155) „I powiedział Jehuda do Onana: «Idź do żony twojego brata»” itd. (wajomer Jehuda le-Onan: bo el eszet achicha we-gomer). Rabbi Szymon rozpoczął i powiedział: „Zbudziłem z północy i przyszedł, ze wschodu słońca wezwie w moim imieniu, i przyjdzie dostojnicy jak glina, i jak garncarz podepcze glinę” (ribbi Szimon ptach we-amar: ha’iroti mi-cafon wajat mi-mizrach szemesz, jikra biszmi, we-jawo sganim kemo chomer, u-kemo jotzer jirmas tit). Chodź i zobacz, jak wielu jest ludzi głupich, którzy nie wiedzą i nie patrzą, by poznać drogi Stwórcy, że wszyscy śpią i nie budzą się – sen na ich młodzieńcach (ta chaze, kama inun bnej nasza tipeszin, de-la jad’in we-la mistaklin le-minda archoy de-kudsza berich hu, de-ha kullhu najemin, de-la mit’are, szinta be-churejhon).
Sulam
155) „I rzekł Jehuda do Onana: «Wejdź do żony brata swego i poślub ją»”. Przemówił Rabbi Szimon, ogłaszając: „«Wzbudziłem z północy – i przyszedł, ze wschodu słońca będzie wzywał imienia Mojego, i przybędą władcy jak glina, i będzie on jak garncarz depczący glinianą masę»”[1]. Jakże nierozumni są ludzie, którzy nie znają i nie badają dróg Stwórcy, aby je poznać. Bo wszyscy oni śpią, i sen nie opuszcza ich powiek.
156) Chodź i zobacz, Stwórca uczynił człowieka na wzór tego, co w górze – wszystko jest w mądrości (ta chaze, kudsza berich hu awad lejej le-bar nasz, ke-gawnad de-le’ejla, kolla ihu be-chokhmata), bo nie masz żadnego kształtu i żadnego członka w człowieku, który nie byłby ustanowiony według wyższej mądrości (de-lejt lach szajfa we-szajfa be-bar nasz, de-la kajma be-chokhmata ila’a). Ponieważ kiedy cały korpus zostaje przygotowany w swoich kształtach jak należy, Stwórca uczestniczy z nim i wnosi w niego świętą duszę (de-ha kejwan de-ittakkan kol gufa be-szajfoj kidka jaot, kudsza berich hu isztataf bahadej, we-a’eel bej niszmata kadisza), aby nauczyć człowieka kroczenia drogami Tory i przestrzegania jej przykazań, żeby człowiek mógł być naprawiony jak należy (be-gin le-olafa lej le-bar nasz, le-mehak be-archoj de-orajta, u-le-mitar pikudoj, be-gin de-jittakkan bar nasz kidka jaot).
Sulam
156) „Stwórca stworzył człowieka na wzór wyższy, wszystko uczynił w mądrości. I nie ma w człowieku ani jednego organu, który nie byłby ustanowiony według najwyższej mądrości, a każdy organ wskazuje na szczególny stopień. Bo po tym, jak całe ciało ze wszystkimi swoimi organami zostaje naprawione jak należy, Stwórca wspiera go i wprowadza w niego świętą duszę, pragnąc nauczyć człowieka kroczyć drogami Tory i wypełniać Jego przykazania, aby człowiek został naprawiony w sposób właściwy, jak powiedziano: «Dusza człowieka będzie go nauczać».”
157) I ponieważ jest w nim święta neszama, człowiek powinien dążyć do ukazania w świecie formy Wyższego Króla (u-vegin de-it bej niszmata kadisza, mibaej lej le-bar nasz, le-asga’a de-dijokna de-Malka ila’a be-alma). A tajemnica ta: że ten strumień, który płynie i wypływa, nigdy nie przerywa swoich wód (we-raza da: de-ha hahu nahar de-nagejd we-nafeq, la pasqan mejmoj le-olmin), i dlatego człowiek powinien dbać, aby jego strumień i źródło nie zostały przerwane w tym świecie (we-al da mibaej lej le-bar nasz, de-la jafsiq nahara u-mekora di-lej be-hai alma). I za każdym razem, gdy człowiek nie odnosi powodzenia w tym świecie, Stwórca wykorzenia go i sadzi ponownie wiele razy jak wcześniej (we-kol zimna de-bar nasz la jaclach be-hai alma, kudsza berich hu akar lej, we-nata lej be-kamma zimnin ke-milkadmin).
Sulam
157) „I ponieważ jest w nim święta dusza, jest godny rodzić synów na obraz i podobieństwo Stwórcy, i dlatego człowiekowi przystoi pomnażać w świecie obraz Wyższego Króla. A ponieważ u «rzeki, biorącej początek i wypływającej z Edenu»”, czyli u wyższego Jesod, „wody nie ustają nigdy[2], dlatego człowiek powinien dbać o to, by rzeka i jego źródło nie wyschły w tym świecie, i by rodził synów.”
„I zawsze, gdy człowiekowi nie udaje się w tym świecie zrodzić synów, Stwórca wykorzenia go z tego świata i przesadza z powrotem, jak na początku, wiele razy. To znaczy: człowiek umiera i odbywa powtórne wcielenie, wielokrotnie przychodząc na świat, aż będzie mógł zrodzić synów.”
158) Chodź i zobacz, co jest napisane: „Zbudziłem z północy i przyszedł” (ta chaze, ma ketiw: ha’iroti mi-cafon wajat). „Zbudziłem” – to jest przebudzenie ziwugu człowieka w tym świecie, które jest przebudzeniem ze strony północy (ha’iroti – da it’aruta de-ziwuga de-bar nasz be-hai alma, de-ihu it’aruta mi-sitra de-cafon). „I przyszedł” – to jest święta dusza, która przychodzi z góry i Stwórca posyła ją z góry, przychodzi do tego świata i wchodzi w ludzi, jak powiedzieliśmy (wajat – da hi niszmata kadisza, de-atja mi-le’ejla, we-kudsza berich hu meszadar la mi-le’ejla, atja be-hai alma, we-a’alat be-go bnej nasza, kidkaamaran).
