529) Otworzył i powiedział: „Reuwenie, mój pierworodny, ty jesteś moją siłą i początkiem mojej mocy” – dlaczego Jaakow zaczyna od Reuwena? Niechby zaczął od Jehudy, który jest pierwszy spośród wszystkich obozów i który jest królem. A widzimy, że nie pobłogosławił go i błogosławieństwo oddaliło się od niego, aż przyszedł Mosze i pomodlił się za niego, jak powiedziano: „Niech żyje Reuwen i nie umrze”. (ptach we-amar: Reuwen bechori ata, kochi we-re’shit oni – mai ka chaza Jaakow le-miftach be-Reuwen? liftach be-Jehuda, de-ihu kadma’a le-chol mashiryin, we-ihu malka; we-chaminan de-la barechei we-salek birchan minei, ad de-ata Mosze we-tsallei tslota alei, ke-ma de-at amart: yechi Reuwen we-al yamot.)

Sulam

529) Powiedział, oświadczając: „«Reuwen, tyś pierworodny mój»[1]. Dlaczego Jaakow uznał za słuszne rozpocząć błogosławieństwa od Reuwena? Przecież mógł zacząć od Jehudy, który” w marszach ze sztandarami „wyrusza jako pierwszy ze wszystkich obozów, jak powiedziano: «Im przypada wyruszać jako pierwszym»[2]. „I on jest królem”. A poza tym – „widzimy przecież, że on nie pobłogosławił” Reuwena, „i błogosławieństwa oddaliły się od niego, aż przyszedł Mosze i pomodlił się za niego, jak powiedziano: «Niech żyje Reuwen i nie umrze»[3]”. A zatem, zgodnie z tym, lepiej byłoby, gdyby rozpoczął od Jehudy – i zacząłby od błogosławieństwa.

530) Ale z pewnością pobłogosławił go, a to błogosławieństwo wznosi się na swoje miejsce. (aval vaddaj barechei, we-salka hahu birchata le-atreih.) Człowiek, który ma syna, kiedy nadchodzi jego czas, by odejść ze świata, przychodzi Król do niego i mówi: oto cały mój majątek, niech będzie w ręku Króla, aby strzegł go dla mojego syna. (le-bar nasz de-hava leih bar, kad mata zimnei le-istalleqa me-alma, ata malka aleih, amar: ha kol mamona dili, lehevei be-yada de-malka natir le-bra’i.) Gdy Król zobaczy, że syn jest godny, daje mu go. (kad chamei malka de-brei itchazei, jahev leih.) Tak też Jaakow powiedział: Reuwenie, mój pierworodny, jesteś umiłowanym moich wnętrzności, ale twoje błogosławieństwa pozostaną w rękach Świętego Króla, aż On spojrzy na ciebie, ponieważ pospieszyłeś, by naruszyć swoją pozycję itd., jak to tłumaczy targum. (kach Jaakow amar: Reuwen bechori atta, rechima de-me’ai ant, aval birchan dilach yistallqun be-yada de-Malka Kadisza, ad de-yechamei vach, be-gin de-azalt la-qabel appach we-gomer, ke-targumo.)

Sulam

530) „Jednak nie ma wątpliwości, że on pobłogosławił” Reuwena, „i to błogosławieństwo wzniosło się na swoje miejsce. To podobne do człowieka, który miał syna. Gdy nadszedł czas odejścia z tego świata, przyszedł do niego król. Powiedział on: «Niech wszystkie moje pieniądze będą przechowane u króla dla mojego syna». A gdy król zobaczył, że ten syn jest godny ich otrzymania – oddał mu je. Tak i Jaakow powiedział: «Reuwen, tyś pierworodny mój, umiłowany serca mego – lecz błogosławieństwa będą u świętego Króla, dopóki On nie zobaczy, że jesteś ich godzien. A to dlatego, że pośpieszyłeś, by okazać swój gniew, jak woda w swoim burzliwym nurcie»”, jak tłumaczone są słowa: „Porywczy jak woda”.

