359) Rabbi Chizkija otworzył i powiedział: „A słońce miało zajść, i padł głęboki sen na Awrama…” – ten werset został już wyjaśniony, lecz oznacza on dzień surowego sądu, w którym człowiek zostaje zabrany z tego świata. (Ribi Chizkija patach we-amar: wa-jehi ha-szemesz la-wo, we-tardema nafla al Awram we-chulej – haj kra okmuha, awal da joma de-dina kashja, de-afkei leh le-bar nasz me-hai alma.) Bo nauczano: czas, gdy człowiek ma odejść z tego świata, to czas wielkiego sądu, w którym słońce zaciemnia się względem luny, jak jest napisane: „Zanim się zaćmi słońce” – to jest święta neszama, która oddala się od człowieka trzydzieści dni przed jego wyjściem z tego świata, i wtedy widzi, że obraz został od niego odsunięty i nie ukazuje się. (de-tanja: zimna de-mata, de-bar nasz nafik me-hai alma, hahu zimna joma de-dina rabba, de-itchaszach szimsza min sihara, ke-ma de-ketiv: ad aszer lo techszach ha-szemesz – da nishmata kadisza, de-itmen’a’at mi-bar nasz telatin jomin ad la jipok me-alma, we-chama de-tzulma de-itmen’a’at minej, we-la itchazei.)
Sulam
359) Zagłos zabrał rabbi Chizkija, wołając: „«I było przy zachodzie słońca, głęboki sen ogarnął Awrama. I oto lęk, wielka ciemność spada na niego»[1]. Uczyliśmy się już tego fragmentu, ale tutaj opisany jest dzień surowego sądu, prowadzący do odejścia człowieka z tego świata. I jeśli nadszedł czas, by człowiek odszedł z tego świata, ten czas jest dniem wielkiego sądu, kiedy słońce gaśnie, przestając świecić lunie, jak powiedziano: «Póki nie zgaśnie słońce»[2]. To święta dusza, która zostaje odebrana człowiekowi na trzydzieści dni przed tym, jak opuści on ten świat. I widzi on, że jego obraz oddalił się od niego i więcej się nie ukazuje”.
360) Dlaczego zostaje od niego oddalona? Ponieważ święta neszama wznosi się i odłącza się od niego, i już nie ukazuje się. (maj ta’ama itmen’a’at minej? – begin de-nishmata kadisza salkat, we-it’abarat minej, we-la itchazei.) Nie mów, że gdy człowiek umiera i słabnie, wtedy neszama się odłącza od niego, lecz nawet gdy on jeszcze żyje i jest w swojej sile, ta neszama już oddziela się od niego. (de-la teima: de-kad mit bar nasz we-itchallash, haj nishmata it’abarat minej – ela kad ihu be-chajaw, be-tokfey, it’abarat minej haj nishmata.) I wtedy nie świeci dla ruach, i ruach nie świeci dla nefesz, i wtedy obraz (cel duszy) oddziela się od niego i już nie świeci mu. (we-la nahara le-rucha, we-rucha la naheir le-nafsza, kedejn tzulma it’abarat minej, we-la naheir leh.) Od tego dnia wszystko ogłasza to o nim – nawet ptaki niebios. (me-hahu joma, kolla makhrzei alej, we-afilu tziporei szamaja.) Dlaczego? Bo neszama już się od niego oddzieliła, a ruach nie oświetla nefesz, i wtedy nefesz słabnie, a pożywienie i wszelkie pragnienie ciała ulatuje z niego i zostaje oddzielone. (maj ta’ama? – begin de-nishmata ha salka minej, we-rucha la naheir le-nafsza, kedejn nafsza itchallaszat, u-meichla we-kol teiowta de-gufa salka minej we-it’abar.)
Sulam
360) „A dlaczego jego obraz zniknął? Ponieważ święta dusza odeszła i opuściła go, i więcej się nie pojawia. Czyli nie mów, że dopiero gdy człowiek umrze z wyczerpania, dusza go opuszcza, lecz już wtedy, gdy jeszcze żyje i jest pełen sił, opuszcza go dusza (neszama), i nie świeci już duchowi (ruach), a duch (ruach) nie świeci ożywiającej sile (nefesz). Wtedy obraz go opuszcza i nie świeci mu więcej. Od tej chwili wszyscy obwieszczają jego śmierć, nawet ptaki niebios. Ponieważ dusza (neszama) go opuściła, i duch (ruach) nie świeci ożywiającej sile (nefesz), ożywiająca siła (nefesz) gaśnie, i pragnienie jedzenia oraz wszelkie pragnienie ciała znikają i odchodzą od niego”.