Sulam
158) „Wzbudziłem z północy, i przyszedł”. „Wzbudziłem” – to przebudzenie ziwugu człowieka w tym świecie, przebudzenie ze strony północnej, to znaczy z lewej strony. „I przyszedł” – to święta dusza, przychodząca z góry, którą Stwórca posyła z wysokości, i ona przychodzi na ten świat i wstępuje w ludzi.
159) „Od wschodu słońca” – to jest miejsce owego strumienia, który płynie i wypływa, z którego wychodzi dusza i rozjaśnia się (mi-mizrach szemesz: da atar de-hahu nahar de-nagejd we-nafeq, de-mi-taman nafqat niszmata, we-itnehejrath). „I przybędą władcy” – to są moce świata, które przychodzą z powodu tego przebudzenia dusz (we-jawo sganim – ilejn inun chejlin de-alma, de-atjin begin hahu it’aruta de-niszmatin). „Jak glina” – na wzór tego, jak człowiek budzi się w ciele (kemo chomer – ke-gawnad de-it’ar bar nasz, be-gufa).
Sulam
159) „Od wschodu słońca” – to miejsce tej właśnie rzeki, która bierze początek i wypływa, to znaczy Tiferet, będący miejscem Jesodu, skąd wychodzi i rodzi się dusza oraz świeci. Bo dusze pochodzą ze ziwugu Tiferet i Malchut.
„I przybędą władcy” – to zastępy świata. Nukwa nazywana jest „światem”, a jej zastępy to aniołowie, którzy przychodzą wraz z przebudzeniem dusz, to znaczy: rodzą się razem z nimi.
„Jak glina” – czyli podobnie jak przebudzenie człowieka w jego ciele, które nazywane jest gliną.
160) Ponieważ z tego powodu Stwórca czyni ziwugim i posyła dusze do świata (de-ha begin da, kudsza berich hu awed ziwugin, we-ateel niszmatin be-alma), a połączenie znajduje się na górze i na dole, a źródłem wszystkiego jest Błogosławiony (we-chawruta isztakach le-ejla we-tatta, u-mekora de-kolla hu Baruch). I dlatego Stwórca stworzył człowieka, aby starał się chodzić Jego drogami i aby nigdy nie przerywał swego źródła i swego wypływu na wieki (u-vegin kach, kudsza berich hu awad lej le-bar nasz, begin le-isztadala be-archoj, we-la jafsiq mekorejhu u-mabu’a di-lej le-olmin).
Sulam
160) Bo właśnie dlatego Stwórca czyni ziwugi i posyła dusze do świata, a ten ziwug odbywa się na górze i na dole, a źródłem wszystkiego jest On, Błogosławiony. I dlatego Stwórca stworzył człowieka, aby ten pilnie kroczył Jego drogami i nigdy nie przerywał swojego źródła ani swojego strumienia, lecz rodził synów.
161) A każdy, kto przerywa swoje źródło, gdy odchodzi z tego świata, ten człowiek nie wchodzi w zasłonę i nie otrzymuje udziału w tamtym świecie (we-kol man de-faseq mekorejhu, kad nafik me-hai alma, hahu bar nasz la a’al be-pargoda, we-la natil chulak be-hahu alma). Chodź i zobacz, jest napisane: „Nie jako pustkowiem ją stworzył, lecz dla zamieszkania ją ukształtował” – że Stwórca z tego powodu uczynił człowieka jak należy, jak powiedzieliśmy (ta chaze, ketiw: lo tohu bera’a, le-szewet jecarah – de-kudsza berich hu begin da awad lej le-bar nasz kidka jaot, kid-amaran), i Stwórca uczynił dobro z tym światem (we-kudsza berich hu awad tibu im alma). Chodź i zobacz, co jest napisane: „I dodał Awraham, i wziął kobietę, a jej imię było Ketura” – tajemnica, że neszama przyszła, by zostać naprawiona jak poprzednio (ta chaze, ma ketiw: wajosef Awraham wajikkach isza, uszma Ketura – raza de-niszmata atat le-ittakkana, ke-milkadmin).
Sulam
161) I każdy, kto przerwał swoje źródło, nie rodząc synów, gdy opuści ten świat, nie wejdzie w dział Stwórcy i nie otrzyma udziału w tamtym świecie. Powiedziano: „Nie na próżno stworzył ją – aby była zamieszkana, uczynił ją”[3]. Dlatego stworzył On człowieka na wyższe podobieństwo[4], ponieważ Stwórca okazuje światu miłosierdzie.
Powiedziano: „I ponownie wziął Awraham żonę, imieniem Ketura”[5]. Dusza najpierw wchodzi w ciało, aby się naprawić.
Wyjaśnienie. Awraham – to dusza, żona – to ciało. Powiedziano: „I ponownie wziął Awraham żonę” – czyli po tym, jak dusza opuściła ciało, ponownie weszła do ciała, aby naprawić to, czego nie naprawiła, będąc w pierwszym ciele.
162) Chodź i zobacz, o tym ciele co jest napisane: „A Stwórca chciał go zgnieść, zadał mu chorobę. Jeżeli uczyni z jego duszy ofiarę za winę, ujrzy potomstwo, przedłuży dni, i to, czego pragnie Stwórca, powiedzie się w jego ręce” (ta chaze, hahu gufa, ma ketiw: wa-AWAJa chafec dakk’o hechli, im tasim aszam nafsho, jire zer’a, ja’arich jamim, we-chefec AWAJa be-jado jiclach). „A Stwórca chciał go zgnieść” – ten werset należy rozważyć: dlaczego „chciał”? – aby został oczyszczony (wa-AWAJa chafac dakk’o – haj kra it le-istakkala bej: amaj chafec? begin de-jitdakkej). „Jeżeli uczyni” – powinno być napisane: „jeśli uczyni” – co znaczy „jeżeli uczyni”? (im tasim aszam – im jasim aszam mibaej lej; maj im tasim?). Ale do duszy odnosi się ta mowa – jeśli ta dusza chce być naprawiona jak należy, „ujrzy potomstwo”, ponieważ ta dusza chodziła i wędrowała, a ona jest przeznaczona, by wejść w to potomstwo, z którym człowiek zajął się prokreacją (ela le-niszmata ahadar mila – i hahi niszmata baj’a le-ittakkana kidka jaot, jire zer’a, begin de-hahi niszmata azlat we-szatat, we-ihi zmina le-a’ala be-hahu zer’a, de-itasak ba bar nasz be-prija u-rewija), i wtedy „przedłuży dni”, a „to, czego pragnie Stwórca” – to jest Tora, „powiedzie się w jego ręce” (u-kedejn ja’arich jamim, we-chefec AWAJa da orajta, be-jedej aclach).