531) Reuwenie, mój pierworodny, ty itd. (Reuwen bechori atta we-gomer.) Rabbi Elazar otworzył i powiedział: „I powiedział do mnie: Prorokuj do ducha…” (Ribi Elazar ptach we-amar: va-yomer elai hinave el ha-ruach we-gomer.) Jakże zaślepieni są ludzie, którzy nie wiedzą i nie zwracają uwagi na chwałę Króla, bo Tora ogłasza im każdego dnia, a nie ma nikogo, kto nadstawiłby ucha, by ją przyjąć. (kamma atimin inun bnei nasza, de-la jad’in we-la mashgi’chin be-jikara de-Malka, de-ha Orayta akhrez alaihu be-chol joma, we-leit man de-cajet udnei le-qableih.) Ten werset jest trudny: skoro jest napisane „Prorokuj do ducha”, to dlaczego w innym miejscu mówi się: „Prorokuj, synu człowieczy, i powiedz do ducha”? (hai kra kashya: kejvan de-ketiv hinave el ha-ruach, amai zimna achra hinave ben adam we-amarta el ha-ruach?)

Sulam

531) Rabbi Elazar powiedział, oświadczając: „«I powiedział do mnie: Prorokuj duchowi (życia), prorokuj, synu człowieczy, i powiedz duchowi (życia): Tak powiedział Stwórca: Z czterech stron przybądź, duchu (życia), i wstąp w tych zmarłych, a ożyją»[4]. Jakże głusi są ludzie, którzy nie wiedzą i nie kierują swojego spojrzenia ku chwale Króla, przecież Tora woła do nich każdego dnia, lecz nie ma nikogo, kto by jej słuchał. Ten fragment jest niezrozumiały: po tym, jak powiedziano: «Prorokuj duchowi», dlaczego powiedziano drugi raz: «Prorokuj, synu człowieczy, i powiedz duchowi (życia)»?”

532) Lecz stąd uczymy się tajemnicy mądrości, że są tu dwa poziomy: jeden, by wzbudzić z dołu ku górze, bo gdy nie ma wzbudzenia z dołu, nie ma też wzbudzenia z góry, i przez wzbudzenie z dołu budzi się górne. (ella mi-kan olifna raza de-chokhmata – trein kayymin hacha: chad le-it’ara mi-tata le-eila, de-i la mit’ar’in le-tata, la mit’ar’in le-eila, u-we-it’aruta de-le-tata it’ar le-eila.) „Prorokuj do ducha” – to z dołu do góry. (hinave el ha-ruach – mi-tata le-eila.) „Prorokuj, synu człowieczy, i powiedz do ducha” – to z góry w dół. (hinave ben adam we-amarta el ha-ruach – me-eila le-tata.)

Sulam

532) „Ale stąd uczymy się ukrytej mądrości. Są tu dwa wskazania. Pierwsze – wzbudzać przebudzenie z dołu ku górze, ponieważ jeśli najpierw nie ma przebudzenia z dołu, nie budzi się także góra. I dzięki przebudzeniu na dole budzi się również góra.” A drugie wskazanie – to świecenie z góry w dół. „«Prorokuj duchowi» – to [wskazanie] z dołu w górę. «Prorokuj, synu człowieczy, i powiedz duchowi (życia)» – [to wskazanie] z góry w dół.”

533) Bo nawet w górze, poprzez wzbudzenie z dołu, ten Wyższy chwyta Wyższe ponad niego. (de-ha afilu le-eila, be-it’aruta de-le-tata, naqit hahu illa’a me-illa’a mineih.) Jak w tym wersecie: „Tak powiedział Stwórca: z czterech wiatrów przyjdź duch”. „Z czterech wiatrów” to południe, wschód, północ i zachód. (ke-gon hai kra: koh amar Haszem: me-arba ruchot bo’i ha-ruach – me-arba ruchot: da darom, mizrach, cafon, u-ma’arav.) A duch przychodzi z zachodu, w połączeniu z tymi pozostałymi, jak powiedziano: „wykopali ją książęta ludu…” (we-ruach atya mi-ma’arav, be-itchab’ruta de-illein achranin, ke-de-amur: karuha nedivei ha-am we-gomer.)

Sulam

533) „Bo nawet w górze, przy przebudzeniu z dołu” – czyli przy podniesieniu MaN, „wyższy otrzymuje od swojego wyższego”. Innymi słowy, nawet na wyższych stopniach niższy otrzymuje od swojego wyższego tylko dzięki przebudzeniu z dołu. „I tak samo w tym wypowiedzeniu: «Tak powiedział Stwórca: Z czterech stron przyjdź, duchu (życia)». «Z czterech stron» to południe i wschód, północ i zachód” – czyli Hesed, Tiferet, Gwura i Malchut. „I ten duch przychodzi z zachodu” – czyli z Malchut, „w połączeniu z pozostałymi” – z południem, wschodem i północą, to znaczy z HaGaT. „I o tym powiedziano: «Wykopany przez wodzów ludu»[5]” – czyli Malchut podnosi do nich MaN, i oni łączą się w niej. Tak więc również na Wyżynach działa przebudzenie z dołu, czyli podniesienie MaN.

