463) „I zobaczyła Sara syna Hagar Egipcjanki, którego urodziła Awrahamowi, jak się naśmiewa” (wa-tere Sara et ben Hagar ha-Micrit aszer jaldah le-Awraham mecahek). Powiedział Rabbi Chija (amar Rabbi Chija): „Od dnia, gdy urodził się Icchak, a Iszmael nadal był w domu Awrahama (mi-joma de-itjeleid Jicchak, wa-hawa Iszmael be-bejta de-Awraham), imię Iszmaela przestało być wspominane (la istallak Iszmael bi-szma). Tak jak w miejscu, gdzie znajduje się złoto, nie wspomina się o ołowiu (ba-atar de-dahawa szarja, sosfita la idkar kamejha). I dlatego jest powiedziane: „Syna Hagar Egipcjanki” (u-be-gin kach: et ben Hagar ha-Micrit), czyli człowieka, który nie zasługuje na wspomnienie w obecności Icchaka” (gewar de-la jitchaze le-adkara, kamejha de-Jicchak).

Sulam

463) „I zobaczyła Sara syna Hagar Egipcjanki”[1]. Od dnia, gdy urodził się Icchak, a Iszmael był w domu Awrahama, Iszmael nie jest wspominany po imieniu, ponieważ w miejscu, gdzie znajduje się złoto, nie wspomina się o odpadach. Dlatego powiedziano: „syna Hagar Egipcjanki”, a nie „Iszmaela, syna Hagar” – człowieka, którego imienia nie warto wspominać w obecności Icchaka.

464) Powiedział Rabbi Icchak: „I zobaczyła Sara” (amar Rabbi Jicchak: wa-tere Sara), oznacza, że spojrzała na niego wzrokiem wzgardy (be-ejna de-klana). Sara zobaczyła go nie jako syna Awrahama (chamat leih Sara de-la chamat leih be-ejna, de-ihu bera de-Awraham), lecz jako syna Hagar Egipcjanki (ela de-ihu bera de-Hagar ha-Micrit). I dlatego jest napisane: „I zobaczyła Sara” (u-be-gin kach: wa-tere Sara), ponieważ Sara widziała go w ten sposób, a nie Awraham (de-Sara chamat leih be-ejna da, we-lo Awraham). Gdyby chodziło o Awrahama, nie byłoby napisane „syna Hagar”, lecz „swojego syna” (de-ilu be-Awraham, lo ketiw: et ben Hagar, ela et beno).

Sulam

464) „I zobaczyła Sara” oczami, które dostrzegały jedynie hańbę, tak właśnie zobaczyła go Sara – to znaczy, pragnęła widzieć tylko hańbę. „Gdyż tymi oczami nie zobaczyła w nim syna Awrahama, lecz syna Hagar Egipcjanki”. Dlatego powiedziano: „I zobaczyła Sara”, ponieważ tylko Sara widziała go w ten sposób, ale nie Awraham, gdyż o Awrahamie powiedziano nie „syna Hagar”, lecz „swojego syna”.

465) Chodź i zobacz, co jest napisane dalej (ta chaze, lewatar mah ketiw): „I bardzo zmartwiła Awrahama ta sprawa z powodu jego syna” (wa-jera ha-dawar me’od be-ejnej Awraham al odot beno). Nie jest napisane: „z powodu syna Hagar Egipcjanki” (we-lo ketiw: al odot ben Hagar ha-Micrit). Dlatego wcześniej było powiedziane: „I zobaczyła Sara syna Hagar Egipcjanki” (u-be-gin kach: wa-tere Sara et ben Hagar ha-Micrit), a nie zobaczyła go jako syna Awrahama (we-lo chamat de-ihu berej de-Awraham).

Sulam

465) A potem co powiedziano? „I było to bardzo złe w oczach Awrahama ze względu na jego syna”[2]. I nie powiedziano: „Ze względu na syna Hagar Egipcjanki”. Natomiast w przeciwieństwie do tego powiedziano: „I zobaczyła Sara syna Hagar Egipcjanki”, i nie widziała w nim syna Awrahama.