Sulam
162) Powiedziano o tym ciele: „Stwórca zechciał skruszyć go chorobami. Jeśli złoży swoją duszę na ofiarę za winę, ujrzy potomstwo, przedłuży dni, i wola Stwórcy przez jego rękę się spełni”[6]. „Stwórca zechciał skruszyć go chorobami” – dlaczego Stwórca tego pragnie? Aby ciało zostało oczyszczone. „Jeśli złoży swoją duszę na ofiarę za winę” – jeśli dusza pragnie naprawić się jak należy, „ujrzy potomstwo” – ponieważ dusza kontynuuje swoje wędrówki i nie ma dla niej miejsca spoczynku, i musi wejść w to potomstwo, które człowiek zrodził zgodnie z przykazaniem: „bądźcie płodni i rozmnażajcie się”. I wtedy: „przedłuży dni, i wola Stwórcy” – to Tora, „przez niego się spełni”. Ale jeśli nie zasłużył na synów, Tora mu nie pomoże.
163) Chodź i zobacz, nawet jeśli człowiek trudzi się w Torze dniem i nocą, a jego źródło i wypływ trwają w nim na darmo, nie ma on miejsca, by wejść do zasłony (ta chaze, af al gaw de-bar nasz isztadal be-orajta jomama we-lejlaja, u-mekorejhu u-mabu’ejhu kajma bej le-magganah, leit lej atar le-a’ala le-pargoda). A oto powiedziano: studnia wody – jeśli to źródło i wypływ nie wchodzą w nią, nie jest ona studnią (we-ha itmar: de-bejra de-maja, i hahu mekora u-mabu’a la a’al bej, lahu ihu be’er). Bo studnia i źródło są jednym, i tajemnica ta jest jedna – i to już wyjaśniliśmy (de-bejra u-mekora kachada inun, we-raza chada ihu, we-okimna).
Sulam
163) I choć człowiek zajmował się Torą dniem i nocą, jeśli jego źródło i strumień pozostają w nim bezczynne, czyli nie rodzi on synów, nie ma dla niego miejsca, by wejść w granice Stwórcy. Bo jeśli źródło nie wpływa do studni z wodą, to nie jest to studnia, ponieważ studnia i źródło są jednym. Kto nie ma synów, to jakby jego źródło nie weszło w niego, nie bije w nim.
164) Napisano: „Na próżno wstajecie wcześnie, późno siadając, jedzący chleb boleści – tak daje umiłowanemu swemu sen” (ketiw: szaw lachem maszkimmej kum, me-acharej szewet, ochlej lechem ha-acawim – ken jitten le-jedido szena). Chodź i zobacz, jak bardzo umiłowane są słowa Tory, bo każde słowo Tory zawiera w sobie tajemnice wyższe i święte (ta chaze, kama chawibin inun milej de-orajta, de-kol mila u-mila de-orajta, it bej razin ila’in kadiszin). I oto powiedziano, że kiedy Stwórca dał Torę Israelowi, wszystkie skarby wyższe i święte dał im w Torze, i wszystkie zostały dane im, Israelowi, w chwili, gdy przyjęli Torę na Synaju (we-ha itmar: de-kad jahaw kudsza berich hu orajta le-Israel, kol g’nizin ila’in kadiszin, kullhu jehaw lehu be-orajta, we-kullhu itjehibu lehu le-Israel be-sza’ta de-kabbilu orajta be-Sinaj).
Sulam
164) Powiedziano: „Na próżno to dla was, którzy wstajecie wcześnie i późno kładziecie się, którzy jecie chleb boleści. Sen daje On umiłowanemu swemu”[7]. Zobaczcie, jak cenne są słowa Tory. W każdym słowie Tory ukryte są najwyższe, święte tajemnice. Gdy Stwórca dał Torę Israelowi – wszystkie najwyższe, święte tajemnice zawarł w Torze. I wszystkie one zostały dane Israelowi, gdy otrzymali Torę na Synaju.
165) Chodź i zobacz: „Na próżno wstajecie wcześnie” – to są ci samotni, którzy istnieją, ale nie są parą, mężczyzną i kobietą, jak należy (ta chaze, szaw lachem maszkimmej kum – ilejn inun jechidin de-isztakachu de-la aw inun de-char u-nukwa kidka jaot), i wstają rano do swojej pracy, jak powiedziano: „Jest jeden i nie ma drugiego” itd., „i nie ma końca całemu jego trudowi” (we-akdeman be-cafra le-avidtajhu, ke-ma de-at amar: jesz echad we-en szeni we-gomer, we-en kec le-kol amalo). „Późno siadając” – opóźniają odpoczynek, jak powiedziano: „bo w nim odpoczął” (me-acharej szewet – meacharin najcha, ke-ma de-at amar: ki wo szawat), ponieważ kobieta wobec mężczyzny jest rzeczywiście odpoczynkiem dla niego (begin de-iteta le-gabei bar nasz, ihi najcha le-gabei waddej).
