181) Nauczyliśmy się: powiedział Rabbi Szymon, jest napisane: „Synowie mojej matki rozgniewali się na mnie, postawili mnie na straży winnic” (taninan, amar Rabbi Szimon: ketiv bnej imi nicharu bi, samuni notera et ha-keramim). „Synowie mojej matki”, jak jest napisane: „Strącił z nieba na ziemię” (bnej imi – ke-ma de-ketiv: hiszlich mi-szamajim arec). Gdy Święty, niech będzie błogosławiony, chciał zburzyć Swój niższy Dom i rozproszyć Israel wśród narodów, odsunął Święty, niech będzie błogosławiony, od siebie tę ziemię i oddalił się od niej (de-kad ba’a Kudsza Brich Hu le-machrava bejtej de-letata, u-le-agla’a Israel bejnei ammaya, a’awar Kudsza Brich Hu mi-kamej le-hai arec, we-itrachaka minej). Jak jest napisane: „I stanęła jego siostra z daleka” (wa-tetatzav achoto me-rachok). A gdy ta ziemia oddzieliła się od nieba wyższego, ta niższa ziemia została zburzona, a Israel rozproszyli się wśród narodów (we-kad hai arec itrachaka mi-szamajim de-le’ejla, hai arec de-letata itcharva, we-Israel itpazru bejnei ammaya). Powiedziała Keneset Israel: „Kto mi to sprawił? I kto mi to uczynił?” – „Synowie mojej matki, którzy rozgniewali się na mnie i oddalili się ode mnie” (amra Keneset Israel: man garem li hai? u-man aved li hai? – bnej imi de-nicharu bi, we-itrachaku minni). Rzeczywiście „synowie mojej matki” (bnej imi wadaj).

Sulam

181) „Uczyliśmy się, powiedział rabbi Szymon o wypowiedzi: «Synowie matki mojej rozgniewali się na mnie»[1]. «Synowie matki mojej» – to, jak powiedziano: «Odrzucił z niebios ziemię»[2]” – czyli Nukwę. „Bo kiedy Stwórca zapragnął zburzyć Swój niższy dom” – czyli Świątynię, „i wysłać Israel na wygnanie między narody, oddalił od Siebie tę ziemię” – Nukwę, „i oddalił się od niej, jak powiedziano: «I stała się jego siostra oddalona»[3]. A gdy ta ziemia oddaliła się od wyższych niebios” – czyli Zeir Anpina, „ziemia niższa” – czyli Świątynia, „została zburzona, a Israel rozproszeni między narodami. Powiedziała Kneset Israel: «Kto mi to uczynił i kto mi to spowodował?! – Synowie matki mojej»” – czyli Zeir Anpin i Nukwa, „którzy rozgniewali się na mnie i oddalili się ode mnie”, ponieważ Zeir Anpin i Nukwa to synowie Biny, zwanej matką[4].

182) Rabbi Jose szedł drogą, a z nim był Rabbi Chija bar Raw (Rabbi Jose hawa azil be-orcha, we-hawa immej Rabbi Chija bar Raw). Gdy szli, powiedział Rabbi Jose do Rabbi Chiji: „Czy widziałeś to, co ja widziałem?” (ad de-hawu azlei, amar Rabbi Jose le-Rabbi Chija: chamejta ma de-ana chamej?). Powiedział mu: „Widziałem pewnego człowieka w rzece, a ptak był na jego głowie, a robak w dziobie ptaka, i ptak go jadł i drapał go pazurami. A ten człowiek wydawał głosy i krzyczał, ale nie rozumiałem, co mówi” (amar leh: chamejna gawra chad be-nahara, we-tzipora chad al reiszej, we-il’a be-pumej de-tzipora, we-akhla we-rafsa be-raglej, we-hahu gawra ramej kalin we-tsawach, we-la jeda’na maj ka’amar).

