423) Gdy jeszcze szli, weszli na jedną górę. (ad de-hawu azlei, a’alu be-chad tura.) Rzekł Rabbi Josef: Ta góra jest straszliwa, chodźmy stąd i nie zatrzymujmy się tutaj, ponieważ to góra lęku. (amar Ribi Jose: hai tura dachala, nehach we-la nit’akew hacha, be-gin de-tura de-chila hu.) Powiedział Rabbi Jehuda: Gdybyśmy byli tylko we dwóch, powiedziałbym tak, bo przecież się uczyliśmy, że ten, kto idzie samotnie w drodze, naraża się na niebezpieczeństwo życia. (amar Ribi Jehuda: i hawa chad, hawa amina hachi, de-ha taninan: de-man de-azel jechidai be-orcha, itchajew be-nafszej.) Ale gdy jest nas trzech – nie, i każdy z nas powinien dostrzec, że Szchina nie odłącza się od nas. (awal tlata – la, we-chol chad we-chad minan, itchazej de-la ta’adej minan Szhinta.)

Sulam

423) Gdy byli w drodze, doszli do jednej góry. Powiedział rabbi Josi: „Ta góra budzi lęk. Chodźmy i nie zatrzymujmy się tu, bo straszna jest ta góra”. Powiedział rabbi Jehuda: „Gdyby on był sam, tak bym powiedział, ponieważ uczyliśmy, że ten, kto wyrusza w drogę samotnie, naraża życie, ale trzech – nie. I każdy z nich jest godny stanąć w obronie, aby nie odeszła od nich Szchina”.

424) Powiedział Rabbi Josef: Przecież się uczyliśmy, że człowiek nie powinien polegać na cudzie. (amar Ribi Jose: ha taninan de-la jismoch bar nasz al nisa.) Skąd to wiemy? Od Szmuela, jak jest napisane: „Jak pójdę, usłyszy Szaul i zabije mnie”. (menalan? mi-Szmuel, di-ketiv: eich elech we-szama Szaul, we-haragani.) A przecież Szemuel przewyższał nas wszystkich. (we-ha itchazej Szmuel jatir minan.) Powiedział mu: Nawet tak, on był sam, a szkoda może być dostrzegalna dla oka. (amar leih: afilu hachi, ihu hawa chad, we-hezejka isztakach le-ejna.) Ale my jesteśmy trzej, a szkoda nie jest dostrzegalna dla oka. (awal anan tlata, we-hezejka la isztakach le-ejna.) Bo jeśli chodzi o szkodliwe duchy – przecież się uczyliśmy, że dla trzech się nie ukazują i nie szkodzą. (de-i miszum mazzikin, ha taninan, de-le-tlata la mischazej, we-la mazzkei.) A jeśli chodzi o zbójców – nie występują tutaj, bo ta góra jest daleko od zamieszkałych miejsc, i ludzie się tu nie pojawiają. (we-i miszum listim, la misztakchej hacha, de-ha rachik me-jeszuwa hai tura, u-bnej nasza la misztakchej hacha.) Ale to lęk, ponieważ pojawia się tutaj jakiś stwór przerażający. (beram dechilu hu, de-chejwan bara de-misztakchin hacha.)

Sulam

424) Powiedział rabbi Josi: „Przecież uczyliśmy, że człowiek nie powinien polegać na cudzie. Skąd to wiadomo? Od Szmuela, jak powiedziano: «Jak mam pójść? Przecież usłyszy to Szaul i zabije mnie»[1], a przecież Szmuel był godny cudu bardziej niż my”. Odpowiedział mu: „Niech będzie i tak”, że był godny cudu bardziej niż my, „ale on był sam, i szkoda była oczywista” – czyli z pewnością Szaul usłyszy i go zabije. „Ale nas jest trzech, i szkoda nie jest oczywista” – czyli nie jest konieczna, „jeśli to szkodniki”, czyli demony, „to trzem się nie ukazują i nie szkodzą, a jeśli to rabusie, to ich tutaj nie ma, (bo) góra ta leży daleko od osady i ludzie tu nie mieszkają. Ale jest strach przed dzikimi zwierzętami, które tu się znajdują”.

