Wyjaśnia rozprzestrzenienie światła Ejn Sof dla stworzenia kelim czterech poziomów awijuta z wykorzystaniem obrazów organów ludzkiego ciała: oko, ucho, nos, usta[1]. Czym subtelniejszy organ, tym on ważniejszy. Ejnaim (oczy) – jest to stadium alef, ozen (uszy) – stadium bet, hotem (nos) – stadium gimel, pe (usta) – stadium dalet. Rozdział zawiera osiem punktów:

  1. W Ejn Sof absolutnie nie są obecne obrazy i poznania. I żeby stworzyć świat, wykorzystał Stwórca wiele rozprzestrzenień, żeby stały się korzeniami i źródłami świata Acilut.
  2. Cztery osnowy są w każdej rzeczy, one są oznaczone czterema literami jud, hej, waw, hej, nazywane również RaSZRa’D (skrót hebrajskich słów: reija – wzrok, szmija – słuch, reah – węch, dibur – mowa), i również nazywane są: haja, neszama, ruach, nefesz. Mową kabbaly one nazywane są również jako ejnaim (oczy), ozen (ucho), hotem (nos) pe (usta).
  3. W AHa’P (ozen, hotem, pe) jest „ewel” (coś nieznacznego, para) i „ruach” (wiatr). Na każdym następnym poziomie ewel jest silniejszy – w ozen ewel jest bardzo mały, w hotem jest większy, a w pe – największy.
  4. Oznaim – jest to bina lub stadium bet, jej awijut jest bardzo mały i jest to neszama, hotem – jest to Z’A, awijut którego 3, grubszy, nazywa się on „ruach”, „pe” – jest to malchut i jej awijut 4 – najgrubszy, jest to światło nefesz.
  5. Reija (wzrok) jest to światło haja. W ejnaim nie ma rzeczywistej pary, jak w AHa’P, i to odpowiada awijut bardzo subtelnego stadium alef.
  6. Ewel, który znajduje się w ejnaim, jest to kli dla or makif haja, a or jaszar, znajdujące się tam, rozprzestrzenia się w dół, i nazywa się ten proces „spostrzeganie” i przedstawia sobą „ziwug de-akaa” (uderzeniowe połączenie).
  7. Rozprzestrzenienie światła dla stworzenia kelim lub „spostrzeganie”, które nazywa się w kabbale światłem hochma, wychodzi z ejnaim, lecz nie z AHa’P.
  8. Trzy ewele z AHa’P zamieniły się w kelim dla nefesz, ruach, neszama.

W Ejn Sof całkowicie nie ma obrazu ani postrzegania, a dla stworzenia świata rozciągają się liczne rozprzestrzenienia, aby były korzeniami i źródłami w świecie Acilut.

1) Wiadomo, że w Ejn Sof całkowicie nie ma żadnego obrazu, nie daj Boże, i kiedy powstał (Stwórca) w swojej myśli, by stworzyć świat, według porządku stwarzania zaczęły rozciągać się z niego liczne rozprzestrzenienia świateł stworzenia, aby stały się właściwościami korzeni i źródeł dla Acilut, który miał być stworzony później.

* Wrota Przedmów, s.31, drugie objaśnienie AK

Or pnimi

1. Zaczęły rozciągać się z niego liczne rozprzestrzenienia świateł stworzenia. Rozprzestrzenienia świateł, czyli podobnie jak wspomniano wyżej w słowach rawa (rozdz.1, p.3): rozprzestrzenienie Ejn Sof, błogosławiony On, dla stworzenia kelim poprzez ziwug de-akaa i wzniesienie odbitego światła. Przestudiuj tam uważnie. Tutaj mówi, że od razu w świecie AK zaczęły rozciągać się z niego liczne rozprzestrzenienia świateł poprzez ziwug de-akaa, aby stworzyć dwadzieścia pięć parcufim w tym świecie. I te dwadzieścia pięć parcufim AK „będą właściwościami korzeni i źródeł w Acilut, który będzie stworzony później”, czyli dla dwudziestu pięciu parcufim, które zostaną stworzone w świecie Acilut. I to jest to, o czym napisał raw: „liczne rozprzestrzenienia świateł stworzenia, aby stały się właściwościami korzeni i źródeł w Acilut”, jak jeszcze zostanie wyjaśnione.

