13) (Tajemnice Tory) „I wzeszło słońce i zaszło słońce” (we-zarach ha-szemesz u-ba ha-szemesz). Co widział król Szlomo (mai ka chama Szlomo malka), że rozpoczął swoją księgę mądrości właśnie od tego? (de-sziruta de-sifra de-chokhmta di-lej me-hacha ihu). Ale powiedział Rabbi Elazar (ella amar rabbi Elazar): Król Szlomo tę księgę oparł na siedmiu marnościach (Szlomo malka hai sifra okim lej al szewa hawalim), a świat opiera się na nich (we-alma kaejm alajhon). I są one filarami i podporami (we-inun ammudin we-samchin), podstawą istnienia świata (kijuma de-alma). Bo dlatego właśnie nazywane są marnościami (de-vegin kach ikrun hawalim), tak jak ciało nie może istnieć bez pary (ma gufa la itkajajm be-lo hewel), tak też świat nie może istnieć inaczej jak tylko na marnościach (af hachei alma la itkajajm ella al hawalim), jak powiedział król Szlomo (de-amar Szlomo malka). A tych jest siedem (we-inun szewa), jak jest napisane: „Marność nad marnościami – powiedział Kohelet – marność nad marnościami, wszystko marność” (dikhtiw: hewel hawalim amar Kohelet, hewel hawalim ha-kol hewel) – oto siedem (ha szewa).
Sulam
13) „I wschodzi słońce, i zachodzi słońce”[1]. Dlaczego król Szlomo rozpoczął swoją księgę mądrości od wschodu i zachodu słońca? Król Szlomo oparł swoją księgę na siedmiu rodzajach marności (ewel), na których opiera się świat, i są to filary i fundamenty określające istnienie świata. Dlatego nazywają się one „marnościami”. Gdyż jak ciało nie istnieje bez oddechu (ewel), tak i świat opiera się jedynie na tych marnościach. A jest ich siedem, jak powiedziano: „Marność nad marnościami – powiedział Kohelet – marność nad marnościami, wszystko marność”[2] – razem siedem marności.
Wyjaśnienie. Mowa, tzn. Nukwa, zawiera w sobie głos i oddech (ewel). Oddech (ewel) – to źródło głosu. A głos – to źródło mowy. Dlatego określane są one jako NaRaN. Oddech – neszama, źródło ruach. Głos – ruach, źródło nefesz, nazywanej „mową”. Siedem marności (awalim) – to ZaT Biny, nazywane „neszama” – obłóczone w siedem sfirot Zeir Anpina, nazywanych „ruach”, oraz w siedem sfirot Nukwy, która nazywana jest „nefesz”, a także „światem”. Siedem marności (awalim) – to siedem neszamot wewnątrz siedmiu sfirot HaGaT NeHIM świata, Nukwy. HaGaT nazywane są filarami, a NeHIM nazywane są fundamentami.
14) A jeśli powiesz (we-i teima): jeśli tak, że one są drogocennymi klejnotami, na których świat się opiera (i hachei de-inun margelan tawan de-alma kajma alajhon), oto w innym miejscu napisano o marnościach złych (ha be-atar achra ketiw hawalim biszin), i one są zniszczeniem świata (we-inun setiru de-alma), jak np.: „To marność i choroba zła jest” (kegon: ze hewel wa-choli ra hu), „To marność i pogoń za wiatrem” (ze hewel u-reut ruach). Ale z pewnością, chociaż te siedem marności, które są święte, są podstawą istnienia świata (ella wadda’i af al gaw de-hanei szewa hawalim de-inun kadiszin kijuma de-alma), istnieją naprzeciwko nich tamte siedem marności, z których wychodzą wszystkie sądy świata (it le-kabel hanei zajn hawalim de-kol dinin de-alma nafkin), i z nich się rozprzestrzeniają (u-minajhon mitpasztin). I nazywane są innymi marnościami (we-ikrun hawalim achranin), aby ukorzyć synów człowieczych i naprawić ich (le-alkaa bene nasza u-le-atkana lon), by szli drogą prostą (de-jahakun be-orach meszar). I nazywane są marnością, w której przebywa choroba zła (we-ikrun hewel de-szarja be-ho choli ra), marnością, która jest pogoń za wiatrem (hewel de-ihu reut ruach). A one są podstawą, dzięki któremu ludzie idą drogą prostą (we-inun kijuma de-be-ginehon bene nasza azlin be-orach meszar), i boją się Świętego, błogosławiony On (u-dechilu mi-Kudsza Berich Hu). I dlatego wiele jest tych marności, które rozprzestrzeniają się z tych siedmiu (we-al da saggin inun hawalim de-mitpashtei me-hanei szewa).
