144) Rabbi Icchak siedział pewnego dnia przy wejściu do domu Rabbi Jehudy i był zasmucony (Rabbi Icchak hawa jatib joma chad, apitcha de-Rabbi Jehuda, wa-hawa acew). Wyszedł Rabbi Jehuda i zastał go przy bramie, jak siedział i był smutny (nafik Rabbi Jehuda, aszkchej le-tar’ej, de-hawa jatib we-acew). Powiedział mu: „Czym różni się ten dzień od pozostałych dni?” (amar leh: man joma dein mi-sze’ar jomin?).

Sulam

144) Rabbi Icchak siedział pewnego razu u wejścia do rabbiego Jehudy, pogrążony w smutku. Wyszedł rabbi Jehuda i zobaczył go przy wejściu, siedzącego w smutku, i powiedział do niego: „Czym ten dzień różni się od innych?!”.

145) Powiedział mu: „Przyszedłem do ciebie, by prosić cię o trzy rzeczy. Jedna – gdy będziesz mówił słowa Tory, przypomnisz sobie spośród tych słów to, co ja mówiłem, i powiesz je w moim imieniu, aby wspomniane było moje imię. Druga – byś zasłużył Josefowi, mojemu synowi, w Torze. Trzecia – byś chodził do mojego grobu przez wszystkie siedem dni i zanosił modlitwę za mnie” (amar leh: atejna le-gabach, le-mib’ej minach telat milin. Chad – de-kad teima milej de-orajta, we-tadkar me-inun milin de-ana amina, de-teima lon mi-szmi, be-gin le-adkara szmi. We-chad – de-tizke le-Josef beri be-orajta. We-chad – de-teizel le-kivri kol sziw’a jomin, we-tib’ej ba’utech alaj).

Sulam

145) Powiedział do niego (rabbi Icchak): „Przyszedłem, aby prosić cię o trzy rzeczy. Po pierwsze: gdy będziesz mówić słowa Tory i wspomnisz te, które zostały powiedziane przeze mnie – mów je w moim imieniu, aby wspomnieć moje imię. Po drugie: pomóż mojemu synowi, Josefowi, dostąpić zasługi Tory. Po trzecie: przychodź na mój grób przez wszystkie siedem dni żałoby i zanoś modlitwę za mnie”.

146) Powiedział mu: „Skąd to wiesz?” Odpowiedział mu: „Oto moja neszama odchodzi ode mnie każdej nocy i nie oświeca mi we śnie, jak było wcześniej (amar leh: minajn lach? amar leh: ha niszmati istalleqat mini be-kol lelj’a, we-la anheir li be-chelma, ke-ma de-hawa be-kadmejta). I jeszcze, gdy się modlę i dochodzę do «Słuchający modlitwy», patrzę na swój cień na ścianie, i nie widzę go (we-od: de-kad ana matzleina, u-matina le-szome’a tefila, aszgachna be-tzulmi dili be-chotla, we-la chamina leh). I mówię: skoro cień został usunięty i nie ukazuje się, to znaczy, że wyszedł już rozkaz i został ogłoszony (we-amina: de-ho’il we-tzalma it’abar, we-la itchazej – de-ha charoza nafik we-chareiz). Jak jest napisane: «Tylko jak cień chodzi człowiek» (di-ketiv: ach be-tzelem jithallech isz). Dopóki cień człowieka nie został od niego usunięty, człowiek chodzi, i jego duch trwa w nim (kol zimna de-tzulma de-bar nasza la jit’abar minej, jithallech isz, we-ruchej itkajyema be-gawweh). Gdy cień człowieka zostaje usunięty i nie ukazuje się – odszedł z tego świata (it’abar tzulma de-bar nasza, we-la itchazej, it’abar me-hai alma)”.

Sulam

146) Zapytał go: „Skąd wiesz, że umrzesz?”. Powiedział mu rabbi Icchak: „Oto, dusza odchodzi ode mnie każdej nocy i nie świeci mi we śnie jak wcześniej. I jeszcze: kiedy się modlę i dochodzę do błogosławieństwa „Słyszący modlitwę”, to patrząc na swój obraz na ścianie – nie widzę go. Mówię ci – umrę, ponieważ mój obraz odszedł ode mnie i nie jest widoczny. Bo wychodzi wezwanie, które ogłasza: „Tylko według obrazu powinien chodzić człowiek”[1] – dopóki obraz człowieka nie odszedł od niego, człowiek może chodzić, i duch jego żyje w nim. Kiedy zaś obraz człowieka oddala się i nie jest widoczny, człowiek odchodzi z tego świata”.