Każdy obiekt (ma) cztery osnowy, będące czterema literami: jud-hej, waw-hej, i to RaSzRaD[2]; i to też haja, neszama, ruach, nefesz; i to tajemnica (pojęć) ejnaim, ozen, chotem, pe.

2) Powiemy o tym, używając alegorii i porównania. Już wiesz, że w każdym (postrzeganiu) są cztery osnowy: widzenie, słyszenie, węch, mówienie. One też – cztery litery AWAJa, i to właściwości: neszama la neszama, neszama, ruach, nefesz. Zaczniemy wyjaśniać od poziomu neszama, a potem wrócimy do poprzedzającego go.

Pytania 24, 99

W AHaP[3] jest ewel[4] i ruach – na każdym (poziomie) bardziej liczne: w ozen ewel mały, w chotem jest silniejszy, a w pe – najsilniejszy ze wszystkich.

3) Oto organy oznajim[5]. W ich wnętrzu jest, bez wątpienia, subtelny ruach. A dowodem na to jest, że jeśli człowiek dobrze zatka swoje ucho palcem, usłyszy wewnątrz niego jakby silny szum. To z powodu znajdującego się w nim ruach, który chce wyjść, lecz nie może. Poziom, który następuje po nim, to organ chotem, z którego wychodzi ruach bardziej odczuwalny niż ten, który wychodzi z ozen. Następny po nim poziom to organ pe, ponieważ z niego wychodzi ewel i ruach, najsilniejsze ze wszystkich.

Or pnimi

2. Oto organy oznajim. W ich wnętrzu jest, bez wątpienia, subtelny ruach. Wiedz, że odbite światło, które zawrócone jest na swoje miejsce poprzez ziwug de-akaa, jak powiedziano wyżej w słowach rawa (rozdz.1, p.3), nazywa się wychodzącym z parcufa ewelem albo wychodzącym z parcufa ruach. To znaczy, on (ewel) nie może obłóczyć się w niego (w parcuf) z powodu przeszkadzającej siły znajdującego się tam ekranu, a dlatego zmuszony jest wyjść z niego i wrócić na swoje miejsce (zob. cz.2, tabela pytań i odpowiedzi, odp.2).

Jeszcze trzeba wiedzieć, że istnieje pięć właściwości ogólności całej rzeczywistości po cimcum, które nazywają się: AK, Acilut, Brija, Jecira, Asija, i to pięć poziomów jeden pod drugim – od poziomu Keteru do Malchut. Przyczyna tego – usubtelnienie ekranu (zob. cz.2, tabela pytań i odpowiedzi, odp.17), bowiem kiedy oczyścił się ekran bhiny dalet, który używany jest w AK, i pozostał w awijut bhiny gimel, wyszły odnowione dziesięć sfirot na poziomie Hochmy, nazywane Acilut. A ponieważ po tym oczyścił się także ekran bhiny gimel i pozostał z awijut bhiny bet, narodziły się i wyszły dziesięć nowych sfirot na poziomie Biny, nazywane Brija itd. (jak napisano wyżej w słowach rawa, rozdz.4, p.3 i w OP, p.9), aż do tego, kiedy ekran oczyścił się z całego swojego awijut i nie pozostał w nim tylko jego korzeń. I wtedy nie ma tam już ziwug i nie ma żadnego poziomu odbitego światła, wskutek czego tutaj wychodzi dziesięć sfirot tylko w właściwości Malchut, nazywane światem Asija.

 I dosłownie z tego samego powodu i w tym samym sensie, który wyjaśniono względem czterech miar poziomów ogólności, będącej AK i ABEA, na mocy tego obowiązkowo wychodzi także pięć poziomów dziesięciu sfirot w każdym z tych światów, które nazywają się pięcioma parcufim: Arich Anpin, Aba, Ima, Zeir Anpin i Nukwa. Co więcej, w każdym z tych parcufim także musi wyjść pięć poziomów dziesięciu sfirot jeden pod drugim aż do Malchut, nazywane: galgalta, ejnaim, ozen, chotem, pe, albo KaHaB, Zeir Anpin i Malchut, albo NaRaNHaJ. I w tym temacie wszystko, co konieczne, zostanie wyjaśnione tutaj we Wewnętrznym spostrzeganiu, bo to nie jest miejsce do podawania szczegółów z powodu ich długości.