Sulam
14) Jakże więc one są pięknymi perłami, na których opiera się świat, skoro w innym miejscu wspomniane są jako źródło zniszczenia świata? Jak powiedziano: „To marność i ciężka choroba”[3], „i złamanie ducha”[4]. I chociaż te siedem marności świętości określa istnienie świata, to w przeciwieństwie do nich istnieje siedem marności, z których wypływają i rozprzestrzeniają się wszystkie sądy na świecie dla ukarania ludzi i ich naprawienia, aby szli prostą drogą. I nazywane są one „marność, w której panuje ciężka choroba”, „marność, która jest złamaniem ducha”. I one – również są podporą świata, ponieważ dzięki nim ludzie kroczą prostą drogą i trwają w bojaźni przed Stwórcą. I dlatego wiele złej marności rozchodzi się z siedmiu marności świętości, ponieważ i ona – jest podporą świata.
15) A rozpoczęcie, które on wypowiedział (we-sziruta de-ihu amar), to tajemnica słońca (raza de-szimsza), które jest marnością (de-ihu hewel), na której opiera się świat (de-kajam alma), i ono jest tajemnicą, by wprowadzić człowieka do wewnętrznej wiary wyższej Świętego, błogosławiony On (we-ihu raza le-a’ala bar nasz le-go meheimnuta ila’a de-Kudsza Berich Hu). I dlatego wszystko, co jest pod tym stopniem (u-we-gin kach kol ma de-techot hai darga), nie jest tajemnicą wiary (la’aw ihu raza de-meheimnuta), i na tej podstawie jest napisane: „I nie ma zysku pod słońcem we wszystkim, co uczynione jest pod słońcem” (we-al da ketiw: we-ejn jitron tachat ha-szemesz be-chol aszer na’asa tachat ha-szemesz), ponieważ poniżej tego nie ma potrzeby zlania (de-ha techot hai la itstrich le-itdabbaka).
Sulam
15) I zaczyna on księgę od słów: „I wschodzi słońce, i zachodzi słońce”, ponieważ to jest marność (ewel), która podtrzymuje świat, mając na celu wprowadzenie człowieka w wyższą wiarę w Stwórcę – tzn. by zasłużył na wyższe mochin Biny, nazywanej „wyższą wiarą w Stwórcę”. I dlatego wszystko, co znajduje się poniżej tego stopnia, „pod słońcem”, nie jest wiarą, tzn. nie pochodzi ze świętości. Dlatego powiedziano: „Jaki pożytek ma człowiek z całego swojego trudu, który zadaje sobie pod słońcem?”[5] – ponieważ poniżej tego nie ma potrzeby zlania (dewekut).
Aby zrozumieć to, co powiedziano, trzeba wyjaśnić, czym w swoim korzeniu jest siedem marności świętości i siedem marności nieczystości. Ich korzeń – to lewa linia ISZSuT, która znajduje się w sprzeczności z prawą linią w nim, i wtedy światła w nim zostają zablokowane i stają się, jak powiedziano: „Marność i złamanie ducha”. A ponieważ ISZSuT to siedem niższych sfirot (ZaT) Biny, HaGaT NeHIM, znajduje się tu siedem świateł, które zostały strącone i zamieniły się w siedem marności. I ich naprawa dokonuje się przez wzniesienie głosu, Zeir Anpina, do ISZSuT, który tam pogodził dwie linie i rozdzielił je tak, że lewa zaczęła świecić z dołu do góry, a prawa – z góry na dół. I w ten sposób podtrzymał obie, a siedem marności znów stało się siedmioma światłami[6].
