157) Powiedział do niego: „Ojcze, ile czasu dano mi jeszcze w tym świecie?” (amar leh: abba, kamma zimna jehivu li be-hai alma?). Odpowiedział mu: „Nie mam pozwolenia, i nie ujawnia się tego człowiekowi. Ale na wielkim dniu uczty weselnej Rabbi Szymona przygotujesz swój stół” (amar leh: leit li reszuta, we-la moda’ej leh le-bar nasza; awal be-hilula rabba de-Rabbi Szimon, tehe metakken patoraj). Jak powiedziano: „Wyjdźcie i zobaczcie, córki Syjonu, króla Szlomo w koronie, którą ukoronowała go jego matka w dniu jego zaślubin i w dniu radości jego serca” (ke-deam: ce’ena u-re’ena, benot Cijon, ba-melech Szlomo, ba-atarah sze-itt’ra lo immo, be-jom chatunato u-we-jom simchat libo).
Sulam
157) Zapytał go: „Ojcze, ile jeszcze pozostało mi żyć w tym świecie?” Odpowiedział mu: „Nie mam prawa powiedzieć ci tego, i nie oznajmia się tego człowiekowi. Jednak w czasie wielkiej radości rabbiego Szymona” – czyli w dniu jego odejścia, ponieważ wielka radość panowała we wszystkich światach dzięki licznym tajemnicom, które wtedy odsłonił[1], „będziesz przygotowywał jego stół” – czyli uczestniczył z nim razem w odsłanianiu tajemnic, „jak powiedziano: «Wyjdźcie i spójrzcie, córki Syjonu, na króla Szlomo w wieńcu, którym ozdobiła go jego matka w dniu jego zaślubin i w dniu radości jego serca»”[2].
158) W tym momencie przebudził się Rabbi Icchak i żył, a jego oblicze było jaśniejące (ad hachej it’ar Rabbi Icchak, we-hawa chajech, we-anfoj nehirin). Zobaczył go Rabbi Szymon i spojrzał mu w twarz (chama Rabbi Szimon, we-istakel be-anfoj). Powiedział mu: „Czy usłyszałeś jakąś nową rzecz?” (amar leh: mila chadata szma’ta?). Odpowiedział mu: „Zaiste” (amar leh: wadaj). Opowiedział mu, a potem padł przed Rabbi Szymonem (sach leh, ishtattaḥ kamej de-Rabbi Szimon).
Sulam
158) W tym momencie obudził się rabbi Icchak i śmiał się, a jego twarz świeciła. Zobaczył to rabbi Szymon, spojrzał mu w twarz i zapytał: „Czy usłyszałeś coś nowego?”. Powiedział mu rabbi Icchak: „Oczywiście, że usłyszałem”. I opowiedział mu to, co widział we śnie. Rabbi Icchak padł na twarz przed rabbiem Szymonem.
159) Nauczano: od tego dnia Rabbi Icchak trzymał swego syna za rękę i uczył go Tory, i nie opuszczał go (ta’ana: me-hahu joma, hawa Rabbi Icchak achid le-brej be-jadej, we-la’ej leih be-orajta, we-la hawa szavkei). Gdy wchodził przed Rabbi Szymona, posadzał syna na zewnątrz, a sam siadał przed Rabbi Szymonem, i recytował przed nim: „Stwórca odebrał mi, stań się moim poręczycielem” (kad hawa aal kamej de-Rabbi Szimon, otvej le-brej le-bar, we-jatib kamej de-Rabbi Szimon, we-hawa karej kamej: AWAJa aszka li, aorweni).
Sulam
159) „Uczyliśmy się, że od tego dnia rabbi Icchak trzymał swojego syna przy sobie i zajmował się z nim Torą, i nie oddalał go od siebie. Gdy wchodził do rabbiego Szymona, sadzał swojego syna na zewnątrz, a sam wchodził i siadał przed rabbim Szymonem, i wołał przed nim: «Stwórco! Uciskany jestem, wybaw mnie»[3].”
160) Nauczano: w owym dniu silnym i pełnym trwogi dla człowieka, gdy nadchodzi jego czas, by odejść z tego świata, cztery strony świata stają w surowym sądzie i budzą się sądy z czterech kierunków świata (tana: be-hahu joma taqqifa u-dechilu de-bar nasza, kad matej zimneih le-istallaqa me-alma, arba sitrin de-alma kajemin be-dina taqqifa, u-mit’arin dinin me-arba sitrei alma). I cztery powiązania zostają naruszone, i spór znajduje się między nimi, i każdy chce się rozdzielić w swoją stronę (we-arba kishurin natz’an, u-ktatuta isztakkach beinajhu, u-ba’in le-itparasha kol chad le-sitro).