425) Otworzył i powiedział: „Anioł, który mnie wybawia od wszelkiego zła” – ten werset należy rozważyć. (ptach we-amar: ha-mal’ach ha-go’el oti mi-kol ra – hai kra it le-istakkala beih.) „Wybawiający” – powinno być „który wybawił”; dlaczego mówi się „wybawiający”? (ha-go’el – aszer ga’al mi-ba’ej leih; maj ha-go’el?) Ponieważ On zawsze znajduje się przy człowieku i nigdy nie oddala się od sprawiedliwego człowieka. (be-gin de-hu misztakach tadir le-gabei bnej nasza, we-la a’adej mi-ben nasza zakka’a le-olmin.) Chodź i zobacz: „Anioł, który mnie wybawia” – to Szchina, która stale idzie z człowiekiem i nie oddala się od niego, gdy człowiek strzeże przykazań Tory. (ta chaze: ha-mal’ach ha-go’el oti – da Szhinta, de-azil imeih de-bar nasza tadir, we-la a’adej mineih, kad bar nasza natir pikudej orajta.) I dlatego człowiek powinien uważać, aby nie wychodzić samotnie w drogę. (we-al da jizdaher bar nasza, de-la jipok jechidai be-orcha.) Co znaczy „samotnie”? To znaczy, że człowiek powinien uważać, by strzec przykazań Tory, aby Szchina nie oddaliła się od niego i by nie musiał iść samotnie, bez połączenia ze Szchiną. (maj jechidai? de-jizdaher bar nasza le-mittar pikudej de-orajta, be-gin de-la ta’adej mineih Szhinta, we-jitztarech le-meizal jechidai, be-la ziwuga de-Szhinta.)

Sulam

425) „Powiedziano: «Anioł, który wybawia mnie od wszelkiego zła»[2]. Powinno było być powiedziane: «Który wybawił», co znaczy – «który wybawia»? To dlatego, że on zawsze przebywa z człowiekiem i nigdy nie opuszcza człowieka sprawiedliwego”.

„«Anioł, który wybawia» – to Szchina, która zawsze idzie z człowiekiem i nie odchodzi od niego, dopóki człowiek przestrzega przykazań i Tory. Dlatego człowiek powinien być ostrożny i nie wyruszać w drogę sam. Co znaczy – sam? Człowiek powinien być uważny w przestrzeganiu przykazań Tory, aby nie odeszła od niego Szchina i nie musiał iść sam, bez ziwugu ze Szchiną”.

426) Chodź i zobacz: gdy człowiek wychodzi w drogę, niech ułoży modlitwę przed swoim Panem, aby przyciągnąć na siebie Szchinę. (ta chaze: kad nafik bar nasza le-orcha, jesaddar tslota kamej mareih, be-gin le-am’szacha aleih Szhinta.) A potem niech wyruszy w drogę i znajdzie połączenie ze Szchiną, by wyzwoliła go w drodze i ocaliła go we wszystkim, czego potrzebuje. (u-le-vatar jipok le-orcha, we-jiszkach ziwuga de-Szhinta, le-mifrak leih be-orcha, u-le-szeżawa leih, be-chol mah de-itztrich.)

Sulam

426) „Gdy człowiek wyrusza w drogę, powinien wznieść modlitwę przed swoim Panem, aby przyciągnąć do siebie Szchinę. A następnie niech wyruszy w drogę, i będzie ziwug Szchiny, aby wybawiała go w drodze i ratowała go zawsze, gdy zajdzie potrzeba”.

427) Co jest napisane o Jaakowie: „Jeśli Elohim będzie ze mną” – to połączenie ze Szchiną. (mah ketiv be-Jaakow: im jihje Elohim imadi – da ziwuga de-Szhinta.) „I ochroni mnie na tej drodze” – aby mnie wybawić od wszystkiego. (u-szemarani ba-derech ha-ze – le-mifrak li mi-kolla.) A Jaakow był sam w tamtym czasie, a Szchina szła przed nim. (we-Jaakow jechidai hawa be-hahu zimna, u-Szhinta azlat kameih.) O ileż bardziej to dotyczy przyjaciół, pomiędzy którymi są słowa Tory – tym bardziej i jeszcze bardziej. (kol scheken chawraja de-it bejnei’hu milin de-orajta, al achat kama we-kama.)