Sulam

182) Rabbi Josi szedł drogą, a z nim był rabbi Chija, syn Rawa. Gdy jeszcze szli, rabbi Josi zapytał rabbiego Chiję: „Czy widzisz to, co ja widzę?”. Powiedział mu: „Widzę pewnego człowieka w rzece i ptaka na jego głowie, a w dziobie ptaka są zęby, i on rozszarpuje go i depcze swoimi pazurami, a ten człowiek wydaje głosy i krzyczy. I nie wiem, co mówi”.

183) Powiedział: „Zbliżmy się do niego i posłuchajmy” (amar: nikrav gabei, we-niszma). Odpowiedział: „Boję się podejść” (amar: mistafejna le-mikrav). Powiedział mu: „Czyż to człowiek jest w tym miejscu? Raczej jest to znak mądrości, który Święty, niech będzie błogosławiony, nam pokazuje” (amar leh: we-chi bar nasza hu be-atar da? ela remiza de-chachmeta, de-ramiz lan Kudsza Brich Hu). Zbliżyli się do niego i usłyszeli, że mówił: „Korona, korona! Dwaj synowie pozostali na zewnątrz, nie ma spokoju ani ukojenia, aż do rana zostali wrzuceni w ręce cezara” (kerivu gabei, szam’u de-hava amar: otra, otra! trein benin szaryin le-bar, la nach we-la naicha, ad de-tsafra be-kejsara ramju).

Sulam

183) Powiedział rabbi Josi: „Podejdźmy do tego człowieka i posłuchajmy”. Powiedział rabbi Chija: „Boję się do niego zbliżać”. Odrzekł mu (rabbi Josi): „Czyż to człowiek na tym miejscu? – przecież to aluzja mądrości, zesłana nam przez Stwórcę!”. Podeszli więc do niego i usłyszeli, że mówi: „Wieniec! Wieniec!” – czyli Zeir Anpin i Nukwa, nazywani wieńcami (atarot). „Dwoje synów” – czyli dzieci Biny, „przebywa poza swoim miejscem”, a Zeir Anpin „nie znajduje spoczynku i nie ma spokoju” dla Nukwy, „dopóki ptak nie zostanie odrzucony i rozszarpany na kawałki”.

Wyjaśnienie. Ptak – to aluzja do narodów, które zniewalają i dręczą Israel na wygnaniu. Człowiek w rzece – to aluzja do Israel, nad którego głową stoi ptak i depcze go swoimi pazurami. I on mówi: „Wieniec! Wieniec! Dwoje synów” – Zeir Anpin i Nukwa, dzieci Biny, „przebywają poza swoim miejscem”, i z tego powodu Israel znajduje się na wygnaniu, jak powiedziano: „Synowie matki mojej rozgniewali się na mnie”. Zeir Anpin „nie uspokaja się, i nie ma spokoju” dla Nukwy, „dopóki ptak nie zostanie odrzucony i rozszarpany na kawałki” – czyli dopóki nie zostanie odpłacone sprawiedliwie temu narodowi.

184) Zapłakał Rabbi Jose i powiedział: „To jest to, czego się nauczyliśmy – «Synowie mojej matki rozgniewali się na mnie…»” (bacha Rabbi Jose wa-amar: hajnu de-taninan: bnej imi nicharu bi we-gomer). Dlaczego? „Bo swojej własnej winnicy nie strzegłem” (majtama? – be-gin de-karmi szeli lo natarti).

Sulam

184) Zapłakał rabbi Josi i powiedział: „Uczyliśmy się: «Synowie matki mojej rozgniewali się na mnie» – to wskazuje na ZoN. A dlaczego? Ponieważ: «Własnej winnicy nie ustrzegłam»”.

185) Powiedział: „Zaiste, wygnanie się przedłużyło, i dlatego ptaki niebios nie zwiastowały, dopóki panowanie narodów bałwochwalczych nie zostanie usunięte ze świata. A kiedy to się stanie? Gdy nadejdzie dzień, w którym Święty, niech będzie błogosławiony, wzbudzi swój sąd na świecie, jak jest napisane: «I będzie jeden dzień, znany Stwórcy, nie dzień i nie noc»” (amar: wadaj galuta itmeshach, we-al da ciporei szmaja la a’adi’u, ad di-szaltonuta de-ammim akum a’adi’u min alma; we-eimataj? – ad de-yimtej joma, de-Kudsza Brich Hu it’ar dinoj be-alma, di-ketiv: we-haja jom echad – hu jiwada la-AWAJa – lo jom we-lo lajla).