Sulam
160) „W owym ciężkim i groźnym dniu, gdy nadchodzi czas człowieka, by odejść z tego świata, cztery strony świata” – HuG TuM, „trwają w surowym sądzie, aby wykonać sąd nad światem. I budzą się sądy z czterech stron świata, i te cztery” podstawy człowieka: ogień–wiatr–woda–proch, „które są ze sobą połączone, ścierają się, i trwa między nimi spór, i chcą się rozdzielić, każda w swoją stronę”: podstawa ognia w człowieku – ku ogólnej podstawie ognia świata, podstawa wody w człowieku – ku podstawie wody świata itd., a podstawa prochu w człowieku – ku podstawie prochu świata. Bo właśnie tak rozdzielają się cztery podstawy człowieka w chwili jego śmierci.
161) Rozlega się głos herolda i ogłasza w tamtym świecie, i słyszalny jest w dwustu siedemdziesięciu światach (charoza nafik u-machreza be-hahu alma, we-isztema be-ma’atan we-sziv’in almin). Jeśli jest on sprawiedliwy, wszystkie światy się radują z jego nadejścia (i zakka’a hu, kullhon almin chadan le-kadmutej). A jeśli nie – biada temu człowiekowi i jego działowi (we-i la, waj le-hahu bar nasza u-le-chulakej).
Sulam
161) „Wezwanie” – świecenie Hochmy ze ziwugu lewej linii, „wychodzi i ogłasza w wyższym świecie” – w Twunie, „i jest słyszalne w dwustu siedemdziesięciu światach” – czyli od chaze i niżej, gdzie znajdują się dwie sfiry: Necach i Hod, i to jest „dwieście”, a także dwie trzecie Tiferet, i to jest „siedemdziesiąt”. „Jeśli jest on sprawiedliwy – wszystkie światy radują się z niego” – czyli „jeśli się dostąpił zasługi – stało się to dobrem”[4]. „Ale jeśli nie jest sprawiedliwy – biada temu człowiekowi i jego udziałowi” – bo „jeśli nie dostąpił, to złem”.
162) Nauczano: w chwili, gdy herold ogłasza, wtedy wychodzi jeden płomień ze strony północy, idzie i zapala się w Rzece Ognia, i rozdziela się na cztery strony świata, i pali dusze winowajców (tana: be-hahu zimna de-charoza chareiz, ke-dein nafak chad szalhewa mi-sitr cafon, we-azla we-ittoqad be-nehar dinur, u-mitparsza le-arba sitrei alma, we-okeid niszmatehon de-chajewaja).
Sulam
162) I wyjaśnia on, co dzieje się w stanie, gdy „jeśli nie dostąpił – to (stało się) złem”, i mówi: „Uczyliśmy się, że natychmiast po ogłoszeniu wezwania wychodzi jeden płomień z północnej strony i nieustannie rozpala się w ognistej rzece” – o której powiedziano: „Rzeka ognista (dinur) wypływa i płynie przed Nim”[5], „i rozciąga się na cztery strony świata, i spala dusze grzeszników”.
163) I wychodzi ten płomień, i wznosi się, i zstępuje na świat, a ten płomień trafia w skrzydła czarnego koguta, i uderza w jego skrzydła, i woła u wejścia między bramami (we-nafak hahu szalhewa, we-salka we-nachata be-alma, we-hahu szalhewa mata be-gadfoj de-tarnegola uchma, u-vatash be-gadfoj, we-karej be-pitcha bein tar’ej).
Sulam
163) „I wychodzi ten płomień” – czyli sąd Malchut, który się ujawnia w stanie „jeśli nie dostąpił – to (stało się) złem” – „i wznosi się” do Biny, „i opuszcza się do świata” i powraca do Malchut. „A ten płomień rozciąga się pod skrzydła czarnego koguta i uderza w jego skrzydła, i on krzyczy u wejścia pomiędzy wrotami”.