466) Powiedział Rabbi Szymon (amar Rabbi Szimon): „Ten werset jest pochwałą Sary” (haj kera tuszbachta de-Sara ihu), ponieważ zobaczyła, że Iszmael bawił się bałwochwalstwem (be-gin de-chamat leih, de-ka mecachak le-chu”m). Powiedziała: „Na pewno ten nie jest synem Awrahama (amra: wadaj la’aw bera da, bera de-Awraham), by czynić dzieła Awrahama (le-me’ewad owadoj de-Awraham), ale jest synem Hagar Egipcjanki (ela bera de-Hagar ha-Micrit ihu), który powrócił do losu swojej matki” (ahadar le-chulaka de-imej). Dlatego powiedziała do Awrahama: „Wypędź tę niewolnicę i jej syna, bo nie będzie dziedziczył syn tej niewolnicy z moim synem, z Icchakiem” (u-be-gin kach: wa-tomer le-Awraham: garejsz ha-ama ha-zot we-et bena, ki lo jirasz ben ha-ama ha-zot im beni, im Jicchak).

Sulam

466) Ten werset jest pochwałą Sary, ponieważ zobaczyła, że on „bawi się” bałwochwalstwem. Powiedziała ona: „Jest jasne, że ten syn nie jest synem Awrahama, który czyni dzieła Awrahama, lecz jest synem Hagar Egipcjanki, gdyż powrócił do udziału swojej matki”. Dlatego: „I powiedziała ona do Awrahama: «Wypędź tę niewolnicę i jej syna, bo nie będzie dziedziczył syn tej niewolnicy razem z moim synem, z Icchakiem»”[3].

467) Czy można pomyśleć, że Sara miała osobistą zazdrość wobec Hagar lub w imieniu swojego syna? (we-chi salka da’atach de-kanei lah Sara, o li-bra). Gdyby tak było, Stwórca nie zgodziłby się z nią (i hachi, lo odej Kudusza Bericha Hu imma), a przecież jest napisane: „Wszystko, co ci powie Sara, posłuchaj jej głosu” (dichteew: kol aszer tomar eleicha Sara, szema be-kolah). Lecz ponieważ zobaczyła, że Iszmael naśmiewał się z bałwochwalstwa (ela, be-gin de-chamat leih be-chu”m), a jego matka nauczyła go obyczajów bałwochwalstwa (we-imej olfa leih nimmusej de-chu”m), dlatego Sara powiedziała: „Bo syn tej niewolnicy nie będzie dziedziczył” (u-be-gin kach, amrat Sara: ki lo jirasz ben ha-ama ha-zot). Ja wiem, że nigdy nie odziedziczy on udziału w wierze (ana jada’na, de-la jarit le-almin chulaka de-meheim’nuta), i nie będzie miał udziału z moim synem (we-la jehe leih im bri chulaka), ani w tym świecie, ani w przyszłym (lo be-alma dein, we-la be-alma de-ate). I dlatego Stwórca zgodził się z nią (u-be-gin kach, odej imma Kudusza Bericha Hu).

Sulam

467) Czy można sobie wyobrazić, że Sara była zazdrosna o nią lub jej syna i dlatego powiedziała: „Wypędź”? Gdyby tak było, Stwórca nie uznałby jej słów, jak powiedziano: „We wszystkim, co powie ci Sara, słuchaj jej głosu”[4]. Ale ponieważ zobaczyła go podczas oddawania czci bożkom, a praw bałwochwalstwa nauczyła go matka – powiedziała Sara: „Bo nie będzie dziedziczył syn tej niewolnicy” – „wiem, że nigdy nie odziedziczy udziału w wierze i nie będzie miał udziału z moim synem, ani w tym świecie, ani w przyszłym świecie”. I dlatego Stwórca uznał jej słowa.

468) I Stwórca chciał oddzielić jedynie święte potomstwo, jak należy (we-Kudusza Bericha Hu ba’a le-afrasza bilchudoj zar’a kadisza kidka jao). Dlatego stworzył świat (de-be-gin kach, bara alma), ponieważ Israel istniał w Jego woli, zanim świat został stworzony (de-ha Israel salik bi-re’uta de-Kudusza Bericha Hu ad la jibrei alma). I dlatego Awraham wyszedł na świat (u-be-gin kach, nafaq Awraham le-alma), a świat istnieje dzięki niemu (we-alma mitkajjem be-ginejhu). Ale Awraham i Icchak istnieli i nie osiedlili się w swoich miejscach (we-Awraham we-Jicchak kajemu, we-la itjajszewu be-duchtajhu), dopóki nie przyszedł na świat Jaakow (ad de-nafaq Jaakow le-alma).