Sulam

185) Powiedział: „Oczywiście, wygnanie trwa, i dlatego ptaki niebios, czyli władcy narodów, nie zostają odsunięci od swojej władzy, dopóki władza narodów–bałwochwalców nie zostanie usunięta ze świata. A stanie się to, gdy nadejdzie dzień Stwórcy i Jego sądy przebudzą się w świecie, jak powiedziano: «I będzie dzień jeden – znany będzie Stwórcy: nie dzień i nie noc»[5]”.

186) Gdy szli dalej, usłyszeli głos, który mówił: „Palący ogień wyroku dosięgnął, wyszedł płomień i spalił tego ptaka” (ad de-hawu azlin, szam’u chad kala de-hawa amar: okida de-koftirah mata be-dinoj, nafak chad szalhewa, we-okeid le-hahu tzipora). Powiedział: „Zaiste, jak jest napisane: «I dano spalenie ogniem»” (amar: wadaj, ke-ma di-ketiv: wi-heiwat likedat esza).

Sulam

186) Gdy szli dalej, usłyszeli głos, który powiedział: „Płomień Kaftora” – czyli płomień Malchut, „przyszedł w swoich sądach. Wyszedł jeden płomień i spalił tego ptaka”. Powiedział rabbi Josi: „Oczywiście, że to tak, jak powiedziano: «I oddane na spalenie ogniowi»[6]”. Wyjaśnienie. Słowa te zostały wypowiedziane u Daniela[7] o czwartym zwierzęciu spośród czterech bestii, symbolizujących narody, które zniewalały Israel podczas czterech wygnani. A czwarte zwierzę – to ostatnie wygnanie, i ptak, jak się wydaje, również przedstawia czwartego zwierza, o którym powiedziano: „A wielkie żelazne zęby miał – pożerał, kruszył i resztki deptał nogami”[8] – czyli podobnie jak wyżej było powiedziane o ptaku. I dlatego kończy słowami: „I oddane na spalenie ogniowi”, które wypowiedziano o tym samym zwierzęciu.


[1] Pisma, Szir ha-Szirim, 1:6. «Nie patrzcie na mnie, że jestem śniada, bo słońce mnie opaliło. Synowie mojej matki rozgniewali się na mnie, postawili mnie, abym strzegła winnic, lecz swojej własnej winnicy nie ustrzegłam».

[2] Pisma, Ejcha, 2:1. «Jak zaciemnił Władca w swoim gniewie córkę Cijonu! Strącił z niebios na ziemię ozdobę Israela i nie pamiętał swojego podnóżka w dniu swojego gniewu».

[3] Tora, Szemot, 2:4. «I stanęła jego siostra z daleka, aby zobaczyć, co z nim będzie».

[4] Patrz wyżej, p. 177.

[5] Prorocy, Zecharija, 14:7. «I będzie jeden dzień – znany tylko Stwórcy: nie dzień i nie noc, a o zmierzchu będzie światło».

[6] Pisma, Daniel, 7:11. «Patrzyłem wtedy z powodu głosu wyniosłych słów, które wypowiadał róg, aż zobaczyłem, że zwierzę zostało zabite, a jego ciało zniszczone i oddane na spalenie ogniem».

[7] Pisma, Daniel, 7. «W wizji Daniela opisane są cztery bestie, które wychodzą z morza, a każda różna od pozostałych; wizja ta dotyczy królestw powstających na ziemi i ich końca».

[8] Pisma, Daniel, 7:7. «Potem zobaczyłem w nocnym widzeniu, a oto czwarte zwierzę – straszne i groźne, i bardzo silne, a miało wielkie zęby żelazne. Pożerało i kruszyło, a resztę deptało nogami; a było inne niż wszystkie zwierzęta, które były przed nim, i miało dziesięć rogów».