Wyjaśnienie. Wyjaśnia on, jak sąd Malchut, ujawniający się w stanie „jeśli nie dostąpił – to (stało się) złem”, może przynieść szkodę kelim Biny. Dlatego mówi: „I wychodzi ten płomień i wznosi się” – czyli wznosi się do Biny i przynosi jej szkodę, a następnie „opuszcza się do świata” – opuszcza się do Malchut, nazywanej światem, i może przynieść szkodę kelim w niej. I dlatego mówi: „A ten płomień rozciąga się pod skrzydła czarnego koguta” – który pochodzi z Gwury Biny, „i on krzyczy u wejścia pomiędzy wrotami” – czyli znajduje się pośrodku tych dwóch wrót: pomiędzy wrotami Biny a wrotami Malchut. Innymi słowy, z powodu tego, że stoi pośrodku, dzięki włączeniu Malchut w Binę, przynosi szkodę obu. I także w północnym ziwugu obie zostają dzięki temu naprawione[6].
164) Za pierwszym razem woła i mówi: „Oto dzień Stwórcy nadchodzi, palący jak piec…” (zimna kadma’a karej wa-amar: hine jom AWAJa ba, bo’er ka-tannur we-gomer). Za drugim razem woła i mówi: „Bo oto Ten, który formuje góry i stwarza ducha, i objawia człowiekowi, co jest jego wypowiedzią” (zimna tinjana karej wa-amar: ki hine jocer harim u-vore ruach u-maggid le-adam ma secho). W tej godzinie człowiek siedzi w swoich czynach, które świadczą przed nim, a on przyznaje się do nich (we-hahi sza’ata jatib bar nasza be-ovadoj, de-sahadin kamej, we-hu odej alajhu). Za trzecim razem, gdy mają wyprowadzić jego duszę z niego, woła kogut i mówi: „Kto się Ciebie nie ulęknie, Królu narodów? Bo Tobie się to należy…” (zimna telitaja, kad ba’in le-afaka niszmatej minej, karej tarnegola wa-amar: mi lo jira’cha, Melech ha-goyim, ki lecha ja’ata we-gomer).
Sulam
164) „Za pierwszym razem ogłasza, mówiąc: «Oto nadchodzi dzień Stwórcy, płonący jak piec»[7]. Za drugim razem ogłasza, mówiąc: «Bo oto Ten, który tworzy góry, stwarzający wiatr i oznajmiający człowiekowi to, co mu przepowiedziane»[8]. W tej godzinie człowiek siedzi i słucha o swoich czynach: składają przed nim świadectwo naocznych świadków i on je uznaje. Za trzecim razem, gdy chcą zabrać jego duszę, ogłasza kogut, mówiąc: «Kto by się nie bał Ciebie, Królu narodów, jak przystoi Tobie»[9].”
165) Powiedział Rabbi Jose: „Na co wychodzi czarny kogut?” (amar Rabbi Jose: tarnegola uchma le-maj nafka?). Powiedział mu Rabbi Jehuda: „Wszystko, co uczynił Święty, niech będzie błogosławiony, na ziemi – wszystko to jest osadzone w mądrości. Tylko że ludzie tego nie wiedzą” (amar leh Rabbi Jehuda: kol ma de-avad Kudsza Brich Hu be-ar’a, kullhon ramiz be-chachma, bar de-bnej nasza la jad’ei). Jak jest powiedziane: „Jak liczne są Twoje dzieła, Stwórco! Wszystkie uczyniłeś w mądrości, pełna jest ziemia Twojego nabycia” (hahu de-ketiv: ma rabbu ma’asecha AWAJa, kullam be-chachma asita, mala’a ha-arec kinyanecha). I ponieważ zostały uczynione w mądrości, wszystkie są zarysowane w mądrości (u-miszum de-it’avidu be-chachma, kullhon remizin be-chachma).
Sulam
165) Powiedział rabbi Josi: „Czarny kogut – dlaczego on przychodzi?” Powiedział mu rabbi Jehuda: „Wszystko, co Stwórca uczynił na ziemi, wskazuje na mądrość – tylko ludzie tego nie wiedzą. I to oznacza powiedziane: «Jak liczne są Twoje dzieła, Stwórco! Wszystkie uczyniłeś z mądrością, ziemia pełna jest Twoich stworzeń»[10]. A ponieważ uczynione są one z mądrością – wszystkie one wskazują na mądrość”.
166) A czarny kogut – nauczyliśmy się, że sąd nie zaczyna się, tylko w miejscu, które jest jego uzbrojeniem, a czarny pochodzi ze strony sądu (we-tarnegola uchma – taninan: leit dina szarja, ela be-atar de-hu zinej, u-uchma mi-sitra de-dina ka’atej). I dlatego dokładnie w połowie nocy, gdy budzi się duch ze strony północy, wychodzi jeden płomień, uderza pod skrzydła koguta i on woła (u-we-gin kach, be-falgut lejla mammasz, kad ruacha de-sitra de-cafon it’ar, chad szalhewa nafik, u-vatash techot gadfoj de-tarnegola, we-karej). A tym bardziej w przypadku czarnego koguta, który jest bardziej skupiony niż inny (u-kal wa-chomer be-tarnegola uchma, de-itkawwen jatir me-achara).