Sulam

427) „Co powiedziano o Jaakowie? «Jeśli będzie Wszechmogący ze mną»[3] – to ziwug Szchiny, «i ochroni mnie na tej drodze» – aby wybawić go od wszelkiego zła. A Jaakow był wówczas sam, lecz Szchina szła przed nim, a tym bardziej z przyjaciółmi, między którymi są słowa Tory”.

428) Powiedział Rabbi Josef: Co mamy zrobić? Jeśli zostaniemy tutaj, dzień się nachyla i trudno będzie wejść. (amar Ribi Jose: maj na’avid? i nit’akew hacha, ha joma ma’ich le-me’al.) Jeśli pójdziemy w górę – góra jest wielka, a ja lękam się stworzenia, które tam straszy w polu. (i nehach le-ejla – tura rab ihu, u-dechilu de-chejwan chakla dachilna.) Powiedział Rabbi Jehuda: Pomyliłeś się, Rabbi Jose. (amar Ribi Jehuda: tewahana alech Ribi Jose.) Powiedział mu: Przecież się uczyliśmy, że człowiek nie powinien polegać na cudzie, ponieważ Stwórca, błogosławiony niech będzie, nie dokonuje cudów w każdej chwili. (amar leih: ha taninan de-la jismoch bar nasz al nisa, de-Kudsza Brich Hu la jarchisz nisa be-chol sza’ata.) Powiedział mu: To dotyczy samotnego, ale my jesteśmy trzej i słowa Tory są między nami, i Szchina jest z nami – nie boję się. (amar leih: he milin jechidai, awal anachna tlata, u-milej orajta beinana, u-Szhinta imana – la dachilna.)

Sulam

428) Powiedział rabbi Josi: „Co mamy zrobić, jeśli się tu zatrzymamy, oto dzień już chyli się ku zachodowi, a jeśli pójdziemy w górę, to ta góra – wielka i straszna, i lękam się zwierząt polnych”. Powiedział rabbi Jehuda: „Dziwię się tobie, rabbi Josi”, że tak się boisz. Odrzekł mu rabbi Josi: „Przecież uczyliśmy, że człowiek nie powinien polegać na cudzie, bo nie w każdej chwili Stwórca czyni cud”. Odpowiedział mu: „To powiedziano, gdy jest sam, ale nas jest trzech i słowa Tory są między nami, i Szchina jest z nami – ja się nie boję”.

429) Gdy jeszcze szli, zobaczyli wyżej na górze ogień i jedną grotę w jego wnętrzu. (ad de-hawu azlei, chamu le-ejla be-tura, tinnara chad, we-chad me’arata be-gawweh.) Powiedział Rabbi Jehuda: Chodźmy i wejdźmy do tego ognia, bo widzę tam jedną grotę. (amar Ribi Jehuda: nehach we-nesak le-hahu tinnara, de-ana chamei chada me’arata taman.) Weszli tam i zobaczyli tę grotę. (seliku le-taman, we-chamu hahi me’arata.) Powiedział Rabbi Josef: Obawiam się, że może ta grota to miejsce stworzenia, i nie powinniśmy natknąć się na niego tutaj. (amar Ribi Jose: dachilna, dilma hahi me’arata atar de-chejwan ihu, we-la yifge’u lon hacha.)

Sulam

429) Gdy szli dalej, zobaczyli wysoko na górze kamień, a w nim jedną jaskinię. Powiedział rabbi Jehuda: „Chodźmy, wejdźmy na ten kamień, w którym widzę jakąś jaskinię”. Weszli tam i zobaczyli jaskinię. Powiedział rabbi Josi: „Boję się, może ta jaskinia to legowisko dzikiego zwierza, oby tylko nie zastały nas tu”.

430) Powiedział Rabbi Jehuda do Rabbi Chizkiji: Widzisz, że Rabbi Josef się boi. (amar Ribi Jehuda le-Ribi Chizkija: ha chamina de-Ribi Jose dachil ihu.) Czy powiesz, że dlatego, że on jest grzesznikiem? Bo każdy, kto się boi, jest grzesznikiem, jak jest napisane: „Zadrżeli w Syjonie grzesznicy”. (i teima be-gin de-ihu chatta’a, de-chol man de-dachil – chatta’a ihu, di-ketiv: pachadu be-Cijon chattaiim.) Ale on przecież nie jest grzesznikiem, i jest też napisane: „A sprawiedliwi ufają jak lwiątko”. (ha lahu ihu chatta’a, u-ketiv: we-caddikim ki-kefir jivtach.) Powiedział Rabbi Josef: Bo szkoda jest tutaj częsta. (amar Ribi Jose: be-gin de-nizka szechich.)

