25) „I zbliżyły się dni Israelowi, by umrzeć” (wa-jikrewu jemej Israel la-mut). Rabbi Chizkija powiedział: ujrzał to krzyczące wygnanie, które było przeznaczone dla jego synów, zbliżyło się do jego duszy i przynagliło do śmierci, i nie pozostało w nim życia (Rabbi Chizkija amar: chama da aketa de-galuta, de-hawa ar’an li-bnohi, keriwa anafszej, u-dechikat le-memat, la isztar chaj), gdy zstępował po stopniach z powodu win Israela, nie zstępował z nimi na wygnanie (kad hawa nachet madregin, be-dil choweihon de-Israel, la nachet immohon be-galuta). Szczęśliwa jest ich część, bo gdyby nie zstąpił z nimi na wygnanie, zostaliby pomiędzy narodami (zakka’a chulkehon, de-i la nachet immohon be-galuta, isztaharon bejnej ammaya). A ty powiedziałaś: „Dlaczego przyszedłem, a nie było człowieka? Wołałem, a nikt nie odpowiedział?” (we-at amart: madua bati, we-en isz, karati, we-en one). „A nikt nie odpowiedział” – to Israel, „Przyszedłem, a nie było człowieka” – to Szchina (we-en one: da Israel, bati we-en isz: da Szechinta). „Czy ręka moja za krótka, by wybawić, czy nie mam siły, by ocalić? Oto moim zgromieniem osuszam morze, obracam rzeki w pustynię…” (ha-kacor kacra jadim mi-pedut, we-im en bi koach le-hacil? Hen be-gearati achariw jam, aszim neharot midbar). Święty, niech będzie błogosławiony, daje dział Israelowi, aby nie panował nad nimi żaden inny władca (Kudsza brich hu, jehaw chulaka le-Israel, de-la jiszlot rabrebana achara behon), zstąpiła z nimi na wygnanie Szchina, a On oddalił się od Matronity (nachatu le-galuta, Szechinta immohon, we-hu rachik mi-Matronita).
Sulam
25) „I zbliżyły się dni Israela ku śmierci”[1]. Powiedział Rabbi Chizkija: „Zobaczył on nieszczęście wygnania, które mają przeżyć jego synowie, i przybliżył je do swojej duszy, i przybliżyła się jego dusza ku śmierci”, czyli że na to wskazuje powiedziane: „I zbliżyły się dni Israela ku śmierci”. „I nie pozostał «żywy», kiedy zszedł ze swoich stopni z powodu grzechów Israela. I nie zszedł” Israel, Zeir Anpin, „razem z nimi na wygnanie”, jak Szchina, która zeszła razem z nimi na wygnanie. I pyta: „Szczęśliwy ich los” – Israela, „i gdyby Zeir Anpin nie zszedł razem z nimi na wygnanie, czyż pozostaliby pośród narodów?” – i nie mogliby się stamtąd wydostać? „I powiedziano: «Dlaczego przyszedłem, a nie było nikogo, wołałem, a nikt nie odpowiedział?»[2]. «Nikt nie odpowiedział» – to Israel”, Zeir Anpin. „«Przyszedłem, a nie było nikogo» – to Szchina, «czyż skróciła się Moja ręka, aby wybawiać?»”, czyli że również Zeir Anpin zszedł z nimi na wygnanie. I odpowiada: „Stwórca dał Israelowi udział, aby nie panował nad nimi inny władca” i dlatego jest On z nimi na wygnaniu. „I również, kiedy zeszli oni na wygnanie – Szchina jest z nimi. Ale On” – Zeir Anpin, „jest oddalony od Szchiny”. Wyjaśnienie. W istocie, tak Zeir Anpin znajduje się z nimi na wygnaniu, jak i Szchina, jednak On jest oddalony od Szchiny i nie dochodzi między nimi do ziwugu (połączenia). Dlatego powiedziano na początku, że Zeir Anpin nie zszedł na wygnanie[3].
[1] Tora, Bereszit, 47:29. «A gdy zbliżyły się dni Israela do śmierci, wezwał swojego syna, Josefa, i powiedział mu: „Jeśli znalazłem łaskę w twoich oczach, połóż swoją rękę pod moje biodro i okaż mi łaskę i wierność: nie chowaj mnie w Micraimie!”».
[2] Prorocy, Jeszajahu, 50:2. «Dlaczego, gdy przyszedłem, nie było nikogo, wołałem, a nikt nie odpowiedział? Czy moja ręka stała się zbyt krótka, aby wybawić, albo czy nie ma we Mnie siły, aby ocalić? Oto moim gniewem wysuszam morze, zamieniam rzeki w pustynię, cuchną ich ryby z powodu braku wody i giną z pragnienia».
[3] Patrz Zohar, rozdział Wajikra, artykuł «Dlaczego, gdy przyszedłem, nie było nikogo», p. 47-49.