I dlatego powiedziano[7]: „Wszystko jest marnością”598. „Wszystko widziałem w dniach mojej marności”[8]. Ponieważ gdy lewa linia wychodzi, by świecić bez prawej, wszystko staje się marnością, a potem, poprzez wzniesienie głosu, tzn. linii środkowej, która dała życie obu, siedem marności znów staje się siedmioma światłami. I te siedem świateł to wszystkie mochin Hochmy, nazywane „widzeniem”, które zostają odsłonięte niższemu. I dlatego Szlomo powiedział o nich: „Wszystko widziałem w dniach mojej marności” – tzn. w tej marności objawiły mu się wszystkie mochin widzenia. Bo te siedem marności obłacza się w siedem sfirot głosu, a obie obłaczają się w siedem sfirot mowy, tzn. Nukwy, nazywanej „świat”, i w niej znajduje się miejsce objawienia wszystkich tych marności, które stały się siedmioma światłami widzenia. I dzięki nim istnieje świat.
I dlatego powiedziano, że „Król Szlomo oparł swoją księgę na siedmiu rodzajach marności”[9], bo trzy księgi napisał Szlomo, odpowiadające trzem liniom:
- „Pieśń nad pieśniami” – wyjaśnienie prawej linii, Hesedu;
- „Kohelet” – wyjaśnienie lewej linii, Gwury;
- „Przypowieści” – wyjaśnienie linii środkowej, Tiferet[10].
I wszystkie światła lewej linii zawarte są w siedmiu marnościach, jak powiedziano: „Wszystko widziałem w dniach mojej marności”604. Tak więc cała księga „Kohelet” wyjaśnia te siedem marności – dobre i złe – ponieważ stanowi wyjaśnienie lewej linii.
I wyjaśniono, że wszystkie naprawy siedmiu marności dokonują się przez linię środkową, Zeir Anpina, nazywanego „głosem” albo „słońcem”, kiedy to dzięki temu, że rozdziela on świecenia prawej i lewej linii tak, by świecenie Hochmy w lewej nie świeciło z góry w dół, lecz tylko z dołu do góry, wspierane jest świecenie obu linii. I wtedy siedem marności ponownie staje się światłami i neszamot dla Nukwy, a świat napełnia się życiem, tzn. ona (Nukwa) otrzymuje wielkie mochin, nazywane „życiem”.
Wszystko, co się dzieje „pod słońcem” – każdy, kto przyciąga świecenie Hochmy do miejsca „pod słońcem”, z góry w dół – to nie jest służba Stwórcy, i w wyniku tego przyciągania światło zamienia się w marność, złamanie ducha, jak powiedziano: „Marność i złamanie ducha”600. Natomiast służba Stwórcy wznosi światło powyżej słońca, gdy przyciąga światło z dołu do góry, od słońca i wyżej, a nie od słońca i niżej. I wtedy to staje się marnością świętości – czyli przemienia się w światło, stając się neszamą dla Nukwy, i świat napełnia się życiem.
Słońce – to marność (ewel), która podtrzymuje świat, stając się neszamą dla Nukwy, nazywanej światem, i to jest naprawa wszystkich siedmiu marności. Bowiem po tym, jak Zeir Anpin, nazywany słońcem, uzgodnił ze sobą prawą i lewą linię w ISZSuT w postaci „trzy wychodzą dzięki jednemu”[11], i on również otrzymał je w postaci „jeden zasługuje na trzy”607, wtedy słońce przyciąga trzy linie zawarte w Binie, jedną po drugiej.
Najpierw: „I wschodzi słońce”597 – od Biny, tzn. ISZSuT, i to jest prawa linia, światło chasadim. Następnie przyciąga stamtąd lewą linię, „i zachodzi słońce”597 – tzn. nastaje ciemność, o której powiedziano: „Bo to wszystko – marność”[12]. A potem ujawnia swoją właściwość – linię środkową, łączącą prawą i lewą ze sobą i rozdzielającą je w taki sposób, że prawa świeci z góry w dół, a lewa – tylko z dołu do góry. Jak powiedziano: „I zdąża do swojego miejsca”597 – zdąża i świeci ku miejscu swojego wschodu, z dołu do góry, gdy marność znów staje się światłem i neszamą dla Nukwy, świata; ponieważ słońce – to marność podtrzymująca świat. I to jest wyjaśnienie słów: „Gdzie ono wschodzi”597 – tzn. w ten sposób ono ponownie wschodzi, bowiem marność znów stała się światłem.