534) I stąd wychodzą duchy i dusze do ludzi świata, by się w nich uformować. (u-me-hacha nafqin ruchin we-nishmatin li-vnei alma le-itztayyera behon.) A tchnienie, jak powiedziano: „I tchnął w jego nozdrza duszę życia.” (u-paché – ke-de-amur: va-yipach be-appav nishmat chajim.) Chodź i zobacz: bierze z jednej strony i daje po drugiej stronie, i dlatego „wszystkie rzeki płyną do morza, a morze się nie napełnia.” (ta chaze: naqeit me-hai gisa, we-jahev be-gisa achra, u-al da: kol ha-nechalim holchim el ha-yam, we-ha-yam eineno male.) Dlaczego się nie napełnia? Bo bierze i daje, przyjmuje i wypuszcza. (amai eineno male? be-gin de-naqeet we-jahev, a’eil we-apeiq.)

Sulam

534) „I stąd”, z Malchut, „wychodzą duchy (ruchot) i dusze (neszamot) do mieszkańców świata”, aby się poprzez nie ukształtować, czyli by otrzymać od nich formę, i to jest forma GaR. „«I tchnij w tych umarłych», jak powiedziano: «I tchnął w jego nozdrza tchnienie życia»[6]. Patrz”, Malchut „otrzymuje z jednej strony, a oddaje z drugiej, i dlatego: «Wszystkie rzeki wpływają do morza, lecz morze się nie przepełnia»[7]. Dlaczego «nie przepełnia się»? Bo przyjmuje i oddaje, przyjmuje i wypuszcza”.

Wyjaśnienie powiedzianego. Mimo że Malchut otrzymuje ze wszystkich trzech stron Zeir Anpina – południowej, północnej i wschodniej, to jednak najpierw otrzymuje od lewej linii, czyli ze strony północnej. Wtedy posiada GaR Hochmy, lecz bez chasadim, i dlatego staje się „zamarzniętym morzem”, gdy jej światła zamarzają w niej, i nie może świecić[8]. A potem, kiedy otrzymuje ze środkowej linii, czyli ze strony wschodniej, strona północna łączy się z południową, i światła zostają ujawnione, i ona świeci ku niższym. Lecz wtedy zostaje zmniejszona z GaR de-GaR przez linię środkową, i pozostaje jedynie w stopniu WaK de-GaR[9].

I to oznacza powiedziane: „Patrz – otrzymuje z jednej strony”, czyli gdy Malchut otrzymuje światło, otrzymuje je z jednej strony – z lewej, i wtedy posiada GaR de-GaR, lecz światła pozostają w niej zamarznięte i nie świeci niższym. „A oddaje z drugiej strony”, czyli kiedy daje niższym, daje z drugiej strony – ze wschodniej, czyli ze środkowej linii, która łączy północ z południem, i wtedy Hochma obłacza się w chasadim, i ona udziela wypełnienia niższym. Ale wtedy zostaje zmniejszona z GaR de-GaR, przez środkową linię, jak już powiedzieliśmy.

I to oznacza: „Wszystkie rzeki wpływają do morza, lecz morze się nie przepełnia” – że wszystkie rzeki Zeir Anpina świecą i wpływają do morza, czyli do Nukwy, „ale morze się nie przepełnia”, bo brakuje mu GaR de-GaR. „Dlaczego «nie przepełnia się»? Bo przyjmuje i oddaje” – bo otrzymuje z północnej strony, a oddaje z drugiej strony – wschodniej, i wtedy zostaje zmniejszona z GaR de-GaR. „Wprowadza i wypuszcza” – to odnosi się do dusz, które wprowadza z północnej strony, i wtedy płoną one w niej, dopóki nie przylgnie ona do środkowej linii. Wtedy wypuszcza je w stanie: „Odnawiają się one każdego ranka – wielka jest wierność Twoja!”[10], jak wyjaśniliśmy wcześniej[11].