Sulam
166) „I odnośnie czarnego koguta uczyliśmy się, że sąd przebywa tylko w tym miejscu, które mu odpowiada. A czerń pochodzi ze strony sądu” – ponieważ czarny kolor wskazuje na Malchut, która jest właściwością sądu. „I dlatego dokładnie o północy, gdy budzi się wiatr północny” – czyli lewa linia, „wychodzi jeden płomień i uderza pod skrzydła koguta, i on krzyczy”, jak już wyjaśniliśmy. „I szczególnie czarny kogut” – pochodzący z właściwości sądu, „wskazuje na to bardziej niż inne” – czyli jest to wyraźniejsza aluzja niż kogut innego koloru.
167) Również tutaj, w chwili gdy budzi się sąd nad człowiekiem, zaczyna się i wzywa go, a nikt o tym nie wie, poza tym właśnie człowiekiem, który umiera (af hacha, be-sza’ata de-dina de-bar nasza it’ar, szarej we-karei leh, we-lejt de-jada leh, bar hahu bar nasza de-szachiv). Bo nauczyliśmy: w chwili gdy człowiek umiera i sąd zaczyna nad nim działać, by odszedł z tego świata, dodawany jest do niego wyższy duch, który nie był z nim przez całe jego życie (de-taninan: be-sza’ata de-bar nasza szachiv, we-dina szarja alej, le-nafqa me-hai alma, itosef ruacha illa’a bej, ma de-la hava be-jomoj). I gdy ten duch spoczywa na nim i przylega do niego, widzi to, czego nie zasłużył zobaczyć za życia, ponieważ dodany został w nim ten duch (u-kejwan de-szarya aloj we-itdabbak bej, chamej ma de-la zacha be-jomoj, mi-szum de-itosef bej hahu ruacha). A gdy zostaje mu dodany i widzi, wtedy odchodzi z tego świata, jak jest napisane: „Dodajesz ich ducha – giną, i do swego prochu powracają” (u-kead itosef bej we-chama, ke-dein nafik me-hai alma, de-hu de-ketiv: tosef rucham, jigwa’un, we-el afarom jeszuvun). Wtedy jest napisane: „Bo nie może Mnie ujrzeć człowiek i pozostać przy życiu” – za życia nie zasłużyli, ale przy śmierci zasłużyli (ke-dein ketiv: ki lo jir’ani ha-adam wa-chaj – be-chajehon la zach’an, be-mitatan zach’an).
Sulam
167) „Tak samo i tutaj – w godzinie, gdy budzi się sąd nad człowiekiem”, czarny kogut „zaczyna wołać. I nikt o tym nie wie, poza tym człowiekiem, który ma umrzeć. Bo uczyliśmy się: kiedy człowiek ma umrzeć, a sąd przebywa nad nim, by odszedł ze świata, zostaje mu dodany wyższy duch w takiej mierze, jakiej nie miał przez wszystkie swoje dni. I gdy przebywa nad nim i zlewa się z nim – widzi on to, czego nie dostąpił oglądać przez wszystkie swoje lata, a wszystko dlatego, że został mu dodany ten duch”.
„I kiedy zostaje mu dodany ten duch i on widzi, wtedy odchodzi z tego świata, jak powiedziano: «Dodajesz im ducha – umrą i powrócą do swojego prochu»[11]. Wtedy powiedziano: «Bo nie może człowiek oglądać Mnie i pozostać przy życiu»[12]. Czyli za życia nie dostępują oni oglądania, lecz przy śmierci dostępują”.
168) Nauczano: w chwili, gdy człowiek umiera, daje mu się pozwolenie, by zobaczył, i widzi przy sobie swoich krewnych i przyjaciół z tamtego świata, i zostaje im rozpoznany (ta’ana: be-sza’ata de-bar nasza mit, itjehejw leih reszuta le-mechmei, we-chamej gabbei, kerivoj we-chawroj me-hahu alma, we-ishtemoda le-hon). I wszyscy są wyrzeźbieni w swoich podobiznach, tak jak byli w tym świecie (we-kullhon gelifin bi-dijokneihon, ke-ma de-hawu be-hai alma). Jeśli ten człowiek jest sprawiedliwy, wszyscy się przed nim radują i przychodzą do niego z pokojem (i zakka’a hahu bar nasza, kullhon chadan kamej, u-makdamej leih szalom).