147) Powiedział mu: „I stąd, jak jest napisane: «Bo cieniem są dni nasze na ziemi»” (amar leh: u-me-hacha, di-ketiv: ki tzel jamejnu alej arec). Powiedział mu: „Wszystkie te rzeczy, o które prosisz, uczynię. Ale proszę cię, abyś w tamtym świecie przygotował mi miejsce przy sobie, tak jak byłem z tobą w tym świecie” (amar leh: kol ilejn milin de-at ba’ej – avidna; awal ba’ina minach, de-be-hahu alma tevarer duchtaj gabach, ke-ma de-hawina be-hai alma). Płakał Rabbi Icchak i powiedział: „Błagam cię, nie oddzielaj się ode mnie przez wszystkie te dni” (bacha Rabbi Icchak wa-amar: be-matu minach, de-la titparesh minaj kol ilejn jomin).

Sulam

147) Powiedział mu rabbi Jehuda: „I to wynika również ze słów: «Bo cień – dni nasze na ziemi»[2]. Wszystko, o co mnie poprosiłeś, uczynię. Ale proszę cię, abyś w tamtym świecie wybrał mi miejsce przy sobie, tak jak ja byłem przy tobie w tym świecie”. Zapłakał rabbi Icchak i powiedział: „Proszę, nie rozstawaj się ze mną przez wszystkie te dni”.

148) Poszli do Rabbi Szymona i zastali go, jak zajmuje się Torą (azalu le-gabbej de-Rabbi Szimon, aszkchuhu de-hawa la’ej be-orajta). Rabbi Szymon podniósł oczy, zobaczył Rabbi Icchaka i ujrzał Anioła Śmierci, który biegł przed nim i tańczył przed nim (zakif ejnejhu Rabbi Szimon, we-chama le-Rabbi Icchak, we-chama le-Malach ha-Mawet de-rahet kamej, we-rakeid kamej). Wstał Rabbi Szymon, uchwycił Rabbi Icchaka za rękę i powiedział: „Postanawiam: kto zwykł wchodzić, niech wejdzie; a kto nie miał zwyczaju wchodzić, niech nie wchodzi” (kam Rabbi Szimon, achid bi-jadej de-Rabbi Icchak, amar: gozarna – man de-ragil le-me’al, je’ol; u-man de-la ragil le-me’al, la je’ol). Weszli Rabbi Icchak i Rabbi Jehuda, a Anioł Śmierci został zatrzymany na zewnątrz (aalu Rabbi Icchak we-Rabbi Jehuda, kater Malach ha-Mawet le-war).

Sulam

148) Poszli do rabbiego Szymona i zastali go zajętego Torą. Podniósł oczy rabbi Szymon, zobaczył rabbiego Icchaka i zobaczył, że anioł śmierci biegnie przed nim i tańczy przed nim. Wstał rabbi Szymon, ujął rabbiego Jehudę za rękę i powiedział: „Postanawiam: kto zwykle do mnie przychodzi – niech wejdzie, a kto zwykle do mnie nie przychodzi – niech nie wchodzi”. Weszli rabbi Icchak i rabbi Jehuda. Związał on tym anioła śmierci, by pozostawał na zewnątrz, i ten nie mógł wejść.

149) Rabbi Szymon spojrzał i zobaczył, że jeszcze nie nadszedł czas, bo do ósmej godziny dnia był jeszcze czas (aszgach Rabbi Szimon, we-chama, de-ad ke-an la mata idana, de-ha ad temanja sza’atej de-joma hava zimna). Posadził go przed sobą i uczył go Tory (otvej kamej Rabbi Szimon, we-hawa la’ej leih be-orajta). Rabbi Szymon powiedział do Rabbi Elazara, swojego syna: „Siądź przy wejściu, a co zobaczysz – nie rozmawiaj z nim. A jeśli będzie chciał wejść tutaj, powiedz mu słowo, żeby nie wchodził” (amar Rabbi Szimon le-Rabbi Elazar brej: tew apitcha, u-ma de-techamej, la tisztai bahadej; we-i jib’ej le-me’al hacha, omej oma’a de-la le’ol).