535) Rabbi Elazar zadał pytanie Rabbi Szymonowi: skoro Stwórca, błogosławiony niech będzie, wie z góry, że ludzie umrą, to dlaczego dusze zstępują na świat i po co są potrzebne? (Ribi Elazar sza’el sze’elata le-Rabi Szimon, amar: ho’il we-Kudsza Brich Hu galei kameih de-bnei nasza yemutun, amai nachat nishmatin le-alma, we-amai itztarich leih?) Odpowiedział mu: to pytanie zadawali już wiele razy inni mędrcy i zostało ono wyjaśnione. (amar leih: sze’elata da kameihon de-rabbanan she’ilu kamma we-kamma, we-okmuha.) Ale Stwórca, błogosławiony niech będzie, daje dusze, które zstępują do tego świata, aby ujawniła się Jego chwała, a potem bierze je z powrotem. (aval Kudsza Brich Hu jahev nishmatin de-nachatin le-hai alma, le-ishtemod’a jikarei, we-naqeet lon le-vatar.) Jeśli tak, to dlaczego w ogóle zstępują? (i hachi – amai nachatu?)

Sulam

535) Rabbi Elazar zapytał rabbiego Szymona: Jeśli Stwórcy jest wiadome, że ludzie umrą, to po co zsyła On dusze na świat? I dlaczego ich potrzebuje?” Odpowiedział mu: „Wielu uczniów zadawało to pytanie swojemu nauczycielowi, i udzielano im wyjaśnienia. Ale nadal jest to niezrozumiałe: Stwórca daje dusze, które zstępują na ten świat, aby głosiły Jego chwałę, a potem je zabiera – więc po co one w ogóle zstąpiły?”

536) Lecz ta tajemnica jest właśnie taka. Otworzył i powiedział: „Pij wodę ze swojego zbiornika i strumienie płynące z twojej studni” – to już wyjaśniliśmy. Zbiornik to miejsce, które nie wypływa samo z siebie. (ella, raza da – hachi hu. ptach we-amar: szte majim mi-borecha, we-nozlim mi-toch be’erecha – ha okimna: bor – atar de-la nevia mi-garmeih.) A kiedy te wody wypływają? W chwili, gdy dusza dopełni się w tym świecie, i wznosi się do tego miejsca, z którym była związana, wtedy jest ona doskonała ze wszystkich stron, z dołu i z góry. (we-eimataj nav’in hanei maja? be-sha’ta de-ishtalem nishmata be-hai alma, kad salqa le-hahu atar de-itkashar beh, kdein hu shelim, mi-kol sitrin – mi-tata u-me-eila.)

Sulam

536) „Jednak rzecz ma się tak”. Oświadczył, mówiąc: „«Pij wodę ze swego zbiornika i wodę płynącą ze swej studni»[12]. «Zbiornik» – to miejsce, które samo nie wypuszcza wody”, a „«studnia (rodzaj źródła)» – to ta, która wypuszcza wodę sama. Kiedy woda wypływa sama? W godzinie, gdy dusza osiągnęła pełnię na tym świecie i gdy wznosi się” w MaN „do tego miejsca, z którym jest związana” – do Malchut, „wtedy staje się doskonała ze wszystkich stron – z dołu i z góry”.

537) A gdy dusza wznosi się, wtedy budzi się tęsknota nukwy do zachar, i wtedy wody wypływają z dołu ku górze, a zbiornik staje się studnią – wodą wypływającą, i wtedy pojawia się połączenie, zjednoczenie, tęsknota i pragnienie. (we-kad nishmata salqa, kdein it’ar tei’uvta de-nukwa le-gabei dechura, u-kdein nav’in maja mi-tata le-eila, u-bor it’aved be’er – majin nevi’an, u-kdein itchab’ruta we-jichuda we-tei’uvta we-ra’ava ishtakkach.) Bo przez duszę sprawiedliwego dopełnia się tamto miejsce, i budzi się umiłowanie i wola w górze, i wszystko łączy się jako jedno. (de-ha be-nishmata de-caddika ishtalem hahu atar, we-it’ar chavivuta u-re’uta le-eila, we-itchabar ke-chad.)

Sulam

537) „Kiedy dusza wznosi się” w MaN do Malchut, „budzi się pragnienie nekewy do zachar, i wtedy wody wypływają” w Malchut „z dołu w górę, i” wtedy ona „z wodociągu staje się kolodziej, wypływającym wodę. I wtedy następuje połączenie, jedność, pragnienie i chęć, ponieważ w duszach sprawiedliwych dopełnia się to miejsce” – Malchut, „i budzi się życzliwość i pragnienie na Górze, i łączą się one” – Zeir Anpin i Malchut, „w jedno całe”.