Sulam
165) „Na próżno to dla was, którzy wcześnie wstajecie” – to samotni, którzy nie mają żony i nie stanowią pary: zachar i nekewa, jak jest to wymagane, a wstają rano do swojej pracy. „Późno siadający” – to ci, którzy późno kładą się spać, czyli ci, którzy późno się żenią, ponieważ „siedzenie” oznacza „odpoczynek”, jak powiedziano: „Bo w tym dniu odpoczął”[8] – ponieważ żona jest, oczywiście, odpoczynkiem dla męża.
166) „Jedzący chleb boleści” – czym jest „chleb boleści”? Gdy człowiek ma dzieci, ten chleb, który je, je z radością i z pragnieniem serca (ochlej lechem ha-acawim – maj lechem ha-acawim? de-kad bar nasz it lej benin, hahu nachama de-achil, achil lej be-chedwa u-vir’uta de-liba). A ten, kto nie ma dzieci, ten chleb, który je, to jest chleb smutku (we-hahu de-lejt lej benin, hahu nachama de-achil, ihu nachama de-aciwuta). I ci rzeczywiście są jedzącymi chleb boleści (we-ilejn inun ochlej lechem ha-acawim waddej).
Sulam
166) „Jedzący chleb boleści”. Co oznacza „chleb boleści”? Gdy człowiek ma synów, chleb, który spożywa, je z radością, według pragnienia serca. A ten, kto nie ma synów, chleb, który je – to „chleb boleści”. I tacy właśnie są „jedzącymi chleb boleści”.
167) „Tak daje umiłowanemu swemu sen” – co znaczy: „daje umiłowanemu”? To jest ten, którego źródło jest błogosławione, że Stwórca daje mu sen w tamtym świecie (ken jitten le-jedido szena – maj jitten le-jedido? da hu de-mekorejhu mewarech, de-kudsza berich hu jehaw lej szena be-hahu alma), jak powiedziano: „I położysz się, a twój sen będzie przyjemny” (kedeamur: we-szachawta, we-arwa szenatecha). Ponieważ ma udział w przyszłym świecie, ponieważ ten człowiek położy się i będzie rozkoszował się w tamtym świecie jak należy (begin de-it lej chulaka be-alma de-ate, begin de-hahu bar nasz szachiv, we-jithanej be-hahu alma de-ate kidka jaot).
Sulam
167) „Sen daje On umiłowanemu swemu”. Co to znaczy: „daje On umiłowanemu swemu”? Temu, którego źródło jest błogosławione, kto ma synów, Stwórca daje sen w tym świecie, ponieważ ma on udział w świecie przyszłym. Dlatego taki człowiek leży w grobie i rozkoszuje się w świecie przyszłym, jak należy.
168) „Jest jeden, a nie ma drugiego” itd. „Jest jeden” to człowiek, który jest samotny na świecie, nie samotny jak należy, lecz taki, który jest bez ziwugu (jesz echad – da hu bar nasz de-ihu jechidaj be-alma, la jechidaj kidka jaot, ela de-ihu be-la ziwuga). „A nie ma drugiego” – że nie ma przy nim oparcia (we-en szeni – de-lejt immejhu samech). Także imienia syna w Israelu nie pozostawił i nie ma brata, który mógłby go naprawić (gam ben de-jokim szemej be-Israel la szawak, we-ach le-ajta’a lej le-tikkuna).
Sulam
168) „Bywa samotny, i nie ma drugiego – ani syna, ani brata, i nie ma końca całej jego pracy, a oczy jego nie nasycają się bogactwem. «Dla kogoż się trudzę i pozbawiam duszę moją dobra?» To również marność i złe zajęcie”[9]. „Bywa samotny” – to człowiek, który jest sam na świecie. Nie samotny w sposób właściwy, nie jedyny w mądrości, lecz taki, który nie ma żony. „I nie ma drugiego” – nie ma przy nim wsparcia, żony. „Ani syna” – który zachowałby jego imię w Israelu, nie zostawił. „Ani brata” – który doprowadziłby go do naprawy, to znaczy poprzez lewirat[10] – nie ma.
169) „I nie ma końca całemu jego trudowi” – to ten, który trudzi się stale, wstając wcześnie dniem i nocą (we-en kec le-kol amalo – de-ihu amel tadir, de-akdem jomama we-lelaja). „Także jego oko nie nasyci się bogactwem” – i nie ma w nim serca, by spojrzeć i powiedzieć: „Dla kogo ja się trudzę i pozbawiam swoją duszę dobra?” (gam ejno lo tisba oszer, we-lejt lej liba le-ashgacha, u-le-mejmar: le-mi ani amel, u-mechasser et nafszi mi-towa). A jeśli powiesz, że dlatego, że może jeść i pić więcej, i będzie czynić ucztowanie codziennie nieustannie – nie tak jest, bo dusza nie rozkoszuje się z tego (we-i tejma: de-begin de-jechol we-jisztej jatir, we-jaawed misztaja be-kol joma tadir – la hawey, de-ha nafsza la ithanei minej). Lecz rzeczywiście on pozbawia swoją duszę dobra światła przyszłego świata, ponieważ ta dusza jest pozbawiona – nie została ukończona jak należy (ela waddej ihu mechasser le-nafszej, mi-tibu de-nehora de-alma de-ate, begin de-da hi nafsza chasra, de-la isztallemat kidka jaot). Chodź i zobacz, jak bardzo Stwórca troszczy się o swoje dzieła, ponieważ pragnie, aby się naprawiły i nie zginęły z tamtego świata, jak powiedzieliśmy (ta chaze, kama chas kudsza berich hu al owadoj, begin de-ka baej de-jittakkan, we-la jittawed me-hahu alma de-ate, kidkaamaran).
Sulam
169) „I nie ma końca całej jego pracy” – nieustannie się trudzi, poganiając siebie dniem i nocą, lecz jego serce nie odczuwa tego, aby się zatrzymać i powiedzieć: „Dla kogoż się trudzę i pozbawiam duszę swoją dobra?”. Można by powiedzieć, że trudzi się po to, by dużo jeść i pić i urządzać uczty każdego dnia, bez końca. Ale tak nie jest, bo dusza nie czerpie z tego prawdziwego nasłodzenia.