Sulam

149) Spojrzał rabbi Szymon i zobaczył, że jeszcze nie nadszedł czas jego śmierci, a czas został mu wyznaczony do ósmej godziny dnia. Posadził go, zajął się z nim Torą i powiedział do swojego syna, rabbiego Elazara: „Usiądź przy wejściu i z kimkolwiek zobaczysz – nie rozmawiaj. A jeśli będzie chciał wejść tutaj, każ mu przysiąc, że nie wejdzie”.

150) Powiedział Rabbi Szymon do Rabbi Icchaka: „Czy widziałeś dzisiaj wizerunek swojego ojca, czy nie?” (amar Rabbi Szimon le-Rabbi Icchak: chamejt di-jokna de-awuch joma da, o la?). „Bo nauczyliśmy: w chwili, gdy człowiek odchodzi z tego świata, jego ojciec i krewni znajdują się tam z nim, i on ich widzi i rozpoznaje (de-ha taninan: be-sza’ata de-bar nasza istallaq me-alma, awoj we-karejwoj misztakchin taman immej, we-chama lon, we-ishtemoda lon), a wszyscy ci, którzy mieszkali z nim w tamtym świecie na jednym poziomie, wszyscy się gromadzą i są z nim, i idą z jego neszamą, aż do miejsca, w którym ma ona spocząć” (we-kol inun de-hawa medorej gabajhu be-hahu alma be-darga chad, kullhon mitkanneszej u-misztakchej immej, we-azlin im niszmatej, ad atar de-tiszhre be-atrej). Powiedział: „Do tej pory nie widziałem” (amar: ad ke-an la chamejna).

Sulam

150) Powiedział rabbi Szymon do rabbiego Icchaka: „Czy widziałeś dziś oblicze swojego ojca, czy nie? Wszak uczyliśmy się, że w godzinie, gdy człowiek odchodzi z tego świata, jego ojciec i bliscy są tam z nim, i on widzi ich i rozpoznaje. Wszyscy ci, z którymi jego przebywanie w tamtym świecie będzie na tym samym stopniu, zbierają się i są z nim, i idą z jego duszą aż do miejsca, w którym zamieszka”. Powiedział rabbi Icchak: „Do tej pory jeszcze nie widziałem oblicza mojego ojca”.

151) W międzyczasie wstał Rabbi Szymon i powiedział: „Władco świata, niech Rabbi Icchak zostanie rozpoznany u nas, i niech będzie spośród tych siedmiu źródeł, które są tutaj – oto uchwyciłem go, daj mi go” (ad hachej kam Rabbi Szimon, wa-amar: Marej de-alma, ishtemoda Rabbi Icchak le-gaban, u-me-inun sziw’a ajinin de-hacha hu – ha achidna bej, we-haw li). Wyszedł głos i powiedział: „Tron jego pana jest blisko skrzydeł Rabbi Szymona – oto twój jest, i z tobą przyjdzie w czasie, gdy wejdziesz, by zasiąść na twoim tronie” (nafak kala wa-amar: kursja de-Marej krewa be-gadfoj de-Rabbi Szimon – ha didach hu, we-immach tajetej be-zimna de-te’ol le-miszre be-kursjach). Powiedział Rabbi Szymon: „Zaiste!” (amar Rabbi Szimon: wadaj).

Sulam

151) Tymczasem wstał rabbi Szymon i powiedział: „Władco świata, znany jest nam rabbi Icchak i należy do siedmiu oczu, on tutaj jest” – czyli z siedmiu uczniów, którzy pozostali przy życiu po wyjściu z Idry raba[3], „oto trzymam go, dajże go mnie”. Rozległ się głos i powiedział: „Tron jego Pana” – Nukwa, „zbliżył się” do ziwugu „dzięki skrzydłom rabbiego Szymona” – czyli dzięki jego pracy i wzniesieniu MaN, „oto twój rabbi Icchak, i przyjdziesz z nim w tym czasie, kiedy przyjdziesz, aby zasiąść na swoim tronie” – czyli w godzinie, gdy rabbi Szymon odejdzie z tego świata. Powiedział rabbi Szymon: „Oczywiście” – czyli „Tak uczynię – przyprowadzę go ze sobą w godzinie mojego odejścia z tego świata”.