538) „Reuwenie, mój pierworodny, ty” – tak właśnie jest naprawdę, to była pierwsza kropla Jaakowa, a jego pragnienie było wtedy skierowane w inne miejsce, jak powiedziano. (Reuwen bechori atta – hachi hu vaddaj, tippa kadma’a de-Jaakow hava, u-re’uteih be-atar achra hava, ke-ma de-itmar.) Chodź i zobacz: Reuwen i wszystkie dwanaście plemion, wszyscy zostali złączeni ze Szchiną, a gdy Jaakow zobaczył Szchinę nad sobą, zawołał swoich dwunastu synów, aby się z Nią połączyli. (ta chaze: Reuwen we-kullhu shivtin treisar, kullhu it’achadan be-Szhinta, we-kad chama Jaakow le-Szhinta al gabbei, qara li-vnei treisar le-itchabra bah.)

Sulam

538) „«Reuwen, tyś pierworodny mój». Z pewnością tak jest. Był pierwszą kroplą Jaakowa” – ponieważ przez wszystkie jego dni nie było u niego próżnego wytrysku nasienia, „a jego pragnienie było w innym miejscu” – przy Racheli. „Uczyliśmy, że Reuwen i wszystkie dwanaście pokoleń połączyły się ze Szchiną. I kiedy Jaakow ujrzał Szchinę nad sobą, wezwał swoich dwunastu synów, aby połączyli się z Nią”.

539) Chodź i zobacz: doskonałe łoże (pełna jedność) nie istniało od dnia stworzenia świata aż do chwili, gdy Jaakow miał odejść ze świata. (ta chaze: arsa shleimata la ishtakkach, min yoma de-itbarei alma, ke-hahi sha’ta de-ba’a Jaakow le-istalleqa me-alma.) Awraham po jego prawej stronie, Icchak po lewej, a Jaakow leżał pomiędzy nimi, Szchina przed nim. (Awraham mi-yemineih, Jicchak mi-smaleih, Jaakow hava shakiv beinaihu, Szhinta kameih.) Gdy Jaakow to zobaczył, zawołał swoich synów i uchwycił ich jako otoczenie Szchiny, i ustawił ich w doskonałym porządku. (keivan de-chama Jaakow kach, qara li-vnei, we-achid lon sacharanei de-Szhinta, we-saddar lon be-siddura shelim.)

Sulam

539) „Spójrz – nie było tak doskonałego łoża od dnia stworzenia świata, jak w tej godzinie, gdy Jaakow miał odejść z tego świata: Awraham – po jego prawej stronie, Icchak – po lewej, Jaakow leżał między nimi, Szchina – przed nim. Gdy Jaakow to zobaczył, zawołał swoich synów, połączył ich wokół Szchiny i ustawił ich w doskonałym porządku”.

540) Skąd wiemy, że ustawił ich jako otoczenie Szchiny? Z tego, co jest napisane: „Zgromadźcie się”, i wtedy właśnie znalazła się tam doskonałość wszystkiego, a wiele wyższych połączeń (więzi) utworzyło ich otoczenie. (menalan de-saddar lon sacharanei de-Szhinta? de-ketiv: he’asfu, u-kedein ishtakkach taman shelimu de-kolla, we-kamma retichin illa’in sacharanaihu.) Otworzyli usta i mówili: „Twoja, Stwórco, jest wielkość i moc…” – wtedy słońce zgromadziło się przy lunie, i wschód zbliżył się do zachodu. (patchai we-amrei: lekha Haszem ha-gedulah we-ha-gevurah…, kdein itkanesh shimsha le-gabei de-sihara, we-itkarev mizrach be-ma’arav.) Jak jest powiedziane: „I zgromadził swoje nogi na łożu” – i luna zajaśniała, i została znaleziona w doskonałości. (de-ha de-ketiv: va-ye’esof raglav el ha-mittah, we-itneheir sihara, we-ishtakkach be-shelimu.) I wtedy rzeczywiście się nauczyliśmy: „Nasz ojciec Jaakow nie umarł.” (u-kedein vaddai taninan: Jaakow avinu la mit.) Gdy Jaakow zobaczył stronę doskonałą, to, czego nie znalazł nikt inny, uradował się, wysławiał Stwórcę, błogosławiony niech będzie, i otworzył usta, by błogosławić swoich synów, każdego z osobna tak, jak było właściwe dla niego. (keivan de-chama Jaakow sitra shelim, mah de-la ishtakkach hachi le-bar nash achra, chadei, we-shabbach leih le-Kudsza Brich Hu, u-patach u-varech li-vnei, kol chad we-chad kidka yaot leih.)

