-be-alma de-ate). Życie – w tym świecie, bo zasługują na pełne dni w tym świecie (chajin inun be-alma dein, de-jizkun le-jomin szlemin be-hai alma), jak jest powiedziane: „I wypełnię liczbę twoich dni” (kedeamur: et mispar jamecha amalle). I na długie dni w przyszłym świecie, bo to życie doskonałe – życie radości bez smutku (u-le-jomin arichin be-alma de-ate, begin de-inun chajin szlemin – inun chajin de-chedu chaje bela atzivu), życie, które jest życiem (chajin de-inun chajin). Wolność w tym świecie – wolność absolutna (cheru be-alma dein – cheru de-kolla), bo każdy, kto trudzi się nad Torą, nie mogą nad nim panować żadne narody świata (de-kol man de-isztadel be-Orajta, la jachlin le-szalta’a aloi kol ammin de-alma).
Sulam
219) „Otwórz moje oczy, abym ujrzał cuda w Twojej Torze”[7]. Jakże nierozumni są ludzie, którzy nie znają Tory i nie próbują jej zgłębiać. Przecież Tora – to całe życie, cała wolność i całe dobro w tym świecie i w świecie przyszłym. Życie – to w tym świecie, aby ludzie zasłużyli na doskonałe dni w tym świecie i na długowieczność w świecie przyszłym, ponieważ to życie doskonałe – życie w radości, życie bez smutku, prawdziwe życie, wolność w tym świecie, wolność od wszystkiego. Bo nad tym, kto zajmuje się Torą, nie panują narody świata.
220) A jeśli powiesz: „A co z tymi, którzy zostali zabici w czasach prześladowań?” – to był wyrok z góry, jak w przypadku Rabbi Akiby i jego towarzyszy (we-i tejma: inun bnei szemad – gzeira hi mil-eila, ke-gon Rabbi Akiva we-chaweroi), i tak zostało ustalone w myśli (we-kach salik be-machaszawa). To wolność od anioła śmierci, który nie może panować nad nim (cheru de-Malach ha-Mawet, de-la jachil le-szalta’a aloi). I tak rzeczywiście jest – że gdyby człowiek był przywiązany do Drzewa Życia, którym jest Tora (we-hachei hu wadda’i: de-i adam hava itdabbak be-ilana de-chaje, de-ihu Orajta), nie sprowadziłby śmierci ani na siebie, ani na świat (la gareim mota leih u-le-kol alma). I dlatego, gdy Stwórca, niech będzie Błogosławiony, dał Torę Israelowi, co jest o niej napisane? „Wyryte na tablicach” – a już to wyjaśniono (u-begin kach: kad jahahav Kudsza Berich Hu Orajta le-Jisrael, mah ketiw bah? charut al ha-luchot – we-ha okmuha). I gdyby nie zgrzeszyli i nie porzucili Drzewa Życia, nie sprowadziliby śmierci na świat jak na początku (we-ilmale inun la chatu we-szavku ilana de-chaje, la garmu mota le-alma ke-milkadmin). I Stwórca, niech będzie Błogosławiony, powiedział: „Ja powiedziałem: Bogami jesteście i synami Najwyższego wszyscy jesteście” (u-Kudsza Berich Hu amar: ani amarti Elohim atem u-vnei Eljon kullachem). Sami siebie zniszczyliście: „Owszem, jak ludzie pomrzecie…” (chavaltun garmeichon: achen ke-adam temutun we-gomer). I dlatego każdy, kto trudzi się Torą, nie może panować nad nim ten zły wąż, który zaciemnił świat (we-al da: kol man de-isztadal be-Orajta, la jachil le-szalta’a aloi hahu chiwja bisza, de-achszich alma).
Sulam
220) A co z tymi, którzy zostali zgładzeni, którzy zostali unicestwieni przez najwyższą władzę z powodu tego, że zajmowali się Torą w czasie, gdy został wydany zakaz jej studiowania? To wyrok z góry. Jak w przypadku Rabbi Akiwy i jego uczniów, którzy zostali zgładzeni za zajmowanie się Torą. I to było zawarte w wyższym zamyśle podczas stworzenia świata. Lecz zasadniczo Tora to wolność od anioła śmierci – kiedy ten nie ma władzy nad człowiekiem.