 Powiedziano przez rawa: „jaka jest wartość organu, taka jego subtelność”[6]. Wyjaśnienie. Kli, w które obłóczone jest odpowiadające mu światło, nazywa się imieniem „organ”, a stopień subtelności albo gęstości organu mierzy się według awijut ekranu, który używany jest w tym organie. I dlatego miejsce użycia ekranu bhiny bet nazywa się „subtelny organ”, „a ruach, wychodzący z niego, bardzo subtelny” – czyli odbite światło, które podnosi się i zawracane jest z tego kli, bardzo subtelne, bo nie sięga ani Keteru, ani Hochmy – tylko Biny. Dlatego i poziom tych dziesięciu sfirot – aż do Biny.

 Powiedziane (przez rawa): „Poziom, który następuje po nim to organ chotem, z którego wychodzi ruach bardziej odczuwalny niż wychodzący z ozen” (oznacza), że miejsce użycia ekranu bhiny gimel ma nazwę „chotem”, a „ruach, wychodzący z niego” to odbite światło, zawrócone i wychodzące z tego kli. Jego poziom większy i sięga Hochmy. Dlatego poziom dziesięciu sfirot chotem – aż do Hochmy.

 Powiedziano: „Następny po nim poziom to organ pe, ponieważ z niego wychodzą ewel i ruach, najsilniejsze ze wszystkich”. Bowiem miejsce użycia ekranu bhiny dalet nazywa się „pe”, wychodzący z niego ewel, a to tajemnica odrzuconego od niego i podniesionego w górę odbitego światła, najsilniejszego ze wszystkich, ponieważ jego miara jest pełna i sięga Keteru. I dlatego te dziesięć sfirot ma poziom Keteru.

Pytania 29–30, 96

Oznajim to Bina, będąca bhiną bet, której awijut jest mały, i to neszama; chotem to Zeir Anpin, którego awijut to bhina gimel, bardziej gęsta, i to ruach; pe to Malchut, awijut bhiny dalet, najbardziej gęstej ze wszystkich, i to światło nefesz.

4) Bowiem jakie jest znaczenie organu, taka jego subtelność. Tak, oznajim to właściwość Biny, będącej najbardziej subtelną, i dlatego ruach, wychodzący z niej, bardzo subtelny. I tak samo organ chotem subtelniejszy jest niż organ pe. A więc, używając alegorii, można powiedzieć, że ruach, wychodzący z oznajim, nazywa się neszama; z chotem nazywa się ruach; a z pe – nefesz.

Pytania 47, 94

Or pnimi

3. Ruach, wychodzący z oznajim, nazywa się neszama; z chotem – nazywa się ruachem; a z pe – nefesz. Mimo że dziesięć sfirot, przychodzących od ziwug de-akaa na ekran w pe, ma poziom kli Keteru, i to światło jechida, a w chotem – poziom kli Hochmy, i to światło haja itd., to jednak obłóczenie świateł nie odbywa się w takiej kolejności, lecz odwrotnie, bowiem najważniejsze światło obłóczone jest w najczystsze kli. W ten sposób światło jechida obłóczone jest tylko w najczystsze ze wszystkich kli, nazywane Keterem lub galgalta. Światło haja obłóczone jest tylko w kli Hochmy, które jest bhiną alef, nazywaną ejnaim. Światło neszama obłóczone jest tylko w kli Biny, będące bhiną bet i nazywane oznajim. Światło ruach obłóczone jest tylko w kli Zeir Anpina, czyli bhiny gimel, nazywanej chotem. Światło nefesz obłóczone jest w kli Malchut, i to bhina dalet, nazywana pe.

Takie jest prawo: „Każdy dający potrzebuje najbardziej gęstej właściwości, a każdy otrzymujący powinien otrzymywać w najbardziej subtelnej jakości”. Oznacza to, że dla przyciągnięcia wyższego światła, obdarzającego niższego, konieczne jest, aby niższy miał najbardziej gęstą właściwość ekranu i kli, a u każdego, kto ma bardziej gęsty ekran, miara wychodzącego z niego odbitego światła okazuje się większa, i okazuje się, że on osiąga wyższy poziom. Dlatego jeśli niższy ma ekran tylko bhiny gimel, to brakuje mu poziomu jechida, a ma tylko poziom haja itd. Jednak przyjęcie przez niższego (odbywa się) zawsze w najbardziej subtelną właściwość, czyli światło obdarzające go obłóczone jest tylko w właściwość najbardziej czystą, i każde ważniejsze światło potrzebuje bardziej subtelnego kli. I już szczegółowo to wyjaśniłem we Wewnętrznym spostrzeganiu drugiej części (przestudiuj tam uważnie p.87).