152) W tym czasie Rabbi Elazar zobaczył, że Anioł Śmierci odszedł, i powiedział: „Nie ma zgody ani władzy dla wykonawcy wyroku w miejscu, gdzie przebywa Rabbi Szymon ben Jochaj” (ad hachej, chama Rabbi Elazar de-hava istallek Malach ha-Mawet, wa-amar: leit koftra de-tifsa, be-atar de-Rabbi Szimon ben Jochaj szachich). Rabbi Szymon powiedział do Rabbi Elazara, swojego syna: „Wejdź tutaj i uchwyć się Rabbi Icchaka, bo widzę, że się boi” (amar Rabbi Szimon le-Rabbi Elazar brej: ul hacha, we-achid bej be-Rabbi Icchak, de-ha chamejna bej de-mistafij). Rabbi Elazar wszedł i uchwycił się go, a Rabbi Szymon odwrócił twarz i zajął się Torą (aal Rabbi Elazar, we-achid bej; we-Rabbi Szimon ahadar anfej, we-la’ej be-orajta).

Sulam

152) W tym samym czasie zobaczył rabbi Elazar, że anioł śmierci odszedł, i powiedział: „Nie ma wyroku śmierci w miejscu rabbiego Szymona”.

Powiedział rabbi Szymon do rabbiego Elazara: „Podejdź tutaj i podtrzymaj rabbiego Icchaka, bo widzę, że się boi”. Wszedł rabbi Elazar i podtrzymał go, a rabbi Szymon odwrócił swoje oblicze i zajął się Torą.

153) Usnął Rabbi Icchak i zobaczył swojego ojca. Powiedział mu: „Synu, szczęśliwa jest twoja część w tym świecie i w przyszłym świecie. Bo pomiędzy gałęziami Drzewa Życia w ogrodzie Eden został dany wielki i potężny w dwóch światach – to Rabbi Szymon ben Jochaj. On trzyma cię w swoich gałęziach. Szczęśliwa jest twoja część, synu” (najem Rabbi Icchak, we-chama le-awoj. amar leh: beri, zakka’a chulakach be-alma dein u-be-alma de-ate, de-ha bein tarpej ilana de-chaje de-ginta de-Eden, itjehejw ilana rabba we-taqif bi-trein almin – Rabbi Szimon ben Jochaj hu, de-ha hu achid lach be-anfoj. zakka’a chulakach, beri).

Sulam

153) Zasnął rabbi Icchak i ujrzał swojego ojca. Powiedział mu ojciec: „Synu mój, szczęśliwy twój udział w tym świecie i w świecie przyszłym. Bo między liśćmi Drzewa Życia z Ogrodu edeńskiego siedzisz. Wielkie i potężne Drzewo w dwóch światach – to rabbi Szymon, który podtrzymuje cię swoimi gałęziami. Szczęśliwy twój udział, synu”.

154) Powiedział do niego: „Ojcze, a co ze mną tam?” (amar leh: abba, u-ma ana hatam?). Odpowiedział mu: „Trzy dni temu przesunięto zgromadzenie twojego miejsca spoczynku i przygotowano ci miejsce (amar leh: telat jomin hawu de-chafu Idra de-miszkawach, we-taqinu lach). Otwarty został kanał, by oświetlać cię ze wszystkich czterech stron świata (kejwan petichan, le-anhara lach me-arba sitrin de-alma). I widziałem twoje miejsce i ucieszyłem się, bo powiedziałem: szczęśliwa jest twoja część, synu (we-ana chamejna duchteich, we-chadejna, de-amina: zakka’a chulakach, beri). Poza tym, aż dotąd syn nie zasłużył na Torę” (bar de-ad ke-an, berach la zakkei be-orajta).