Sulam

468) A Stwórca chciał wyodrębnić szczególnie święte nasienie, jak przystoi, gdyż dla tego celu stworzył świat. Gdyż Israel powstał w pragnieniu Stwórcy jeszcze przed stworzeniem świata. I dlatego Awraham pojawił się na świecie, a dzięki niemu świat mógł istnieć. Jednak Awraham i Icchak czekali i nie mogli osiąść na swoim miejscu, dopóki na świat nie przyszedł Jaakow.

469) Gdy Jaakow przyszedł na świat (kejwan de-nafaq Jaakow le-alma), Awraham i Icchak zostali utwierdzeni (itkajjemu Awraham we-Jicchak), a cały świat się umocnił (we-itkajjem kol alma). I stamtąd narodził się święty naród (u-mi-taman nafaq am’a kadisza le-alma), i wszystko zostało ustanowione w świętej formie, jak należy (we-itkajjem kolla ke-gawna kadisza, kidka jao). I dlatego Stwórca powiedział Awrahamowi (u-be-gin kach, amar lo Kudusza Bericha Hu): „Wszystko, co ci powie Sara, posłuchaj jej głosu, bo w Icchaku nazwane będzie twoje potomstwo” (kol aszer tomar eleicha Sara szema be-kolah, ki be-Jicchak jikkare lecha zara), a nie w Iszmaelu (we-lo be-Iszmael).

Sulam

469) Gdy Jaakow pojawił się na świecie, siłę otrzymali Awraham i Icchak, a także cały świat. Od Jaakowa wyszedł na świat święty naród i wszystko ustanowiło się po stronie świętości, jak przystoi. Dlatego Stwórca powiedział do niego: „We wszystkim, co powie ci Sara, słuchaj jej głosu, bo w Icchaku będzie nazwane twoje potomstwo” – a nie w Iszmaelu.

470) Co jest napisane dalej? „I poszła, i błąkała się po pustyni Beer-Szewa” (mah ketiw lewatar: wa-telech wa-teta be-midbar Beer-Szewa). Napisano tutaj „błąkała się” (ketiw hacha: wa-teta), a gdzie indziej napisano: „Marnością są ich uczynki, dziełem złudzenia” (u-ketiw hatam: hewel hema ma’aseh ta’atu’im). Ale Stwórca, ze względu na Awrahama, nie porzucił jej ani jej syna (we-Kudusza Bericha Hu, be-ginejhu de-Awraham, la szavek lah we-libra).

Sulam

470) Powiedziano potem: „I poszła, i zabłądziła na pustyni Beer-Szeba”[5]. „I zabłądziła” – oznacza bałwochwalstwo. Jednak Stwórca, dzięki zasługom Awrahama, nie opuścił jej ani jej syna i ocalił ich od pragnienia, mimo że oddawała cześć bożkom.

471) Chodź i zobacz (ta chaze), że na początku, gdy odeszła sprzed Sary (be-kadmejta, kad azlat mi-kammah de-Sara), co jest napisane? „Bo Stwórca usłyszał twoje cierpienie” (mah ketiw: ki szama Haszem el anjech). A teraz, gdy zbłądziła za bałwochwalstwem (we-haszta de-ta’at batar chu”m), mimo że jest napisane: „I podniosła swój głos i zapłakała” (af al gaw de-ketiw: wa-tisa et kolah wa-tewke), co jest napisane? „Bo Elohim usłyszał głos chłopca” (mah ketiw: ki szama Elohim el kol ha-na’ar). A nie jest napisane: „Bo Elohim usłyszał twój głos” (we-lo ketiw: ki szama Elohim et kolech).

Sulam

471) Na początku, kiedy uciekła od Sary, powiedziano: „Bo Stwórca usłyszał twoje cierpienia”[6]. A teraz, gdy zwróciła się ku bałwochwalstwu, choć powiedziano: „I podniosła swój głos i zapłakała”[7], powiedziano: „I usłyszał Stwórca głos młodzieńca”[8], a nie „I usłyszał Stwórca twój głos”.