I oczywiście pozbawia swoją duszę dobra, zawartego w świetle przyszłego świata, ponieważ ta dusza pozostaje w braku i nie została wypełniona jak należy. I zobacz, jak miłosierny jest Stwórca względem swoich dzieł, czyli wprowadza go w ponowne wcielenie (gilgul) dla naprawy, ponieważ pragnie, aby się naprawił i nie zniknął z przyszłego świata.
170) Rabbi Chija zapytał: ten, który jest sprawiedliwy i doskonały, i trudzi się w Torze dniem i nocą, i wszystkie jego czyny są dla imienia Stwórcy, a nie zasłużył na dzieci w tym świecie – taki, który starał się o nie, ale nie zasłużył, albo miał je, lecz zmarły – co z nimi będzie w przyszłym świecie? (ribbi Chija baa: haj de-ihu zakka’a szlema, we-isztadal be-orajta jomej we-lelej, we-kol owadoj li-szma de-kudsza berich hu, we-la zakka li-benin be-hai alma, k’gon de-isztadal behu we-la zakka, o de-hawu lej u-mejtu – ma inun le-alma de-ate?). Rabbi Jose powiedział do niego: jego czyny i ta Tora bronią go w tamtym świecie (amar lo ribbi Jose: owadoj, we-hahi orajta, ka magenan alej le-hahu alma).
Sulam
170) Jeśli jest on doskonałym sprawiedliwym i zajmował się Torą dniem i nocą, a wszystkie jego czyny były dla Imienia Stwórcy, lecz nie zasłużył na synów w tym świecie, albo starał się, lecz nie zasłużył, albo miał synów, którzy zmarli – co będzie z nim w świecie przyszłym? Jego czyny i Tora chronią go, aby zasłużył na przyszły świat.
171) Rabbi Icchak powiedział: o nich i o tych prawdziwie sprawiedliwych jest napisane: „Tak powiedział Stwórca eunuchom, którzy strzegą Moich Szabatów i wybierają to, w czym mam upodobanie, i trzymają się Mojego przymierza” (amar ribbi Jicchak: alajhu, we-al inun zakka’ej kszhot, alajhu ketiw: ko amar AWAJa la-sarisim aszer jiszmru et szabtotaj, u-vacharu ba-aszer chafaceti, u-machazikim bi-beriti). Co jest napisane dalej? „I dam im w Moim domu i w Moich murach miejsce i imię lepsze niż synowie i córki – imię wieczne dam mu, które nie zostanie wymazane” (ma ketiw batrej: we-natati lahem be-bejti u-vechomotaj jad wa-szem tow mi-banim u-mi-banot, szem olam eten lo aszer lo jikare’t), ponieważ ci mają udział w przyszłym świecie (begin de-illejn it lon chulaka le-alma de-ate). Rabbi Jose powiedział do niego: właściwie to jest i pięknie (amar lej ribbi Jose: jaot hu we-szapir).
Sulam
171) I tych, i tamtych nazywa się prawdziwymi sprawiedliwymi. Powiedziano o nich: „Bo tak mówi Stwórca o eunuchach, którzy strzegą Moich szabatonów, wybierają to, co Mi się podoba, i trzymają się Mojego przymierza”[11]. A zaraz potem powiedziano: „I dam im w Moim domu i w Moich murach pamiątkę i imię lepsze niż synów i córek, dam im imię wieczne, które nie będzie zgładzone” – ponieważ mają udział w świecie przyszłym.
172) Chodź i zobacz, sprawiedliwy doskonały, u którego wszystkie te rzeczy były obecne i który został ukończony jak należy, a umarł bez dzieci – oto dziedziczy on swoje miejsce w tamtym świecie. Czy jego żona potrzebuje lewiratu, czy nie? (ta chaze, zakka’a szelim da-hawu kol ilejn bej, we-isztalem kidka jaot, u-mejt be-la benin – we-ha ka jarit duchtej be-hahu alma; itetej ba’a jibumej o la). Jeśli powiesz, że wymaga lewiratu – przecież on jest pusty, bo przecież swoje miejsce dziedziczy w tamtym świecie (i tejma de-libae jibumej – ha breikanja ihu, de-ha atre ka jarit be-hahu alma).
Sulam
172) Doskonały sprawiedliwy, który posiadał wszystkie te zasługi i osiągnął należytą doskonałość, lecz zmarł bez synów – przecież dziedziczy on swoje miejsce w świecie przyszłym. Czy jego żona potrzebuje małżeństwa z bratem zmarłego (lewirat), czy nie? A jeśli potrzebuje, to czy nie jest to na próżno – przecież on nie potrzebuje, by brat go dopełniał, skoro już odziedziczył swoje miejsce w świecie przyszłym?
Odpowiedź zawarta w źródłach: mimo że sprawiedliwy taki ma zapewniony udział w świecie przyszłym dzięki Torze i czynom, prawo lewiratu (jibbum) dotyczy także naprawy ciała i duszy w świecie materialnym, nie tylko jego zasług, ale i pełni struktury rodziny w Izraelu, ciągłości jego imienia na ziemi, jak powiedziano: „aby imię jego nie zostało wymazane z Israela”. Zatem micwa lewiratu nie jest dla niego osobiście konieczna z punktu widzenia jego udziału w przyszłym świecie, lecz dla dopełnienia naprawy również w świecie niższym – dla rodziny, wspólnoty i obecności Szchiny w pokoleniach.