Sulam
168) „W godzinie, gdy człowiek umiera, daje mu się pozwolenie, by widział, i widzi obok siebie swoich bliskich i przyjaciół ze świata prawdy i rozpoznaje ich. Wszyscy oni są oznaczeni w tym obliczu, w jakim byli w tym świecie. I jeśli człowiek jest sprawiedliwy, wszyscy oni radują się przed nim i jako pierwsi go witają.”
169) A jeśli nie był sprawiedliwy, nie są mu rozpoznawani ci, którzy przy nim, poza tymi winowajcami, którzy są codziennie dręczeni w gehinom (we-i zakka’a la havej, la ishtemod’an gabbej, bar me-inun chajewaja, de-tardin lon be-kol joma be-gehinom). I wszyscy są smutni, zaczynają od „biada” i kończą na „biada”, a on podnosi oczy i widzi ich jak iskry odrywające się od ognia (we-kullhon atzivin, u-patchin be-waj, u-mesajin be-waj, we-salek ejnoj, we-chama lon ke-tisa de-mistalleqa min nura). I tak też on zaczyna od „biada” (af hachej hu patach waj).
Sulam
169) „Jeśli zaś nie jest sprawiedliwy, to ukazują mu się jedynie ci grzesznicy, którzy każdego dnia są bici w gehinom, i wszyscy oni są smutni – okrzykiem „biada!” zaczynają i okrzykiem „biada!” kończą. I ten człowiek podnosi oczy i widzi ich jako coś spalonego, wznoszącego się z ognia. I wtedy i on sam zaczyna mówić o nich, zaczynając od okrzyku: «Biada!»”.
170) Nauczano: w chwili, gdy wychodzi dusza człowieka, idą wszyscy jego krewni i przyjaciele z tamtego świata razem z jego duszą i pokazują mu miejsce rozkoszy i miejsce kary (tanja: be-sza’ata de-nafak niszmatej de-bar nasza, azlin kullhu kerivoj we-chawroj de-hahu alma im niszmatej, u-machzajin leih atra de-idduna we-atra de-onasza). Jeśli był sprawiedliwy, widzi swoje miejsce, wznosi się i zasiada, i rozkoszuje się najwyższą rozkoszą tego świata (i zakka’a havej, chamej duchtej, we-salek we-jatev, we-it’adan be-idduna illa’a de-hahu alma). A jeśli nie był sprawiedliwy, ta dusza pozostaje w tym świecie, aż ciało zostanie pogrzebane w ziemi (we-i la havej zakka’a, iszt’arat hahi niszmata be-hai alma, ad de-itamer gufa be-ar’a). Gdy już zostanie pogrzebane, wiele surowych wyroków pochwyci ją, aż dotrze do Duma, i zostanie wprowadzona do miejsc przebywania w gehinomie (kejwan de-itamar, kamma gardinin de-nimmusin achadin bej, ad de-mata le-Dumah, we-aalin leih be-madoroj de-gehinom).
Sulam
170) „W godzinie, gdy dusza człowieka opuściła ciało, wszyscy jego bliscy i przyjaciele w świecie prawdy idą z jego duszą i pokazują jej miejsce rozkoszy (eden) i miejsce kary. Jeśli jest on sprawiedliwy, to widzi swoje miejsce, i wznosi się, i osiedla, i rozkoszuje się w wyższym Edenie tamtego świata.”
„A jeśli nie jest sprawiedliwy, dusza ta pozostaje w tym świecie, dopóki ciało nie zostanie pogrzebane w ziemi. Gdy zaś zostanie pogrzebane, liczni oskarżyciele chwytają ją, aż dojdzie do Dumy, i wprowadzają ją w obszary gehinom.”
171) Powiedział Rabbi Jehuda: przez siedem dni dusza chodzi od swojego domu do grobu i z grobu do domu, i opłakuje ciało, jak jest napisane: „Tylko jego ciało cierpi, a jego dusza go opłakuje” (amar Rabbi Jehuda: kol sziv’a jomin, niszmata azla mi-bejtej le-kivrej, u-mi-kivrej le-bejtej, we-itabbalat aloj de-gufa, di-ketiv: ach be-saro alaw jich’av, we-nafszo alaw te’ewal). Chodzi i zasiada w swoim domu, widzi wszystkich zasmuconych i również opłakuje (azla we-jatva be-bejtej, chamej le-kullhu atzivin, u-mit’abbela).