472) „Tam, gdzie jest teraz” (ba-aszer hu szam). To już zostało wyjaśnione (ha okemuha), że nie był on podległy karze wobec sądu na wysokościach (de-la’aw bar onasza hu le-gabei bej dina dil-ejla). Ponieważ sąd na dole wymierza kary od trzynastego roku życia i wyżej (de-ha bej dina dil-tata, anszin mi-tlajsar sznin u-le-ejla), a sąd na górze od dwudziestu lat i dalej (u-bej dina dil-ejla, me-esrim sznin u-lehal’a). I chociaż był winny (we-af al gaw de-chajjewa hawa), to nie był jeszcze podległy karze (la’aw bar onasza ihu). I to już zostało wyjaśnione (we-ha okemuha), a to jest to, co jest napisane: „Tam, gdzie jest teraz” (we-da hu dichteew: ba-aszer hu szam).

Sulam

472) „Stamtąd, gdzie był”. Iszmael nie podlegał karze wyższego sądu, ponieważ niższy sąd wymierza karę od trzynastego roku życia, a wyższy sąd karze od dwudziestego roku życia. Dlatego, chociaż był grzesznikiem, nie podlegał karze. I powiedziano: „Stamtąd, gdzie był” – ponieważ miał mniej niż dwadzieścia lat, dlatego Stwórca go ocalił.

473) Powiedział Rabbi Elazar: „Jeśli tak, to ten, kto odchodzi z tego świata, zanim osiągnie dwadzieścia lat, skąd jest karany?” (amar Rabbi Elazar: i hachi, maan de-istallak me-alma, ad la maton jomoj le-esrin sznin, me’an atar it’anasz). Ponieważ od trzynastego roku w dół nie jest jeszcze podległy karze (be-gin de-ha mi-tlajsar sznin u-le-tata, la’aw bar onasza ihu), ale tylko z powodu grzechów ojców (ela be-chet’oj da-aboj). A od trzynastego roku wzwyż, co się dzieje? (awal mi-tlajsar sznin u-le’eila mahu). Odpowiedział mu: „Stwórca ma nad nim litość, aby odszedł jako niewinny, i daje mu dobrą nagrodę w tamtym świecie (amar lo: Kudusza Bericha Hu chas alejhu, de-lejmut zakai, we-jahew leih agar taw be-hahu alma). Ale nie pozwala, by umarł jako winny i został ukarany w tamtym świecie (we-la lejmut chajjew, de-jit’anasz be-hahu alma). I to już zostało wyjaśnione” (we-okemuha).

Sulam

473) W takim razie ten, kto odchodzi ze świata, zanim osiągnie dwadzieścia lat, z jakiego powodu ponosi śmierć? Przecież do trzynastego roku życia, chociaż nie podlega karze, to jednak jest karany i umiera za grzechy ojca, będąc nadal pod jego władzą. Ale przecież od trzynastego roku życia wychodzi już spod władzy ojca, więc dlaczego ponosi karę i umiera, skoro wciąż nie podlega osądowi? Rzecz w tym, że Stwórca oszczędza go, pozwalając mu umrzeć jako sprawiedliwemu – i daje mu dobre wynagrodzenie w wiecznym świecie. I już nie umrze jako grzesznik, który otrzymuje karę w tym świecie.

474) Powiedział mu: „A jeśli jest winny, ale nie osiągnął jeszcze dwudziestu lat, co się z nim dzieje? (amar lo: i chajjewa hu, we-la maton jomoj le-esrin sznin, mahu). Skoro odszedł z tego świata, jaką karę otrzymuje? (kejwan de-istallak me-alma, be-maj hu onasjej). Odpowiedział mu: „Na tym spełnia się to, co jest napisane: „A są tacy, którzy giną bez sądu” (amar lo: be-da itkajjem, we-jesz nispa be-lo miszpat)”. Ponieważ gdy kara schodzi na świat (de-kad onasza nachit le-alma), może on być przypadkową ofiarą, bez zamierzenia (ihu a’ara be-la kawana), zarówno na górze, jak i na dole (le-ejla we-tata). W rękach niszczyciela zostaje ukarany, gdy nie ma nad nim nadzoru z góry (be-hahu mechabla, we-jit’anasz, kad la aszgachu alejh mi-le’eila).

Sulam

474) Jeśli grzesznik, który nie osiągnął dwudziestu lat, odchodzi ze świata, to skąd pochodzi jego kara? Przecież nie można powiedzieć: „aby umarł jako sprawiedliwy”, ponieważ jest grzesznikiem, a nie sprawiedliwym.