Oczywiście, gdyby Adam związał się z Drzewem Życia, czyli z Torą, nie sprowadziłby śmierci ani na siebie, ani na cały świat. Ale ponieważ porzucił Drzewo Życia – Torę – i skosztował z Drzewa poznania, ściągnął śmierć zarówno na siebie, jak i na cały świat. I dlatego, gdy Stwórca dał Torę Israelowi, powiedziano: „Wygrawerowane na tablicach”[8]. I wyjaśnia się, że należy czytać nie „wygrawerowane (charut חרות)”, ale „wolność (cherut חירות)”, ponieważ wtedy nastałaby wolność od anioła śmierci. I gdyby Israel nie zgrzeszyli złotym cielcem i nie porzucili Drzewa Życia – Tory – nie doprowadziliby do tego, że śmierć ponownie wróciła na świat, jak na początku.
Stwórca powiedział: „Rzekłem: «Bogowie jesteście i synowie Najwyższego – wszyscy wy»”[9] – to znaczy w chwili otrzymania Tory – „lecz ponieważ sami to zepsuliście”, tzn. zgrzeszyliście, „dlatego jak człowiek umrzecie”208. Jednak nad każdym, kto zajmuje się Torą, nie ma władzy ten wąż zła, który zaciemnił ziemię.
221) Rabbi Jejsa powiedział (amar Rabbi Jejsa): Jeśli tak, to dlaczego Mosze umarł? Bo jeśli tak, skoro nie zgrzeszył – nie powinien był umrzeć (i hachei, Mosze ammai mit? de-i hachei, kejwan de-la chav, la jamut). Odpowiedział mu: Z pewnością umarł, ale nie mówimy, że panowała nad nim [śmierć] (amar leih: wadda’i mit, aval la szalta’a bei ka-amrinan), tylko że nie umarł przez nią i nie został przez nią skalany, i nie umarł w zwykły sposób, ale przylgnął do Szchiny i odszedł do życia przyszłego świata (ella: la mit al jadoj, we-la ista’av bei, we-la mit wadda’i – ella itdabbak be-Szchinta, we-azel le-chaje alma).
Sulam
221) Jeśli bezgrzeszny nie umiera, to dlaczego umarł Mosze? Umarł, oczywiście – ale anioł śmierci nie miał nad nim władzy. I nie umarł z jego ręki, i nie został przez niego skalany. I dlatego uważa się, że nie umarł, lecz zjednoczył się z Szchiną i odszedł do życia wiecznego.
222) A ten właśnie nazywany jest „żywy”, jak już wyjaśniliśmy, jak jest napisane: „I Benajahu, syn Jehojady, syn człowieka żywego…” (we-hai chaj ikrei, ke-ma de-okimna, di-khtiw: u-Benajahu ben Jehojada ben isz chaj we-gomer). I dlatego każdy, kto trudzi się Torą, posiada wolność od wszystkiego (we-al da, kol man de-isztadal be-Orajta, cheru it leih mi-kolla), w tym świecie – od niewoli innych narodów bałwochwalczych (be-alma dein – mi-szi’abuda de-sze’ar ammin owdej awoda zara), i wolność w świecie przyszłym (cheru be-alma de-ate), ponieważ nie będą od niego żądać sądu w tamtym świecie w ogóle (begin de-la jitbe’un mineih dina be-hahu alma kelal).
Sulam
222) I w takim przypadku nazywany jest żywym. Jak powiedziano: „I Bnajasz, syn Jehojady, ben Isz Chaj (syn człowieka żywego)”[10]. A ten, kto zbliżył się do Stwórcy – nazywany jest żywym. Dlatego każdy, kto zajmuje się Torą, posiada wolność od wszystkiego: wolność w tym świecie – od ujarzmienia przez narody świata, bałwochwalców – i wolność w świecie przyszłym, ponieważ od niego nie będzie się żądać żadnego rozliczenia w tamtym świecie.