Sulam
171) Powiedział rabbi Jehuda: „Przez wszystkie siedem dni żałoby dusza chodzi od domu do grobu i od grobu z powrotem do domu, i opłakuje ciało, jak powiedziano: «Dopóki ciało jego jest na nim – cierpi on, a dusza jego smuci się nad nim»[13]. Udaje się ona i siada w domu, i widzi wszystkich w żałobie, i sama także się smuci.”
172) Nauczano: po siedmiu dniach ciało jest takie, jakie było, a jego dusza wstępuje na miejsce, wchodzi do podwójnej jaskini, widzi to, co widzi, i wchodzi do miejsca, do którego ma wejść, aż dociera do ogrodu Eden, i zbliża się do cherubów, którzy ostrzą miecz, który znajduje się w niższym ogrodzie Eden (tana: batar sziv’a jomin, gufa havej ke-ma de-hawa, we-niszmatej a’alat le-duchta, a’alat le-me’arata de-kafeilta, chamat ma de-chamat, we-a’alat le-atra de-a’alat, ad de-matat le-gan Eden, we-ar’ata le-kruvin, we-szanan de-charba, di-be-gan Eden de-letata). Jeśli jest godna, by wejść – wchodzi (i zakka’a hu de-te’ol, a’alat).
Sulam
172) „Po upływie siedmiu dni ciało staje się tym, czym się staje, a dusza wstępuje na swoje miejsce i wchodzi do pieczary Machpela, i widzi to, co widzi, i wstępuje tam, gdzie wstępuje, aż dochodzi do Ogrodu edeńskiego i spotyka cherubów oraz płomień miecza, który jest w Ogrodzie edeńskim[14]. I jeśli jest godna, by wejść – wchodzi.”
173) Nauczano: czterej wspierający są przygotowani, i jedna forma ciała jest w ich rękach, ubiera się w nią z radością i zasiada w tym miejscu w niższym ogrodzie Eden, aż do czasu, gdy zostanie nad nią wydany wyrok, a potem herold woła (tana: arba samchin zeminim, we-chad dijokna de-gufa be-jadajhu, mitlabbesza beh be-chedwata, we-jetevat be-hahu madora de-gan Eden de-letata, ad zimna de-itgazzar alah, le-vatar charoza karej).
Sulam
173) „Cztery filary” – czyli czterej aniołowie, pochodzący z czterech duchowych podstaw: HuB TuM, „są przygotowani dla duszy, a forma jej ciała jest w ich rękach” – czyli odzienie, zwane płaszczem mędrców, „i obłacza się w nie z radością i osiedla się w obrębie niższego Ogrodu edeńskiego do czasu, który został jej wyznaczony” na przebywanie tam.
174) I filar o trzech kolorach zostaje przygotowany, a ten filar nazywa się „mieszkanie góry Syjon”, jak jest napisane: „I stworzy Stwórca nad mieszkaniem góry Syjon i nad jej zgromadzeniami obłok w dzień i dym…” (we-ammuda de-telat gewanei izdaman, we-hahu ammuda itkrei: mechon har Cijon, di-ketiv: u-vara AWAJa al mechon har Cijon we-al mikra’eha anan jomam we-aszan we-gomer). Wznosi się przez ten filar do bramy sprawiedliwości, która znajduje się w Syjonie i Jeruszalajim (salka be-hahu ammuda le-pitcha de-cedek, de-Cijon we-Jeruszalajim bej).
Sulam
174) „Trójkolumnowy filar jest tam przygotowany” – w niższym Ogrodzie edeńskim i są to trzy kolory tęczy. „Filar ten nazywa się miejscem góry Cjon, jak powiedziano: «I stworzy Stwórca nad całym miejscem góry Cjon i nad jej zgromadzeniami obłok w dzień i dym»[15]. I dusza wznosi się po tym filarze do wejścia sprawiedliwości, gdzie znajdują się Cjon i Jeruszalajim” – czyli Jesod i Malchut Nukwy Zeir Anpina, która nazywana jest sprawiedliwością.