Dlatego wszystko, co przyciągane jest poniżej tego stopnia, tzn. od słońca i niżej, nie znajduje się w wierze i świętości. Jak powiedziano: „Jaki pożytek ma człowiek z całego swojego trudu, który zadaje sobie pod słońcem?” – ponieważ poniżej tego stopnia nie powinno być przyciągania i zlania. Gdyż wyższe światło wówczas znów staje się „marnością i złamaniem ducha”600 do tego stopnia, że pozbawia wszelkich zalet tego, kto przyciąga pod słońcem, i wszystko, co zostało uczynione – tzn. wszystko, co zostało przyciągnięte pod słońcem – obraca się w zło, gdyż wszystko to zostanie zniszczone i przemieni się w marność.
16) Słońce i luna – są jednym, bez rozdzielenia (szimsza be-sihar’a, chada inun be-la peruda), i luna, chociaż znajduje się pod słońcem (we-sihar’a af al gaw de-ihu techot szimsza), wszystko jest słońcem, bez rozdzielenia (kolla ihu szimsza, be-la peruda). A pod tym wszystkim – wszystko jest pogoń za wiatrem (u-techot hai, kolla ihu reut ruach), i zakazane jest zlanie się z tym (we-asir le-itdabbaka bej).
Sulam
16) „Słońce z luną” – tzn. Zeir Anpin w ziwugu z Nukwą – „są jedno i nierozdzielne”. „I chociaż luna znajduje się pod słońcem” – ponieważ Nukwa znajduje się poniżej stopnia Zeir Anpina – „jednakże”, w czasie ziwugu, – „wszystko to słońce, bez podziału” – tzn. również luna uważana jest wtedy za część słońca, ponieważ duchowe zlanie oznacza upodobnienie w formie. I dlatego może ona otrzymywać Hochmę od słońca, Zeir Anpina, i nie uważa się, że znajduje się poniżej słońca. Lecz jeśli Hochma jest przyciągana poniżej słońca – Zeir Anpina i jego Nukwy – wtedy wszystko staje się „marnością i złamaniem ducha”600, tzn. klipą i szkodą, i zlanie z tym jest zakazane.
[1] Pisma, Kohelet, 1:5. „I słońce wschodzi, i słońce zachodzi, i spieszy do swojego miejsca, gdzie znów wschodzi.”
[2] Pisma, Kohelet, 1:2. „Marność nad marnościami – powiedział Kohelet – marność nad marnościami, wszystko to marność.”
[3] Pisma, Kohelet, 6:2. „Elohim dał człowiekowi bogactwo, majątek i chwałę, i nie brak mu niczego z tego, czego pragnie jego dusza, lecz Elohim nie dał mu władzy, by z tego korzystał – lecz obcy człowiek to pochłonie; to marność i ciężka niedola.”
[4] Pisma, Kohelet, 2:11. „I spojrzałem na wszystkie dzieła, które uczyniły moje ręce, i na trud, który włożyłem w pracę – a oto wszystko to marność i udręka ducha, i nie ma z tego pożytku pod słońcem.”
[5] Pisma, Kohelet, 1:3. „Jaki pożytek ma człowiek z całego swojego trudu, który zadaje sobie pod słońcem?”
[6] Zob. Zohar, rozdział Bereszit, część 1, p. 50.
[7] Zob. Zohar, rozdział Bo, p. 145.
[8] Pisma, Kohelet, 7:15. „Wszystko widziałem w dniach mojej marności: bywa, że sprawiedliwy ginie w swojej sprawiedliwości, a bywa, że niegodziwy długo żyje w swoim złu.”
[9] Zob. wyżej, p. 13.
[10] Zob. Zohar, rozdział Bo, p. 140–147.
[11] Zob. Zohar, rozdział Bereszit, część 1, p. 363.
[12] Pisma, Kohelet, 2:17. „I znienawidziłem życie, bo złe wydały mi się uczynki czynione pod słońcem – wszystko to marność i udręka ducha.”