223) Przyjdź i zobacz (ta chaze): w Torze znajduje się wiele tajemnic wyższych, ukrytych (be-Orajta, kamma razin ila’in setimin it bah). Dlatego jest napisane: „Cenniejsza jest ona niż perły” (be-gin kach ketiw: jekara hi mi-peninim). Jak wiele skarbów ukrytych jest w niej (kamma genizin temirin it bah), i dlatego, gdy Dawid spojrzał w duchu mądrości i zrozumiał, jak wiele cudów wychodzi z Tory (we-al da: kad istakkal Dawid be-ruacha de-chokhmata, we-jada kamma pelia’in nafkin me-Orajta), otworzył usta i powiedział: „Odsłoń moje oczy, abym ujrzał cuda Twojej Tory” (patach we-amar: gal einaj we-abita nifla’ot mi-Toratecha).
Sulam
223) Ileż nieznanych, wyższych tajemnic zawiera się w Torze, i powiedziano o niej: „Jest cenniejsza niż perły”[11]. Ileż skarbów jest w niej ukrytych – dlatego Dawid, gdy studiował Torę w duchu mądrości i wiedział, jak wiele cudownego znajduje się w Torze, wołał: „Otwórz moje oczy, abym ujrzał cuda w Twojej Torze”206.
[1] Tora, Bereszit, 24:3. „I zaprzysięgnę cię na Stwórcę, Wszechmogącego nieba i Wszechmogącego ziemi, że nie weźmiesz żony dla mojego syna spośród córek Kanaanitów, wśród których mieszkam.”
[2] Prorocy, Malachi, 2:11. „Zdradził Jehuda, i obrzydliwość dokonana została w Israelu i w Jeruszalaim, gdyż Jehuda zbezcześcił świętość Stwórcy, którą umiłował, i ożenił się z córką boga obcego.”
[3] Pisma, Miszlej, 30:21–23. „Pod trzema trzęsie się ziemia, a czterech nie może znieść: sługi, gdy zostaje królem, głupca, gdy się nasyci chlebem, znienawidzonej kobiety, gdy wyjdzie za mąż, i służącej, gdy wypiera swoją panią.”
[4] Tora, Bereszit, 24:7. „Stwórca, Wszechmogący niebios, który wziął mnie z domu ojca mojego i z ziemi mego urodzenia, i który mówił do mnie, i który przysiągł mi mówiąc: ‘Potomstwu twemu dam tę ziemię’, – On pośle swojego anioła przed tobą i weźmiesz stamtąd żonę dla mojego syna.”
[5] Tora, Bereszit, 24:8. „A jeśli kobieta nie będzie chciała pójść za tobą, będziesz zwolniony z tej przysięgi mojej; tylko mojego syna nie zawracaj tam.”
[6] Tora, Bereszit, 24:42. „I przyszedłem dziś do źródła i powiedziałem: ‘Stwórco, Wszechmogący mojego pana Awrahama, jeśli chcesz, spraw, proszę, by moja droga, którą idę, zakończyła się powodzeniem.’”
[7] Pisma, Tehilim, 119:18. „Otwórz moje oczy, abym ujrzał cuda Twojej Tory.”
[8] Tora, Szmot, 32:16. „A tablice były dziełem Wszechmogącego, a pismo – to pismo Wszechmogącego, wyryte na tablicach.”
[9] Pisma, Tehilim, 82:6–7. „Powiedziałem: Jesteście aniołami, synami Najwyższego – wszyscy wy. Lecz jak ludzie umrzecie i jak każdy książę upadniecie.”
[10] Prorocy, Szmuel Bet, 23:20. „Benaiahu, syn Jehojady, syn męża dzielnego, wielki w czynach, z Kawceela – zabił dwóch dzielnych wojowników Moabu, i zszedł, i zabił lwa w cysternie w śnieżny dzień.”
[11] Pisma, Miszlej, 3:15. „Jest cenniejsza niż perły, i żadne z twoich pragnień nie dorównuje jej.”