Widzenie to tajemnica światła haja; w ejnaim nie ma prawdziwego ewela, podobnego temu, jaki jest w AHaP, i to tajemnica bardzo subtelnego awijut bhiny alef.

5) A więc wyjaśnimy, że z samej właściwości widzenia tworzy się neszama la neszama. Ale wiedz, że właściwość widzenia nie jest kategorią wychodzącego z ain prawdziwego ewela, tak jak to jest w ozen, chotem i pe, kiedy neszama, ruach i nefesz to prawdziwe ewele, rozprzestrzeniające się z nich w dół.

* W tym samym objaśnieniu, na jego końcu

Pytanie 80

Or pnimi

4. Prawdziwe ewele, rozprzestrzeniające się z nich w dół. Tym (raw) wskazuje nam, że siła awijut ekranu określana jest przez nas tylko przy rozprzestrzenieniu światła z góry w dół (jak napisano wyżej w rozdz.4, p.50). Bowiem po każdym ziwug de-akaa, kiedy podnosi się odbite światło i obłacza dziesięć sfirot prostego światła od Malchut i w górę we właściwości dziesięciu sfirot rosz i korzeni czterech bhinot, po tym ono ponownie schodzi i rozprzestrzenia się od Malchut i niżej w tej samej mierze poziomu, jaka istnieje u niego w dziesięciu sfirot rosz z dołu do góry. Przestudiuj tam uważnie. A więc podnoszące się z dołu do góry odbite światło nie prowadzi ze sobą tam żadnego awijut, jak tam napisano. Jednak te dziesięć sfirot, które rozprzestrzeniają się z góry w dół, są całkowicie ograniczone miarą i granicą poziomu ekranu, ponieważ ekran – to cały ich korzeń.

Ewel w ejnaim to kli dla otaczającego światła haja, a ich światło proste rozprzestrzenia się w dół we właściwości spostrzegania[7], i to tajemnica ziwug de-akaa.

6) Ale w ejnaim nie tak, bowiem ich własny ewel pozostaje na swoim miejscu we właściwości otaczającego światła, które nazywa się neszama la neszama. Jednak ma on pewną rzeczywistość, która wychodzi z niego, i to tajemnica widzenia i spostrzegania, lecz nie jest to prawdziwy ewel, rozciągający się w dół. I dlatego z tej właściwości widzenia tworzą się kelim, zwane guf. Jednak właściwość samego ewela (organu) ain jest bardzo wewnętrzna i nie może rozciągnąć się i rozprzestrzenić w dół.

Pytania 76, 89

Or pnimi

5. Ale w ejnaim nie tak, bowiem ich własny ewel pozostaje na swoim miejscu we właściwości otaczającego światła, które nazywa się neszama la neszama. Wyjaśnienie. Awijut bhiny alef, zwanej ejnaim, jest bardzo słaby. I to z powodu, który wyjaśniono w Or pnimi (cz.1, rozdz.1, p.50, od słów „Sens konieczności”). Pojęcie awijut w każdym neecalu oznacza pragnienie otrzymywania i tym różni się on od wyższego światła, które pragnienia otrzymywania nie ma. Przestudiuj tam uważnie.

Dlatego znajdujemy, że awijut w bhinie alef jest słaby, ponieważ rozciąga się do niej z wyższej siły, bowiem pragnienie obdarzania w wyższym to prawo zobowiązujące niższego, aby miał pragnienie otrzymywać dobro. I dlatego nie uważa się to u niższego za zmianę formy i awijut, dopóki nie objawi się w nim pragnienie w wyniku jego własnego przebudzenia, a mianowicie w bhinie bet (przestudiuj tam uważnie).

I dlatego ziwug de-akaa nie ma zwyczaju w świetle ejnaim, które jest bhiną alef, ponieważ odbite światło, a to ewel, który (powinien byłby) wyjść w bhinie alef, pozostaje na swoim miejscu. Innymi słowy, ono (tj. światło ejnaim) nie wychodzi z niego w tajemnicy odbitego światła. I to jest to, o czym napisał raw: „Ale w ejnaim nie tak, bowiem ich własny ewel pozostaje na swoim miejscu”.