Sulam

154) Powiedział do niego: „Ojcze, a czym ja jestem tam, w świecie prawdy?”. Oznajmił mu (ojciec): „Trzy dni w pośpiechu przygotowywano twoją komnatę i ustawiano dla ciebie otwarte okna, aby świeciły ci ze wszystkich czterech stron świata. Widziałem twoje miejsce i uradowałem się, mówiąc sobie: «Szczęśliwy twój udział, synu». Jedyne, że dotąd twój syn nie dostąpił zasługi Tory” – i żałowałem tego.

155) A teraz jesteście przygotowani, by przyjść do mnie – dwunastu sprawiedliwych z grona towarzyszy (we-ha haszta hawej zeminin le-mejtej gabach, t’rejsar caddikaja de-chawraja). I zanim przyszedłem, rozległ się głos we wszystkich światach: „Którzy to przyjaciele, którzy są tutaj?” (we-ad de-hawina nafkei, it’ar kala be-kullhu almin: man chawrin de-kajemin hacha?). Zostali ukoronowani z powodu Rabbi Szymona (it’ataru be-ginej de-Rabbi Szimon). Zapytał pytanie, i została mu dana odpowiedź (sze’el’ta sza’el, we-itjehejw leih).

Sulam

155) „Teraz zaś mieli przyjść do ciebie dwunastu sprawiedliwych spośród przyjaciół. Kiedy wyruszali, rozbudził się głos we wszystkich światach: «Kim są przyjaciele, stojący tutaj? Przyozdóbcie się dzięki rabbiemu Szymonowi, który poprosił Stwórcę, aby rabbi Icchak nie umarł – i zostało mu to dozwolone»”.

156) I nie tylko to, bo siedemdziesiąt miejsc zostaje tu ukoronowanych z jego powodu (we-la da bilchudoj, de-ha sziv’in duchtej mit’attar’an hacha di-lej). A każde miejsce otwiera bramy do siedemdziesięciu światów (we-kol duchta we-duchta, patchin petichan le-sziv’in almin), a każdy świat otwiera się na siedemdziesiąt strumieni (we-kol alma we-alma, itpatach le-ayin rehitin), a każdy strumień otwiera się na siedemdziesiąt koron wyższych (we-kol rehita u-rehita, itpatach le-sziv’in kitrin illa’in). I stamtąd otwierają się drogi do Atika, Ukrytego Wszystkiego (u-mi-tamman itpatachu orchin le-Atika, setima de-kolla), by oglądać tamto najwyższe rozkoszujące świecenie, które przynosi korzyść wszystkiemu (le-mechmei be-hahu ne’imuta illa’a de-nahara, u-mehanja le-kolla). Jak powiedziano: „By oglądać rozkosz Stwórcy i nawiedzać Jego pałac” (ke-ma de-at amart: lachazot be-no’am AWAJa u-levaqer be-hejchalo). Co znaczy: „i nawiedzać Jego pałac”? To znaczy, jak jest napisane: „We wszystkim moim domu jest on wierny” (ma hu: u-levaqer be-hejchalo? hajnu: di-ketiv: be-kol bejti ne’eman hu).

Sulam

156) „Co więcej, siedemdziesiąt miejsc przyozdabia się tutaj dzięki niemu, i w każdym miejscu otwarte są przejścia do siedemdziesięciu światów, a każdy świat otwiera się przed siedemdziesięcioma posłańcami, a każdy posłaniec jest otwarty na siedemdziesiąt wyższych wieńców, a stamtąd otwierają się drogi do Atika, najbardziej ukrytego ze wszystkich, aby spostrzegać najwyższe dobro, które świeci i niesie rozkosz wszystkim. Jak powiedziano: „Spostrzegać dobro Stwórcy i odwiedzać Jego pałac”[4]. Co znaczy: „I odwiedzać Jego pałac”? To, jak powiedziano: „W całym Moim domu on jest godny zaufania”[5].

Wyjaśnienie powiedzianego. Nie pojmujemy GaR (trzech wyższych sfirot), a jedynie siedem niższych sfirot (ZaT), lecz z tego wynika, że w GaR nie pojmujemy nawet GaR dziesięciu sfirot świata Asija. Natomiast jeśli chodzi o siedem niższych sfirot (ZaT), to szczególnie wybitni ludzie mogą pojąć nawet ZaT de-GaR świata Acilut. I ojciec rabbiego Icchaka dał nam do zrozumienia, że rabbi Szymon przeniknął istotę ZaT wszystkich parcufim świata Acilut, a nawet ZaT de-GaR świata Acilut.