On jest karany bez sądu. Gdyż kiedy kara zstępuje na świat, ten, kto nie ukończył jeszcze dwudziestu lat, natrafia na niszczyciela, który przyszedł wymierzyć karę, bez intencji ze strony wyższego sądu i bez intencji ze strony niższego sądu, i ponosi karę tylko dlatego, że nie dopatrzono go z góry, nie ochroniono go przed tym, by nie natknął się na niszczyciela. A gdy już na niego natrafił, ten nie odróżnia dobrego od złego.

475) I o nim jest napisane: „Jego własne grzechy pochwycą niegodziwca” (wa-alejhu ketiw: awonotaw jilke’dunu et ha-rasha). Nie czytaj tego jako „aby zwiększyć”, lecz jako „kto nie osiągnął swoich dni, by zostać ukaranym” (al tikra le-asgaha, maan de-la maton jomoj le-it’anasza). To jego własne grzechy go pochwycą, a nie sąd na wysokościach (awonotaw jilke’dunu, we-la bej dina di-le’eila), i on zostanie związany pętami swojego grzechu, a nie przez sąd na dole (u-be-chablej chattato jitamech, we-la bej dina di-letata). Dlatego jest napisane: „Bo Elohim usłyszał głos chłopca tam, gdzie jest” (u-be-gin kach ketiw: ki szama Elohim el kol ha-na’ar ba-aszer hu szam).

Sulam

475) I o nim powiedziano: „Jego własne nieprawości czyhają na grzesznika (et ha-rasza), i więzy jego grzechu trzymają go”[9]. Przyimek „et” obejmuje tego, dla kogo jeszcze nie nadszedł czas kary. „Jego własne nieprawości czyhają” na niego – a nie wyższy sąd, „i więzy jego grzechu trzymają go” – a nie niższy sąd. Dlatego powiedziano: „Bo usłyszał Stwórca głos młodzieńca stamtąd, gdzie był” – ponieważ jeszcze nie należało mu się ukaranie za jego grzechy. I dlatego: „Usłyszał Stwórca jego głos”, chociaż był grzesznikiem.


[1] Tora, Bereszit, 21:9. „I zobaczyła Sara syna Hagar Egipcjanki, którego urodziła Awrahamowi, że naśmiewa się”.
[2] Tora, Bereszit, 21:11. „I było to bardzo złe w oczach Awrahama z powodu jego syna”.
[3] Tora, Bereszit, 21:10. „I powiedziała Sara do Awrahama: ‘Wypędź tę niewolnicę i jej syna, bo nie odziedziczy syn tej niewolnicy razem z moim synem, Icchakiem’”.
[4] Tora, Bereszit, 21:12. „I powiedział Stwórca do Awrahama: ‘Niech to nie będzie złe w twoich oczach ze względu na chłopca i twoją służebnicę. We wszystkim, co ci powie Sara, posłuchaj jej głosu, bo w Icchaku nazwane będzie twoje potomstwo’”.
[5] Tora, Bereszit, 21:14. „I wstał Awraham wcześnie rano, i wziął chleb oraz bukłak z wodą, i dał Hagar, kładąc to na jej ramię, i dziecko, i odprawił ją. I odeszła, i błąkała się po pustyni Beer-Szewy”.
[6] Tora, Bereszit, 16:11. „I powiedział jej anioł Stwórcy: ‘Oto poczęłaś i urodzisz syna, i nazwiesz go Iszmael, bo Stwórca usłyszał twoje cierpienie’”.
[7] Tora, Bereszit, 21:16. „I odeszła, i usiadła w oddali, jakby na odległość strzału z łuku, bo powiedziała: ‘Nie chcę patrzeć na śmierć dziecka’. I usiadła w oddali, i podniosła swój głos, i zapłakała”.
[8] Tora, Bereszit, 21:17. „I usłyszał Stwórca głos chłopca, i zawołał anioł Stwórcy do Hagar z niebios, i powiedział jej: ‘Co ci, Hagar? Nie bój się, bo Stwórca usłyszał głos chłopca tam, gdzie jest’”.
[9] Pisma, Miszlej, 5:22. „Winy bezbożnego go schwytają, a w więzach swojego grzechu zostanie uwięziony”.