175) Jeśli zasłuży, by wznosić się dalej – szczęśliwa jest jego część i jego przylgnięcie, by zjednoczyć się w Ciele Króla (i zakej le-salka jatir, taw chulkej we-adbejh, le-itdabbeka be-go gufa de-Malka). A jeśli nie zasłuży, by się wznosić wyżej, jest napisane: „A ten, który pozostanie na Syjonie, i ten, który zostanie w Jeruszalajim – świętym będzie nazwany” (we-i la zakej le-salka jatir, ketiv: we-haja ha-nisza’ar be-Cijon, we-ha-notar be-Jeruszalajim, kadosz je’amer lo). A jeśli zasłuży, by się wznosić wyżej, szczęśliwy on, bo zasłużył na chwałę Króla i na rozkosz w najwyższej rozkoszy, która jest powyżej miejsca zwanego niebem (we-i zakej le-salka jatir, zakka’a hu, de-zakej le-jakara de-Malka, u-le-it’adna be-idduna illa’a, de-le’ejla me-atra de-itkrei szamajim). Jak jest napisane: „Wtedy będziesz się rozkoszował w Stwórcy” – właśnie w Stwórcy (di-ketiv: az tit’aneg al AWAJa – al AWAJa dajka). Szczęśliwa jest część tego, kto zasłużył na tę łaskę, jak jest napisane: „Bo wielka ponad niebiosa jest Twoja łaska” (zakka’a chulkej de-man de-zakej le-Hesed da, di-ketiv: ki gadol me-al szamajim chasdecha).
Sulam
175) „Jeśli zaś dostąpiła zasługi, by wznieść się jeszcze wyżej – piękny jest jej los i udział, by zjednoczyć się z ciałem Króla” – czyli z Zeir Anpinem, bo skoro już dostąpiła zasługi, by wznieść się do Cjonu i Jeruszalajim, czyli do Nukwy, to kolejnym stopniem po tym jest ciało Króla, czyli Zeir Anpin. „Jeśli zaś nie dostępuje zasługi, by wznieść się wyżej, powiedziano o niej: «A będzie, kto pozostanie na Cjonie i kto ocaleje w Jeruszalajim» – w Nukwie, „«ten będzie nazwany świętym»”[16]. A jeśli jest godna wznieść się wyżej – szczęśliwy ten, kto dostąpił chwały Króla” – Zeir Anpina, „i rozkoszować się w wyższym Edenie, na górze, z miejsca, które zwie się niebiosa” – czyli z Zeir Anpina, „jak powiedziano: «Wtedy rozkoszować się będziesz w Stwórcy (dosł. ponad Stwórcą)»”[17]. Dokładnie „ponad Stwórcą (AWAJa)” – czyli Zeir Anpinem, zwanym AWAJa. „Szczęśliwy udział tego, kto dostąpił tej łaski, jak powiedziano: «Bo wielka, wyższa niż niebiosa, jest Twoja łaska»”[18].
176) Czyż [łaska] jest nad niebiosami? Przecież jest napisane: „Bo wielka aż do niebios jest Twoja łaska” (we-chi al ha-szamajim hu? we-ha ketiv: ki gadol ad szamajim chasdecha). Powiedział Rabbi Jose: jest łaska i jest łaska – łaska wyższa i łaska niższa (amar Rabbi Jose: it Hesed, we-it Hesed – Hesed illa’a, we-Hesed tata’a). Łaska wyższa jest ponad niebiosami (Hesed illa’a me-al szamajim hu), łaska niższa to ta, o której jest napisane: „Łaski Dawida wierne”, a o tych napisano: „aż do niebios” (Hesed tata’a: hu di-ketiv: chasdej Dawid ha-ne’emanim, u-be-hanei ketiv: ad szamajim).
Sulam
176) „Czyż jednak miłosierdzie (Hesed) znajduje się ponad niebiosami – wszak powiedziano: «Bo wielka, aż do niebios, jest Twoja łaska»[19]?” – a z tego wynika, że miłosierdzie znajduje się pod niebiosami. Powiedział rabbi Josi: „Jest miłosierdzie i jest miłosierdzie – jedno to wyższe miłosierdzie, a drugie to niższe miłosierdzie. Wyższe miłosierdzie (Hesed)” – czyli Hesed samego Zeir Anpina, „znajduje się ponad niebiosami”, ponieważ niebiosa oznaczają Tiferet, a Hesed (miłosierdzie) poprzedza Tiferet, „i o nim powiedziano: «Ponad niebiosami jest Twoja łaska». A niższe miłosierdzie” – czyli Hesed Zeir Anpina, obłaczający się w Nukwę poprzez Necach i Hod Zeir Anpina, „to, jak powiedziano: «Niezmienne łaski Dawidowe»[20]” – czyli są one nazwane imieniem Nukwy, która zwana jest Dawidem. „I o nich powiedziano: «Aż do niebios jest Twoja łaska»” – ponieważ znajdują się pod niebiosami, czyli pod Tiferet Zeir Anpina.