Sulam

430) Powiedział rabbi Jehuda do rabbi Chizkiji: „Widzę, że rabbi Josi się boi. Jeśli powiesz, że dlatego, iż jest grzesznikiem, bo każdy, kto się boi, jest grzesznikiem, jak powiedziano: «Zatrwożyli się na Syjonie grzesznicy»[4] – to przecież on nie jest grzesznikiem”, lecz sprawiedliwym, „i powiedziano: «A sprawiedliwi są bezpieczni jak lwy»[5]”. Powiedział rabbi Josi: „Ponieważ szkoda jest oczywista” – a w miejscu, w którym szkoda jest oczywista, należy się obawiać[6].

431) Powiedział mu: Jeśli szkoda jest częsta, to tak rzeczywiście jest, ale tutaj szkoda się nie zdarza, a po nas, gdy my już wejdziemy do groty, niech nie wejdzie szkoda, by nie sprawić nam przykrości. (amar leih: i nizka szechich – hachi hu, awal hacha la isztakach nizka, u-le-vatar da’anan ne’ol le-me’arata, la le’ol nizka le-tza’ara lan.) Weszli do groty. (a’alu le-me’arata.) Powiedział Rabbi Jehuda: Podzielmy noc na trzy straże, na jakie dzieli się noc, i niech każdy z nas stanie na swoim posterunku w tych trzech częściach nocy, i nie zasypiajmy. (amar Ribi Jehuda: niflog leilja le-tlat mishmarot, de-hawwe leilja, kol chad we-chad minan leikum al kijumeih, be-hanei tlat sitrei leilja, we-la nidmuch.)

Sulam

431) Powiedział mu: „Jeśli szkoda jest oczywista, to słuszne”, że trzeba się bać, „ale tutaj szkoda nie jest oczywista”, czyli nie widzimy tu zwierząt, które mogłyby wyrządzić nam krzywdę, „i po tym, jak weszliśmy do jaskini”, jesteśmy pewni, że „szkodnik nie wejdzie już, by nas skrzywdzić”. I o tym powiedziano: „A sprawiedliwi są bezpieczni jak lwy”. Weszli do jaskini. Powiedział rabbi Jehuda: „Na wszelki wypadek podzielmy się zgodnie z trzema strażami, na które dzieli się noc, i każdy z nas stanie na warcie w jednej z trzech części nocy, i nie będziemy spać”.


[1] Prorocy, Szmuel I, 16:2. «I powiedział Szmuel: „Jak pójdę? Przecież usłyszy Szaul i zabije mnie”. I powiedział Stwórca: „Jałówkę weźmiesz ze sobą i powiesz: «Przyszedłem złożyć ofiarę Stwórcy»”».

[2] Tora, Bereszit, 48:16. «Anioł, wybawiający mnie od wszelkiego zła, niech błogosławi tych chłopców, i niech będzie w nich nazwane moje imię i imię moich ojców, Awrahama i Icchaka, i niech rozmnożą się obficie na ziemi».

[3] Tora, Bereszit, 28:20-21. «I złożył Jaakow ślub, mówiąc: „Jeśli Wszechmogący będzie ze mną i zachowa mnie na tej drodze, którą idę, i da mi chleb do jedzenia i odzienie do ubrania, i powrócę w pokoju do domu mojego ojca – Stwórca będzie moim Wszechmogącym”».

[4] Prorocy, Jeszajahu, 33:14. «Zlękli się na Cijonie grzesznicy, drżenie ogarnęło obłudników: „Kto z nas może mieszkać przy ogniu pożerającym?! Kto z nas może mieszkać przy wiecznym żarze?!”».

[5] Pisma, Miszlei, 28:1. «Uciekają niegodziwi, choć nikt ich nie ściga, a sprawiedliwi są pewni siebie jak lwy».

[6] Patrz wyżej, p. 424.