Pytanie 127

6. We właściwości otaczającego światła, które nazywa się neszama la neszama. To znaczy, że światło Hochmy nie ma kli, w które mogłoby się obłóczyć, ponieważ w ejnaim nie ma odbitego światła, będącego właściwością kli, jak powiedziano wyżej w poprzednim punkcie. Dlatego światło Hochmy pozostaje na zewnątrz i świeci z daleka bez obłóczenia. To światło nazywa się światłem haja, albo neszama la neszama.

Rozprzestrzenienie światła dla stworzenia kelim, będące tajemnicą spostrzegania, wychodzi z ejnaim, ale nie z AHaP; i to tajemnica światła Hochma.

7) Wskutek tego, że to widzenie wychodzi z ejnaim, będących wyższymi niż ozen, chotem i pe, dlatego tylko to jedno stworzenie miało siłę tworzyć i stwarzać kelim, i ono nie potrzebowało własnego odbitego światła. Inaczej jest w niższych ozen, chotem i pe, bowiem musiał dosłownie rozprzestrzenić się ich własny ewel, aby ukształtować i stworzyć wspomniane właściwości. I nie powstaje w nich żadna rzeczywistość inaczej, jak tylko w sile ich własnego ewela.

Or pnimi

7. Wskutek tego, że to widzenie wychodzi z ejnaim, będących wyższymi niż ozen, chotem i pe, dlatego tylko to jedno stworzenie miało siłę tworzyć i stwarzać kelim. I musisz wiedzieć, że cimcum i ekran uczynione zostały tylko względem jednego – światła Hochma, ale nie względem światła hasadim (zob. wyżej, cz.1, OP, p.6). Dlatego rozprzestrzenienie Ejn Sof dla stworzenia kelim (o czym powiedziano wyżej w słowach rawa, rozdz.1, p.3) poprzez ziwug de-akaa odbywa się tylko we właściwości światła Hochma, które nazywa się widzeniem i spostrzeganiem. Bo tylko to światło nie przyjmuje bhiny dalet z powodu ekranu i cimcum. Natomiast w bhinie bet, w Binie, która jest tajemnicą światła hasadim, właściwość ekranu w ogóle nie przeszkadza.

I to jest to, o czym powiedziano przez rawa: „dlatego tylko to jedno stworzenie miało siłę tworzyć i stwarzać kelim nie z własnego odbitego światła. Inaczej jest w AHaP”. To znaczy, jak wyjaśniono, tylko światło ejnaim, nazywane widzeniem, na które było cimcum, ma zderzenie i odbite światło, będące właściwością kelim. Inaczej jest w AHaP, których osnową światła jest światło hasadim, które nie ma żadnego zderzenia, a wszystko, co dzieje się w ziwug de-akaa także i w AHaP, jest tylko wskutek światła Hochma, które świeci w nich. To nazywa się spostrzeganiem ejnaim w AHaP, ponieważ z powodu świecenia Hochmy w nich (tj. w hasadim), ekran zatrzymuje także i światła AHaP. I pamiętaj to.

Pytania 124, 129

8. Inaczej jest w niższych ozen, chotem i pe, bowiem musiał dosłownie rozprzestrzenić się ich własny ewel, aby ukształtować i stworzyć wspomniane właściwości. Czyli ewele[8], które rozprzestrzeniają się od nich w dół. Jak napisano wyżej w Or pnimi tego rozdziału, p.4, to odbite światło, które schodzi z góry w dół. I to podobne do tego, co napisano o sfirze Malchut we Wewnętrznym spostrzeganiu (część druga, p.109): bhina dalet, która tutaj nazywa się pe, nic nie otrzymuje od światła prostego z powodu ekranu w niej, ale po wzniesieniu odbitego światła od niej w górę, to odbite światło wraca, schodzi od ekranu w dół, rozszerza Malchut w dziesięć sfirot od niej i niżej (jak napisano wyżej w rozdz.2, p.3), i ona otrzymuje w nich całą tę miarę poziomu dziesięciu sfirot prostego światła, którą obłóczyło odbite światło od Malchut i wyżej. Przestudiuj tam uważnie.