173) Ale, rzeczywiście, potrzebuje lewiratu, ponieważ nie wiemy, czy był doskonały w swoich czynach, czy nie (ela, waddej ba’a jibumej, begin de-la jad’inan i hawa szelim be-owadoj i la). A jeśli została poddana lewiratowi, to nie jest pusty, ponieważ ma on miejsce u Stwórcy (we-hi i itjabemat, la hawa breikanja, begin de-atar it lej le-kudsza berich hu). Bo człowiek był na świecie i umarł bez dzieci, i nie miał wybawienia w świecie, dopóki ten sprawiedliwy doskonały nie umrze, a jego żona zostanie poddana lewiratowi, i on dziedziczy swoje miejsce, wtedy ten człowiek przyjdzie i zostanie uzupełniony tutaj (de-ha bar nasz hawa be-alma, u-mejt be-la benin, u-puraka la hawej lej be-alma, kejwan de-mejt haj zakka’a szelim, we-itetej itjabemat, we-ihu atrej jarit, ata hahu bar nasz we-isztallem hacha). I tak czy inaczej, Stwórca przygotował dla niego miejsce w świecie, aż umrze ten sprawiedliwy doskonały i zostanie on dopełniony w świecie, jak powiedziano: „Bo w mieście jego schronienia będzie mieszkał aż do śmierci arcykapłana” itd. (u-bejn kach u-bejn kach, kudsza berich hu atar zamin lej le-alma, ad de-jemut haj zakka’a szelim, we-jisztallem ihu be-alma, hehu de: ki be-ir miklato jeszew ad mot ha-kohen ha-gadol we-gomer).
Sulam
173) Ale z całą pewnością należy wydać jego żonę za brata (czyli zawrzeć lewirat), ponieważ nie wiemy, czy był on doskonały w swoich czynach, czy nie. A nawet jeśli jego żona wychodzi za brata zmarłego, to nie jest to daremne, nawet jeśli jej mąż był doskonały, ponieważ Stwórca ma miejsce dla tego, kto umarł bez synów i nie miał brata, który mógłby poślubić jego żonę. Bo człowiek, który był na świecie i umarł bez synów – nie ma wybawcy w świecie.
I gdy umiera ten doskonały sprawiedliwy, a jego żona wstępuje w lewirat, choć on sam już odziedziczył swoje miejsce i nie potrzebuje naprawy przez lewirat – wtedy przychodzi człowiek, który nie zostawił po sobie wybawcy, i zostaje dopełniony poprzez to małżeństwo z żoną sprawiedliwego. A Stwórca tymczasem przygotowuje miejsce dla człowieka, który nie ma wybawcy, aby przebywał tam aż do śmierci tego doskonałego sprawiedliwego – i wtedy on dopełnia się w świecie, jak powiedziano: „Bo w mieście swojego schronienia winien pozostać aż do śmierci najwyższego kapłana”[12].
Wyjaśnienie. Ten, kto nie ma synów, umniejsza podobieństwo (do Stwórcy), i jest podobny do tego, kto nieumyślnie zabił ludzi. A miejsce, które Stwórca przygotowuje dla tego, kto nie ma synów i nie ma brata, to miasto schronienia. I przebywa tam, aż umrze ten doskonały sprawiedliwy, to znaczy – najwyższy kapłan. I wtedy schodzi i zostaje naprawiony przez jego żonę.
174) I to jest to, czego nauczaliśmy: dzieci są przygotowane dla sprawiedliwych przy ich śmierci – za życia nie zasłużyli, a przy śmierci zasłużyli (we-da hu de-taninan: benin zeminim inun le-caddikaja be-mitathon, be-chajehon la zakku, u-ve-mitathon zakku). I dlatego wszystkie czyny Stwórcy są całkowicie sprawiedliwe i zasługujące, i lituje się nad wszystkim (u-vegin kach kol owadoj de-kudsza berich hu kullhu kszhot u-zachu, we-chajes al kolla).
Sulam
174) Sprawiedliwi będą mieć synów nawet po swojej śmierci. To są synowie z lewiratu, którzy naprawiają tego, kto umarł bez synów i nie miał brata. Za życia swojego nie dostąpili zasługi, ale po śmierci swojej – dostąpili. I dlatego wszystkie dzieła Stwórcy, co do jednego, są prawdą i sprawiedliwością, a On jest miłosierny wobec wszystkich, także wobec tych, którzy nie mają brata.
I nie należy pytać: przecież każdy, kto umarł bez synów, ma synów po śmierci dzięki wypełnieniu micwy lewiratu? Bo główna różnica tutaj polega na tym, że mówi się o sprawiedliwych. Bo ci, którzy umarli bez synów, są niepełni, a nie sprawiedliwi[13]. I dlatego potrzebne było to wyjaśnienie.
175) Rozpoczął i powiedział: „Lepszych dwóch niż jeden, ponieważ mają dobrą zapłatę za swój trud” – to są ci, którzy zajmują się w tym świecie rodzeniem dzieci (ptach we-amar: towim hasznajim min ha-echad, aszer jesz lahem sachar tow ba-amalam – ilejn inun de-mit’assekin be-hai alma le-olada benin), ponieważ ci synowie, których pozostawiają po sobie, dają im dobrą nagrodę w tym świecie (de-inun benin di-szewaku, beginjehon it lon agar taw be-hai alma), i przez nich ich ojcowie dziedziczą udział w tamtym świecie, i to zostało wyjaśnione (u-veginjehon jartein abahan di-lehon chulaka be-hahu alma, we-okemuha).
Sulam
175) „Lepszych dwóch niż jeden”[14] – to ci, którzy starają się w tym świecie rodzić synów. Bo dzięki synom, których pozostawili, „jest im dobra zapłata” w tym świecie, a dzięki nim ojcowie ich dziedziczą udział w świecie przyszłym.
176) Chodź i zobacz, Stwórca zasadził drzewa w tym świecie – jeśli się powiodą, dobrze, jeśli się nie powiodą, wykorzenia je i sadzi ponownie, nawet wiele razy (ta chaze, kudsza berich hu nata ilanin be-hai alma – i aclachu jaot, la aclachu, aakar lon, we-szatal lon, afilu kamma zimnin). I dlatego wszystkie drogi Stwórcy są dla dobra i dla naprawy świata (u-vegin kach, kol archoy de-kudsza berich hu, kullhu le-taw u-le-atkana alma).
Sulam
176) Stwórca sadzi drzewa w tym świecie. Jeśli się rozwijają – dobrze, a jeśli się nie rozwinęły – wyrywa je z korzeniem i sadzi w innym miejscu, nawet wielokrotnie. I dlatego wszystkie drogi Stwórcy, bez wyjątku, są dla dobra i dla naprawy świata.