[1] Patrz Zohar, rozdział Haazinu, Idra Zuta, p. 23-31.
[2] Pisma, Szir ha-Szirim, 3:11. «Wyjdźcie i zobaczcie, córki Cijonu, króla Szlomo w wieńcu, którym ukoronowała go jego matka w dniu jego wesela i w dniu radości jego serca».
[3] Prorocy, Jeszajahu, 38:14. «Świergotałem jak jaskółka, (jak) żuraw, gruchałem jak gołąb – moje oczy wzniesione były ku niebu: „Stwórco! Jest mi ciasno, wybaw mnie”».
[4] Patrz Zohar Hakdama, p. 123, «Malchut – to Drzewo poznania dobra i zła, jeśli człowiek się uświęcił – stało się dobrem, a jeśli nie – stało się złem».
[5] Pisma, Daniel, 7:10. «Rzeka ognista wypływała i płynęła przed Nim, tysiące tysięcy Mu służyło, a dziesięć tysięcy dziesiątek tysięcy stało przed Nim; sąd zasiadł i księgi zostały otwarte».
[6] Patrz Zohar Hakdama, p. 171, od słów: «I powiedziano w Zoharze: „Kiedy nadchodzi północ”».
[7] Prorocy, Malachi, 3:19. «Bo oto nadchodzi ten dzień, płonący jak piec, i staną się wszyscy pyszni i wszyscy czyniący nieprawość jak słoma. I spali ich ten nadchodzący dzień – mówi Stwórca Zastępów – tak, że nie zostawi im ani korzenia, ani gałęzi».
[8] Prorocy, Amos, 4:13. «Bo oto Ten, który stworzył góry i ukształtował wiatr, objawiający człowiekowi jego myśl, przemieniający świt w ciemność, depczący wyżyny ziemi – Stwórca, Wszechmogący Zastępów, imię Jego».
[9] Prorocy, Jirmijahu, 10:7. «Któż by się Ciebie nie bał, Królu narodów, bo Tobie to przystoi, gdyż spośród wszystkich mędrców narodów i we wszystkich ich królestwach nie ma nikogo podobnego do Ciebie».
[10] Pisma, Tehilim, 104:24. «Jak liczne są Twoje dzieła, Stwórco! Wszystko uczyniłeś mądrze, pełna jest ziemia Twoich stworzeń».
[11] Pisma, Tehilim, 104:29. «Gdy skryjesz swoje oblicze – trwożą się, odbierasz im ducha – umierają i do swojego prochu się wracają».
[12] Tora, Szemot, 33:20. «Nie będziesz mógł zobaczyć mojego oblicza, bo nie może człowiek zobaczyć Mnie i pozostać przy życiu».
[13] Pisma, Ijow, 14:22. «Tylko dopóki jego ciało jest na nim, odczuwa ból, a jego dusza smuci się nad nim».
[14] Tora, Bereszit, 3:24. «I wygnał Adama, i umieścił na wschodzie od ogrodu Eden cherubów i płomień obracającego się miecza, aby strzegli drogi do Drzewa Życia».
[15] Prorocy, Jeszajahu, 4:5. «I stworzy Stwórca nad całym miejscem góry Cijon i nad wszystkimi jej zgromadzeniami obłok w dzień, i dym, i blask płonącego ognia w nocy – bo nad całą chwałą będzie osłona».
[16] Prorocy, Jeszajahu, 4:3. «I stanie się, że ten, kto pozostanie na Cijonie i kto ocaleje w Jeruszalajim, będzie nazwany świętym – każdy zapisany do życia w Jeruszalajim».
[17] Prorocy, Jeszajahu, 58:14. «Wtedy rozkoszować się będziesz w Stwórcy, i wyprowadzę cię na wyżyny ziemi, i karmić cię będę dziedzictwem Jaakowa, twojego ojca, bo usta Stwórcy to wypowiedziały».
[18] Pisma, Tehilim, 108:5. «Bo wielkie, ponad niebiosa, jest Twoje miłosierdzie, a Twoja prawda aż do obłoków».
[19] Pisma, Tehilim, 57:11. «Bo wielkie, aż do niebios, jest Twoje miłosierdzie, a Twoja prawda aż do obłoków».
[20] Prorocy, Jeszajahu, 55:3. «Nadlejcie wasze ucho i pójdźcie do Mnie, słuchajcie, a ożyje wasza dusza, i zawrę z wami wieczne przymierze – niezachwiane łaski Dawida».