A „miejsce” to Nukwa Zeir Anpina, jak powiedziano: „Oto miejsce przy Mnie”[6]. I to oznacza słowa: „Siedemdziesiąt miejsc przyozdabia się tutaj dzięki niemu” – czyli siedem niższych sfirot (ZaT) Nukwy, z których każda składa się z dziesięciu, razem siedemdziesiąt.

A Zeir Anpin nazywany jest światem, jak powiedziano: „Świat na dobroci jest ustanowiony”[7]. Dlatego powiedziano: „I w każdym miejscu otwarte są przejścia do siedemdziesięciu światów” – czyli do siedmiu niższych sfirot Zeir Anpina, z których każda składa się z dziesięciu.

Światła Biny nazywają się posłańcami, jak powiedziano: „Bo w pośpiechu wyszedłeś z ziemi egipskiej”[8] – czyli w właściwości Biny. Dlatego powiedziano: „I każdy świat otwiera się przed siedemdziesięcioma posłańcami” – i to jest siedem niższych sfirot (ZaT) ISZSuT, z których każda składa się z dziesięciu.

A sfirot Hochmy, które stanowią parcuf wyższych Aba we-Ima, nazywane są wyższymi wieńcami. Dlatego powiedziano: „I każdy posłaniec jest otwarty na siedemdziesiąt wyższych wieńców” – z nich do siedmiu niższych sfirot (ZaT) Atika, „a stamtąd otwierają się drogi do Atika, najbardziej ukrytego ze wszystkich”. I mówi się, że one otwierają się jedne z drugich, ponieważ pięć parcufim obłacza się jedne na drugich, zaczynając od Nukwy. W ten sposób od niej otwierają się przejścia do Zeir Anpina, ponieważ ona go obłacza, a od Zeir Anpina – do ISZSuT, a od ISZSuT – do wyższych Aba we-Ima, a od wyższych Aba we-Ima – do ZaT Arich Anpina, który nazywa się Atikiem, ponieważ one obłaczają się jedne na drugich, jak wiadomo.


[1] Pisma, Tehilim, 39:7. «Jedynie jak cień chodzi człowiek, lecz tylko ku marności jest jego dążenie; gromadzi, a nie wie, kto to zabierze».

[2] Pisma, Ijow, 8:8-9. «Zapytaj, proszę, poprzednich pokoleń i zwróć uwagę na badania ich ojców. Bo my jesteśmy jak wczorajsi i nic nie wiemy, bo jak cień są nasze dni na ziemi».

[3] Patrz Zohar, rozdział Naso, Idra Raba, artykuł «Odejście trzech towarzyszy», p. 353-358.

[4] Pisma, Tehilim, 27:4. «O jedno proszę Stwórcę i tego szukam: abym mieszkał w domu Stwórcy przez wszystkie dni mojego życia, abym oglądał piękno Stwórcy i odwiedzał Jego przybytek».

[5] Tora, Bemidbar, 12:6-7. «I powiedział On: „Słuchajcie moich słów: jeśli jest u was prorok, to Ja, Stwórca, w widzeniu objawiam się jemu, we śnie mówię z nim. Nie tak jest z moim sługą Moszem – w całym moim domu on jest wiernym”».

[6] Tora, Szemot, 33:21-23. «I powiedział Stwórca: „Oto miejsce przy Mnie; ty stań na skale. I stanie się, gdy przechodzić będzie moja chwała, ukryję cię w rozpadlinie skały i zakryję cię moją ręką, dopóki nie przejdę. I odsunę moją rękę, i zobaczysz mnie z tyłu, lecz moje oblicze nie będzie widziane”».

[7] Pisma, Tehilim, 89:3. «Bo powiedziałem: „Świat zbudowany jest na miłosierdziu, w niebiosach utwierdziłeś swoją wierność”».

[8] Tora, Dewarim, 16:3. «Nie będziesz jadł przy nim kwaszonego; przez siedem dni jedz przy nim maccę, chleb niedoli. Bo w pośpiechu wyszedłeś z ziemi Micraimu – abyś pamiętał dzień swojego wyjścia z ziemi Micraimu przez wszystkie dni swojego życia».