Wyjaśnienie. Jeśli człowiek nie zasłużył, by się dopełnić podczas życia za pierwszym razem, wtedy rozpoczyna swój gilgul – ponowne wcielenie, w tym świecie jeszcze raz, i tak wiele razy, aż się dopełni.
177) „Idź do żony swego brata i dokonaj lewiratu z nią” – bo Jehuda i wszystkie pokolenia wiedzieli o tym i o istocie tej sprawy: „i wzbudź potomstwo”, ponieważ to potomstwo potrzebuje naprawy słowa i uformowania kształtu dla naprawy, aby pień nie oddzielił się od swego korzenia jak należy (bo el eszet achicha we-jabem ota – de-ha Jehuda we-kullhu szibtin hawu jad’ej da, we-ikkara de-milta: we-hakem zera, begin de-hahu zera itstarich le-ittakkana mila, u-le-miglam golama le-tikkuna, de-la jitfrasz giz’a mi-szarszejhu kidka jaot). To jest to, co jest napisane: „i człowiek do prochu powróci” (hada hu diktiw: we-adam al afar jaszuw).
Sulam
177) „Wejdź do żony brata swego i poślub ją zgodnie ze zwyczajem lewiratu, i wzbudź potomstwo bratu swemu” – nie trzeba było mu tego mówić, ponieważ Jehuda i wszystkie pokolenia dobrze o tym wiedziały. Ale najważniejsze było to, że powiedział mu: „Wzbudź potomstwo”, ponieważ to potomstwo jest potrzebne, aby naprawić to, co się wydarzyło, i przygotować podstawę (jesod), która otrzyma właściwe naprawienie, by pień nie został odłączony od swojego korzenia. I powiedziano o tym: „Człowiek wraca do prochu”[15].
Choć człowiekowi przeznaczona jest śmierć, która oddziela go od wiecznego korzenia, to jednak nie oddziela się on całkowicie, ponieważ dzięki synom, których rodzi, każdy pozostaje złączony ze swoim wiecznym korzeniem. Bo każdy syn to część ciała ojca. W ten sposób każdy człowiek jest jak ogniwo w łańcuchu życia, zaczynającym się od pierwszego człowieka (Adam Riszon) i trwającym aż do wskrzeszenia zmarłych – wiecznie, nieprzerwanie. I dopóki nie przerwał się u człowieka ten łańcuch życia, bo pozostawił po sobie syna – śmierć nie może oddzielić go od wieczności, jakby wciąż żył.
I powiedziano: „Aby pień nie został odłączony od swojego korzenia” – ponieważ ten, kto umarł bez synów, potrzebuje naprawy, aby nie został odłączony od swego wiecznego korzenia przez śmierć, gdyż wtedy przerywa się jego nurt życia. I do tego potrzebne są dwa naprawienia:
- „Aby naprawić to, co się wydarzyło” – czyli naprawić oddzielenie, które na nim ciąży z powodu śmierci bez synów;
- „I przygotować podstawę, która otrzyma właściwe naprawienie” – stworzyć podstawę, ciało, w które oblecze się dusza zmarłego i ponownie połączy się z nurtem życia.
178) A gdy zostaje naprawiony później jak należy, ci chwaleni są w tamtym świecie, ponieważ Stwórca ma w nich upodobanie (we-kad mittakkan le-watar kidka jaot, ilejn misztabchin be-hahu alma, begin de-kudsza berich hu itra’ej behu). I dlatego jest napisane: „I pochwalam zmarłych, którzy już umarli”, dokładnie „którzy już umarli” – bardziej niż żywych, którzy są jeszcze żywi (u-vegin kach ketiw: we-szabbeach ani et ha-metim sze-kwar metu – dajka – min ha-chajim aszer hema chajim adenna). Co znaczy „będę się rozkoszować”? Jak powiedziano: „Po moim zwiotczeniu była mi «rozkosz»” (maj adenna? kedeamur: acharej veloti hajta li edna). I jest napisane: „Powróci do dni swojej młodości” (u-ketiw: jaszuw li-jemej alumaw).
Sulam
178) A po koniecznej naprawie poprzez wspomniany gilgul (krugobieg wcieleń), stają się oni chwaleni w świecie przyszłym, ponieważ są miłowani przez Stwórcę. I dlatego powiedziano: „I wysławiałem zmarłych, którzy już umarli, bardziej niż żyjących, którzy żyją jeszcze”[16] – poprzez dokonanie cyklu życia powracają do dni młodości, jak powiedziano: „Po tym, jak się zestarzałam, czyż będę jeszcze miała młodość?”[17], i powiedziano: „Powróci do dni młodości swoich”[18] – czyli do dni młodości i wieku młodzieńczego, i powrócił do nich dzięki kręgowi wcielenia.
179) „I lepszy od obydwu ten, który jeszcze nie był, który nie widział złego czynu, jaki się dzieje pod słońcem”. „Lepszy od obydwu ten, który jeszcze nie był”, to ten, który nie powrócił do dni swojej młodości, i nie potrzebował naprawy, i nie nosił win wcześniejszych (we-tow mi-sznejhem et aszer aden lo haja, aszer lo ra’a et ha-ma’ase ha-ra aszer na’asa tachat ha-szemesz – we-tow mi-sznejhem et aszer aden lo haja, de-la szav li-jemej alumaw, we-la itstarich le-ittakkana, we-la sawil chovin kadma’ej). Ponieważ Stwórca dał mu miejsce naprawy w tamtym świecie jak należy (begin de-kudsza berich hu jehaw lej atar metakkana be-hahu alma kidka jaot).
Sulam
179) „A szczęśliwszy od nich obu ten, kto jeszcze nie był, kto jeszcze nie widział tego złego czynu, który się dzieje pod słońcem”[19]. „A szczęśliwszy od nich obu ten, kto jeszcze nie był” – czyli ten, kto nie powrócił do dni swojej młodości, czyli nie odbył powtórnego kręgu wcielenia (gilgulu). Bo on jest doskonałym sprawiedliwym, który nie musi być naprawiany przez gilgul i nie cierpi z powodu dawnych grzechów; ponieważ w powtórnym wcieleniu człowiek cierpi z powodu grzechów, które popełnił w poprzednim cyklu. Stwórca bowiem przygotował mu już naprawione miejsce w świecie przyszłym, jak należy.