Sulam

540) „Skąd wiemy, że ustawił ich w porządku wokół Szchiny? Ponieważ powiedziano: «Niech się zgromadzą»[13]” – czyli by zgromadzili się w górze wokół Szchiny[14]. „I wtedy tam jest cała doskonałość i wiele wyższych struktur (merkawot) wokół nich. Wzniosły one okrzyk: «Tobie, Stwórco, wielkość i moc, i wspaniałość, i wieczność, i piękno, bo wszystko, co na niebie i na ziemi, należy do Ciebie!»[15]. Wtedy zgromadzili się słońce” – czyli Jaakow, Zeir Anpin, „i księżyc” – Nukwa, „i wschód” – Zeir Anpin, „zbliżył się do zachodu” – Nukwy. „I dlatego powiedziano: «I złożył nogi swoje na łożu»[16]” – co wskazuje na ziwug. „I luna zaczęła świecić od niego i trwała w doskonałości. I wtedy uczyliśmy, że Jaakow z pewnością nie umarł, lecz połączył się ze Szchiną. Gdy ujrzał doskonały porządek, jakiego nie miał nikt inny, uradował się, wysławił Stwórcę i pobłogosławił swoich synów – każdego według jego zasługi”.


[1] Tora, Bereszit, 49:3-4. «Reuwen, ty jesteś moim pierworodnym, moją siłą i początkiem mojej potęgi, przewyższający godnością i przewyższający mocą. Porywczy jak woda, nie utrzymasz się, bo wstąpiłeś na łoże swojego ojca, splugawiłeś wtedy moje posłanie».

[2] Tora, Bemidbar, 2:9. «Wszystkich policzonych w obozie Jehudy było sto osiemdziesiąt sześć tysięcy czterystu według ich oddziałów; im wychodzić jako pierwszym».

[3] Tora, Dewarim, 33:6. «Niech żyje Reuwen i nie umrze, i niech jego ludzie będą liczni».

[4] Prorocy, Jechezkiel, 37:9. «I powiedział On do mnie: „Prorokuj duchowi (życia), prorokuj, synu człowieczy, i powiedz duchowi (życia): Tak powiedział Stwórca: z czterech stron przyjdź, duchu (życia), i tchnij w tych zmarłych, a ożyją”».

[5] Tora, Bemidbar, 21:18. «Studnia, wykopana przez starszych, wydrążona przez przywódców ludu laską, swoimi berłami».

[6] Tora, Bereszit, 2:7. «I stworzył Stwórca, Wszechmogący, człowieka z prochu ziemi, i tchnął w jego nozdrza dech życia, i stał się człowiek istotą żywą».

[7] Pisma, Kohelet, 1:7. «Wszystkie rzeki płyną do morza, lecz morze się nie przepełnia; do miejsca, dokąd rzeki płyną, tam znowu powracają».

[8] Patrz Zohar, rozdział Bereszit, część 1, p. 301.

[9] Patrz wyżej, p. 442, od słów: «Dlatego powiedziano: „I uderza w sklepienie niebios”».

[10] Pisma, Ejcha, 3:22-23. «Bo nie ustały miłosierdzia Stwórcy, bo nie wyczerpała się Jego łaska; odnawiają się one każdego ranka – wielka jest Twoja wierność!».

[11] Patrz Zohar, rozdział Bereszit, część 1, p. 95-96.

[12] Pisma, Miszlei, 5:15. «Pij wodę z twojego zbiornika i płynącą z twojej studni».

[13] Tora, Bereszit, 49:1. «I wezwał Jaakow swoich synów i powiedział: „Niech się zgromadzą, a ja wam oznajmię, co się wam przydarzy w zakończeniu dni”».

[14] Patrz wyżej, p. 522.

[15] Pisma, Diwrej ha-Jamim I, 29:11. «Tobie, Stwórco, wielkość i moc, i wspaniałość, i wieczność, i piękno, bo wszystko, co jest na niebie i na ziemi – Twoje! Twoje królestwo, i wywyższony jesteś nad wszystkimi!».

[16] Tora, Bereszit, 49:33. «I zakończył Jaakow nakazywać swoim synom, i podciągnął swoje nogi na łoże. I skonał, i został przyłączony do swojego ludu».