500) Chodź i zobacz: dni człowieka, gdy zasłuży w tym świecie dobrymi czynami, jego dni są błogosławione w górze, z tego miejsca, które jest miarą jego dni. (ta chaze: jomin de-bar nasz, kad zachei be-hai alma be-ovadin taban, jomin di-leih itbarchan le-ejla, me-hahu atar de-ihu middat jomoi.) Otworzył i powiedział: „Daj mi poznać, Stwórco, mój kres i miarę dni moich, co ona jest…” – ten werset został już wyjaśniony. (ptach we-amar: hodi’eni Haszem kitzi u-middat yamai mah hi – hai kra okmuha.) Ale chodź i zobacz: mój kres – to jest „koniec prawicy”, który związany jest z Dawidem. (aval ta chaze: kitzi – da ketz ha-yamin, de-ihu mitkashar bei be-David.) I miara dni moich, czym ona jest – to jest ten, który został ustanowiony dokładnie nad jego dniami. (u-middat yamai mah hi – da ihu de-itmannei mamash al jomoi.)
Sulam
500) „Zobacz, dni człowieka, gdy dostępuje on dobrych czynów na tym świecie – jego dni są błogosławione na górze, z tego miejsca, które nazywa się «miarą jego dni»” – z Biny. „Powiedział, oświadczając: «Oznajmij mi, Stwórco, kres mój i miarę dni moich – jaka jest ona»[1]. «Kres mój» – to kres prawej strony, który związany jest z Dawidem. «I miara dni moich» – to ta, która rzeczywiście jest ustanowiona nad jego dniami” – czyli Bina[2].
501) Powiedział Rabbi Jehuda: Słyszałem to od Rabbi Szymona, że ten werset został powiedziany o tych dniach, które zostały przydzielone mu od pierwszego człowieka – to jest siedemdziesiąt lat. (amar Rabi Jehuda: ha szama’na me-Rabi Szimon, de-hai kra itmar al inun jomin de-itgazeru aloi me-Adam kadma’a, de-inun 70.) Bo powiedziano, że [Dawid] w ogóle nie miał życia, tylko że pierwszy człowiek dał mu ze swoich dni – siedemdziesiąt lat. (de-ha itmar: de-chajin kelal la havu leih, ella de-jahev leih Adam me-inun jomin di-leih – sziv’in shenin.)
Sulam
501) Powiedział rabbi Jehuda: „Słyszałem od rabbi Szymona, że ten fragment mówi o tych dniach, które zostały mu wzięte od Adama Riszona, czyli siedemdziesiąt lat[3]. Bo uczyliśmy, że Dawid w ogóle nie miałby życia, gdyby Adam Riszon nie oddał mu siedemdziesięciu lat ze swoich dni”.
502) A tajemnica jest taka: „nieboskłon” nie służy do niczego [innego], i luna nie świeci sama z siebie w ogóle, a siedemdziesiąt lat świeci mu ze wszystkich stron. (we-raza da: Wilon la meszameisz kelum, we-sihara la naharat mi-garmeh kelal, we-sziv’in shenin naharin lah be-chol sitraha.) A to są ukryte lata Dawida. (we-inun chajei Dawid – setam.) I dlatego Dawid prosił Stwórcę, błogosławiony niech będzie, by poznać tę tajemnicę – dlaczego luna nie ma życia z siebie samej i by poznać jej korzeń. (u-al da ba’a Dawid le-Kudsza Brich Hu, le-minda raza da – al ma leit lah chajin le-sihara mi-garmeh, u-le-minda ikkara di-lah.)
Sulam
502) „I to dlatego, że zasłona” – firmament–zasłona, odpowiadająca Malchut, „w ogóle nie działa, ponieważ luna” – Malchut, „nie świeci ze swojej strony wcale”. I dlatego Dawidowi, który odpowiada Malchut, nie przysługuje życie. „I siedemdziesiąt lat świeci jej” – Malchut, „ze wszystkich stron” – i jest to siedem sfirot: HaGaT–NeHIM Zeir Anpina, z których każda zawiera dziesięć (części), razem siedemdziesiąt. „I to jest życie Dawida w ogóle. I dlatego Dawid zwrócił się do Stwórcy, by poznać, dlaczego luna (Malchut) nie ma własnego życia, i chciał poznać jej korzeń”.
503) „A miara dni moich – czym ona jest?” – to jest wyższy, ukryty stopień, który panuje nad wszystkimi tymi dniami, które są jej życiem, miejscem, które świeci dla wszystkich. (u-middat yamai mah hi – da hu darga illa’a setima, de-ihu kayyma al kol inun jomin, de-inun chajin di-lah, atar de-nahir le-kolla.) „Abym poznał, na co jestem u kresu” – Dawid powiedział: chcę wiedzieć, dlaczego ja sam nie mam światła z siebie, i dlaczego zostało ono ode mnie powstrzymane, inaczej niż u wszystkich tych wyższych świateł, które mają życie dla wszystkich. (e’de’a meh chadel ani – amar Dawid: ind’a al ma chadel ana – nehura mi-garmi, we-itmena’ mi-nni, kish’ar kol inun nehorin illa’in de-it lehon chajin le-kullu, we-ana al ma ana chadel, we-al ma itmena’ minni.) I to właśnie Dawid chciał poznać, ale nie została mu dana zgoda, by poznać. (we-da hu de-ba’a Dawid le-minda, we-la itjehev leih reshuta le-minda.)
Sulam
503) „«I miara dni moich – jaka ona jest» – to najwyższy ukryty stopień” – Bina, nazywana miarą życia, „ponieważ stoi ponad wszystkimi tymi dniami, które są życiem” Malchut, gdyż HaGaT–NeHIM Zeir Anpina zstępują z Biny, „to miejsce, które świeci wszystkim. «Aby wiedział, jak znikomy jestem» – czyli Dawid powiedział: «Abym poznał, dlaczego pozbawiony jestem własnego światła», i dlaczego nie jest mi dane być jak wszystkie wyższe światła, bo wszystkie one mają swoje własne życie, «a ja, dlaczego pozbawiony jestem światła, dlaczego ono zostało mi odebrane?» To właśnie chciał poznać Dawid, ale nie było mu dane poznać tej tajemnicy”.
[1] Pisma, Tehilim, 39:5. «Daj mi poznać, Stwórco, mój kres, i miarę moich dni – jaka ona jest, abym wiedział, jak znikomy jestem».
[2] Patrz Zohar, rozdział Noach, artykuł «Koniec wszelkiego ciała», p. 76.
[3] Patrz Zohar, rozdział Wajiszlach, p. 53.