180) Chodź i zobacz, co jest napisane: „I tak widziałem niegodziwych pogrzebanych” itd. – jak powiedziano: ponieważ Stwórca czyni dobro i nie pragnie zniszczenia świata, lecz jak powiedziano: „wszystkie Jego drogi są sprawiedliwością i zasługą” – dla ich dobra w tym świecie i w przyszłym świecie (ta chaze, ma ketiw: u-we-ken ra’iti resza’im kevurim we-gomer – ke-ma de-itmar, begin de-kudsza berich hu awid tibu, we-la ba’a le-szeca’a alma, ela ke-ma de-itmar: we-kol archoy kullhu kszhot u-zchu – le-otawa lehu be-hai alma, u-ve-alma de-ate). Błogosławiony jest los sprawiedliwych, którzy chodzą drogą sprawiedliwości, o nich jest napisane: „Sprawiedliwi odziedziczą ziemię” (zakk’a chulakhon de-caddikaja, de-inun azlej be-orach kszhot, alajhu ketiw: caddikim jirszu arec).
Sulam
180) „I wtedy zobaczyłem grzeszników pogrzebanych, i przychodzili, wychodząc z miejsca świętego”[20] – czyli pojawiali się ponownie w powtórnym gilgulu w celu naprawy. Bo Stwórca okazuje miłosierdzie i nie pragnie zniszczyć świata, lecz daje grzesznikom możliwość naprawy poprzez krąg wcielenia. I wszystkie Jego drogi są prawdziwe i pełne miłosierdzia, aby obdarzyć ich dobrem w tym świecie i w świecie przyszłym.
[1] Prorocy, Jeszajahu, 41:25. „Ja wzbudziłem (Korosza) z północy – i przyszedł; od wschodu będzie wzywał Mojego imienia, i podepcze książąt jak glinę, jak garncarz, który depcze masę glinianą.”
[2] Zob. p. 21.
[3] Prorocy, Jeszajahu, 45:18. „Bo tak powiedział Stwórca, który stworzył niebiosa – On, Elohim, który ukształtował ziemię i uczynił ją, On ją umocnił – nie stworzył jej pustą, lecz ukształtował ją do zamieszkania: Ja jestem Stwórca i nie ma innego.”
[4] Zob. wyżej, p. 156.
[5] Tora, Bereszit, 25:1. „I ponownie wziął Awraham żonę, której imię było Ketura.”
[6] Prorocy, Jeszajahu, 53:10. „A Stwórca zechciał go zetrzeć cierpieniem. Gdy złoży swoje życie jako ofiarę za winę – ujrzy potomstwo, przedłuży dni, a wola Stwórcy przez niego się spełni.”
[7] Pisma, Psalmy, 127:2. „Na próżno wstajecie wcześnie, zbyt długo siedzicie, jedząc chleb boleści – sen daje On umiłowanemu swemu.”
[8] Tora, Bereszit, 2:3. „I pobłogosławił Elohim dzień siódmy, i uświęcił go, bo w nim odpoczął od całego swego dzieła, które Elohim stworzył, czyniąc.”
[9] Pisma, Kohelet, 4:8. „Bywa człowiek samotny, który nie ma ani syna, ani brata, a końca jego trudom nie ma, a jego oko nie syci się bogactwem: «Dla kogo się trudzę i pozbawiam swojej duszy dobra?» To także marność i niedola.”
[10] Lewirat – zwyczaj, zgodnie z którym wdowa wychodzi za mąż za brata zmarłego męża (dzwera), by wzbudzić potomstwo w jego imieniu.
[11] Prorocy, Jeszajahu, 56:4–5. „Bo tak mówi Pan o trzebieńcach, którzy strzegą Moich szabatów, i wybierają to, co Mi się podoba, i trzymają się Mojego przymierza: «Dam im w Moim domu i w Moich murach pomnik i imię – lepsze niż synów i córek – imię wieczne dam im, które nie będzie wymazane».”
[12] Tora, Bemidbar, 35:28. „Bo w mieście swego schronienia ma pozostać aż do śmierci arcykapłana, a po śmierci arcykapłana może zabójca powrócić do ziemi swojego dziedzictwa.”
[13] Zob. wyżej, p. 169.
[14] Pisma, Kohelet, 4:9–10. „Lepiej dwóm niż jednemu, bo mają dobrą zapłatę za swój trud. Bo jeśli jeden upadnie, drugi podniesie swojego towarzysza; lecz biada samotnemu, gdy upadnie – bo nie ma drugiego, który by go podniósł.”
[15] Pisma, Ijow, 34:14–15. „Jeśli On skieruje ku sobie swoje serce, zgromadzi do siebie jego ducha i tchnienie – cała cielesność razem zginie, i człowiek powróci do prochu.”
[16] Pisma, Kohelet, 4:2. „I wychwalałem zmarłych, którzy już odeszli, bardziej niż żyjących, którzy jeszcze żyją.”
[17] Tora, Bereszit, 18:12. „I śmiała się Sara w sobie, mówiąc: «Po tym, jak się zestarzałam, mam zaznać rozkoszy? A mój pan także jest stary!»”
[18] Pisma, Ijow, 33:25. „Jego ciało stanie się świeższe niż w młodości, powróci do dni swej młodości.”
[19] Pisma, Kohelet, 4:3. „Ale bardziej szczęśliwy niż oboje jest ten, kto jeszcze nie był, kto nie widział złych czynów, które się dzieją pod słońcem.”
[20] Pisma, Kohelet, 8:10. „I widziałem grzeszników, których złożono do grobu – wracali z miejsca świętego i byli zapomniani w mieście, gdzie tak czynili; to także marność.”