Dosłownie w podobieństwie temu kelim oznajim i chotem nie otrzymują niczego od ewela, to znaczy od odbitego światła, podnoszącego się od nich w górę. Bowiem kiedy ekran usubtelnił się od bhiny dalet do bhiny gimel, uważa się, że Malchut wzniesiona została w miejsce Zeir Anpina, to znaczy w chotem. Wskutek tego ekran przeszkadza światłu nad kli chotem, aby niczego nie otrzymało od światła prostego, i dlatego zawraca to światło w górę, i to nazywa się ziwug de-akaa w bhinie gimel. Tak więc kli chotem niczego nie otrzymuje od światła prostego, ponieważ ono odchodzi od niego, ale (otrzymuje je) później, po tym jak odbite światło rozprzestrzenia się i schodzi od chotem w dół, jak to napisano o Malchut, która znajduje się w miejscu bhiny dalet, czyli w pe. Podobnie i kli, nazywane ozen – ono niczego nie otrzymuje od światła prostego z powodu wspomnianej przyczyny, a tylko poprzez odbite światło, schodzące od oznajim w dół.

I to jest to, o czym powiedziano przez rawa: „Inaczej jest w niższych AHaP, bowiem musiał dosłownie rozprzestrzenić się ich własny ewel”. Innymi słowy, po tym jak sam ewel, to znaczy odbite światło, zstąpiło i rozprzestrzeniło się z góry w dół, wtedy one (tj. AHaP) rozprzestrzeniają się w dziesięciu sfirot i tworzą kelim otrzymywania światła. Powiedziano: „I nie powstaje w nich żadna rzeczywistość inaczej, jak tylko w sile ich własnego ewela”, czyli w sile ich odbitego światła, nazywanego ewel, który odwraca się i schodzi z góry w dół.

Pytania 126, 130, 139

Trzy ewele AHaP stały się właściwością kelim dla nefesz, ruach, neszama.

8) Jednak wskutek tego, że we właściwości ain nie było prawdziwego ewela, a tylko samo widzenie, dlatego z niego nie zostały stworzone właściwości kelim. Inaczej jest w ozen, chotem i pe, które nawet właściwości kelim nie mogą stworzyć bez własnego prawdziwego ewela. Ale ponieważ prawdziwy ewel (tam był), dlatego stały się nefesz, ruach, neszama.

Or pnimi

9. Jednak wskutek tego, że we właściwości ain nie było prawdziwego ewela, a tylko samo widzenie. Jak napisano wyżej, bhina alef nie podnosi ewela, nazywanego odbitym światłem, ponieważ jej awijut jest bardzo słaby i nie wytwarza ziwug de-akaa. I to jest to, o czym napisał raw: „nie było prawdziwego ewela, a tylko samo widzenie”. Innymi słowy, tam nie ma odbitego światła, a tylko światło proste, będące światłem Hochma, co nazywa się „widzenie”.

10. Z niego nie zostały stworzone właściwości kelim. To znaczy, z samej właściwości ain nie tworzy się żadne kli, ponieważ tam nie ma ewela. Jednak jego uderzenie tworzy kelim w ozen, chotem, pe: gdyby nie światło Hochma, nazywane widzeniem, nie byłoby tam ziwug de-akaa i nie byłoby żadnego kli także i w AHaP.20. Ale ponieważ prawdziwy ewel (tam był), dlatego stały się nefesz, ruachem, neszama. Ponieważ ewel bhiny dalet, rozprzestrzeniający się od pe i niżej, tworzy kli dla nefesz, ewel bhiny gimel – dla ruach, a ewel bhiny bet – dla neszama. Przypomnij sobie tutaj odwrotne znaczenie między obdarzaniem światła a jego otrzymywaniem, co opisano wyżej w Or pnimi tego rozdziału, p.3.


[1] Chodzi nie o same organy ludzkiego ciała, lecz o doznania, które one generują i przekazują świadomości: wzrok, słuch, węch i smak (doznania dotykowe) albo właściwość mowy.

[2] Skrót od słów: reija (wzrok, widzenie), szmija (słuch, słuchanie), reach (zapach, węch), dibur (mowa, mówienie).

[3] Skrót od słów: ozen, chotem, pe.

[4] Dosł.: para, oddech z ust.

[5] Liczba mnoga od słowa „ozen”.

[6] Cytat z następnego p.4.

[7] Również: kontemplacja, obserwacja (istaklut).

[8] Liczba mnoga od słowa „ewel”.