361) I powiedział Rabbi Jehuda: nawet gdy człowiek pada w ręce swojego Pana i nie może się modlić, neszama oddziela się i wznosi od niego, i wtedy ruach nie świeci dla nefesz, aż zostanie osądzony sąd człowieka. (wa-amar Ribi Jehuda: we-afilu kol zimna de-nafeil inisz be-bej mar’ej, we-la jachil le-tzala’a, nishmata it’abarat we-salka minej, u-kedejn la naheir rucha le-nafsza, ad de-daynin dinej de-bar nasz.) A jeśli sądzony jest na dobre, wtedy neszama wraca na swoje miejsce i rozjaśnia wszystko. (we-i daynin leh le-bar nasz le-taw, kedejn nishmata it’hadarat le-atrah, u-nehira le-kolla.) To w czasie, gdy sprawa toczy się w sądzie. (ha be-zimna de-kajma milla be-dina.) A gdy sprawa nie toczy się w sądzie, trzydzieści dni wcześniej neszama uprzedza wszystko i obraz oddziela się od niego. (u-be-zimna de-la kajma milla be-dina, telatin jomin akdimat nishmata le-kolla, we-tzulma it’abar minej.)
Sulam
361) Powiedział rabbi Jehuda: „I nawet przez cały ten czas, gdy człowiek przykuty jest do łoża i nie jest zdolny do modlitwy, dusza (neszama) odchodzi i opuszcza go. I wtedy duch (ruach) nie świeci ożywiającej sile (nefesz), dopóki nie zostanie człowiekowi wydany wyrok sądu. Jeśli wyrok sądu jest na jego korzyść, wtedy dusza (neszama) powraca na swoje miejsce i świeci wszystkim”, czyli dla ruach i nefesz. „Ale to jest wtedy, gdy wynik sprawy zależy od sądu. Natomiast gdy wynik sprawy nie zależy od sądu, ponieważ wyrok śmierci został wydany ostatecznie, to dusza odchodzi na trzydzieści dni wcześniej niż wszystko inne, i obraz znika u niego”.
362) Nauczano: w chwili, gdy sądzą człowieka w górze, wznosi się jego neszama do Domu Sądu, i sądzona jest według swoich słów, a ona świadczy o wszystkim, i świadczy o wszystkich myślach człowieka, lecz nie świadczy o czynach, bo wszystkie są zapisane w księdze. (ta’ana: be-zimna de-daynin leh le-bar nasz le-eila, salkin le-nishmatej le-bej dina, we-daynin al meimraha, we-hi ashehidat be-kolla, we-ashehidat be-kol ra’jonin de-bar nasz, u-be-owadin la ashehidat, de-ha kullhu be-sifra ketivin.) I wszystkich sądzą w tej chwili, gdy sądzony jest człowiek w górze, wtedy ucisk ciała odczuwany jest bardziej niż w jakimkolwiek innym czasie. (we-kullhu daynin leh le-bar nasz, be-hahi sza’ata de-daynin leh le-bar nasz le-eila, kedejn dochaka de-gufa ishtakkach, jatir mi-sze’ar zimnaya.)
Sulam
362) „Kiedy człowiek jest sądzony w górze, jego dusza (neszama) zostaje wzniesiona do wyższego sądu i sądzona według swojego słowa, i ona świadczy o wszystkim – świadczy o wszystkich złych zamysłach, które człowiek miał zamiar popełnić. Jednak o jego występkach nie świadczy, ponieważ wszystkie one są zapisane w księdze. I za wszystko człowiekowi wydawany jest wyrok w chwili, gdy sądzony jest na górze” – zarówno za myśli, jak i za czyny. „I wtedy ciało cierpi jeszcze bardziej niż w jakimkolwiek innym czasie”.
363) Jeśli sądzą go na dobre, wtedy zdejmują z niego ciężar, pot spływa po ciele, a neszama wraca i rozświetla wszystko. (i daynin leh le-taw, kedejn arpin minej, we-zeia itbakka al gufa, we-nishmata ahadarat le-watar, we-nahara le-kolla.) I człowiek nie odchodzi od swojego Pana na wieczność, dopóki nie zostanie osądzony w górze. (we-la salek bar nasz mi-bej Mar’ej le-almin, ad de-daynin dinej le-eila.) A jeśli powiesz: przecież tylu jest grzeszników świata, tylu niegodziwców, a jednak trwają w swojej egzystencji? (we-i teima: ha kamma chajawaj alma, kamma resza’ej alma, kajmin be-kijumayhu?) Lecz Stwórca, błogosławiony, rozważa sąd człowieka – mimo że teraz nie zasłużył, widzi, że potem zasłuży, więc sądzą go na dobre. (ela: Kudsza Berich Hu ashgach be-dinej de-bar nasz, af al-gaw de-hashta la zachej, we-hu chamej de-ha le-watar zachej, daynin leh le-taw.) Albo w czasie, gdy zrodzi syna, który będzie sprawiedliwy w świecie, i dlatego Stwórca, błogosławiony, sądzi go na dobre. (o le-zimnin de-olid bar de-yehewe zakka’a be-alma, we-al da Kudsza Berich Hu dayin leh le-taw.)
Sulam
363) „Jeśli wyrok sądu jest na jego korzyść, wtedy zostaje pozostawiony przy życiu, a jego ciało pokrywa się potem, a następnie dusza powraca i świeci wszystkim”, czyli dla ruach i nefesz. „I człowiek nigdy nie zdrowieje ze swojej choroby, dopóki nie zostanie wydany wyrok sądu z góry. I można by zapytać: «Przecież tylu występnych na świecie i tylu grzeszników nadal istnieje, czyżby więc zostają uzdrowieni ze swych chorób?!». Jednak Stwórca sam czuwa nad sądem człowieka, i chociaż teraz człowiek nie zasłużył na to, jeśli Stwórca widzi, że zasłuży później – sądzi go na korzyść. Albo czasem, jeśli urodzi syna, który stanie się sprawiedliwym na świecie, Stwórca wtedy sądzi go na korzyść”.
364) I wszystkie czyny i sądy Stwórcy, błogosławionego, są ku dobru, i nad wszystkim czuwa, jak jest napisane: „Na moje życie, mówi Stwórca, czyż pragnę śmierci niegodziwca? Czyż nie raczej, by nawrócił się ze swojej drogi?” (we-kol owadoj we-dinoj de-Kudsza Berich Hu le-taw, u-we-kolla ashgach, ke-ma de-ketiv: chaj ani neum AWAJa we-chule, im echpotz be-mot ha-rasha ki im be-szuw rasha mi-darko.) I dlatego wszyscy grzesznicy świata, którzy trwają w swoim istnieniu – Stwórca, błogosławiony, sądzi ich na dobre. (u-we-gin da: kol inun chajawaj alma de-kajmin be-kijumayhu, Kudsza Berich Hu dayin lon le-taw.)
Sulam
364) „I wszystkie działania i sądy Stwórcy są dla dobra, i nad wszystkim On czuwa, jak powiedziano: «Na moje życie, mówi Stwórca, czyż pragnę śmierci niegodziwca? Tylko powrotu niegodziwca z jego drogi»[3]. I dlatego wszyscy ci grzesznicy świata, którzy wyzdrowieli, (wyzdrowieli dlatego, że) Stwórca sądzi ich na korzyść”.
365) A czasami, gdy są niegodziwi, a ich czas się dopełnił, nie mogą już dłużej pozostać tam, jak jest powiedziane: „i choroby złe i wierne”, bo wypełniają swą wierność, bo gdy zostają zesłane na człowieka, odchodzą od niego, gdy jego czas się wypełni, zarówno w przypadku sprawiedliwych, jak i niegodziwych – wszystko dzieje się zgodnie z sądem, jak zostało powiedziane. (u-le-zimnin, de-inun mar’in ishtallimu zimnayyhu, mi-le-misrei tamman, ke-de-amar: wa-cholaim ra’im we-ne’emanim – de-awadu meheimanuta, de-kad szaryan alej de-bar nasz, mistalkin minej le-watar de-ashlimu zimnayyhu, bein le-Caddikayya, bein le-chajawayya, we-kolla it’abad be-dina kid-ka-amaran.)
Sulam
365) „A czasami, gdy dopełni się czas chorób, w którym mają one przynieść cierpienie choremu, jak powiedziano: «Choroby ciężkie i wierne»[4] – gdy wiernie spełniają swoje przeznaczenie, to znaczy pozostają nad człowiekiem, to odchodzą po upływie swojego czasu, zarówno u sprawiedliwych, jak i u grzeszników, i wszystko dokonuje się według sądu, jak już zostało zaznaczone”.
[1] Tora, Bereszit, 15:12. «A kiedy słońce zachodziło, głęboki sen ogarnął Awrama. I oto strach, wielka ciemność spadła na niego».
[2] Pisma, Kohelet, 12:1-2. «I pamiętaj o swoim Stwórcy w dniach swojej młodości, zanim nadejdą złe dni i zanim przyjdą lata, o których powiesz: „Nie mam w nich upodobania”, zanim zaćmi się słońce, i światło, i księżyc, i gwiazdy, i zanim wrócą chmury po deszczu».
[3] Prorocy, Jechezkiel, 33:10-11. «A ty, synu człowieczy, powiedz domowi Israela: „Tak mówiliście, mówiąc: «Zaprawdę, nasze przestępstwa i nasze grzechy są na nas, i w nich giniemy. Jak więc możemy żyć?»”. Powiedz im: „Na moje życie – słowo Stwórcy! Czyż Ja pragnę śmierci niegodziwego? Czy nie raczej, aby się niegodziwy odwrócił od swojej drogi?”. I będzie żył! Zawróćcie, zawróćcie ze swoich złych dróg – bo dlaczego macie umrzeć, domu Israela?!».
[4] Tora, Dewarim, 28:58-59. «Jeśli nie będziesz pilnie wykonywał wszystkich słów tego nauczania, zapisanych w tej księdze, i bał się tego imienia, czcigodnego i strasznego, Stwórcy, twojego Wszechmogącego, to Stwórca spuści na ciebie plagi i na twoje potomstwo, plagi wielkie i trwałe, i choroby ciężkie i trwałe».